
{"id":270,"date":"2010-10-27T13:44:19","date_gmt":"2010-10-27T11:44:19","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=270"},"modified":"2010-10-27T13:44:19","modified_gmt":"2010-10-27T11:44:19","slug":"winyl-czyli-obrona-integralnosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/10\/27\/winyl-czyli-obrona-integralnosci\/","title":{"rendered":"Winyl, czyli obrona integralno\u015bci"},"content":{"rendered":"<p>Wczoraj w czasie burzy m\u00f3zg\u00f3w, o kt\u00f3rej rozpisywa\u0107 si\u0119 tu szerzej nie mog\u0119, sklecili\u015bmy w do\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnorodnym gronie ludzi zainteresowanych kulturowymi przemianami termin &#8222;obrona integralno\u015bci dzie\u0142a&#8221;. Mia\u0142by si\u0119 on odnosi\u0107 do tych wszystkich dzia\u0142a\u0144 artyst\u00f3w, kt\u00f3re maj\u0105 na celu sk\u0142oni\u0107 s\u0142uchacza, by wys\u0142ucha\u0142 tego, co zrobili, od pocz\u0105tku do ko\u0144ca. W wypadku muzyki &#8211; bez skipowania, w pewnej zamierzonej kolejno\u015bci itd. To jeden z argument\u00f3w stoj\u0105cych za kontrrewolucj\u0105 &#8211; na razie w skali mikro &#8211; przywracaj\u0105c\u0105 do naszego otoczenia winyle i kasety magnetofonowe. Kilka tygodni temu, po otrzymaniu poczt\u0105 nowej p\u0142yty <strong>TwinSisterMoon<\/strong> (projekt poboczny francuskiego Natural Snow Buildings), dost\u0119pnym tylko na winylu &#8211; jak coraz wi\u0119cej nowych wydawnictw &#8211; usiad\u0142em i podzieli\u0142em kartk\u0119 na dwie cz\u0119\u015bci. Po jednej stronie wpisywa\u0142em plusy kultury winylu. Po drugiej &#8211; jej minusy (lub plusy kompaktu). Ciekaw jestem Waszych odczu\u0107 w tej sprawie.<\/p>\n<p><strong>Po stronie &#8222;plus\u00f3w&#8221; znalaz\u0142y si\u0119:<\/strong><\/p>\n<p>1. Konieczno\u015b\u0107 zwydatkowania pewnej energii: trzeba podej\u015b\u0107 do gramofonu i nastawi\u0107 p\u0142yt\u0119. A przy okazji spali\u0107 troch\u0119 kalorii i mie\u0107 bardziej, hm, fizyczny kontakt z no\u015bnikiem. Poza tym ta oddana energia powoduje, \u017ce niech\u0119tnie zrezygnujemy ze s\u0142uchania, a wcze\u015bniej prawdopodobnie zaplanujemy sobie czas na to.<\/p>\n<p>2. Brak mo\u017cliwo\u015bci przewijania (prze\u0142\u0105czanie z utworu na utw\u00f3r jest &#8211; ale trzeba si\u0119 nie\u017ale nam\u0119czy\u0107). kt\u00f3ry sprawia, \u017ce paru p\u0142yt wys\u0142ucha\u0142em do ko\u0144ca, t\u0142umi\u0105c wszelkie przejawy ADHD.<\/p>\n<p>3. Podzia\u0142 p\u0142yty na dwie lub wi\u0119cej cz\u0119\u015bci po ok. 20 minut ka\u017cda. Nie\u017ale si\u0119 s\u0142ucha takimi blokami, \u0142atwiej si\u0119 skoncentrowa\u0107 na minut dwadzie\u015bcia ni\u017c pi\u0119\u0107dziesi\u0105t. No i po ka\u017cdym bloku mamy kr\u00f3tk\u0105 przerw\u0119.<\/p>\n<p>4. Analogowy d\u017awi\u0119k. Technologicznie gorszy (pasmo, dynamika), za to dla wielu os\u00f3b psychologicznie lepszy. D\u017awi\u0119k ciekawy r\u00f3wnie\u017c dlatego, \u017ce olbrzymie r\u00f3\u017cnice wprowadza t\u0142oczenie p\u0142yty, sprz\u0119t, na kt\u00f3rym jej s\u0142uchamy &#8211; r\u00f3\u017cnice wi\u0119ksze ni\u017c w wypadku technologii cyfrowej.<\/p>\n<p>5. Poczucie ekskluzywno\u015bci &#8211; tutaj uwaga z punktu pierwszego &#8222;minus\u00f3w&#8221; (patrz ni\u017cej) staje si\u0119 zalet\u0105, ka\u017cdy egzemplarz jest inny, poza tym rzeczy wydane tylko na winylu wolniej rozpowszechniaj\u0105 si\u0119 w sieci, rzadko trafiaj\u0105 na YouTube (ta p\u0142yta do dzi\u015b &#8211; od sierpnia, gdy zosta\u0142a wydana &#8211; jeszcze tam nie trafi\u0142a).<\/p>\n<p><strong>Po stronie &#8222;minus\u00f3w&#8221; da\u0142em:<\/strong><\/p>\n<p>1. P\u0142yty si\u0119 rysuj\u0105, jako\u015b\u0107 zapisanej na nich muzyki si\u0119 degeneruje.