
{"id":28082,"date":"2021-02-04T08:15:44","date_gmt":"2021-02-04T07:15:44","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=28082"},"modified":"2021-02-04T09:21:35","modified_gmt":"2021-02-04T08:21:35","slug":"wybitny-sluchacz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/02\/04\/wybitny-sluchacz\/","title":{"rendered":"Wybitny s\u0142uchacz"},"content":{"rendered":"<p>Wyobra\u017amy sobie, \u017ce po jednej stronie mamy granie &#8211; muzyczny warsztat, hektolitry potu wyciskanego podczas \u0107wicze\u0144 i pr\u00f3b, ale te\u017c pomys\u0142y, melodie, rytmy, ca\u0142e fantastyczne morze kreacji i wirtuozerii. A po drugiej &#8211; s\u0142uchanie. Stosy p\u0142yt, kolekcje, chmury nurt\u00f3w i gatunk\u00f3w, przecinaj\u0105cych si\u0119 sieci inspiracji i skojarze\u0144, do\u015bwiadczenie, pami\u0119\u0107 ulubionych nagra\u0144 i wspomnienia miejsc, w kt\u00f3rych si\u0119 je pozna\u0142o, osobiste emocje i co tam jeszcze si\u0119 zmie\u015bci. Po\u015brodku siedzi sobie <strong>Madlib<\/strong> z samplerem i przek\u0142ada jedno do\u015bwiadczenie na drugie. Wr\u00f3ci\u0142em ostatnio do p\u0142yty <em>Madvillainy &#8211;<\/em> jednego z najlepszych samplowanych album\u00f3w wszech czas\u00f3w &#8211; po \u015bmierci fantastycznego rapera MF Dooma, czyli Daniela Dumile&#8217;a, kt\u00f3ry duet Madvillain wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142. Teraz ukaza\u0142a si\u0119 p\u0142yta <em>Sound Ancestors<\/em>, na kt\u00f3rej &#8211; troch\u0119 tak jak wtedy, ale ju\u017c w bardziej lu\u017anej, niezobowi\u0105zuj\u0105cej atmosferze &#8211; ameryka\u0144ski did\u017cej i producent (a tak\u017ce okazjonalny raper &#8211; raz us\u0142yszanego Quasimoto nie zapomnicie nigdy) oprowadza nas po swoim \u015bwiecie. To co\u015b mi\u0119dzy benefisem a wystaw\u0105 pami\u0105tek z r\u00f3\u017cnych zak\u0105tk\u00f3w kuli ziemskiej z prywatnej kolekcji. I trudno si\u0119 od tego oderwa\u0107.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Y52M28WQu2s\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Otis Jackson, jr. jest moim r\u00f3wie\u015bnikiem, ale sampler odkry\u0142 w wieku 11 lat, wi\u0119c &#8211; jak \u0142atwo obliczy\u0107 &#8211; ma 36-letni sta\u017c w zawodzie. A jako dostarczyciel beat\u00f3w dla innych &#8211; chyba ju\u017c \u017cadnych niezrealizowanych ambicji. Poza mo\u017ce inwestowaniem w autorski przekaz. Po <em>Madvillainy<\/em> &#8211; rewelacyjnym w \u0142\u0105czeniu sampli z przer\u00f3\u017cnych \u015bwiat\u00f3w muzycznych i uk\u0142adaniu ich w sp\u00f3jn\u0105 opowie\u015b\u0107, od kt\u00f3rej trudno si\u0119 oderwa\u0107 &#8211; w\u015br\u00f3d autorskich wydawnictw Madliba dominowa\u0142y serie <em>Beat Konducta<\/em> i <em>Medicine Show<\/em>, kt\u00f3re s\u0105 dla mnie w pierwszej kolejno\u015bci czym\u015b w rodzaju pierwotnej idei DJ Food z wytw\u00f3rni Ninja Tune, czyli straw\u0105 dla did\u017cej\u00f3w i producent\u00f3w (a zarazem podr\u00f3\u017c\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105). To tutaj Jackson m\u00f3g\u0142 pokaza\u0107 szeroko\u015b\u0107 swojej p\u0142ytoteki i zainteresowa\u0144. Nowy album <em>Sound Ancestors<\/em> to co\u015b w rodzaju bardziej skondensowanej i u\u0142o\u017conej z wi\u0119ksz\u0105 precyzj\u0105 opowie\u015bci o Madlibie. I czym\u015b, na co zas\u0142ugiwa\u0142 od czas\u00f3w <em>Madvillainy<\/em>.