
{"id":275,"date":"2010-11-08T19:08:25","date_gmt":"2010-11-08T17:08:25","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=275"},"modified":"2010-11-09T14:37:05","modified_gmt":"2010-11-09T12:37:05","slug":"pierwszy-snieg-czyli-do-uslyszenia-w-polsce-cz-6","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/11\/08\/pierwszy-snieg-czyli-do-uslyszenia-w-polsce-cz-6\/","title":{"rendered":"Pierwszy \u015bnieg &#8211; czyli do us\u0142yszenia w Polsce, cz\u0119\u015b\u0107 6"},"content":{"rendered":"<p>Mia\u0142em s\u0105siada. Jedni maj\u0105 sen, ja mia\u0142em s\u0105siada. I nie mia\u0142em snu, bo on mi zak\u0142\u00f3ca\u0142 sen. Ten s\u0105siad. Za ka\u017cdym razem, gdy spad\u0142 pierwszy \u015bnieg, facet wstawa\u0142 o czwartej i szed\u0142 z wielk\u0105 drewnian\u0105 \u0142opat\u0105 (plastikowych, cichszych, wtedy nie by\u0142o) od\u015bnie\u017ca\u0107. Robi\u0142 to dzielnie ca\u0142y czas &#8211; mimo tego, \u017ce \u015bnieg wali\u0142 z g\u00f3ry, a wi\u0105zanki od rozbudzonych s\u0105siad\u00f3w &#8211; ze wszystkich stron. I w ko\u0144cu, gdy ju\u017c przesta\u0142o pada\u0107, mia\u0142 czysto. Inni dopiero rzucali si\u0119 z \u0142opatami, ale nie udawa\u0142o im si\u0119 zgarn\u0105\u0107 ca\u0142ego \u015bniegu, kt\u00f3ry w mi\u0119dzyczasie ludzie ubili nogami, a mr\u00f3z \u015bci\u0105\u0142 na kamie\u0144.<br \/>\nNauczy\u0142o mnie to jednego: czasami trzeba od\u015bnie\u017ca\u0107 nawet wtedy, gdy pada. St\u0105d dzi\u015b ca\u0142a seria polskich p\u0142yt: Bel Air, Jazzpospolita, Miss Polski i Tres.B. Staram si\u0119 od\u015bnie\u017ca\u0107, nadrabia\u0107 zaleg\u0142o\u015bci, nawet mimo tego, \u017ce kolejne premiery przysypuj\u0105 tamte. <\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/jazzpospolita_almost_splendid.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/jazzpospolita_almost_splendid-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"jazzpospolita_almost_splendid\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-289\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/jazzpospolita_almost_splendid-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/jazzpospolita_almost_splendid-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/jazzpospolita_almost_splendid.jpg 410w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>JAZZPOSPOLITA &#8222;Almost Splendid&#8221; (Ampersand 2010)<\/strong><br \/>\nZ jednej strony, ta grupa rozwija si\u0119 tak szybko, \u017ce zanim si\u0119 zorientuj\u0119, stanie si\u0119 polskim Jaga Jazzist. Tylko sk\u0142ad mniejszy, wi\u0119c mo\u017ce da\u0107 si\u0119 zasugerowa\u0107 ok\u0142adce i wskaza\u0107 na HiM? Muzycznie Jazzspopolit\u0105 ci\u0105gnie jednak do Skandynawii, co s\u0142ycha\u0107 w motywach syntezatorowych, kt\u00f3re s\u0105 tak\u0105 smoothjazzow\u0105 wersj\u0105 Supersilent. Momentami, gdy si\u0119gaj\u0105 po jakiego\u015b klasycznego mooga, kojarz\u0105 si\u0119 z Robotobibokiem (&#8222;Tribute to Aerobit&#8221;). Jazzrockowe ci\u0105goty, rozbuchana melodyka (mnie si\u0119 skojarzy\u0142a z Jeanem-Pascalem Boffo i francusk\u0105 firm\u0105 Musea, ale w\u0105tpi\u0119, \u017ceby tego akurat s\u0142uchali w Jazzpospolitej), a wreszcie bardzo du\u017cy wsp\u00f3\u0142czynnik akceptowalno\u015bci dla fan\u00f3w innych gatunk\u00f3w i spora, fantastyczna otwarto\u015b\u0107 na elektroniczne brzmienia &#8211; to cechy rzadko wyst\u0119puj\u0105ce razem w takim