
{"id":27133,"date":"2020-10-12T09:22:17","date_gmt":"2020-10-12T07:22:17","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=27133"},"modified":"2020-10-12T09:26:01","modified_gmt":"2020-10-12T07:26:01","slug":"cwiczenia-z-roztrzesienia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/10\/12\/cwiczenia-z-roztrzesienia\/","title":{"rendered":"\u0106wiczenia z roztrz\u0119sienia"},"content":{"rendered":"<p>Zmar\u0142 wczoraj <strong>Pawe\u0142 &#8222;Kelner&#8221; Rozwadowski<\/strong>, czyli drugi po Robercie &#8222;Maxie&#8221; Brylewskim muzyk s\u0142ynnego duetu Max i Kelner, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego skupia si\u0119 tak wiele w\u0105tk\u00f3w relacjonowanej tu w sobot\u0119 ksi\u0105\u017cki Rafa\u0142a Ksi\u0119\u017cyka. Kiedy spotkali\u015bmy si\u0119 przy okazji radiowej rozmowy, ten ostatni wi\u00f3z\u0142 nawet egzemplarz ksi\u0105\u017cki Kelnerowi. Muzyk le\u017ca\u0142 w szpitalu. Przyjecha\u0142 tam z zapaleniem p\u0142uc, by po dw\u00f3ch tygodniach umrze\u0107 na raka. Kelner (1962-2020), o rok m\u0142odszy od Brylewskiego, nie mia\u0142 mo\u017ce tak pot\u0119\u017cnego wp\u0142ywu na brzmienie muzyki lat 80. i 90., nie ma te\u017c na koncie r\u00f3wnie pot\u0119\u017cnej dyskografii pe\u0142nej rozpoznawalnych nagra\u0144, ale pojawia\u0142 si\u0119 w momentach kluczowych. I jego dotkni\u0119cie by\u0142o niesamowicie wa\u017cne. Wsp\u00f3\u0142zak\u0142ada\u0142 Izrael, gra\u0142 i \u015bpiewa\u0142 na jego debiutanckiej p\u0142ycie. Wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142 wspomniany duet Max i Kelner, kt\u00f3rego histori\u0119 Rafa\u0142 Ksi\u0119\u017cyk w <em>Dzikiej rzeczy<\/em> relacjonuje r\u00f3wnolegle z histori\u0105 rapuj\u0105cego Kazika. To dwa fenomeny nowego, rapu, muzyki klubowej, kt\u00f3re rodz\u0105 si\u0119 na \u0142onie dawnej sceny punkowej. By\u0142 te\u017c oczywi\u015bcie Kelner przez lata liderem punkowego Deutera, kluczowej grupy warszawskiej sceny alternatywnej od 1980 r.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/c7Xg6n2vT8Y\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>W ksi\u0105\u017cce Ksi\u0119\u017cyka okazuje si\u0119 te\u017c Kelner jednym z najbardziej bystrych obserwator\u00f3w, jego wspomnienia dotycz\u0105ce sposobu pracy Brylewskiego, krajobrazu transformacji czy dziwnych zderze\u0144 alternatywnych muzyk\u00f3w i gangsterskiej publiczno\u015bci s\u0105 kluczowe dla narracji.\u00a0 Co szczeg\u00f3lnie nie dziwi, bior\u0105c po uwag\u0119, \u017ce <em>Tehno terror<\/em> Maxa i Kelnera sk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 g\u0142\u00f3wnie z obserwacji zmieniaj\u0105cej si\u0119 Polski jest kluczem do zrozumienia tego okresu. Poza tym, \u017ce jest &#8211; razem z <em>Nie ma ciszy w bloku<\/em> z p\u0142yty <em>1987<\/em> Deutera &#8211; prawdziwym polskim rapowym oldskulem.\u00a0<\/p>\n<p>Mia\u0142em z Rozwadowskim dwa problemy: odkrywa\u0142em jego muzyk\u0119 albo za wcze\u015bnie, albo za p\u00f3\u017ano. <em>1987<\/em> by\u0142 jedn\u0105 z moich ulubionych polskich p\u0142yt ju\u017c w latach 80., na etapie podstaw\u00f3wki. Wiedzieli\u015bmy, co to Beastie Boys, s\u0142yszeli\u015bmy Run-DMC, <em>Nie ma ciszy w bloku<\/em> by\u0142o wi\u0119c w pe\u0142ni zrozumia\u0142ym hitem do szczeniackiego skandowania, kt\u00f3ry wyr\u00f3s\u0142 tylko na nieco innej po\u017cywce kulturowej ni\u017c <em>Fight For Your Right<\/em>. P\u00f3\u017aniej na wiele lat te dzieci\u0119ce fascynacje zapomnia\u0142em. Z kolei p\u0142yt\u0119 <em>Tehno terror<\/em> zignorowa\u0142em, gdy wychodzi\u0142a &#8211; by\u0142o wtedy do\u015b\u0107 prawdziwych opowie\u015bci o gangach, do\u015b\u0107 przemocy w \u017cyciu, do\u015b\u0107 dziwnych kontrast\u00f3w okresu zawieszenia, \u017ceby nie zauwa\u017cy\u0107, jak dobrze je zbiera ten album. Z kolei produkcja Brylewskiego, cho\u0107 kompletnie zaskakuj\u0105ca w polskich warunkach, wydawa\u0142a mi si\u0119 wt\u00f3rna wobec samplowanej muzyki na Zachodzie, gdzie urz\u0105dzenia, mo\u017cliwo\u015bci i pomys\u0142y by\u0142y ju\u017c zupe\u0142nie gdzie indziej. Z perspektywy czasu i prowadzonej dzi\u015b, tak\u017ce na kartach<em> Dzikiej rzeczy<\/em>, dyskusji o polskiej transformacji, oba aspekty p\u0142yty wydaj\u0105 si\u0119 fascynuj\u0105ce.