
{"id":26743,"date":"2020-09-10T09:34:48","date_gmt":"2020-09-10T07:34:48","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=26743"},"modified":"2020-09-10T09:41:23","modified_gmt":"2020-09-10T07:41:23","slug":"zmianyzmianyzmiany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/09\/10\/zmianyzmianyzmiany\/","title":{"rendered":"Zmiany, zmiany, zmiany"},"content":{"rendered":"<p>Wczoraj by\u0142em na pierwszym koncercie jazzowym po paromiesi\u0119cznej przerwie (kilka innych ca\u0142kiem przyjemnie ogl\u0105da\u0142o si\u0119 online) i pewnie jeszcze do tego wr\u00f3c\u0119, ale wa\u017cne jest te\u017c to, \u017ce by\u0142em zarazem w nowym klubie. W podziemiach, pod drogim hotelem, w centrum Warszawy &#8211; nie wiem, czy to przetrwa, bo lokalizacyjnie robi wra\u017cenie jak kiedy\u015b pierwsza siedziba Jazzgotu: przycz\u00f3\u0142ku improwizacji w budynku, gdzie wszystko jest tak pouk\u0142adane, \u017ce nie ma miejsca na impro. Ale b\u0119d\u0119 z ciekawo\u015bci\u0105 obserwowa\u0107 &#8211; nazywa si\u0119 to <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/jassminewarsaw\">Jassmine<\/a> i ma mocarstwowe plany, a ca\u0142y pierwszy weekend dzia\u0142alno\u015bci, ten najbli\u017cszy, ma ju\u017c wyprzedany. Od razu pomy\u015bla\u0142em sobie o smutnym zdj\u0119ciu pustego The Village Vanguard, <a href=\"https:\/\/www.nytimes.com\/2020\/09\/08\/arts\/music\/jazz-clubs-coronavirus.html\">kt\u00f3re widzia\u0142em w &#8222;New York Timesie&#8221;<\/a>. Ukaza\u0142 si\u0119 tam w\u0142a\u015bnie obszerny tekst o ameryka\u0144skich klubach jazzowych na skraju upadku &#8211; na razie streamuj\u0105 koncerty i lobbuj\u0105 w Kongresie. A to chyba nie jest kraj, gdzie daj\u0105 pieni\u0105dze za pi\u0119kne archiwalne zdj\u0119cia Johna Coltrane&#8217;a. <em>Historia jest dla klubu jak \u0142adny p\u0142aszcz<\/em> &#8211; m\u00f3wi w\u0142a\u015bcicielka The Village Vanguard Deborah Gordon &#8211; <em>ale przed niczym ci\u0119 nie ochroni<\/em>. Co\u015b si\u0119 ko\u0144czy, co\u015b si\u0119 zaczyna. Jedyna pewna rzecz w dzisiejszym \u015bwiecie to zmiana.\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/RJWuCHuJ0HY\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>A propos tej zmiany. Przygotowuj\u0105c te wszystkie zestawienia premier, mam \u015bwiadomo\u015b\u0107, ile te\u017c nowo\u015bci p\u0142ytowych ukazuje si\u0119 co tydzie\u0144 Ale kiedy album waszego ulubionego artysty by\u0142 naprawd\u0119 nowy? Cz\u0142onkowie duetu <strong>Clinamen<\/strong>, Krzysztof &#8222;Freeze&#8221; Ostrowski i Jakub Zio\u0142ek, niespecjalnie si\u0119 z jakim\u015b nowatorstwem obnosz\u0105, pisz\u0105c po prostu, \u017ce <em>materia\u0142 powstawa\u0142 niemal dwa lata z uwagi na brak jakiejkolwiek presji oraz zobowi\u0105zania z innymi projektami muzycznymi.<\/em> Ale tak naprawd\u0119 jest to jednak spotkanie z nowym. Tak\u017ce dlatego, \u017ce obserwujemy chronologicznie zmieniaj\u0105ce si\u0119 pomys\u0142y dw\u00f3ch znakomitych muzyk\u00f3w, reprezentuj\u0105cych dot\u0105d nieco inne estetyki.\u00a0<\/p>\n<p>Ca\u0142e to do\u015bwiadczenie sprowadza Zio\u0142ka jeszcze mocniej na pole elektroniki, na kt\u00f3rym od lat sprawnie operuje Freeze, a tego drugiego przeci\u0105ga na pole piosenki. Bo wi\u0119kszo\u015b\u0107 utwor\u00f3w na p\u0142ycie zatytu\u0142owanej <em>The Tropisms of Spring<\/em> to kompozycje wokalno-instrumentalne. Z otwarciem w postaci nieco Sylvianowskiej <em>Agory<\/em>, zanurzonej w p\u0142ynnym \u015bwiecie d\u017awi\u0119k\u00f3w (te\u017c troch\u0119 David Sylvian, mo\u017ce te\u017c Hassell), a p\u00f3\u017aniej z estetyk\u0105 wokalowych partii zahaczaj\u0105c\u0105 wr\u0119cz o Bj\u00f6rk w <em>A\u00ed<\/em>. Ci\u0105gle z wyra\u017anym pi\u0119tnem starszych produkcji Zio\u0142ka. Ko\u0144c\u00f3wka przynosi odniesienia do bossa novy (z samplem z Ant\u00f4nia Carlosa Jobima w <em>Atraves<\/em>). A <span style=\"font-weight: 400;\"><em>Longe<\/em> to jeden z naj\u0142adniejszych i najbardziej melancholijnych utwor\u00f3w w wokalnym wykonaniu Zio\u0142ka, kt\u00f3ry natychmiast ka\u017ce sobie przypomnie\u0107 <em>My Only Child<\/em> w jego wersji na p\u0142ycie Starej Rzeki.