
{"id":27200,"date":"2020-10-21T08:20:22","date_gmt":"2020-10-21T06:20:22","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=27200"},"modified":"2020-10-20T22:28:54","modified_gmt":"2020-10-20T20:28:54","slug":"jak-zwykle-dalem-sie-zlapac-na-felbm","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/10\/21\/jak-zwykle-dalem-sie-zlapac-na-felbm\/","title":{"rendered":"Jak zwykle da\u0142em si\u0119 z\u0142apa\u0107 na Felbm"},"content":{"rendered":"<p>Wiecie, jaka jest dobra strona pandemii? Ka\u017cdy mo\u017ce si\u0119 poczu\u0107 jak Prince. Bo &#8211; <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/09\/28\/frontman-sam-w-studiu\/\">jak ju\u017c przypomina\u0142em niedawno<\/a> &#8211; je\u015bli autor <em>Sign O\u2019 The Times<\/em> odprawi\u0142 muzyk\u00f3w, nagra\u0142 wszystko sam i wysz\u0142a mu najlepsza p\u0142yta, to co maj\u0105 powiedzie\u0107 dzisiejsi muzycy? Oni nawet nie musz\u0105 nikogo zwalnia\u0107 ani odprawia\u0107. Trudniej dolecie\u0107, dojecha\u0107, trudno si\u0119 nawet zebra\u0107 w jednym miejscu, wi\u0119c w pandemicznych warunkach ka\u017cdy musi by\u0107 samowystarczalny niczym Prince. A czy opowiada\u0142em Wam ju\u017c o Eelco Topperze? Mo\u017cecie nie pami\u0119ta\u0107, ale wyszukiwarka nie zapomni &#8211; prawie dok\u0142adnie dwa lata temu, we wpisie zatytu\u0142owanym <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/11\/08\/muzyka-na-zwykly-dzien\/\"><em>Muzyka na zwyk\u0142y dzie\u0144<\/em><\/a>. B\u0119d\u0119 musia\u0142 uwa\u017ca\u0107, \u017ceby si\u0119 nie powt\u00f3rzy\u0107. Ale wa\u017cne jest, \u017ce dwa lata p\u00f3\u017aniej da\u0142em si\u0119 zn\u00f3w z\u0142apa\u0107, jak mucha na lep, a COVID-19 na cz\u0142owieka, na ten sam rodzaj zwyczajniutkiej, prostej, ale okrutnie wci\u0105gaj\u0105cej i poprawiaj\u0105cej nastr\u00f3j muzyki instrumentalnej. Najlepsza muzyka ery pandemii &#8211; powinna rozbrzmiewa\u0107 na wszystkich zoomach i teamsach wsp\u00f3\u0142czesnego \u015bwiata, jak muzak w windach drogich hoteli. Kto to \u0142adnie gra? To Felbm, drodzy zoomowcy. Kto?!! No tak, o ile \u017caden d\u017awi\u0119k nie zosta\u0142 tu puszczony na \u017cywio\u0142, z nazw\u0105 wysz\u0142o do\u015b\u0107 spontanicznie. Ale o jej \u017ar\u00f3d\u0142ach <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/11\/08\/muzyka-na-zwykly-dzien\/\">pisa\u0142em ju\u017c poprzednio<\/a>, a obiecywa\u0142em si\u0119 nie powtarza\u0107.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Ghc-erw1yuk\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Je\u015bli wczoraj wspomina\u0142em o tym, \u017ce nowy album Olivera Coatesa &#8222;sprzedaje&#8221; najlepiej ostatni utw\u00f3r, to w wypadku Toppera i albumu <em>Tape 3\/Tape 4<\/em> jest to utw\u00f3r numer jeden: <em>Filatelie<\/em>. Klasyczny earworm. W dodatku cichy, bo nawet bez pomocy \u015bpiewanych refren\u00f3w i ch\u00f3rk\u00f3w, po wys\u0142uchaniu ledwie paru takt\u00f3w fortepianowego riffu na tle oszcz\u0119dnej sekcji rytmicznej z lekko jazzuj\u0105cym syntezatorem w tle wpadniecie jak \u015bliwka w kompot. Przykleja si\u0119 to-to do uszu, pami\u0119ci czy czego tam. I reklamuje najlepiej dwie zdradliwe cechy dzia\u0142a\u0144 holenderskiego muzyka z Utrechtu. Pow\u015bci\u0105gliwo\u015b\u0107, wyra\u017caj\u0105c\u0105 si\u0119 w nienatr\u0119tnym prowadzeniu