
{"id":27946,"date":"2021-01-19T12:55:45","date_gmt":"2021-01-19T11:55:45","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=27946"},"modified":"2021-01-19T21:58:34","modified_gmt":"2021-01-19T20:58:34","slug":"morsowanie-w-muzyce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/01\/19\/morsowanie-w-muzyce\/","title":{"rendered":"Morsowanie w muzyce"},"content":{"rendered":"<p>W dzisiejszym porannym felietonie w radiowej Dw\u00f3jce <a href=\"https:\/\/www.polskieradio.pl\/8,Dwojka\/7376,Nowa-mowa\">opowiada\u0142em o morsowaniu<\/a>, o kt\u00f3rym wiemy ju\u017c mniej wi\u0119cej z miliona \u017ar\u00f3de\u0142, \u017ce <em>to nowy crossfit<\/em>, \u017ce\u00a0<em>hartuje organizm<\/em>, <em>studzi emocje<\/em>, \u017ce <em>trzeba si\u0119 nim chwali\u0107 na Instagramie<\/em>, a nawet \u017ce <em>wyst\u0119puje w odmianie g\u00f3rskiej<\/em> (wyj\u0105tkowo niebezpiecznej, jak si\u0119 okazuje). Wiemy te\u017c, \u017ce nie wszyscy j\u0119zykoznawcy przyj\u0119li to s\u0142owo z entuzjazmem. Mo\u017ce ze wzgl\u0119du na istniej\u0105c\u0105 od lat inn\u0105 definicj\u0119 morsowania, o kt\u00f3rej w felietonie wspomnia\u0142em, czyli t\u0119 ze s\u0142ownika pod red. Witolda Doroszewskiego. Wed\u0142ug niej <em>morsowa\u0107<\/em> to<em> sygnalizowa\u0107, depeszowa\u0107 alfabetem Morse&#8217;a<\/em>. Jednym s\u0142owem &#8211; statek morsuje S.O.S., kiedy co\u015b si\u0119 stanie. I tak dalej. Pomy\u015bla\u0142em o tym, jacy instrumentali\u015bci w takim razie najlepiej morsuj\u0105, wpisuj\u0105c si\u0119 w t\u0119 mod\u0119?\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n<p>Co za pytanie! Oczywi\u015bcie, \u017ce perkusi\u015bci. W ko\u0144cu kod Morse&#8217;a to nic innego jak nowa forma afryka\u0144skich gadaj\u0105cych b\u0119bn\u00f3w, czyli przekazywania sobie wiadomo\u015bci za pomoc\u0105 rytmicznych sekwencji sygna\u0142\u00f3w d\u017awi\u0119kowych. Co\u015b takiego na nowej p\u0142ycie robi <strong>Arszyn<\/strong>, czyli Krzysztof Topolski. Pisuj\u0119 o muzyce tego tr\u00f3jmiejskiego perkusisty &#8211; a tak\u017ce improwizatora, tw\u00f3rcy nagra\u0144 terenowych itd. &#8211; od wielu lat, ale te\u017c od dawna czeka\u0142em na tak\u0105 p\u0142yt\u0119. I kto wie, by\u0107 mo\u017ce bym si\u0119 nie doczeka\u0142, gdyby nie pandemiczny okres? W zesz\u0142ym roku Arszyn publikowa\u0142 sporo &#8211; by\u0142 <a href=\"https:\/\/synchrotrony.bandcamp.com\/album\/synchrotrony\">niez\u0142y album tria Synchrotrony<\/a>, by\u0142 <a href=\"https:\/\/arszyn.bandcamp.com\/album\/13\">duet z Rafa\u0142em Ko\u0142ackim<\/a>, a wreszcie <a href=\"https:\/\/thisisnotarecord.bandcamp.com\/album\/konserwatyzm-jutra-2020\">improwizuj\u0105ce trio z Adamem Witkowskim i Tomaszem Gadeckim<\/a> na p\u0142ycie <em>Konserwatyzm jutra<\/em>. Ka\u017cd\u0105 z nich przypominam sobie z przyjemno\u015bci\u0105, ale \u017cadna nie zrobi\u0142a na mnie takiego wra\u017cenia jak opublikowany w\u0142a\u015bnie solowy album <em>bop<\/em>.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n<p>Teoretycznie rzecz jest prosta. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 materii &#8211; je\u015bli wyj\u0105\u0107 na chwil\u0119 utw\u00f3r <em>Orchestrion<\/em> &#8211; to perkusista sam na sam ze swoim zestawem, ale dodatkowo odpalaj\u0105cy sample i d\u017awi\u0119ki syntezatora. <em>Bop<\/em> to w du\u017cej mierze wychodzenie z twardego podzia\u0142u i akcentu w samodzielnym wy\u015bcigu z metronomem. Synkopowany surfing na siatce rytmu. Sytuacja jak z sali \u0107wicze\u0144 &#8211; bo za ten metronom robi tu po cz\u0119\u015bci ca\u0142a ta elektronika. Liczy si\u0119 g\u0142\u00f3wnie timing, utwory s\u0105 wi\u0119c monotonne, a delikatn\u0105 dramaturgi\u0119 buduje wchodzenie lub rezygnacja z poszczeg\u00f3lnych element\u00f3w, czasem zmiana tempa. Owszem, sporo wnosz\u0105 partie kilku go\u015bci &#8211; cho\u0107by atrakcyjna