<\/p>\n<p>2. Trzeba utrzymywa\u0107 w dobrym stanie technicznym jeszcze jeden sprz\u0119t domowy, w dodatku do\u015b\u0107 delikatny. W dodatku dro\u017cszy od przyzwoitego CD, je\u015bli chcemy s\u0142ucha\u0107 muzyki na sensownym poziomie. <\/p>\n<p>3. Ok\u0142adki robi\u0105 dzi\u015b ma\u0142e manufaktury, w zwi\u0105zku z czym &#8211; jak w wypadku r\u017cni\u0119tej w grubym winylu p\u0142yty TwinSisterMoon &#8211; czarne kr\u0105\u017cki cz\u0119sto trzeba si\u0142\u0105 wyszarpywa\u0107 z nie do ko\u0144ca idealnie dopasowanych (ale za to te\u017c grubych jak podeszwa) obwolut.<\/p>\n<p>4. P\u0142yty trzeba utrzymywa\u0107 w czysto\u015bci &#8211; nie ob\u0119dzie si\u0119 bez dodatkowych gad\u017cet\u00f3w, typu \u015bciereczka do czyszczenia z kurzu itp., kt\u00f3rych trzeba przed s\u0142uchaniem u\u017cy\u0107 (niekt\u00f3rzy kupuj\u0105 specjalne systemy do mycia p\u0142yt!). Ale wyobra\u017cam sobie, \u017ce mo\u017cna by to r\u00f3wnie dobrze zapisa\u0107 po stronie plus\u00f3w, bo to wszystko troch\u0119 jak muzyczny odpowiednik nabijania fajki. Rytua\u0142 poprzedzaj\u0105cy obcowanie z muzyk\u0105, kt\u00f3ry ma oddziela\u0107 s\u0142uchanie od sprz\u0105tania, jedzenia kolacji i ogl\u0105dania telewizji tak samo jak nabijanie fajki oddziela palenie od ca\u0142ej reszty dnia.<\/p>\n<p>Sam album, kolejna &#8222;sol\u00f3wka&#8221; Mehdiego Ameziane&#8217;a, to zestaw dron\u00f3w, zew\u00f3w i brz\u0119k\u00f3w, czyli to, co fani NSB lubi\u0105 najbardziej &#8211; tyle \u017ce na tle bogatej dyskografii tej grupy, nawet tej tylko z ostatnich lat, to jednak rzecz drugoplanowa. Gorsza od poprzedniego wydawnictwa TwinSisterMoon &#8222;The Hollow Mountain&#8221;. Stron\u0119 &#8222;A&#8221; wype\u0142niaj\u0105 miniatury r\u00f3\u017cnej klasy, z eterycznym, przeuroczym &#8222;Trailerem&#8221; na ko\u0144cu. Wokal pojawia si\u0119 z rzadka, a na ostatnim albumie NSB takie kr\u00f3tkie utwory by\u0142y lepsze. Strona &#8222;B&#8221; to utw\u00f3r tytu\u0142owy &#8211; pozbawiony gwa\u0142townych szarpni\u0119\u0107, wycofany i d\u0142ugi na ca\u0142\u0105 stron\u0119. Nie b\u0119dzie tu \u017cadnej kulminacji, nic, s\u0142yszymy szemrz\u0105cy dron, mamy prawdziwe &#8222;Comfortably Numb&#8221;. \u0141adne to wszystko, a jednak ze dwa razy rozejrza\u0142em si\u0119 nerwowo po pokoju &#8211; czy\u017cby za nieobecnym pilotem? <\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/twinsistermoon_then_fell_the_ashes.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/twinsistermoon_then_fell_the_ashes-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"twinsistermoon_then_fell_the_ashes\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-271\" \/><\/a><strong>TWINSISTERMOON &#8222;Then Fell the Ashes&#8230;&#8221;<\/strong><br \/>\nBlackest Rainbow 2010 (tylko LP)<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Trailer&#8221;, &#8222;Then Fell the Ashes&#8221;. Fragment\u00f3w pos\u0142ucha\u0107 mo\u017cna <a href=\"http:\/\/www.normanrecords.com\/vinyl\/116839-twinsistermoon-then-fell-the-ashes\">tutaj<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj w czasie burzy m\u00f3zg\u00f3w, o kt\u00f3rej rozpisywa\u0107 si\u0119 tu szerzej nie mog\u0119, sklecili\u015bmy w do\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnorodnym gronie ludzi zainteresowanych kulturowymi przemianami termin &#8222;obrona integralno\u015bci dzie\u0142a&#8221;. Mia\u0142by si\u0119 on odnosi\u0107 do tych wszystkich dzia\u0142a\u0144 artyst\u00f3w, kt\u00f3re maj\u0105 na celu sk\u0142oni\u0107 s\u0142uchacza, by wys\u0142ucha\u0142 tego, co zrobili, od pocz\u0105tku do ko\u0144ca. W wypadku muzyki &#8211; bez [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,298,120,1,7,9],"tags":[108,299],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/270"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=270"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/270\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=270"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=270"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=270"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}