
{"id":27997,"date":"2021-01-26T09:27:01","date_gmt":"2021-01-26T08:27:01","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=27997"},"modified":"2021-01-26T10:37:06","modified_gmt":"2021-01-26T09:37:06","slug":"w-pustyni-i-w-paszczy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/01\/26\/w-pustyni-i-w-paszczy\/","title":{"rendered":"W pustyni i w paszczy"},"content":{"rendered":"<p>Tak mog\u0142aby w sumie brzmie\u0107 pierwsza p\u0142yta po wymarciu cz\u0142owieka. \u017baby kumkaj\u0105, pszczo\u0142y bzycz\u0105, ptaki \u015bpiewaj\u0105, krowy mucz\u0105, a kozy mecz\u0105. Podobno s\u0105 tu nawet zwierz\u0119ta egzotyczne, ale nie znam si\u0119 na wydawanych przez nie odg\u0142osach tak dobrze jak np. nagrywaj\u0105cy je od dziesi\u0119cioleci Chris Watson. W ka\u017cdym razie zwierz\u0119ta snuj\u0105 swoj\u0105 quasi-piosenkow\u0105 opowie\u015b\u0107 ze zwierz\u0119cej perspektywy. Prawie jak w audycji radiowej Doroty Sumi\u0144skiej, po kt\u00f3rej cz\u0142owiek ma ka\u017cdorazowo wyrzuty sumienia, \u017ce jeszcze nie odda\u0142 swojego mieszkania bezdomnym kotom i bezpa\u0144skim psom. <em>One si\u0119 organizuj\u0105!<\/em> &#8211; jak zauwa\u017cyli gospodarze w <em>Uciekaj\u0105cych kurczakach<\/em> (a kury te\u017c na tej p\u0142ycie s\u0105). Bo leitmotivem tekst\u00f3w jest tu, jak w <em>Folwarku zwierz\u0119cym<\/em>, pr\u00f3ba zebrania si\u0119 i je\u015bli nie walki, to przynajmniej przedstawienia swojej niecz\u0142owieczej perspektywy, albo pochwa\u0142y (nieludzkiej?) kreatywno\u015bci. Jedyny problem z albumem <strong>Kondrackich<\/strong> to czynnik ludzki: co tutaj robi\u0105, do cholery, ci tytu\u0142owi przedstawiciele <em>homo sapiens?<\/em> Czy aby na pewno nikt tu nikogo nie ma\u0142puje? Bo wydaje si\u0119, \u017ce ludzie nie do\u015b\u0107, \u017ce nie wymarli, to jeszcze sprytnie wykorzystali prac\u0119 zwierz\u0105t, by nagra\u0107 p\u0142yt\u0119, jakiej jeszcze nie by\u0142o.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/xzrCYkIEKpo\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>To najwi\u0119ksza zaleta <em>\u017bycia roju<\/em>. Nie znam drugiego albumu nagranego w dok\u0142adnie tym dzikim, opartym tylko na wokalach i odg\u0142osach zwierz\u0105t stylu. Chocia\u017c poszczeg\u00f3lne elementy stylu gdzie\u015b ju\u017c wok\u00f3\u0142 nas kr\u0105\u017cy\u0142y, nagrania przyrody bywa\u0142y wykorzystywane, a i p\u0142yt z przetwarzanymi wokalami powsta\u0142o co niemiara. Dawny za\u0142ogant z Kobonga Bogdan Kondracki zna si\u0119 na produkcji, w\u0142\u0105cznie z t\u0105 popow\u0105 (jego portfolio obejmuje sukcesy z Ani\u0105 D\u0105browsk\u0105 czy Dawidem Podsiad\u0142o), potrafi wi\u0119c wykorzysta\u0107 to, co ju\u017c nagrane, z ca\u0142\u0105 moc\u0105, jak\u0105 fabryka da\u0142a. A fabryka komputerowych wtyczek pozwala mu si\u0119 tutaj zamienia\u0107 samemu w Ch\u00f3r Armii Czerwonej (<em>Jednoro\u017cec z Kairu<\/em>) &#8211; co najwyra\u017aniej mocno go bawi (w stosunku do tych zwierz\u0119cych odg\u0142os\u00f3w &#8211; <a href=\"https:\/\/audycje.tokfm.pl\/podcast\/98403,Muzyka-stworzona-z-odglosow-zwierzat-Bogdan-i-Kapcer-Kondraccy-o-wyjatkowym-projekcie\">jak opowiadaj\u0105 autorzy<\/a> &#8211; byli z efektami bardzo ostro\u017cni). A jego syn Kacper \u015bpiewa do tego partie g\u0142\u00f3wne &#8211; na przydechu i nosowo, w stylu mocno denerwuj\u0105cym, ale te\u017c fascynuj\u0105cym na sw\u00f3j przedziwny spos\u00f3b, bo do b\u00f3lu konsekwentnym. Trudno sobie bez tego tembru wyobrazi\u0107 ten album, cho\u0107 z drugiej strony &#8211; chcia\u0142bym nie\u015bmia\u0142o zauwa\u017cy\u0107, \u017ce w klipie nie na darmo mamy napisy. Mnie ten niewyra\u017any charakter tekst\u00f3w nie dra\u017cni &#8211; w ko\u0144cu chodzi o zwierz\u0119ta, kochamy je nawet mimo problem\u00f3w z wymow\u0105. Gorzej z transakcentacjami, kt\u00f3re m\u0142odszy z pan\u00f3w Kondrackich lubi &#8211; ja tam bym te teksty zeszlifowa\u0142 do momentu, kiedy nie trzeba b\u0119dzie na transakcentacjach opiera\u0107 ca\u0142ych d\u0142ugich partii utwor\u00f3w.