
{"id":27652,"date":"2020-12-10T10:23:41","date_gmt":"2020-12-10T09:23:41","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=27652"},"modified":"2020-12-10T10:23:43","modified_gmt":"2020-12-10T09:23:43","slug":"nowa-muzyka-saloonowa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/12\/10\/nowa-muzyka-saloonowa\/","title":{"rendered":"Nowa muzyka saloonowa"},"content":{"rendered":"<p>Chyba ka\u017cdy szanuj\u0105cy si\u0119 gatunek ma ju\u017c jak\u0105\u015b kosmiczn\u0105 albo psychodeliczn\u0105 wersj\u0119. Albo chocia\u017c wersj\u0119 ambientow\u0105. Ka\u017cdy naturalnie rozwijaj\u0105cy si\u0119 i \u017cywy nurt &#8211; tym si\u0119 niestety r\u00f3\u017cni na przyk\u0142ad disco polo od country, przynajmniej na razie, \u017ce to drugie obros\u0142o w r\u00f3\u017cne artystyczne pr\u0105dy. <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/03\/21\/niejeden-folk-niejeden-fuhrer\/\">Pisa\u0142em jaki\u015b czas temu<\/a> o tym kosmicznym, przy okazji kompilacji <em>Wayfaring Strangers<\/em> wytw\u00f3rni Numero. Wcze\u015bniej nie zdawa\u0142em sobie sprawy, \u017ce &#8222;Cosmic American Music&#8221; &#8211; jak to nazywaj\u0105 tw\u00f3rcy sk\u0142adanki &#8211;\u00a0 mog\u0142o by\u0107 nurtem a\u017c tak szerokim. Dzi\u015b oczywi\u015bcie \u0142\u0105czenie country czy folku z syntezatorami i psychodeli\u0105 to dzia\u0142anie na pograniczu bana\u0142u. Ale to, co w ostatnich tygodniach wydarzy\u0142o si\u0119 wok\u00f3\u0142 ambientowego country, to jaki\u015b wysyp kreatywno\u015bci, kt\u00f3rego nie mo\u017cna tak zostawi\u0107. Tym bardziej \u017ce prowadzi go niezwykle udany album &#8211; z tych, co to pewnie w powa\u017cnych plebiscytach przebij\u0105 si\u0119 w okolice czo\u0142\u00f3wki roku. A, zaraz! Tu szybki rzut oka na &#8222;powa\u017cne plebiscyty&#8221;. Nie, nie przebi\u0142 si\u0119! A to szkoda. B\u0119dzie wi\u0119cej dla nas.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/xBq4Qfh_diI\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Trudno pewnie wylecie\u0107 w kosmos starym pickupem albo drewnian\u0105 rakiet\u0105 na paliwie z gnoj\u00f3wki. Chyba \u017ce mamy czarn\u0105 dziur\u0119 za \u015bcian\u0105, jak w filmie <em>Interstellar<\/em>. Ale country ma sw\u00f3j odpowiednik syntezatora &#8211; elektryczn\u0105 gitar\u0119 hawajsk\u0105. Ten stosunkowo m\u0142ody instrument, niewiele starszy od takiego cho\u0107by MiniMooga, ma sw\u00f3j rozpoznawalny i kojarzony z country charakter brzmieniowy, ale zarazem szerokie mo\u017cliwo\u015bci zwi\u0105zane z modulacj\u0105 tej barwy. No i zmusza gitarzyst\u0119 do grania w pozycji klawiszowca, wi\u0119c i postawa podobna. A dobrze wykorzystany potrafi ekspediowa\u0107 w najbardziej zaskakuj\u0105ce kierunki. W wypadku duetu <strong>North Americans<\/strong> (Patrick McDermott na gitarze akustycznej i Barry Walker na pedal steel guitar, czyli elektrycznej hawajskiej) jest to kierunek szlachetnego, minimalistycznego ambientu, kt\u00f3ry &#8211; je\u015bli zwr\u00f3cicie uwag\u0119 na to, co leci (w ko\u0144cu ambient &#8211; wszelkie sposoby s\u0142uchania s\u0105 uprawnione), bardzo zmienia perspektyw\u0119. Od strony takiego <em>Greetings from a Distant Friend<\/em> stylistyka Floyd\u00f3w tu\u017c po rozstaniu z Barrettem staje si\u0119 nagle zaskakuj\u0105co bliska country. W Run Down subtelnie wprowadzona harfa Mary Lattimore zamienia prosty, leniwy countrowy jam w rodzaj nieziemskiego impresjonizmu d\u017awi\u0119kowego.