
{"id":28291,"date":"2021-02-23T08:53:46","date_gmt":"2021-02-23T07:53:46","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=28291"},"modified":"2021-02-23T09:59:08","modified_gmt":"2021-02-23T08:59:08","slug":"durny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/02\/23\/durny\/","title":{"rendered":"Znikaj\u0105cy punk"},"content":{"rendered":"<p>Zawsze imponowa\u0142o mi u tego duetu, \u017ce potrafi minimum dzia\u0142ania zamieni\u0107 w maksimum efektu. Og\u0142oszone wczoraj rozstanie, kt\u00f3re sta\u0142o si\u0119 w muzyce newsem dnia, a pewnie i tygodnia, jest w tej dziedzinie szczytem: \u017ceby uzyska\u0107 efekt wow, nie trzeba by\u0142o nawet ju\u017c nic nagrywa\u0107. Nawet po\u017cegnalny gest rozstania dw\u00f3ch zamaskowanych muzyk\u00f3w <strong>Daft Punk<\/strong> &#8211; Guy-Manuela de Homem-Christo i Thomasa Bangaltera &#8211; to przecie\u017c recykling sceny z planu nakr\u0119conego 15 lat temu filmu <em>Electroma<\/em>. A muzyk\u00f3w Daft Punk odgrywaj\u0105 tutaj dwaj zupe\u0142nie inni d\u017centelmeni. Tak naprawd\u0119 trudno powiedzie\u0107, kiedy ostatnio sami si\u0119 spocili, robi\u0105c wsp\u00f3lnie cokolwiek zwi\u0105zanego ze swoj\u0105 karier\u0105 muzyczn\u0105. A to wyraz pewnej elegancji &#8211; jak w matematyce, kiedy wynik zadania obliczamy najbardziej oszcz\u0119dn\u0105 drog\u0105.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/DuDX6wNfjqc\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Zesp\u00f3\u0142 istnia\u0142, o czym przypominano wczoraj wielokrotnie, a\u017c 28 lat. Za\u0142o\u017cyli go znaj\u0105cy si\u0119 wcze\u015bniej od dekady uczniowie presti\u017cowego paryskiego Lyc\u00e9e Carnot, pochodz\u0105cy z rodzin z histori\u0105 &#8211; w wypadku Bangaltera raczej artystyczn\u0105, w wypadku Homem-Christo obejmuj\u0105c\u0105 portugalskich wojskowych i urz\u0119dnik\u00f3w dyktatury Salazara. Instrumenty kupowali im rodzice, o ewolucj\u0119 muzyczn\u0105 dbali r\u00f3wie\u015bnicy z podparyskich przedmie\u015b\u0107, kt\u00f3rzy w tym samym czasie tworzyli najbardziej interesuj\u0105c\u0105 fal\u0119 we francuskiej muzyce rozrywkowej od czas\u00f3w Serge&#8217;a Gainsbourga, czyli tzw. French Touch.<\/p>\n<p>Nawet na tle tej fali w latach 90. Daft Punk wydawali si\u0119 zjawiskiem\u00a0 efemerycznym (na ich miejscu mo\u017cna sobie by\u0142o wtedy wyobra\u017ca\u0107 <a href=\"https:\/\/youtu.be\/FQlAEiCb8m0\">ten projekt Bangaltera<\/a>). Homem-Christo i Bangalter nie do ko\u0144ca wierzyli w swoje umiej\u0119tno\u015bci muzyczne, mieli ambicje filmowe (kt\u00f3re p\u00f3\u017aniej realizowali, paradoksalnie, dzi\u0119ki popularno\u015bci muzycznej), a przede wszystkim mieli co\u015b, co wydaje mi si\u0119 kluczowe dla ca\u0142ej ich kariery: bali si\u0119, \u017ce nie maj\u0105 du\u017co do powiedzenia. W rozmowie z &#8222;Les Inrockuptibles&#8221; Bangalter opowiada\u0142 kiedy\u015b, \u017ce gdy ju\u017c odnie\u015bli pierwszy singlowy sukces z <em>Da Funk<\/em>, zaskakuj\u0105cy (tak jak przyj\u0119cie pierwszego albumu <em>Homework<\/em>, wydanego w roku 1997) mieli paranoj\u0119, \u017ce b\u0119dzie to <em>one-hit wonder<\/em>. \u017be zaraz si\u0119 sko\u0144czy. <em>Fakt, \u017ce przez dziesi\u0119\u0107 lat w og\u00f3le nie grali\u015bmy koncert\u00f3w<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 Bangalter &#8211; <em>sprawi\u0142, \u017ce ca\u0142a nasza relacja z publiczno\u015bci\u0105 sta\u0142a si\u0119 bardzo abstrakcyjna. A to, w po\u0142\u0105czeniu z nasz\u0105 wzgl\u0119dn\u0105 jeszcze anonimowo\u015bci\u0105, odci\u0119\u0142o nas od sygna\u0142\u00f3w zewn\u0119trznych, pozwalaj\u0105c kwestionowa\u0107 w\u0142asne znaczenie<\/em>.