\u00a0<\/p>\n<p>Napisa\u0142em, \u017ce elementy stylu by\u0142y, to do konkret\u00f3w: odrobina The Flaming Lips, wi\u0119cej znacznie Animal Collective, a w programowym charakterze tych zabieg\u00f3w z samplami &#8211; Matthew Herbert (je\u015bli wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 instrumentalne <em>Cats Symphony<\/em>, to nie jeste\u015bmy daleko). Najbli\u017cej AC, a zarazem lat 60., jeste\u015bmy w <em>La Meditation<\/em>. Swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; to jeden z moich ulubionych fragment\u00f3w p\u0142yty, a Animal Collective to chyba najlepsza nazwa w tej dziedzinie, szkoda, \u017ce ju\u017c wzi\u0119ta. Najlepszy mo\u017cliwy tytu\u0142 to oczywi\u015bcie <em>Pet Sounds<\/em>, i mo\u017ce The Beach Boys, gdyby chcieli p\u00f3j\u015b\u0107 za tym has\u0142em, wyl\u0105dowaliby w tych rejonach &#8211; cho\u0107 Brian Wilson nigdy by nie poszed\u0142 na ust\u0119pstwa w dziedzinie z\u0142o\u017cono\u015bci samych form piosenkowych.\u00a0<\/p>\n<p>Tu z kolei, je\u015bli to obra\u0107 z aran\u017cacyjnej i producenckiej panierki, oka\u017ce si\u0119, \u017ce Kondraccy nagrali album, kt\u00f3ry na poziomie melodii i rytmiki odwo\u0142uje si\u0119 do wzorc\u00f3w ca\u0142kiem prostych, gdzie\u015b spomi\u0119dzy hip hopu, cyrku i wojskowej musztry. Panowie wynale\u017ali wi\u0119c nowy nurt, nieco mo\u017ce przejaskrawiony, prawie karykaturalny, ale zaskakuj\u0105cy. Mogliby na tym nie poprzesta\u0107, do ko\u0144ca go zagospodarowuj\u0105c. I mo\u017ce przyjdzie na to czas, cho\u0107 s\u0105dz\u0105c po tym ruchu, autorzy tego albumu po prostu samym tym kombinowaniem nie\u017ale si\u0119 bawili i nie bardzo ogl\u0105dali na innych. S\u0142ycha\u0107 to w ka\u017cdej minucie <em>\u017bycia roju<\/em>, co nie jest ani dobre, ani z\u0142e. Zupe\u0142nie jak ze \u015bwiatem zwierz\u0105t.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><strong>KONDRACCY <em>\u017bycie roju<\/em><\/strong>, 2trackrecords\/Agora 2021, <strong>6-7\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/7zNt7J6pQTqIdTwvScT22a\" width=\"500\" height=\"250\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak mog\u0142aby w sumie brzmie\u0107 pierwsza p\u0142yta po wymarciu cz\u0142owieka. \u017baby kumkaj\u0105, pszczo\u0142y bzycz\u0105, ptaki \u015bpiewaj\u0105, krowy mucz\u0105, a kozy mecz\u0105. Podobno s\u0105 tu nawet zwierz\u0119ta egzotyczne, ale nie znam si\u0119 na wydawanych przez nie odg\u0142osach tak dobrze jak np. nagrywaj\u0105cy je od dziesi\u0119cioleci Chris Watson. W ka\u017cdym razie zwierz\u0119ta snuj\u0105 swoj\u0105 quasi-piosenkow\u0105 opowie\u015b\u0107 ze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28008,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,3,312,120,3319,107,3309,4543,4,1139],"tags":[4544],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27997"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27997"}],"version-history":[{"count":18,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27997\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":28016,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27997\/revisions\/28016"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/28008"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27997"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27997"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27997"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}