\u00a0 W <em>Rivers That You Cannot See<\/em> jeste\u015bmy bli\u017cej korzeni, ale w <em>Memory of Lunch<\/em> dzi\u0119ki go\u015bcinnemu wej\u015bciu trzeciego gitarzysty, znanego ze sk\u0142adu Lambchop i solowych dokona\u0144 Williama Tylera z jego chropowatymi barwami, brodzimy ju\u017c w \u015bwiecie dron\u00f3w. Ale najbardziej klasyczn\u0105, poczt\u00f3wkow\u0105 wizj\u0105 stylistyki North Americans wydaje si\u0119 <em>American Dipper<\/em>. Z t\u0105 p\u0142yt\u0105 jest jak z krajobrazem &#8211; to, co na horyzoncie, wydaje si\u0119 tylko namalowan\u0105 na niebie dekoracj\u0105, dop\u00f3ki si\u0119 nie zbli\u017cycie na tyle, \u017ceby poczu\u0107 wymiar i mas\u0119. Ci\u0119\u017car gatunkowy tego, co zrobili tw\u00f3rcy <em>Roped In<\/em>, te\u017c tak ma.<\/p>\n<p><strong>NORTH AMERICANS <em>Roped In<\/em><\/strong>, Third Man 2020, <strong>8\/10<\/strong>\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4197446195\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=1056480693\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/northamericanszone.bandcamp.com\/album\/roped-in-2\">Roped In by North Americans<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Sam <strong>William Tyler<\/strong> jak zwykle nie pr\u00f3\u017cnowa\u0142 &#8211; opublikowa\u0142 muzyk\u0119 do dobrze ocenianego filmu <em>First Cow <\/em>o chi\u0144skim kucharzu i grupie traper\u00f3w z Oregonu, napisan\u0105 jeszcze w ubieg\u0142ym roku. Ale w marcu, wraz z lockdownem, wr\u00f3ci\u0142 do Nashville, by &#8211; jak pisze &#8211; by\u0107 bli\u017cej swoich rodzic\u00f3w. Wr\u00f3ci\u0142 zarazem do \u015bwiata dzieci\u0144stwa, pos\u0142ucha\u0142 starych kaset i przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 w czasy nieco innego odbioru brzmienia, z szumem i zniekszta\u0142ceniami, a przy tym cykadami za oknem nierzadko zag\u0142uszaj\u0105cymi muzyk\u0119. Mia\u0142o to wp\u0142yw na charakter nagra\u0144 na nied\u0142ugiej p\u0142ycie <em>New Vanitas<\/em>. Oczywi\u015bcie solowej.\u00a0<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Z Tylerem jest tu troch\u0119 tak, jak gdyby gra\u0142 nie przy otwartym oknie na ameryka\u0144skim Po\u0142udniu, ale na zagraconym strychu, a mo\u017ce i w starej fabryce, w\u015br\u00f3d rezonuj\u0105cych blach.\u00a0<\/span><span style=\"font-weight: 400;\">Muzyka wydaje si\u0119, jak na niego, do\u015b\u0107 surowa, a przy tym bardzo zbrudzona, ale brzmi stopniowo &#8211; im bli\u017cej ko\u0144ca &#8211; coraz atrakcyjniej.\u00a0 <\/span><span style=\"font-weight: 400;\">Wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 <em>Four Corners<\/em> z automatem perkusyjnym. <\/span><span style=\"font-weight: 400;\">Ale warto polecie\u0107 dalej, bo 12-minutowe <em>Slow Night&#8217;s Static<\/em> to fantastyczna rzecz ju\u017c zdecydowanie w nurcie ambientu, du\u017co lepsza ni\u017c ten bardziej banalny pocz\u0105tek p\u0142yty.