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/mmi60Bd4jSs\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Maj\u0105c w r\u0119kach jeden \u015bwietny materia\u0142 z pogranicza house&#8217;u i techno, bezczelnie taneczny, promowany \u015bwietnymi singlami i r\u00f3wnie dobrymi klipami, Daft Punk spr\u00f3bowali by\u0107 zespo\u0142em bez twarzy &#8211; co pod koniec lat 90. wydawa\u0142o si\u0119 strategi\u0105 zgran\u0105 i niezbyt imponuj\u0105c\u0105 w por\u00f3wnaniu cho\u0107by z czasami Kraftwerk, ale dzi\u0119ki konsekwencji si\u0119 przyj\u0119\u0142o. Chocia\u017c w pierwszym momencie robi\u0142o wra\u017cenie taniej, partyzanckiej akcji promocyjnej &#8211; zreszt\u0105 podobno czym\u015b takim w istocie by\u0142o. Wprawdzie he\u0142my Francuzom zaprojektowa\u0142 Hedi Slimane, ale pocz\u0105tkowo mia\u0142y je uzupe\u0142nia\u0107 peruki (!), porzucone w ostatniej chwili, ju\u017c w drodze na sesj\u0119 zdj\u0119ciow\u0105.\u00a0 Uzasadnienie, \u017ce w studiu dosz\u0142o do nieszcz\u0119\u015bliwego wypadku i dlatego \u017cywych artyst\u00f3w zast\u0105pi\u0142y maszyny, te\u017c brzmia\u0142o dziwacznie. I wydawa\u0142o si\u0119 chwytem marketingowym na par\u0119 miesi\u0119cy &#8211; troch\u0119 tak, jak ca\u0142a koncepcja Gorillaz sk\u0105din\u0105d, powsta\u0142a w podobnym okresie. Najwyra\u017aniej by\u0142y to dobre czasy dla takiej umowno\u015bci.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Wywiad\u00f3w udzielali coraz rzadziej &#8211; a je\u015bli ju\u017c, to okazywa\u0142o si\u0119, \u017ce cz\u0119sto priorytet mieli dziennikarze filmowi. Dzi\u0119ki temu mia\u0142em okazj\u0119 jako redaktor publikowa\u0107 w &#8222;Przekroju&#8221; kr\u00f3ciutk\u0105 i cytowan\u0105 ju\u017c na tym blogu rozmow\u0119 Rafa\u0142a Niemojewskiego przeprowadzon\u0105 w Cannes:\u00a0<\/p>\n<p><em>&#8211; Wywiad\u00f3w udzielamy od samego pocz\u0105tku, a poniewa\u017c jeste\u015bmy kulturalnymi lud\u017ami zdejmujemy nasze he\u0142my podczas rozmowy. Nasza polityka w tej kwestii pozostaje niezmienna. Staramy si\u0119 pozosta\u0107 anonimowi, \u017ceby uchroni\u0107 si\u0119 przed dominuj\u0105cym w mediach systemem gwiazd, kt\u00f3ry banalizuje dzia\u0142alno\u015b\u0107 artystyczn\u0105<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 w niej Homem-Christo. A Bangalter doda\u0142, \u017ce maj\u0105 straszny tr\u0105dzik. D\u0142u\u017cszy wywiad z duetem przeprowadzi\u0142 w roku 2001 dla &#8222;Machiny&#8221; Bartek Winczewski (i nawet nie zrobili\u015bmy z tego wtedy ok\u0142adki, chocia\u017c powinni\u015bmy).<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/gAjR4_CbPpQ\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Wydali w ci\u0105gu 28 lat niewiele nowej muzyki: cztery studyjne albumy, wcale nie takiej r\u00f3wnej jako\u015bci, \u015bcie\u017ck\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 do <em>Tron: Legacy<\/em>, kt\u00f3ra pr\u00f3b\u0119 czasu znios\u0142a lepiej ni\u017c sam film, no i nagrania koncertowe. Ale \u015bwietnie wstrzelili si\u0119 w nostalgiczne nastroje w muzyce XXI wieku. Mi\u0119dzy innymi dlatego, \u017ce swoje dwie wa\u017cne p\u0142yty &#8211; <em>Discovery<\/em> i <em>Random Access