
{"id":28203,"date":"2021-02-16T09:48:13","date_gmt":"2021-02-16T08:48:13","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=28203"},"modified":"2021-02-16T16:24:14","modified_gmt":"2021-02-16T15:24:14","slug":"doktryna-szoku-w-rocku-w-rozkroku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/02\/16\/doktryna-szoku-w-rocku-w-rozkroku\/","title":{"rendered":"Doktryna szoku w rocku w rozkroku"},"content":{"rendered":"<p>Nie tylko Marilyn Manson ma zgryz. Swoj\u0105 drog\u0105 on mia\u0142 ze zgryzem problemy szeroko opisywane i wykraczaj\u0105ce poza muzyk\u0119. I jeszcze wi\u0119cej r\u00f3\u017cnych przypad\u0142o\u015bci czy pozamuzycznych problem\u00f3w, kt\u00f3re z ekshibicjonizmem relacjonowa\u0142 w wywiadach, \u017ceby budowa\u0107 wizerunek z pogranicza szale\u0144stwa. Coraz mniej mnie obchodzi muzyka, kt\u00f3r\u0105 tworzy\u0142 Manson, jego najlepsze p\u0142yty to rzeczy niez\u0142e, ale \u0142atwe do zapomnienia i niemaj\u0105ce dla historii rocka wielkiego znaczenia. Lecz trzeba przyzna\u0107, \u017ce jako jeden z ostatnich opowiada\u0142 swoim \u017cyciem szokuj\u0105c\u0105 i rockandrollow\u0105 histori\u0119. I on &#8211; i prawie ka\u017cdy z cz\u0142onk\u00f3w jego zespo\u0142u, obdzielonego pseudonimami seryjnych morderc\u00f3w &#8211; mia\u0142 w sobie co\u015b charakterystycznego, cho\u0107by i odra\u017caj\u0105cego. <span style=\"font-weight: 400;\">Sam kiedy\u015b pisa\u0142em, \u017ce to urok rozjechanego kota na jezdni. Widok mo\u017ce by\u0107 okropny i przykry, ale instynktownie spogl\u0105dacie, co si\u0119 sta\u0142o. Niestety, jak si\u0119 okazuje &#8211; kryj\u0105 si\u0119 za tym koszty wi\u0119ksze ni\u017c tylko robienie z siebie idioty przez jednego artyst\u0119 z wt\u00f3rnym, wykalkulowanym image&#8217;em (bo przypomnijmy, co powiedzia\u0142 ze zjadliw\u0105 ironi\u0105 Alice Cooper: <em>Manson? Straszny orygina\u0142. Rozsmaruj sobie makija\u017c na g\u0119bie i nadaj kobiece imi\u0119. No przecie\u017c NIGDY czego\u015b takiego nie by\u0142o<\/em>). By\u0107 mo\u017ce jednego z ostatnich, kt\u00f3rzy pr\u00f3bowali monetyzowa\u0107 to, na czym rock&#8217;n&#8217;roll jecha\u0142 przez dekady. Czyli epatowanie wizerunkiem niegrzecznym, szokuj\u0105cym, albo i zwyczajnie z\u0142ym, czyli rockandrollow\u0105 karm\u0105 obecn\u0105 od czas\u00f3w Roberta Johnsona. Oczywi\u015bcie \u0142atwo pisa\u0107 o tym, kiedy ju\u017c Briana Warnera porzuci\u0142 w\u0142asny mened\u017cer, kiedy do Evan Rachel Wood do\u0142\u0105czy\u0142y g\u0142osy innych kobiet. Ale zwr\u00f3\u0107my uwag\u0119, ile si\u0119 zmieni\u0142o. <\/span>Jeszcze 20 lat Manson nie tylko nie ukrywa\u0142, tylko chwali\u0142 si\u0119, budowa\u0142 wizerunek na opowie\u015bciach o swoim pokoju gwa\u0142tu. Jeszcze 25 lat temu Manson opisywa\u0142 z detalami napa\u015b\u0107 seksualn\u0105, kt\u00f3rej dokona\u0142 wsp\u00f3lnie z Trentem Reznorem (ten si\u0119 do tego po latach nie przyznaje), ale strony 142-143 z mitoma\u0144skiej autobiografii <em>Trudna droga z piek\u0142a<\/em> z weso\u0142kowatym i pe\u0142nym mizoginii opisem zbiorowego gwa\u0142tu na zamroczonej alkoholem dziewczynie pozostanie czym\u015b, co trudno po \u0107wier\u0107 wieku odbiera\u0107 ze spokojem. I czym\u015b, co by\u0107 mo\u017ce nigdy ju\u017c nie wr\u00f3ci, pogr\u0105\u017caj\u0105c tych, kt\u00f3rzy zamiast propozycji muzycznej mieli do zaoferowania g\u0142\u00f3wnie maczystowsk\u0105 kultur\u0119 rock and rolla i metalu.