nat\u0119\u017ceniu. Z drugiej strony, im d\u0142u\u017cej s\u0142ucha\u0142em, tym wi\u0119cej s\u0142ysza\u0142em drobnych p\u0142ycizn w tym, co graj\u0105 &#8211; sfera wykonawcza to na razie najwi\u0119ksza bol\u0105czka JP. Ale to praca nawet nie na lata, tylko na dekady. A je\u015bli dobrze czytam, muzycy z JP ucz\u0105 si\u0119 bardzo szybko. Konkluduj\u0105c: nie zgadzam si\u0119 z wi\u0119kszo\u015bci\u0105 tego, co dot\u0105d napisano o tej p\u0142ycie (pisz\u0105 o braku wzorc\u00f3w i precedens\u00f3w, <del datetime=\"2010-11-09T09:45:28+00:00\">bo<\/del> a tu chodzi w\u0142a\u015bnie o zgrabn\u0105 kombinacj\u0119 wzorc\u00f3w i precedens\u00f3w, s\u0105 one zreszt\u0105 do\u015b\u0107 czytelne), ale p\u0142yta mi si\u0119 podoba i tak, i b\u0119d\u0119 kibicowa\u0107 jej autorom.<\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/bel_air_moday_dream.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/bel_air_moday_dream-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"bel_air_moday_dream\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-290\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/bel_air_moday_dream-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/bel_air_moday_dream-300x299.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/bel_air_moday_dream.jpg 642w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>BEL AIR &#8222;Monday Dream&#8221; (MP Production 2010)<\/strong><br \/>\nBrzydko wydana, ale za to do\u015b\u0107 wirtuozowska i momentami \u015bwietnie brzmi\u0105ca p\u0142yta z okolic fusion &#8211; pod warunkiem, \u017ce poza t\u0119 stylistyk\u0119 nie wychodzi. Znakomita praca sekcji rytmicznej (Jan M\u0142ynarski i Piotr Gucia). A\u017c si\u0119 r\u0119ce sk\u0142adaj\u0105&#8230; Ale zaraz, po co te wokale? Po co nagle takie &#8222;Everything&#8221;? Hit do radia? OK, ale przy okazji obni\u017cenie temperatury p\u0142yty&#8230; Po co myd\u0142o i powid\u0142o w postaci orientalnych motyw\u00f3w w &#8222;Molino&#8221;? Ja tam tego nie potrzebuj\u0119, mnie si\u0119 do reszty lepiej klei <em>latino jazz<\/em> w &#8222;Paris Volcano Dance&#8221;. Ten zesp\u00f3\u0142 ma w sobie mn\u00f3stwo pary &#8211; przyda\u0142oby si\u0119 tylko sensownie co\u015b ni\u0105 nap\u0119dzi\u0107. Mo\u017ce wsp\u00f3lna sesja z Jazzpospolit\u0105?<\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/miss_polski_fitness.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/miss_polski_fitness-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"miss_polski_fitness\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-291\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/miss_polski_fitness-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/miss_polski_fitness-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/miss_polski_fitness.jpg 480w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>MISS POLSKI &#8222;Fitness&#8221; (EMI 2010)<\/strong><br \/>\nZesp\u00f3\u0142 ten zadebiutowa\u0142 na naszym rynku, reklamowany jako muzyka w stylu Roxy Music, Pet Shop Boys czy Kings Of Convenience. Tymczasem ja przez pierwsz\u0105 minut\u0119 zidentyfikowa\u0142em muzyk\u0119 grupy Romana Szczepanka (znanego tak\u017ce jako Graftmann) jako romantyczne post-disco-polo. Potem to wra\u017cenie znikn\u0119\u0142o, za to przychodzi\u0142o mi do g\u0142owy mn\u00f3stwo rodzimych nazw, kt\u00f3re s\u0105 r\u00f3wnie\u017c mocnymi punktami odniesienia