
{"id":27398,"date":"2020-11-12T15:48:39","date_gmt":"2020-11-12T14:48:39","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=27398"},"modified":"2020-11-12T15:48:40","modified_gmt":"2020-11-12T14:48:40","slug":"producent-sam-w-domu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/11\/12\/producent-sam-w-domu\/","title":{"rendered":"Producent sam w domu"},"content":{"rendered":"<p>Dni s\u0105 teraz do\u015b\u0107 podobne do siebie. Nie do\u015b\u0107, \u017ce szaro, to jeszcze siedzimy w domach, w strachu przed covidem. Z wyj\u0105tkiem \u015bwi\u0105t narodowych, gdy do tamtych obaw do\u0142\u0105cza strach przed zarobieniem rac\u0105, kostk\u0105 brukow\u0105, pa\u0142k\u0105 albo gumow\u0105 kul\u0105. Sk\u0105din\u0105d, jak si\u0119 wczoraj okaza\u0142o, nie mo\u017cna si\u0119 czu\u0107 bezpiecznie nawet we w\u0142asnym domu, je\u015bli mieszkamy blisko trasy Marszu Niepodleg\u0142o\u015bci. A gdyby tak wla\u0107 w to wszystko odrobin\u0119 egzotyki, cho\u0107by wirtualnej? Nie chc\u0119 ju\u017c powtarza\u0107, \u017ce producenci zamkni\u0119ci w domach &#8211; czyli we w\u0142asnych studiach nagraniowych &#8211; zrobili si\u0119 ostatnimi czasy wyj\u0105tkowo pracowici, bo chyba ju\u017c o tym pisa\u0142em. Ale dwa przyk\u0142ady mog\u0119 zaproponowa\u0107 &#8211; porz\u0105dne, polskie wydawnictwa. Mo\u017ce nie na tyle polskie, \u017ceby spali\u0107 wam mieszkanie, ale powiedzmy, \u017ce dok\u0142adnie w sam raz.&nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1807185235\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/brutalitygarden.bandcamp.com\/album\/virtual-paradises-vol-1\">Virtual Paradises. Vol.1 by JAKUB ZIO\u0141EK<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>JAKUB ZIO\u0141EK <em>Virtual Paradises vol. 1<\/em><\/strong>, Brutality Garden 2020, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">B\u0119d\u0119 si\u0119 powtarza\u0107 &#8211; pandemia to pracowity czas dla producenta i kompozytora, pod warunkiem, \u017ce potrafi dzia\u0142a\u0107 na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119. I mam wra\u017cenie, \u017ce dla <strong>Kuby Zio\u0142ka<\/strong> epka <em>Virtual Paradises<\/em>, zawieraj\u0105ca nas\u0105czone egzotyczn\u0105, latynoameryka\u0144sk\u0105 rytmik\u0105 elektroniczne piosenki, jest pewn\u0105 konsekwencj\u0105 tych okoliczno\u015bci. I braku koncert\u00f3w. Ale jest te\u017c przy tym logiczn\u0105 konsekwencj\u0105 wsp\u00f3\u0142pracy z Krzysztofem Ostrowskim na <em>Clinamen<\/em> (<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/09\/10\/zmianyzmianyzmiany\/\">tu wi\u0119cej<\/a>). Czyli dalszym otwarciem na budowanie utwor\u00f3w na elektronicznym fundamencie. We\u017amy ten motyw z <em>Brutality Garden<\/em> &#8211; brzmi niczym rozmazana nieco i poprowadzona w rejony wi\u0119kszej z\u0142o\u017cono\u015bci muzyka z serialu <em>Miami Vice<\/em>. Ale najbardziej fascynuj\u0105cym i o\u017cywczym fragmentem jest tu dla mnie wsp\u00f3\u0142praca Zio\u0142ka z Grzegorzem Tarwidem w otwieraj\u0105cym ca\u0142o\u015b\u0107 <em>Modernism and Melancholy<\/em>, wyrafinowanym, ale ci\u0105gle popowym utworze o niebywa\u0142ej urodzie, kt\u00f3ry poza kapitaln\u0105 sfer\u0105 rytmiczn\u0105 (kolejny efekt inspiracji Zio\u0142ka muzyk\u0105 brazylijsk\u0105) i harmoniczn\u0105 przynosi co\u015b jeszcze: wirtuozeri\u0119 fortepianow\u0105 przenosi w pole ra\u017cenia elektroniki i syntezator\u00f3w. Druga cz\u0119\u015b\u0107 epki to wi\u0119cej psychodelicznych odlot\u00f3w, ale nie\u017ale pow\u015bci\u0105ganych piosenkow\u0105 formu\u0142\u0105.