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/CJd82T1_o1A\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Ta kultura sypie si\u0119 od dawna. Nawet u zwolennik\u00f3w Mansona jego teksty mog\u0105 dzi\u015b wzbudza\u0107 lekkie za\u017cenowanie. Stare rockowe biografie pe\u0142ne seksualnych eksces\u00f3w z dzisiejszego punktu widzenia brzmi\u0105 jak materia\u0142y procesowe. Z drugiej strony, przez ostatnie dekady w muzyce rockowej zaczynaj\u0105 dominowa\u0107 zespo\u0142y, kt\u00f3re nie kreuj\u0105 ju\u017c takiego barwnego zestawu osobowo\u015bci jak te dawne. Ze 20 lat temu Ian Dury powiedzia\u0142 o wsp\u00f3\u0142czesnych artystach, \u017ce s\u0105 jak drobni urz\u0119dnicy bankowi, kt\u00f3rym uda\u0142o si\u0119 osi\u0105gn\u0105\u0107 dobry wynik. Przysz\u0142o mi to do g\u0142owy w kontek\u015bcie zas\u0142u\u017cenie odchodz\u0105cego w przesz\u0142o\u015b\u0107 Mansona. A jeszcze bardziej &#8211; w kontek\u015bcie triumfuj\u0105cego <strong>Foo Fighters<\/strong>, grupy, kt\u00f3ra to przechodzenie od etosu rockandrollowego, strace\u0144czego \u017cycia do etosu urz\u0119dniczego pokaza\u0142a jak ma\u0142o kt\u00f3ra.\u00a0<\/span><\/p>\n<p>Bo sami powiedzcie: jakich cz\u0142onk\u00f3w FF poza Dave&#8217;em Grohlem w og\u00f3le znacie? I czy ci, kt\u00f3rych jeste\u015bcie w stanie wymieni\u0107, s\u0105 barwnymi postaciami, czy mo\u017ce tylko porz\u0105dnymi instrumentalistami (rekrutowanymi m.in. ze scenicznych\/studyjnych sideman\u00f3w), niewychodz\u0105cymi z liderskiego cienia? Nie wliczam kobiet &#8211; na nowej p\u0142ycie obecnych, ale zepchni\u0119tych do tradycyjnej roli ch\u00f3rzystek &#8211; bo w\u015br\u00f3d nich znajdzie si\u0119 kilka ciekawych historii, z wnuczk\u0105 Johna Williamsa w\u0142\u0105cznie.<\/p>\n<p>Wymar\u0142a niemal\u017ce rockowa prasa, kt\u00f3ra takie historie kreowa\u0142a, zosta\u0142y magazyny bran\u017cowe dla gitarzyst\u00f3w. Zada\u0142em sobie wi\u0119c trud przebrni\u0119cia przez kilkunastostronicowy, ok\u0142adkowy materia\u0142 o Foo Fighters w najnowszym wydaniu &#8222;Total Guitar&#8221;. I musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce czego\u015b nudniejszego ni\u017c wyznania gitarzyst\u00f3w FF dawno nie widzia\u0142em na oczy. Rozmowom &#8211; z kt\u00f3rych naprawd\u0119 niewiele wynika, poza informacj\u0105, \u017ce fajnie si\u0119 pracowa\u0142o w wynaj\u0119tej willi zamiast studia &#8211; towarzysz\u0105 oczywi\u015bcie techniczne rozprawy nad stylem FF, przy kt\u00f3rych trudno powstrzyma\u0107 si\u0119 od u\u015bmiechu, bo jest to raczej dow\u00f3d wzgl\u0119dnej bezstylowo\u015bci. Rock na <em>Medicine at Midnight<\/em> jest raz jeszcze kultur\u0105, kt\u00f3ra celebruje sam\u0105 siebie (nie na darmo jednym z lepszych ostatnio pomys\u0142\u00f3w Grohla by\u0142 dokument o studiu Sound City). A najlepsze w tym wszystkim jest to, \u017ce ca\u0142a nowa p\u0142yta, nagrywana z TRZEMA (!) gitarzystami na pok\u0142adzie, nie przynosi JEDNEGO przyzwoitego i \u0142atwego do zapami\u0119tania riffu. Paradoksalnie pierwszym kandydatem by\u0142by riff basu w utworze tytu\u0142owym przynosz\u0105cym echo Stones\u00f3w z okolic <em>Dirty Work<\/em>. Ale ca\u0142y groove tego nagrania to co\u015b w stylu Gorillaz, tylko tamci robi\u0105 to lepiej.