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/I--iRLSg8WY?start=1260\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Po kilku typowo pandemicznych przedsi\u0119wzi\u0119ciach o kameralnym charakterze kolejny du\u017cy i naprawd\u0119 istotny album wyda\u0142a dwa tygodnie temu ameryka\u0144ska poetka (brzmi dobrze w kilka dni po Noblu dla Louise Gl\u00fcck) i wokalistka <strong>Moor Mother<\/strong>, czyli Camae Ayewa. Kilka dni temu goszcz\u0105ca wirtualnie z innym projektem na tegorocznej edycji Unsoundu. P\u0142yta<em> Circuit City<\/em> to muzyczna cz\u0119\u015b\u0107 przedsi\u0119wzi\u0119cia, na kt\u00f3re sk\u0142ada si\u0119 sztuka teatralna i choreografia.<em> Cykl afrofuturystycznych pie\u015bni oddaj\u0105cych obecny klimat<\/em> &#8211; jak pisze autorka. W moim odbiorze: czyste roztrz\u0119sienie przeniesione na akustyczny improwizuj\u0105cy sk\u0142ad poszerzony o elektronik\u0119.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><em>It&#8217;s been so much trauma&#8230;<\/em> &#8211; ju\u017c ten nerwowy pocz\u0105tek <em>Working Machine <\/em>podpowiada charakter owego &#8222;obecnego klimatu&#8221;. Od czego zacz\u0105\u0107? &#8211; zdaje si\u0119 zastanawia\u0107 poetka. Ten cykl to niepewno\u015b\u0107, zagro\u017cenie, \u015bmier\u0107 &#8211; powracaj\u0105ce w tym roku w\u0105tki. Moor Mother trz\u0119sie si\u0119 w nerwach, ale p\u0142ynie dalej. Zesp\u00f3\u0142 &#8211; ze znakomitym jak zwykle Keirem Neuringerem na saksofonie i instrumentach perkusyjnych &#8211; nie wychodzi ze stanu kulminacyjnego dr\u017cenia. Nie ma tu budowania napi\u0119cia &#8211; jest utrzymywane przez ponad 40 minut szczytowe napi\u0119cie. Nie naj\u0142atwiejsze do zniesienia w swojej intensywno\u015bci, ale &#8211; szczeg\u00f3lnie w cz\u0119\u015bciach pierwszej i ostatniej &#8211; pokazuj\u0105cej niezwyk\u0142\u0105 si\u0142\u0119 nowego spiritual jazzu czas\u00f3w du\u017cych i w wi\u0119kszo\u015bci z\u0142ych emocji. Wszystko inne wyda si\u0119 nagle lekkie, \u0142atwe i banalne.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>MOOR MOTHER <em>Circuit City<\/em><\/strong>, Don Giovanni 2020, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2028336742\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/moormother.bandcamp.com\/album\/circuit-city\">Circuit City by Moor Mother<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zmar\u0142 wczoraj Pawe\u0142 &#8222;Kelner&#8221; Rozwadowski, czyli drugi po Robercie &#8222;Maxie&#8221; Brylewskim muzyk s\u0142ynnego duetu Max i Kelner, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego skupia si\u0119 tak wiele w\u0105tk\u00f3w relacjonowanej tu w sobot\u0119 ksi\u0105\u017cki Rafa\u0142a Ksi\u0119\u017cyka. Kiedy spotkali\u015bmy si\u0119 przy okazji radiowej rozmowy, ten ostatni wi\u00f3z\u0142 nawet egzemplarz ksi\u0105\u017cki Kelnerowi. Muzyk le\u017ca\u0142 w szpitalu. Przyjecha\u0142 tam z zapaleniem p\u0142uc, by [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":27137,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,4197],"tags":[4441,4439,4440,2644,4442],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27133"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27133"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27133\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27148,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27133\/revisions\/27148"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/27137"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27133"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27133"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27133"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}