<\/p>\n<p>Zn\u00f3w kluczow\u0105 rol\u0119 odgrywa muzyczny partner. Tw\u00f3rca beat\u00f3w w naturalny spos\u00f3b pracuje w duetach (w wypadku Madliba poza MF Doomem mieli\u015bmy jeszcze duet z J Dill\u0105, a ostatnio kapitaln\u0105 kooperacj\u0119 z Freddiem Gibbsem), ale tu chyba po raz pierwszy Jackson ma re\u017cysera. Albo mo\u017ce executive producera? Na ok\u0142adce przy nazwisku Kierana Hebdena (Four Tet, prywatnie dobry znajomy Madliba) mamy has\u0142a &#8222;edycja, aran\u017cacja, mastering&#8221;. Pojawi\u0142y si\u0119 wi\u0119c od razu komentarze, \u017ce Hebden pe\u0142ni tak\u0105 rol\u0119 jak Theo Macero przy Milesie Davisie, czyli uk\u0142ada pokawa\u0142kowane sesje w jedn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107.\u00a0<\/p>\n<p>Nie wiem, czy tak jest. I osobi\u015bcie w\u0105tpi\u0119, bo sam Madlib splata\u0107 ze sob\u0105 utwory potrafi jak ma\u0142o kto. To jest ta sama umiej\u0119tno\u015b\u0107, kt\u00f3ra pozwala mu na \u0142\u0105czenie skrajno\u015bci w obr\u0119bie jednego, dwuminutowego nagrania i na szybkie przechodzenie od muzyki Dalekiego Wschodu do flamenco. I od starego soulu do wzgl\u0119dnie nowego alternatywnego rocka. Pr\u0119dzej ju\u017c Hebden pomaga\u0142 mu w kwestiach technologicznych, bo jak wiadomo od lat nie jest to mocna strona Madliba. A mo\u017ce przeciwnie: jest mocn\u0105 stron\u0105, bo nie zaprz\u0105ta sobie g\u0142owy komputerami, jeszcze dekad\u0119 temu twierdzi\u0142, \u017ce nie u\u017cywa internetu czy maila. A wywiad z nim, drukowany w &#8222;The Wire&#8221;, <a href=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/Opera-Zrzut-ekranu_2021-02-04_090045_d1zfca9r0ctlm4.cloudfront.net_.png\">potwierdza\u0142 wizualnie<\/a>, \u017ce tak\u017ce system katalogowania artysta ma do\u015b\u0107, powiedzmy, analogowy. Wa\u017cne jest to, by &#8211; po starej hiphopowej linii &#8211; ocala\u0107 od zapomnienia starocie.\u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Singlowe <em>Road of the Lonely Ones<\/em> to w\u0142a\u015bnie hymn na cze\u015b\u0107 starego hiphopowego rzemios\u0142a, ekshumuj\u0105cego zapomniane nagrania &#8211; w tym wypadku dwie wokalne frazy z dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych nagra\u0144 zapomnianej filadelfijskiej formacji The Ethics. Podobnie z <em>The Call. <\/em>To sampluje trzy frazy ze starej (1969 r.) piosenki Terry&#8217;ego Brittena, kt\u00f3ry znany by\u0142 p\u00f3\u017aniej jako producent m.in. nagra\u0144 Tiny Turner, ale solow\u0105 dyskografi\u0119 ma mikroskopijn\u0105. Ten strumie\u0144 przebojowych nagra\u0144 zamyka <em>Dirtknock<\/em> z fragmentem utworu Young Marble Giants. Dla mnie jednak to, co najciekawsze, zaczyna si\u0119 od tytu\u0142owego <em>Sound Ancestors<\/em>, \u0142\u0105cz\u0105cego muzyk\u0119 tradycyjn\u0105 Wschodu i spiritual jazz, przez <em>One For Quartabe\u0302 \/ Right Now<\/em>, bliskie wirtuozerii Thundercata i starych nagra\u0144 z kr\u0119gu brytyjskiego fusion, a\u017c po <em>Two for 2 &#8211; For Dilla<\/em> z fenomenaln\u0105 przyspieszon\u0105 parti\u0105 wokaln\u0105, wyciszan\u0105 na koniec w nonszalanckim ge\u015bcie. A wreszcie bezb\u0142\u0119dn\u0105 samb\u0119 <em>Duumbiyay<\/em> na ko\u0144cu, jako\u015b naturalnie kojarz\u0105c\u0105 si\u0119 z Madvillainem.