<\/p>\n<p>Najlepszy moment na p\u0142ycie to niereprezentatywne dla niej <em>Waiting on a War<\/em>. Tu dzieje si\u0119 muzycznie tyle, co na ca\u0142ej reszcie p\u0142yty. Poza tym do rangi wydarze\u0144 &#8211; tak\u017ce w kontek\u015bcie tej opowie\u015bci z \u0142am\u00f3w &#8222;TG&#8221; &#8211; na <em>Medicine&#8230;<\/em> urastaj\u0105 fakty banalne. To na przyk\u0142ad jak <em>Shame Shame<\/em> zap\u0119tla perkusyjn\u0105 fraz\u0119 i dorzuca kla\u015bni\u0119cie. A kt\u00f3ry\u015b z gitarzyst\u00f3w FF komentuje, \u017ce to by\u0142 dla niego moment w stylu Michaela Jacksona. To prawda, tradycja rockowa jest a\u017c tak wy\u015bwiechtana, \u017ce mo\u017cna j\u0105 analizowa\u0107 w nawi\u0105zaniu do nagra\u0144 Jacksona sprzed 30 lat. Ze swojej strony dorzuc\u0119 Grohla imituj\u0105cego Jamesa Hetfielda w <em>No Son of Mine. <\/em>Jak kiedy\u015b nie b\u0119dzie ju\u017c grupy Metallica, bo zniszczy j\u0105 zbyt rockandrollowy styl \u017cycia, zostanie zawsze Grohl, kt\u00f3ry jak dobry urz\u0119dnik, mo\u017ce nawet syndyk masy upad\u0142o\u015bciowej, zagra wam wszystko, a na koniec &#8211; je\u015bli dalej b\u0119dzie szed\u0142 w tym kierunku &#8211; pewnie zgasi \u015bwiat\u0142o i zamknie ten interes.\u00a0<\/p>\n<p><strong>FOO FIGHTERS <em>Medicine at Midnight<\/em><\/strong>, Roswell 2021, <strong>4\/10\u00a0<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/1FyNZvJ6MHO01kl3ySMPdc\" width=\"500\" height=\"250\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie tylko Marilyn Manson ma zgryz. Swoj\u0105 drog\u0105 on mia\u0142 ze zgryzem problemy szeroko opisywane i wykraczaj\u0105ce poza muzyk\u0119. I jeszcze wi\u0119cej r\u00f3\u017cnych przypad\u0142o\u015bci czy pozamuzycznych problem\u00f3w, kt\u00f3re z ekshibicjonizmem relacjonowa\u0142 w wywiadach, \u017ceby budowa\u0107 wizerunek z pogranicza szale\u0144stwa. Coraz mniej mnie obchodzi muzyka, kt\u00f3r\u0105 tworzy\u0142 Manson, jego najlepsze p\u0142yty to rzeczy niez\u0142e, ale \u0142atwe [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28239,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,3,13,120,132,1,4543,4],"tags":[1311,2984,1931],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28203"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=28203"}],"version-history":[{"count":29,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28203\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":28240,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28203\/revisions\/28240"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/28239"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=28203"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=28203"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=28203"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}