linia saksofonu Janusza Topolskiego w <em>Prywatyzacji Kosmosu<\/em>. A tej dramaturgii udaje si\u0119 wykrzesa\u0107 czasem zaskakuj\u0105co du\u017co &#8211; jak w <em>P + A = L + 2<\/em>, nagranym z udzia\u0142em Jana Galbasa. To dwa fragmenty, kt\u00f3re najmocniej zostaj\u0105 w pami\u0119ci ju\u017c po pierwszym przes\u0142uchaniu, ale ja jestem ju\u017c kilka kolejnych dalej i wci\u0105\u017c mi si\u0119 nie nudzi. Mo\u017ce dlatego, \u017ce w tym nat\u0119\u017ceniu b\u0119bny Arszyna to ci\u0105gle instrument subtelny, a perfekcyjna technika i wiedza o awangardzie nie przeszkadzaj\u0105 autorowi tej p\u0142yty w budowaniu ca\u0142o\u015bci bardzo komunikatywnej i otwartej. Perkusyjnej w ka\u017cdym aspekcie, ale wystarczaj\u0105co szeroko zaaran\u017cowanej, \u017ceby nie m\u00f3wi\u0107 o tym jako p\u0142ycie tylko na perkusj\u0119.&nbsp; &nbsp;<\/p>\n<p>Napisa\u0142em, \u017ce <em>gdyby wyj\u0105\u0107 Orchestrion<\/em>. Bo d\u0142ugo mi przeszkadza\u0142 ten umieszczony w \u015brodku p\u0142yty utw\u00f3r z tytu\u0142owym, archaicznym orkiestronem nagranym 9 lat temu w Stuttgarcie, prezentuj\u0105cym wi\u0105zank\u0119 walc\u00f3w i marsz\u00f3w. Ale przecie\u017c tu zn\u00f3w mamy <del>dogrywane przez autora<\/del> mechaniczne werble i spos\u00f3b dzia\u0142ania charakterystyczny dla ca\u0142ej tej p\u0142yty. I cho\u0107by sam nastr\u00f3j mocno odbiega od reszty, to koncepcyjnie i estetycznie wszystko si\u0119 tu zgadza. Arszyn morsuje w polirytmii.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n<p>Idealn\u0105 puent\u0105 jest fina\u0142owy <em>Honey Bee<\/em>. Na pocz\u0105tku traktowa\u0142em go jako swoisty ho\u0142d dla zmar\u0142ego w zesz\u0142ym roku Tony&#8217;ego Allena, bo prezentuje figur\u0119 rytmiczn\u0105 w stylu afrobeatowym, gran\u0105 z koci\u0105 zr\u0119czno\u015bci\u0105 i delikatno\u015bci\u0105 zastrze\u017con\u0105 dla najlepszych perkusist\u00f3w. Ale tak naprawd\u0119 ten fenomenalny groove &#8211; i m\u00f3j ulubiony fragment p\u0142yty od samego pocz\u0105tku &#8211; te\u017c da\u0142oby si\u0119 podci\u0105gn\u0105\u0107 pod perkusyjnego Morse&#8217;a. Musz\u0119 te\u017c zauwa\u017cy\u0107, \u017ce jedno \u0142\u0105czy wszystkie odmiany i definicje morsowania: najlepiej wychodz\u0105 na morzu lub przynajmniej nad morzem.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n<p><strong>ARSZYN <em>bop<\/em><\/strong>, Arszyn Records 2021, <strong>8\/10&nbsp;<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1177314960\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/arszyn.bandcamp.com\/album\/bop\">bop by arszyn<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W dzisiejszym porannym felietonie w radiowej Dw\u00f3jce opowiada\u0142em o morsowaniu, o kt\u00f3rym wiemy ju\u017c mniej wi\u0119cej z miliona \u017ar\u00f3de\u0142, \u017ce to nowy crossfit, \u017ce\u00a0hartuje organizm, studzi emocje, \u017ce trzeba si\u0119 nim chwali\u0107 na Instagramie, a nawet \u017ce wyst\u0119puje w odmianie g\u00f3rskiej (wyj\u0105tkowo niebezpiecznej, jak si\u0119 okazuje). Wiemy te\u017c, \u017ce nie wszyscy j\u0119zykoznawcy przyj\u0119li to s\u0142owo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":27951,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,3319,107,4156,3309,4197,1139],"tags":[1176],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27946"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27946"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27946\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":27958,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27946\/revisions\/27958"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/27951"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27946"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27946"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27946"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}