\u00a0<\/span><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1421675429\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/patrykcannon.bandcamp.com\/album\/living-inside\">Living Inside by Patryk Cannon<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>PATRYK CANNON <em>Living Inside<\/em><\/strong>, wyd. w\u0142asne 2020, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p>Tam, gdzie ko\u0144czy si\u0119 syntezatorowe <em>Silver<\/em> z p\u0142yty Zio\u0142ka, mo\u017cna sobie dostawi\u0107 <em>The Dream<\/em> z nowej epki <strong>Patryka Cannona<\/strong>, kt\u00f3ra od pocz\u0105tku uderza przede wszystkim klas\u0105 brzmieniow\u0105. Nagrana na syntezatorach Mophox x4 firmy Dave Smith Instruments oraz Moog Mother 32, przynosi mi\u0119siste (chyba bez zwi\u0105zku z prac\u0105 <em>Meatbox<\/em> Bartosza Zask\u00f3rskiego na ok\u0142adce, cho\u0107 kto wie), analogowe barwy, a przy oszcz\u0119dnym gospodarowaniu pasmem zapewnia to naprawd\u0119 du\u017c\u0105 klas\u0119. Cho\u0107 puenta <em>Muck and Dirt<\/em> jest kwa\u015bna &#8211; technologia <em>pozwala zaprz\u0119ga\u0107 wysi\u0142ki ludzi ca\u0142kiem w kategoriach moralnych przyzwoitych do czynienia niecnych rzeczy i t\u0119pienia innych ludzi<\/em>. S\u0142owa, kt\u00f3re tu wybrzmiewaj\u0105, rezonuj\u0105 ju\u017c do ko\u0144ca. Mamy wi\u0119c kolejny przyk\u0142ad polskiej muzyki elektronicznej pozostaj\u0105cej w bliskim kontakcie ze \u015bwiatem zewn\u0119trznym (cho\u0107by tytu\u0142 brzmia\u0142 <em>Living Inside<\/em>). Nie wymy\u015blam sobie tych przyk\u0142ad\u00f3w, to czasy je tworz\u0105. A to, co trzeba zinterpretowa\u0107, te\u017c wydaje si\u0119 jasne: pe\u0142ne dramatyzmu <em>We Were Friends<\/em> (wokale samego autora) na koniec traktuj\u0119 na przyk\u0142ad jako elegi\u0119 na czasy rozpadaj\u0105cych si\u0119 wirtualnych przyja\u017ani mi\u0119dzy lud\u017ami. Przyda\u0142aby si\u0119 nam jaka\u015b narodowa kwarantanna, ale na poziomie ju\u017c nie fizycznym, tylko bardziej mentalnym.\u00a0<\/p>\n\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dni s\u0105 teraz do\u015b\u0107 podobne do siebie. Nie do\u015b\u0107, \u017ce szaro, to jeszcze siedzimy w domach, w strachu przed covidem. Z wyj\u0105tkiem \u015bwi\u0105t narodowych, gdy do tamtych obaw do\u0142\u0105cza strach przed zarobieniem rac\u0105, kostk\u0105 brukow\u0105, pa\u0142k\u0105 albo gumow\u0105 kul\u0105. Sk\u0105din\u0105d, jak si\u0119 wczoraj okaza\u0142o, nie mo\u017cna si\u0119 czu\u0107 bezpiecznie nawet we w\u0142asnym domu, je\u015bli mieszkamy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":27401,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,3319,3309,4197,1139],"tags":[3026,3423],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27398"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27398"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27398\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27405,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27398\/revisions\/27405"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/27401"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27398"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27398"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27398"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}