
{"id":27935,"date":"2021-01-18T08:30:21","date_gmt":"2021-01-18T07:30:21","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=27935"},"modified":"2021-01-18T09:16:16","modified_gmt":"2021-01-18T08:16:16","slug":"duzo-wszystkiego-ale-jakos-sie-miesci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/01\/18\/duzo-wszystkiego-ale-jakos-sie-miesci\/","title":{"rendered":"Du\u017co wszystkiego, ale jako\u015b si\u0119 mie\u015bci"},"content":{"rendered":"<p>Nie lubi\u0119 pocz\u0105tku roku za sprz\u0105tanie &#8211; nie do\u015b\u0107, \u017ce trzeba zrobi\u0107 porz\u0105dki w p\u0142ytach z poprzednich 12 miesi\u0119cy, to jeszcze zawsze znajdzie si\u0119 w\u015br\u00f3d nich jaki\u015b wcze\u015bniej nieopisany, a ca\u0142kiem interesuj\u0105cy album. Zwykle wi\u0119cej ni\u017c jeden. Ale za takie odkrycia z kolei pocz\u0105tek roku lubi\u0119 (cho\u0107 fakt przeoczenia niemi\u0142y). A tak\u017ce za jeszcze jedno: premier jest jeszcze troch\u0119 mniej, wi\u0119c \u0142atwiej na wej\u015bciu wypatrzy\u0107 co\u015b takiego jak druga p\u0142yta <strong>Midnight Sister<\/strong> &#8211; smaczny, \u015bwietnie wyprodukowany popowy album ma\u0142o jeszcze znanego duetu, kt\u00f3ry wodzi s\u0142uchacza w takie rejony, \u017ce mo\u017ce zawstydzi\u0107 te bardziej znane marki. I przekona\u0107, \u017ce na zapleczu przemys\u0142u filmowego, w Los Angeles, dzieje si\u0119 muzycznie wi\u0119cej ni\u017c tylko Billie Eilish.\u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Do3H65_xd0Y\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Juliana Giraffe jest fank\u0105 Tim Burtona i Davida Lyncha, sama ma na koncie prac\u0119 w filmie, a rodzice pracowali na planie. Ari Balouzian &#8211; multiinstrumentalista, wykszta\u0142cony skrzypek &#8211; pisze muzyk\u0119 filmow\u0105, poza tym aran\u017cuje dla Tobiasa Jesso jr. czy Alexa Izenberga. I swobod\u0119 aran\u017cacyjn\u0105 s\u0142ycha\u0107 w ka\u017cdym fragmencie ich nowego albumu. Gdyby w jednym utworze zebra\u0107 wszystkie instrumenty, kt\u00f3re tu si\u0119 pojawiaj\u0105, wysz\u0142aby orkiestra. Ale nigdy naraz nie pojawia si\u0119 ich tyle, \u017ceby naruszony zosta\u0142 dystans spo\u0142eczny. Temperament wokalny Giraffe ka\u017ce jej si\u0119 wciela\u0107 w piosenkach niemal w aktorskie role, w kt\u00f3rych odnale\u017a\u0107 mo\u017cna co\u015b z Nico, co\u015b z Roisin Murphy, a zarazem z Julii Holter, a nawet Coco Rosie.<\/p>\n<p>Styl nagra\u0144 te\u017c jest bardzo filmowy i demonstracyjnie staro\u015bwiecki. W <em>My Elevator Song<\/em> Midnight Sister buduj\u0105 klimat rodem z podlanej jazzem powojennej <em>chanson<\/em>. Z klarnetem, kontrabasem, wibrafonem i smyczkami. W du\u017cym stopniu kontynuuj\u0105 t\u0119 lini\u0119 w <em>Wednesday Baby<\/em>. <em>Song for the Trees<\/em> pokazuje, \u017ce skojarzenia z osob\u0105 Van Dyke&#8217;a Parksa, kt\u00f3re pojawiaj\u0105 si\u0119 w prasie, nie s\u0105 tak zupe\u0142nie bezzasadne. W poszczeg\u00f3lnych utworach s\u0142ycha\u0107 echa melodii The Beatles (<em>Foxes<\/em> prawie z cytatem) i The Carpenters. Jednym z ciekawszych jest <em>Sirens<\/em>, rozpi\u0119te mi\u0119dzy dyskotekowym groove&#8217;em sekcji a wokalami Juliany Giraffe, id\u0105cymi w stron\u0119 disco, ale w wersji co najmniej gotyckiej. W og\u00f3le tembr g\u0142osu wokalistki Midnight Sisters to by\u0107 mo\u017ce najbardziej oryginalny, a zarazem najbardziej kontrowersyjny element ca\u0142o\u015bci. Eklektyzm ca\u0142ej tej muzyki widownia zniesie pewnie z wi\u0119ksz\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105 ni\u017c tubalny (mo\u017cna tak w og\u00f3le powiedzie\u0107 o \u017ce\u0144skim g\u0142osie?) alt bohaterki pierwszego planu. Ale nikt nie odm\u00f3wi tym utworom naturalno\u015bci &#8211; jest to ewidentnie efekt mi\u0142o\u015bci dw\u00f3jki muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy niczego nie musz\u0105. A Samur Khouja wyprodukowa\u0142 ten album idealnie &#8211; nowocze\u015bnie, a zarazem z dynamik\u0105 i przestrzeni\u0105, kt\u00f3ra pozwala si\u0119 cieszy\u0107 rozmaito\u015bci\u0105 brzmie\u0144. Sprz\u0105tanie sko\u0144czy\u0142o si\u0119 jednym z pierwszych noworocznych zam\u00f3wie\u0144.&nbsp;<\/p>\n<p><strong>MIDNIGHT SISTER <em>Painting the Roses<\/em><\/strong>, Jagjaguwar 2021, <strong>7-8\/10&nbsp;<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1874930389\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/midnightsister.bandcamp.com\/album\/painting-the-roses\">Painting the Roses by Midnight Sister<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie lubi\u0119 pocz\u0105tku roku za sprz\u0105tanie &#8211; nie do\u015b\u0107, \u017ce trzeba zrobi\u0107 porz\u0105dki w p\u0142ytach z poprzednich 12 miesi\u0119cy, to jeszcze zawsze znajdzie si\u0119 w\u015br\u00f3d nich jaki\u015b wcze\u015bniej nieopisany, a ca\u0142kiem interesuj\u0105cy album. Zwykle wi\u0119cej ni\u017c jeden. Ale za takie odkrycia z kolei pocz\u0105tek roku lubi\u0119 (cho\u0107 fakt przeoczenia niemi\u0142y). A tak\u017ce za jeszcze jedno: [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":27941,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,3319,4197,1249,106],"tags":[4539],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27935"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27935"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27935\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27945,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27935\/revisions\/27945"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/27941"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27935"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27935"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27935"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}