w wypadku Miss Polski: Elektryczne Gitary, Formacja Nie\u017cywych Schabuff, Papa Dance. To wa\u017cne (jak by nie patrze\u0107) zespo\u0142y balansuj\u0105ce, raz lepiej, raz gorzej, na kraw\u0119dzi kiczu. No dobra, dodam, \u017ce jest troch\u0119 Erlenda Oye i Pet Shop Boys (w &#8222;P\u00f3\u0142 sypialni twoje jest&#8221;), bo mi uciekniecie z tekstu i nie dobrniecie do puenty. Teksty Miss, sp\u00f3jne w tematyce i opowiadaj\u0105ce o meandrach konkurs\u00f3w pi\u0119kno\u015bci i wy\u015bcigu zblazowanych modelek, wr\u0119cz prosz\u0105 si\u0119 o romansowanie z kiczem &#8211; i go dostaj\u0105. W ilo\u015bciach nawet nie\u017ale wywa\u017conych &#8211; bo muzycy tria Miss Polski s\u0105 zdystansowani na ka\u017cdym kroku. Sam nie pad\u0142em przed t\u0105 Miss na kolana, ale doceniam to, \u017ce ci trzej panowie maj\u0105 precyzyjny i konsekwentny pomys\u0142 na muzyk\u0119.<\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/tres_b.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/tres_b-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"tres_b\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-292\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/tres_b-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/tres_b.jpg 280w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>TRES.B &#8222;The Other Hand&#8221; (EMI 2010)<\/strong><br \/>\nZaprawd\u0119 powiadam wam, ka\u017cdy Polak, kt\u00f3ry zahaczy o Dani\u0119, ma szanse na sukces we w\u0142asnym kraju. Przynajmniej Misia Furtak o tym wie, ale nie podejrzewam jej, \u017ceby po to tam jecha\u0142a. Milutka p\u0142yta, pr\u00f3bowa\u0142em znale\u017a\u0107 powody do zakochania si\u0119 w niej i sz\u0142o mi trudno. Ale kompletnie nie chcia\u0142o mi si\u0119  jej wy\u0142\u0105cza\u0107. Jak zwykle emigracja i obcy j\u0119zyk oddalaj\u0105 od reali\u00f3w (wsp\u00f3lnie z tym zespo\u0142em powy\u017cej stworzyliby album idealny) i nie s\u0105dz\u0119, by Tres.B mieli szanse na z\u0142ote p\u0142yty i uwielbienie na miejscu. W zamian za to Misia Furtak ma wa\u017cny bonus &#8211; szans\u0119 na promocj\u0119 na Zachodzie. I jeszcze jeden &#8211; w du\u0144skim klimacie praktycznie nie trzeba od\u015bnie\u017ca\u0107.<\/p>\n<p><strong>UPDATE:<\/strong> Misia, jak si\u0119 okazuje, stacjonuje obecnie w Holandii. Co niewiele zmienia &#8211; w Holandii te\u017c nie trzeba macha\u0107 \u0142opat\u0105. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mia\u0142em s\u0105siada. Jedni maj\u0105 sen, ja mia\u0142em s\u0105siada. I nie mia\u0142em snu, bo on mi zak\u0142\u00f3ca\u0142 sen. Ten s\u0105siad. Za ka\u017cdym razem, gdy spad\u0142 pierwszy \u015bnieg, facet wstawa\u0142 o czwartej i szed\u0142 z wielk\u0105 drewnian\u0105 \u0142opat\u0105 (plastikowych, cichszych, wtedy nie by\u0142o) od\u015bnie\u017ca\u0107. Robi\u0142 to dzielnie ca\u0142y czas &#8211; mimo tego, \u017ce \u015bnieg wali\u0142 z g\u00f3ry, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[76,289,312,107,1,7,9],"tags":[315,317,316,318],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/275"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=275"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/275\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=275"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=275"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=275"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}