
{"id":27900,"date":"2021-01-13T13:03:38","date_gmt":"2021-01-13T12:03:38","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=27900"},"modified":"2021-01-13T13:03:39","modified_gmt":"2021-01-13T12:03:39","slug":"aa-jak-aaron","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/01\/13\/aa-jak-aaron\/","title":{"rendered":"Aa jak Aaron"},"content":{"rendered":"<p>Pierwszy wpis o nowej p\u0142ycie w nowym roku to zawsze kalibracja systemu ocen. Co b\u0119dzie w takie sytuacji idealne? Co\u015b z muzycznego \u015brodka. Przyst\u0119pne i dost\u0119pne, na co mo\u017cna spojrze\u0107 wsp\u00f3lnie i podyskutowa\u0107. Nie za wybitne, \u017ceby nie wyj\u015b\u0107 na ma\u0142o wymagaj\u0105cego, ale i nie s\u0142abe, bo kto by si\u0119 tym zainteresowa\u0142. A! I jeszcze mo\u017ce by\u0107 na &#8222;A&#8221;, \u017ceby nie by\u0142o, \u017ce kogo\u015b na &#8222;Z&#8221; foruj\u0119. W tym roku mam nawet dwa &#8222;A&#8221; &#8211; Aaron (je\u015bli we\u017amiemy pod uwag\u0119 imi\u0119, gdy dorzuci\u0107 nazwisko producenta Dana Auerbacha, to nawet trzy). <strong>Aaron Frazer<\/strong> znany jest dot\u0105d jako perkusista i drugi wokalista drugoplanowej, ale ju\u017c rozpoznawanej i w Polsce (grali na Offie) grupy Durand Jones &amp; The Indications. Na solowym debiucie gra i \u015bpiewa retro jak w tamtej formacji, tylko jeszcze dalej zag\u0142\u0119bi\u0142 si\u0119 w przesz\u0142o\u015b\u0107.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/YBi4P0aZnsg\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p><em>Introducing&#8230;<\/em> to w pewnym sensie ksi\u0105\u017ckowy przyk\u0142ad retromanii. M\u0142ody wokalista obdarzony naturalnym falsetem, niemal dzieci\u0119cym g\u0142osem wy\u015bpiewuje szlagiery soulowe cofaj\u0105ce nas w przesz\u0142o\u015b\u0107 o 60 lat. Auerbach z The Black Keys produkuje w tak samo naturalny i lekki spos\u00f3b. O ile jednak ta produkcja nie pozostawia cienia w\u0105tpliwo\u015bci, to ju\u017c wokalnie rzecz zamienia si\u0119 momentami z ksi\u0105\u017ckowego w przyk\u0142ad zbyt szkolny &#8211; brak prze\u0142amania tego falsetowego brzmienia, ton, jakkolwiek imponuj\u0105cy,\u00a0 jest wr\u0119cz zbyt idealny, a przez to troch\u0119 sterylny.\u00a0<\/p>\n<p>Do pewnego stopnia problem dotyczy samych utwor\u00f3w: <em>Introducing&#8230;<\/em> urzeka r\u00f3\u017cnorodno\u015bci\u0105, zar\u00f3wno styl\u00f3w soulowych (funkuj\u0105ce <em>Over You<\/em> znane z singla kontrastuje tu np. z opartym na kuba\u0144skich rytmach <em>Have Mercy<\/em>), jak i aran\u017cacji, cho\u0107 nie zaskakuje \u017cadnym elementem. Na nagrywany w Nashville album Frazer z Auerbachem \u015bci\u0105gn\u0119li nie tylko muzyk\u00f3w z kojarz\u0105cych si\u0119 z tym nurtem w spos\u00f3b oczywisty muzyk\u00f3w z kr\u0119gu Daptone Records (w kilku momentach p\u0142yta brzmi jak nowa produkcja Sharon Jones albo i Charlesa Bradleya &#8211; s\u0142yszymy tu m.in. basist\u0119 Nicka Movshona z grupy tego ostatniego), ale te\u017c kilka bardziej wiekowych s\u0142aw w rodzaju pianisty Bobby&#8217;ego Wooda z Memphis Boys, kt\u00f3ry b\u0142yszczy w najlepszym na p\u0142ycie <em>Ride with Me<\/em> &#8211; utworze b\u0119d\u0105cym przy okazji najbardziej &#8222;wsp\u00f3\u0142czesn\u0105&#8221; wypowiedzi\u0105 artystyczn\u0105, bo wpisuje si\u0119 w walk\u0119 o powszechn\u0105 zgod\u0119 w sprawie zmian klimatycznych.\u00a0<\/p>\n<p>Cho\u0107 pewnie \u0142atwo ten g\u0142os zapomnimy, znajdziemy tu s\u0142uch do szczeg\u00f3\u0142\u00f3w &#8211; i od pierwszej do ostatniej minuty b\u0119dzie czym si\u0119 ucieszy\u0107, czasem mo\u017ce nawet zafascynowa\u0107. Brzmienie jest klasy AAA, delikatnie potraktowane efektami, dynamiczne, ca\u0142o\u015b\u0107 prowadzona pewnie. Ja te\u017c przeprowadzi\u0142em swoj\u0105 kalibracj\u0119. Delikatnie, ale pewnie. I w ca\u0142kiem mi\u0142ej atmosferze.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>AARON FRAZER <em>Introducing&#8230;<\/em><\/strong>, Eeasy Eye Sound\/Dead Oceans 2021, <strong>6-7\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2856104922\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/aaronfrazermusic.bandcamp.com\/album\/introducing\">Introducing&#8230; by Aaron Frazer<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwszy wpis o nowej p\u0142ycie w nowym roku to zawsze kalibracja systemu ocen. Co b\u0119dzie w takie sytuacji idealne? Co\u015b z muzycznego \u015brodka. Przyst\u0119pne i dost\u0119pne, na co mo\u017cna spojrze\u0107 wsp\u00f3lnie i podyskutowa\u0107. Nie za wybitne, \u017ceby nie wyj\u015b\u0107 na ma\u0142o wymagaj\u0105cego, ale i nie s\u0142abe, bo kto by si\u0119 tym zainteresowa\u0142. A! I jeszcze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":27904,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,3,312,120,3319,3309,633,106],"tags":[4536,4537,3891],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27900"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27900"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27900\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27907,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27900\/revisions\/27907"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/27904"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27900"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27900"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27900"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}