
{"id":2749,"date":"2012-03-25T11:40:17","date_gmt":"2012-03-25T09:40:17","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=2749"},"modified":"2012-03-27T10:07:57","modified_gmt":"2012-03-27T08:07:57","slug":"penderecki-greenwood-runda-druga","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/03\/25\/penderecki-greenwood-runda-druga\/","title":{"rendered":"Penderecki-Greenwood, runda druga"},"content":{"rendered":"<p>Tak naprawd\u0119 drug\u0105 rund\u0119 poznamy wtedy, gdy Krzysztof Penderecki napisze utw\u00f3r na kwartet smyczkowy i gitar\u0119 elektryczn\u0105 z my\u015bl\u0105 o Jonnym Greenwoodzie. Na razie to jednak przysz\u0142o\u015b\u0107. Chocia\u017c Greenwood jest pe\u0142en entuzjazmu: \u2013 <em>Pozwoli\u0142oby mi to zupe\u0142nie na nowo spojrze\u0107 na gitar\u0119 elektryczn\u0105<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142, gdy mieli\u015bmy okazj\u0119 (wsp\u00f3lnie z Jackiem Hawrylukiem) rozmawia\u0107 z nim przed czwartkowym koncertem w Barbican Hall. Efekty rozmowy w \u015brodowej &#8222;Polityce&#8221;, a par\u0119 s\u0142\u00f3w dla TVP &#8211; ju\u017c dzi\u015b wieczorem w WOK-u, po godz. 23:25. Jest te\u017c ju\u017c pokoncertowy <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2012\/03\/23\/owacje-w-barbican\/\">wpis na blogu Doroty Szwarcman<\/a>. A poni\u017cej kilka s\u0142\u00f3w zza kulis.<!--more--><\/p>\n<p>Koncert w Barbican odbywa\u0142 si\u0119 o 20:00, \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 do\u015b\u0107 szerokie i bardzo liczne grono s\u0142uchaczy (cho\u0107 &#8211; jak zauwa\u017ca\u0142y brytyjskie media &#8211; cokolwiek firmowanego przez Greenwooda zebra\u0142oby w Londynie t\u0142umy ludzi), sala ma \u015bwietne brzmienie, niepotrzebne by\u0142o nag\u0142o\u015bnienie (u\u017cyte na EKK we Wroc\u0142awiu, gdzie projekt mia\u0142 premier\u0119), a wi\u0119kszo\u015b\u0107 materia\u0142u brzmia\u0142a po prostu lepiej &#8211; szczeg\u00f3lnie utwory Greenwooda, kt\u00f3re zyska\u0142y du\u017co po ich dopracowaniu w studiu Alvernia &#8211; w ko\u0144cu wiecz\u00f3r w Barbican zbieg\u0142 si\u0119 w czasie z premier\u0105 p\u0142yty dla wytw\u00f3rni Nonesuch. AUKSO nie przestaje mnie zadziwia\u0107 &#8211; a dla Greenwooda zesp\u00f3\u0142 ten sta\u0142 si\u0119 chyba przez ostatnie miesi\u0105ce bardziej fascynuj\u0105cym \u015brodowiskiem pracy ni\u017c Radiohead. Cz\u0142onkowie tego ostatniego te\u017c przybyli &#8211; zobaczyli triumf najm\u0142odszego kolegi, kt\u00f3ry zarazem by\u0142 ho\u0142dem, kt\u00f3ry Jonny oddawa\u0142 jednemu z najstarszych koleg\u00f3w po fachu, jakich pozna\u0142.<\/p>\n<p>Zawarto\u015b\u0107 p\u0142yty dla Nonesuch znamy ju\u017c do\u015b\u0107 dobrze. Brzmieniowo wydawnictwo spe\u0142nia wszystkie nadzieje w odniesieniu do utwor\u00f3w Pendereckiego &#8211; podobnie jak dzisiejsze wykonanie koncertowe jest niezwykle intensywne, mocne. Kompozycje muzyka Radiohead zosta\u0142y nagrane premierowo, wi\u0119c nie ma punktu odniesienia (przy okazji &#8211; s\u0142abszy punkt to moim zdaniem ok\u0142adka, zaprojektowana przez \u017con\u0119 Jonny&#8217;ego). Ale ca\u0142a nasza rozmowa z Greenwoodem wykaza\u0142a, \u017ce gitarzysta Radiohead ma obsesj\u0119 na punkcie do\u015bwiadczenia koncertowego:<\/p>\n<blockquote><p>&#8211; Koncentruj\u0119 si\u0119 bardziej na sali koncertowej, na wra\u017ceniu z koncertu. Ka\u017cde nagranie to