melodii i aran\u017cacji, czasem prowadz\u0105cym blisko szkolnych rozwi\u0105za\u0144, ale zazwyczaj od\u015bwie\u017caj\u0105co lekkim. I do tego co\u015b, co musia\u0142bym chyba za nauczycielami muzyki okre\u015bli\u0107 jako s\u0142uch rytmiczny. Idealne odmierzanie ka\u017cdego d\u017awi\u0119ku, precyzj\u0119 w projektowaniu i prezentacji ca\u0142ych tych form rytmiczno-melodycznych, do\u015b\u0107 kameralnych,\u00a0 \u0142atwych zapewne do rozpisania, niemal domowych. Cho\u0107 w\u0142a\u015bnie w precyzji pies pogrzebany.<\/p>\n<p>Podobnie jak przy poprzedniej p\u0142ycie (te\u017c wewn\u0119trznie podzielonej na epki: <em>Tape 1\/Tape 2<\/em>), cho\u0107 rzadziej, pojawiaj\u0105 si\u0119 tutaj linie programowane, czasem wi\u0119c \u017cywe instrumentarium synchronizowane jest z automatem. Jak w ca\u0142ym tryptyku od <em>Herausweh<\/em> do <em>Heisei<\/em>. Ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 nowego materia\u0142u to lu\u017ane granie &#8211; bardzo w punkt i bardzo demokratycznie traktuj\u0105ce wszystkie instrumenty, kt\u00f3rymi pos\u0142uguje si\u0119 tu oczywi\u015bcie (s\u0142owo si\u0119 rzek\u0142o ju\u017c na pocz\u0105tku) sam Eelco Topper. Tu nawet nie chodzi o pandemiczne realia. Rzecz nagrywana by\u0142a przez wiele miesi\u0119cy w 2018 i 2019 roku, a zatem na d\u0142ugo przed ograniczeniami. To muzyka, kt\u00f3ra homerecording we wsp\u00f3\u0142czesnej wersji ma wpisany w DNA i zach\u0119ca do traktowania jej &#8211; w wi\u0119kszo\u015bci, bo np. fina\u0142owy <em>Midori<\/em> (nawi\u0105zanie do Takady? Mo\u017cliwe!) subtelno\u015bciami wykonawczymi nieco onie\u015bmiela &#8211; jako taki nie tyle \u015bpiewnik domowy, co zestaw utwor\u00f3w do rozpracowywania na d\u0142ugie, pandemiczne, zimowe wieczory.<\/p>\n<p><strong>FELBM <em>Tape 3\/Tape 4<\/em><\/strong>, Soundway 2020, <strong>7-8\/10<\/strong>\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1857877333\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/felbm.bandcamp.com\/album\/tape-3-tape-4-full-album\">Tape 3\/Tape 4 (Full Album) by Felbm<\/a><\/iframe>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiecie, jaka jest dobra strona pandemii? Ka\u017cdy mo\u017ce si\u0119 poczu\u0107 jak Prince. Bo &#8211; jak ju\u017c przypomina\u0142em niedawno &#8211; je\u015bli autor Sign O\u2019 The Times odprawi\u0142 muzyk\u00f3w, nagra\u0142 wszystko sam i wysz\u0142a mu najlepsza p\u0142yta, to co maj\u0105 powiedzie\u0107 dzisiejsi muzycy? Oni nawet nie musz\u0105 nikogo zwalnia\u0107 ani odprawia\u0107. Trudniej dolecie\u0107, dojecha\u0107, trudno si\u0119 nawet [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":27207,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,4197,106],"tags":[3754],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27200"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27200"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27200\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27210,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27200\/revisions\/27210"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/27207"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27200"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27200"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27200"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}