
{"id":28122,"date":"2021-02-08T10:24:39","date_gmt":"2021-02-08T09:24:39","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=28122"},"modified":"2021-02-08T10:35:14","modified_gmt":"2021-02-08T09:35:14","slug":"czarnych-czar","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/02\/08\/czarnych-czar\/","title":{"rendered":"Czarnych czar"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b b\u0119dzie o tej grupie, kt\u00f3ra gra rock naprawd\u0119 progresywny. A mi\u0142o s\u0142ysze\u0107, \u017ce da si\u0119 w tej dziedzinie zrobi\u0107 co\u015b wzgl\u0119dnie \u015bwie\u017cego. W Londynie maj\u0105 m\u0142od\u0105 generacj\u0119 \u015bwietnie wykszta\u0142conych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy na rockowy nurt spogl\u0105daj\u0105 w spos\u00f3b nieszablonowy, mur pomi\u0119dzy post-punkiem a prog-rockiem traktuj\u0105c jak \u0142atwy do usuni\u0119cia karton gips. Siedmioosobowy kolektyw <strong>Black Country, New Road<\/strong> nie ma wiele wsp\u00f3lnego z country czy czarn\u0105 muzyk\u0105, za to z now\u0105 drog\u0105 &#8211; owszem. Udowadnia to ich debiutancka p\u0142yta <em>For the First Time<\/em>. To &#8211; i jeszcze par\u0119 innych rzeczy, bo ten fascynuj\u0105cy zesp\u00f3\u0142 jest mnogo\u015bci\u0105 do tego stopnia, \u017ce sam sobie zaprzecza.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/7t-9rgpzU6A\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Ju\u017c sama nazwa kojarzy si\u0119 z kapitalnym zespo\u0142em Black Midi. I nie jest to strza\u0142 w ciemno. Obie te angielskie formacje znaj\u0105 si\u0119 \u015bwietnie &#8211; wyst\u0119puj\u0105 nawet wsp\u00f3lnie jako Black Midi, New Road. <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/06\/24\/podtopieni-w-czarnej-nucie\/\">Tak jak przy tamtych<\/a>, tak i tu musz\u0119 uzna\u0107, \u017ce dost\u0119p do szerokiej gamy r\u00f3\u017cnej muzyki wywar\u0142 nieodwracalny wp\u0142yw na to, co robi\u0105. Gitarowy noise s\u0105siaduje tu z graniem, kt\u00f3re przypomina niekt\u00f3rych polskich yassowc\u00f3w, muzyka klezmerska spotyka formy bliskie King Crimson &#8211; ale nie temu z lat 80., jak u Black Midi, tylko staremu &#8211; cho\u0107 nowofalowo brzmi\u0105 nieco krzykliwe, pe\u0142ne egzaltacji partii wokalne. Duch bogato aran\u017cowanego rocka (skrzypce, saksofon) zbli\u017ca BCNR do Arcade Fire, ale jednak jest w nich co\u015b z gruntu brytyjskiego, co ka\u017ce ju\u017c pr\u0119dzej postawi\u0107 p\u0142yt\u0119 <em>For the First Time<\/em> obok bliskich pokoleniowo Fountaines DC. Zdarzaj\u0105 si\u0119 tu mocne, prawie metalowe zagrywki (<em>Opus<\/em>), ale gasi je ch\u0142odna struktura ca\u0142o\u015bci. Ta robi wra\u017cenie ewidentnie progrockowej &#8211; s\u0142ycha\u0107 szwy mi\u0119dzy cz\u0119\u015bciami suitowo zbudowanych kompozycji. Nie jakie\u015b niezdarne szwy, ale niespecjalnie ukrywaj\u0105ce inspiracje. Zesp\u00f3\u0142 nie traci przy tym punkowej energii. Ale na koniec jego wyr\u00f3\u017cniaj\u0105c\u0105 cech\u0105 i tak s\u0105 te trudne dla mnie do wyt\u0142umaczenia nalecia\u0142o\u015bci klezmerskie (obecne tu od <em>Instrumental<\/em>) albo cyga\u0144ski \u017car (<em>Opus<\/em>). I to jest bardzo ciekawa i bardzo wyj\u0105tkowa cecha.\u00a0<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" title=\"Other Voices x Haldern Pop - Live\" width=\"1778\" height=\"1000\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/T2M85zt5b9U?start=2402&#038;feature=oembed\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>\u017beby nie by\u0142o tak ca\u0142kiem r\u00f3\u017cowo &#8211; pierwsza oficjalna p\u0142yta BCNR (by\u0142 wcze\u015bniej nieco d\u0142u\u017cszy bootlegowy materia\u0142) jest te\u017c pewnym \u015bwiadectwem pr\u00f3b i katalogiem b\u0142\u0119d\u00f3w charakterystycznych dla m\u0142odych muzyk\u00f3w. Sw\u00f3j utw\u00f3r gotowi s\u0105 z nonszalancj\u0105 zatytu\u0142owa\u0107 <em>Instrumental<\/em>, a w tek\u015bcie po\u0142\u0105czy\u0107 <em>chemtrails<\/em> z opowie\u015bciami o image&#8217;u Richarda Hella i Scotta Walkera (<em>I am invincible in these sunglasses \/ I&#8217;m modern Scott Walker<\/em>) czy odniesieniami do Kanyego Westa (<em>Leave Kanye out of this<\/em>). Z drugiej strony &#8211; gdzie indziej bohater tekstu poznaje dziewczyn\u0119 na pikniku naukowym w Cambridge (<em>Science Fair<\/em>)? Albo gdzie znajdziemy tak ewidentn\u0105 autoironi\u0119 (<em>And fled from the stage with the world&#8217;s second-best Slint tribute act<\/em> &#8211; a w ko\u0144cu to BCNR uznawani s\u0105 za now\u0105 inkarnacj\u0119 Slint)? I w tekstach, i w muzyce londy\u0144skiej grupy perfekcja miesza si\u0119 z niedopracowaniem, ci\u0105g\u0142ym procesem przepisywania pierwszych utwor\u00f3w, kt\u00f3re si\u0119 napisa\u0142o, bo mi\u0119dzy innymi te odnajdujemy na debiucie w kolejnych wersjach. A za brawur\u0105 kryje si\u0119 tu czasem lekka pretensjonalno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Ju\u017c na tym etapie BCNR s\u0105 sami w sobie ciekawym, r\u00f3\u017cnorodnym \u015brodowiskiem z potencjalnymi i faktycznymi solistkami i solistami (prawie w r\u00f3wnych proporcjach) w sk\u0142adzie. C\u00f3\u017c z tego jednak, skoro maj\u0105 co\u015b, czego nie maj\u0105 inni? T\u0119 \u015bwie\u017co\u015b\u0107 w\u0142a\u015bnie. I sk\u0142onno\u015b\u0107 do ryzyka przy naprawd\u0119 dobrym warsztacie i os\u0142uchaniu. Szlifowanie utwor\u00f3w na koncertach, kt\u00f3re podobno s\u0105 znakomite, ale niestety poczekamy na nie przynajmniej do jesieni &#8211; swoj\u0105 drog\u0105 to koncertowe brzmienie ma oddawa\u0107 p\u0142yta. I brzmi troch\u0119 jak wyst\u0119p na \u017cywo. &#8222;Independent&#8221; napisa\u0142 o nich (i o Black Midi), \u017ce nikt nie stara si\u0119 gra\u0107 dok\u0142adnie tak jak oni, bo nawet sami tego nie robi\u0105. Czyli zn\u00f3w sytuacja troch\u0119 jak z tego prawie wprost zacytowanego wy\u017cej wiersza Whitmana o mnogo\u015bci. Ot\u00f3\u017c pok\u0142ada\u0142bym du\u017c\u0105 nadziej\u0119 w tym, \u017ce oni za ka\u017cdym razem b\u0119d\u0105 pr\u00f3bowali i\u015b\u0107 now\u0105 drog\u0105.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>BLACK COUNTRY, NEW ROAD <em>For the First Time<\/em><\/strong>, Ninja Tune 2021, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3272455847\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/blackcountrynewroad.bandcamp.com\/album\/for-the-first-time\">For the first time by Black Country, New Road<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b b\u0119dzie o tej grupie, kt\u00f3ra gra rock naprawd\u0119 progresywny. A mi\u0142o s\u0142ysze\u0107, \u017ce da si\u0119 w tej dziedzinie zrobi\u0107 co\u015b wzgl\u0119dnie \u015bwie\u017cego. W Londynie maj\u0105 m\u0142od\u0105 generacj\u0119 \u015bwietnie wykszta\u0142conych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy na rockowy nurt spogl\u0105daj\u0105 w spos\u00f3b nieszablonowy, mur pomi\u0119dzy post-punkiem a prog-rockiem traktuj\u0105c jak \u0142atwy do usuni\u0119cia karton gips. Siedmioosobowy kolektyw Black Country, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28124,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,3319,1,3309,4543],"tags":[4550],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28122"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=28122"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28122\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":28137,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28122\/revisions\/28137"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/28124"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=28122"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=28122"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=28122"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}