\u00a0<\/span> \u00a0<\/p>\n<p>Zmiana jest w tym wypadku bardziej ewolucj\u0105 ni\u017c rewolucj\u0105. Tak\u017ce zamglona, pe\u0142na melancholii stylistyka nagra\u0144 na tej p\u0142ycie okrywa elementy, kt\u00f3re gdzie\u015b ju\u017c si\u0119 w dzia\u0142aniach obu muzyk\u00f3w pojawia\u0142y. Bartosz Nowicki <a href=\"https:\/\/www.dwutygodnik.com\/artykul\/9103-kolizje-atomow.html\">s\u0142usznie wypatruje w tej fuzji cech charakterystycznych dla estetyki elektronicznej sprzed dw\u00f3ch dekad<\/a>, ale zarazem nie mog\u0142oby to powsta\u0107 wtedy &#8211; narz\u0119dzia bardzo si\u0119 zmieni\u0142y, komputer przesta\u0142 by\u0107 obowi\u0105zkowym sercem systemu, fetyszem jest bardziej analogowy szum ni\u017c cyfrowy glitch. To dobre czasy dla muzyk\u00f3w wychowanych na krautrocku, starej, kosmicznej psychodelii, kt\u00f3r\u0105 poda\u0107 mo\u017cna w pozbawionej ogranicze\u0144 formie brzmieniowej. To dobre czasy dla swobodnych fuzji, co potwierdza <em>Debaixo<\/em> &#8211; chyba najciekawszy muzycznie utw\u00f3r na p\u0142ycie, o zn\u00f3w swobodnie przelewaj\u0105cej si\u0119, improwizowanej strukturze (z solem J\u0119drzeja \u0141agodzi\u0144skiego), wchodz\u0105cy na zupe\u0142nie nowe terytorium. Z kolei <em>Perto<\/em> przynosi kontrastowo pogodn\u0105, cho\u0107 ca\u0142y czas zanurzon\u0105 w melancholii muzyk\u0119 z miarowym beatem, odniesieniami do minimalizmu i \u015brodkowego King Crimson. I koresponduje ciekawie z ostatnimi nagraniami Alamedy. A jazz? Od dawna ju\u017c do\u015b\u0107 arbitralnie decydujemy, co nim jest: <em>Electronics are really free jazz drums and voice is really a cool jazz trumpet. Or not. You decide <\/em>&#8211; pisz\u0105 autorzy p\u0142yty na Bandcampie.\u00a0<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Plastyczna, niebanalna, pobudzaj\u0105ca wyobra\u017ani\u0119 p\u0142yta pokazuj\u0105ca \u017cywotno\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnych muzycznych estetyk, kt\u00f3re podlegaj\u0105 zmianie, transformacji. Jak z tym klubem. Dobrze, \u017ce powsta\u0142a.\u00a0<\/span><\/p>\n<p><strong>CLINAMEN (OSTROWSKI &amp; ZIO\u0141EK)<em> The Tropisms of Spring<\/em><\/strong>, Brutality Garden 2020, <strong>8\/10\u00a0<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2195612881\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/brutalitygarden.bandcamp.com\/album\/the-tropisms-of-spring\">The Tropisms of Spring by CLINAMEN<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj by\u0142em na pierwszym koncercie jazzowym po paromiesi\u0119cznej przerwie (kilka innych ca\u0142kiem przyjemnie ogl\u0105da\u0142o si\u0119 online) i pewnie jeszcze do tego wr\u00f3c\u0119, ale wa\u017cne jest te\u017c to, \u017ce by\u0142em zarazem w nowym klubie. W podziemiach, pod drogim hotelem, w centrum Warszawy &#8211; nie wiem, czy to przetrwa, bo lokalizacyjnie robi wra\u017cenie jak kiedy\u015b pierwsza siedziba [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":26744,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,4197],"tags":[4407,4406,3026,4408,4405],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26743"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=26743"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26743\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":26752,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26743\/revisions\/26752"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/26744"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=26743"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=26743"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=26743"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}