<\/span><\/p>\n<p><strong>WILLIAM TYLER <em>New Vanitas<\/em><\/strong>, Merge 2020, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1628135241\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/williamtyler.bandcamp.com\/album\/new-vanitas\">New Vanitas by William Tyler<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Najbardziej otwarcie ambientowa z ca\u0142ej tr\u00f3jki jest jednak p\u0142yta nowojorskiego kwartetu Jonathana Gregga, Gary&#8217;ego Leiba, Boba Holmesa i Pata Irwina. Ju\u017c samo pochodzenie sk\u0142adu <strong>SUSS<\/strong>, kt\u00f3ry nagrywa dla nowojorskiej wytw\u00f3rni Northern Spy, okre\u015bla jego pozycj\u0119. Jeste\u015bmy tu ju\u017c o dobre kilka parsek\u00f3w od Nashville, unosimy si\u0119 swobodnie w kosmosie, a brzmienie wypreparowuje ze stylistyki country g\u0142\u00f3wnie ow\u0105 elektryczn\u0105 gitar\u0119 hawajsk\u0105 i dodaje elementy z kr\u0119gu instrument\u00f3w klawiszowych, a nawet syntetycznych. To taka salonowa wariacja na temat country, w kt\u00f3rej wi\u0119cej jest ju\u017c Satiego ni\u017c Casha, ale przede wszystkim &#8211; kt\u00f3ra leci w kosmos, gdzie\u015b w \u015blad psychodelii lat 60., ale te\u017c minimalizmu syntezatorowego kolejnej dekady. Nie jest to podr\u00f3\u017c przebiegaj\u0105ca w szybkim tempie, nie nale\u017cy te\u017c do najbardziej nieprzewidywalnych. <span style=\"font-weight: 400;\">W najlepszym na p\u0142ycie fina\u0142owym utworze <em>Nightlight<\/em> znajdziemy si\u0119 najbli\u017cej Kraftwerk, jak tylko mo\u017cna si\u0119 znale\u017a\u0107, je\u015bli si\u0119 nie porzuci do ko\u0144ca estetyki country i pozostanie sob\u0105.\u00a0<\/span><\/p>\n<p><strong>SUSS <em>Promise<\/em><\/strong>, Northern Spy 2020, <strong>6-7\/10<\/strong>\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=253371050\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/suss.bandcamp.com\/album\/promise\">Promise by SUSS<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chyba ka\u017cdy szanuj\u0105cy si\u0119 gatunek ma ju\u017c jak\u0105\u015b kosmiczn\u0105 albo psychodeliczn\u0105 wersj\u0119. Albo chocia\u017c wersj\u0119 ambientow\u0105. Ka\u017cdy naturalnie rozwijaj\u0105cy si\u0119 i \u017cywy nurt &#8211; tym si\u0119 niestety r\u00f3\u017cni na przyk\u0142ad disco polo od country, przynajmniej na razie, \u017ce to drugie obros\u0142o w r\u00f3\u017cne artystyczne pr\u0105dy. Pisa\u0142em jaki\u015b czas temu o tym kosmicznym, przy okazji kompilacji [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":27664,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,12,3,312,120,4156,558,4197,4,1249,106],"tags":[4484,4039,1541],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27652"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27652"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27652\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27665,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27652\/revisions\/27665"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/27664"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27652"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27652"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27652"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}