kompromis. Czuj\u0119 te\u017c, \u017ce troch\u0119 mnie ok\u0142amywano przez lata, kiedy kupowa\u0142em te wszystkie magazyny hi-fi m\u00f3wi\u0105ce, kt\u00f3re g\u0142o\u015bniki s\u0105 najlepsze. A podtekst brzmia\u0142 zawsze: potrzebujesz tego, \u017ceby jak najlepiej odtworzy\u0107 brzmienie z koncertu. Tymczasem pozna\u0142em ludzi, kt\u00f3rzy produkuj\u0105, projektuj\u0105 kolumny g\u0142o\u015bnikowe i wiem, \u017ce to niemo\u017cliwe. Na \u017cywo jest zawsze lepiej. <\/p><\/blockquote>\n<p>Troch\u0119 si\u0119 to gryzie z mi\u0142o\u015bci\u0105 Greenwooda do jamajskich soundsystem\u00f3w. &#8211; <em>Tacy ludzie jak Lee Perry nagrywali zestaw perkusyjny, ale nie chcieli, \u017ceby to brzmia\u0142o jak perkusja, na kt\u00f3rej gra kto\u015b obok ciebie. Kiedy s\u0142uchasz tych nagra\u0144 to nie ma nic wsp\u00f3nego z odbieraniem muzyki jamajskiego zespo\u0142u z lat 60. &#8211; tu wszystko koncentruje si\u0119 wok\u00f3\u0142 elektroniki<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 Greenwood. Dlaczego zatem wp\u0142yw jego uwielbienia dla Pendereckiego nie by\u0142 s\u0142yszalny w muzyce Radiohead &#8211; w przeciwie\u0144stwie do sympatii dla Messiaena?<\/p>\n<blockquote><p>&#8211; Mo\u017ce zn\u00f3w dlatego, \u017ce dla mnie pod tym wzgl\u0119dem wszystko koncentruje si\u0119 wok\u00f3\u0142 koncertu na \u017cywo, a nie nagrania. Musisz pos\u0142ucha\u0107 orkiestry, \u017ceby t\u0119 muzyk\u0119 zrozumie\u0107. Chodzi o brzmienie i obserwowanie tego wysi\u0142ku, ruchu, energii, kt\u00f3r\u0105 generuje ta grupa ludzi wykonuj\u0105cych utw\u00f3r Pendereckiego. Znam si\u0119 troch\u0119 na muzyce elektronicznej \u2013 na tyle, \u017ceby wiedzie\u0107, \u017ce czego\u015b takiego nie wygenerujesz przy pomocy nowoczesnego sprz\u0119tu. W dodatku za ka\u017cdym razem, gdy musisz wykorzysta\u0107 g\u0142o\u015bniki, tracisz du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 do\u015bwiadczenia, jakim jest ta muzyka.<br \/>\nBardzo zainspirowa\u0142 mnie fakt, \u017ce Penderecki pr\u00f3bowa\u0142 przek\u0142ada\u0107 na orkiestr\u0119 brzmienia ze studi\u00f3w eksperymentalnych. Jego muzyka zestarza\u0142a si\u0119 zreszt\u0105 znacznie lepiej ni\u017c wiele nagra\u0144 elektronicznych z epoki. Poza tym inspiruj\u0105cy jest spos\u00f3b, w jaki d\u017awi\u0119k orkiestrowy roztapia si\u0119 u niego i zniekszta\u0142ca. Ja w swoich utworach pr\u00f3bowa\u0142em sobie wyobrazi\u0107 orkiestracje rzeczy, kt\u00f3re robi\u0142em na laptopie przy okazji pracy z Radiohead. Zamieni\u0107 ten d\u017awi\u0119k w utwory orkiestrowe. (&#8230;) Najlepsze ze wszystkiego jest to, \u017ce gra 48 os\u00f3b \u2013 i zawsze wykonaj\u0105 dany utw\u00f3r inaczej, z jednej pr\u00f3by na drug\u0105 wersje b\u0119d\u0105 si\u0119 bardzo od siebie r\u00f3\u017cni\u0107. A to poziom pracy, kt\u00f3rego na laptopie nie spos\u00f3b osi\u0105gn\u0105\u0107. Kiedy programuj\u0119, mog\u0119 porusza\u0107 najwy\u017cej dwoma, trzema suwakami naraz, zmienia\u0107 tylko kilka parametr\u00f3w d\u017awi\u0119ku, ta orkiestra ma tysi\u0105ce, miliony mo\u017cliwo\u015bci w ka\u017cdym momencie. Sp\u0119dzam mn\u00f3stwo czasu, przygotowuj\u0105c muzyk\u0119 za pomoc\u0105 program\u00f3w w rodzaju Max\/MSP, a potem s\u0142ysz\u0119 co\u015b takiego i to wydaje mi si\u0119 wielokrotnie bardziej skomplikowane i interesuj\u0105ce.