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Madlib w samplingu jeden rodzaj wirtuozerii &#8211; tej tradycyjnej, instrumentalnej &#8211; przekuwa w drugi, zwi\u0105zany z manipulacj\u0105 samplami przez did\u017ceja. Ca\u0142o\u015b\u0107 robi wra\u017cenie nieco mglistej, mimo tych wszystkich czytelnych fraz i rytm\u00f3w do\u015b\u0107 abstrakcyjnej. Trudno si\u0119 te\u017c nie zgodzi\u0107 z Erikiem Duckerem z NYT, kt\u00f3ry pisze o powinowactwie tych psychodelicznych szkic\u00f3w z muzyk\u0105 Boards Of Canada &#8211; a w\u0142a\u015bciwie o tym, \u017ce mo\u017ce Hebden w tym kierunku d\u0105\u017cy\u0142. Madlib ma wra\u017cliwo\u015b\u0107 idealnego bibliotekarza &#8211; co nie dziwi, sam pseudonim nas na to naprowadza. Ale te\u017c przede wszystkim ciekawo\u015b\u0107 s\u0142uchacza. Ju\u017c nie jeden utw\u00f3r z cho\u0107by i zapomnianej, cho\u0107by nawet drugorz\u0119dnej p\u0142yty &#8211; jego interesuje jedna fraza w utworze zapomnianym, porzuconym czy kompletnie niewa\u017cnym. Odkrywa tak\u0105 fraz\u0119 (jak kiedy\u015b fragmenty nagra\u0144 francuskiego jazzrockowego zespo\u0142u Cortex na p\u0142ycie MF Dooma &#8211; to po niej sta\u0142y si\u0119 producenckim standardem) i podaje dalej. Zwykle to t\u0142umy s\u0142uchaczy bij\u0105 brawo wykonawcom. Ale w tym akurat wypadku t\u0142umy muzyk\u00f3w powinny bi\u0107 brawo s\u0142uchaczowi.\u00a0<\/p>\n<p><strong>MADLIB <em>Sound Ancestors<\/em><\/strong>, Madlib Invazion 2021, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=550616848\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/madlib.bandcamp.com\/album\/sound-ancestors\">Sound Ancestors by Madlib<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wyobra\u017amy sobie, \u017ce po jednej stronie mamy granie &#8211; muzyczny warsztat, hektolitry potu wyciskanego podczas \u0107wicze\u0144 i pr\u00f3b, ale te\u017c pomys\u0142y, melodie, rytmy, ca\u0142e fantastyczne morze kreacji i wirtuozerii. A po drugiej &#8211; s\u0142uchanie. Stosy p\u0142yt, kolekcje, chmury nurt\u00f3w i gatunk\u00f3w, przecinaj\u0105cych si\u0119 sieci inspiracji i skojarze\u0144, do\u015bwiadczenie, pami\u0119\u0107 ulubionych nagra\u0144 i wspomnienia miejsc, w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28090,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,3319,3309,7,4543],"tags":[3009,4031],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28082"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=28082"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28082\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":28097,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28082\/revisions\/28097"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/28090"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=28082"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=28082"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=28082"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}