<\/p><\/blockquote>\n<p>I jeszcze fragment dotycz\u0105cy drugiego wydarzenia, w kt\u00f3rym Greenwood bra\u0142 udzia\u0142 zesz\u0142ej jesieni:<\/p>\n<blockquote><p>&#8211; Kiedy s\u0142ucha\u0142em utwor\u00f3w Reicha na festiwalu Sacrum Profanum w Krakowie, po raz kolejny zda\u0142em sobie spraw\u0119, jak niepowtarzalne jest do\u015bwiadczenie koncertowe. Obserwowa\u0142em muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy musieli si\u0119 zmienia\u0107 rolami w trakcie utworu, bo partie by\u0142y tak fizycznie wyczerpuj\u0105ce \u2013 nikt nie mo\u017ce tak d\u0142ugo gra\u0107, to wyczerpanie jest widoczne, cho\u0107 nies\u0142yszalne w muzyce. A kiedy ten sam d\u017awi\u0119k wydobywa si\u0119 z g\u0142o\u015bnik\u00f3w w k\u0105cie pokoju, nie masz poj\u0119cia, \u017ce ten utw\u00f3r tak wygl\u0105da. <\/p><\/blockquote>\n<p>Greenwood potwierdzi\u0142 przy okazji, \u017ce Steve Reich pracuje nad projektem zwi\u0105zanym z muzyk\u0105 Radiohead. Pocz\u0105tkowo mia\u0142 przetwarza\u0107 sample z oryginalnych kompozycji, ostatecznie swoje &#8222;odpowiedzi&#8221; na Radiohead b\u0119dzie otworzy\u0142 od podstaw sam. Mo\u017ce wi\u0119c tak naprawd\u0119 to dopiero ta wsp\u00f3\u0142praca b\u0119dzie drug\u0105 rund\u0105 ca\u0142ego tego zamieszania. Jedno jest pewne &#8211; i tym razem katalizatorem sta\u0142a si\u0119 Polska i odbywaj\u0105ce si\u0119 u nas imprezy (w tym wypadku &#8211; Sacrum Profanum). Ju\u017c bez wzgl\u0119du na oceny i podej\u015bcie do ca\u0142ej tej historii &#8211; mamy powody do zadowolenia.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/penderecki_greenwood_threnody.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/penderecki_greenwood_threnody-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"penderecki_greenwood_threnody\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-2753\" \/><\/a><strong>KRZYSZTOF PENDERECKI\/JO<strong>NN<\/strong>Y GREENWOOD &#8222;Threnody for the Victims of Hiroshima&#8230;&#8221;<\/strong><br \/>\nNonesuch 2012<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> Tego, co m\u00f3wi Greenwood &#8211; i us\u0142ysze\u0107 to na \u017cywo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak naprawd\u0119 drug\u0105 rund\u0119 poznamy wtedy, gdy Krzysztof Penderecki napisze utw\u00f3r na kwartet smyczkowy i gitar\u0119 elektryczn\u0105 z my\u015bl\u0105 o Jonnym Greenwoodzie. Na razie to jednak przysz\u0142o\u015b\u0107. Chocia\u017c Greenwood jest pe\u0142en entuzjazmu: \u2013 Pozwoli\u0142oby mi to zupe\u0142nie na nowo spojrze\u0107 na gitar\u0119 elektryczn\u0105 &#8211; m\u00f3wi\u0142, gdy mieli\u015bmy okazj\u0119 (wsp\u00f3lnie z Jackiem Hawrylukiem) rozmawia\u0107 z nim [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2753,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,13,120,910,628,629],"tags":[962,707],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2749"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2749"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2749\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2761,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2749\/revisions\/2761"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2753"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2749"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2749"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2749"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}