Memories<\/em> &#8211; przygotowali niczym gigantyczne ho\u0142dy dla muzyki z przesz\u0142o\u015bci. Zarazem nurtu disco, jak i muzyki z ameryka\u0144skiego radia lat 70., w\u0142\u0105cznie z kiczowatymi hybrydami rocka, a inspiracj\u0105 przy tej pierwszej by\u0142a prostota Ramones. Bo podobnie jak du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 ich r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w cz\u0142onkowie Daft Punk mieli rockowe upodobania i rockowe do\u015bwiadczenia, w tym wypadku zako\u0144czone kl\u0119sk\u0105, z kr\u00f3tko dzia\u0142aj\u0105cego tria Darlin\u2019, kt\u00f3re da\u0142o Daft Punk nazw\u0119 &#8211; wzi\u0119\u0142a si\u0119 z angloj\u0119zycznej recenzji zawieraj\u0105cej zwrot <em>durny punk<\/em>.<\/p>\n<p>Tak\u017ce muzycznie Francuzi zachowali pewn\u0105 oszcz\u0119dno\u015b\u0107 pomys\u0142\u00f3w &#8211; wiele utwor\u00f3w opartych by\u0142o na samplach, niczym w utworach hiphopowych, a rap z kolei inspirowa\u0142 si\u0119 producenckimi trikami Daft Punk. I zn\u00f3w &#8211; trudno uzna\u0107, by jako producenci musieli si\u0119 szczeg\u00f3lnie napoci\u0107 za swoimi pulpitami, cho\u0107 na pewno nie oszcz\u0119dzali na sprz\u0119cie: zaproszony na <em>Random Access Memories<\/em> Giorgio Moroder <a href=\"https:\/\/youtu.be\/7G8xko9OIWc\">opowiada\u0142<\/a>, jak postawili przed nim trzy zabytkowe mikrofony z r\u00f3\u017cnych czas\u00f3w, \u017ceby nagrywa\u0107 odpowiadaj\u0105ce im fragmenty wspomnie\u0144. Byli, trzeba przyzna\u0107, zespo\u0142em do\u015b\u0107 efekciarskim, ale maj\u0105cym swoje brzmienie. Mo\u017ce jeszcze w latach 90. nowatorscy i wprawiaj\u0105cy w konsternacj\u0119 stylem, w XXI wieku pruli \u015brodkiem drogi.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/qigHynjUAyM\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>W wersji elektronicznej z punka zosta\u0142a tylko prostota, a g\u0142upoty nie by\u0142o w tym wcale &#8211; bardziej ju\u017c w\u0142a\u015bnie perfekcja kojarz\u0105ca si\u0119 z Kraftwerkiem. Podobnie jak ten niemiecki zesp\u00f3\u0142 Francuzi stali si\u0119 zreszt\u0105 jednym z nielicznych przyk\u0142ad\u00f3w wykonawc\u00f3w, kt\u00f3rzy doczekali si\u0119 w muzyce popularnej statusu gigant\u00f3w, dzia\u0142aj\u0105c poza obszarem anglosaskim. Sw\u00f3j sukces t\u0142umaczyli balansem smutku i rado\u015bci &#8211; z jednej strony taneczne rytmy, z drugiej sentymentalne wspomnienia dawnych lat chwa\u0142y przemys\u0142u muzycznego. <em>Random Access Memories<\/em> by\u0142o wr\u0119cz hymnem na jego cze\u015b\u0107, zrealizowanym z rozmachem, przy astronomicznym bud\u017cecie (milion dolar\u00f3w), z najlepszymi sidemanami z p\u0142yt ameryka\u0144skich, z <em>Thrillerem<\/em> w\u0142\u0105cznie. Podsumowaniem i zn\u00f3w efektownym gestem, pokazuj\u0105cym, \u017ce tw\u00f3rcy muzyki elektronicznej mog\u0105 zrobi\u0107 na mod\u0142\u0119 tradycyjn\u0105 co\u015b, co b\u0119dzie stylistycznie sp\u00f3jne z ca\u0142\u0105 reszt\u0105 &#8211; \u017ce mi\u0119dzy tymi \u015bwiatami nie ma ju\u017c przepa\u015bci. Siedem lat temu Ameryka nagrodzi\u0142a t\u0119 nostalgiczn\u0105 superprodukcj\u0119 pi\u0119cioma Grammy. Wyst\u0119p Francuz\u00f3w (albo statyst\u00f3w) na gali, u boku Steviego Wondera i Nile&#8217;a Rodgersa z Chic, a w\u0142a\u015bciwie z Wonderem i Rodgersem u boku, w\u0142a\u015bciwie powinien zamkn\u0105\u0107 karier\u0119 Daft Punk. Dzisiejsze posuni\u0119cie w tym kontek\u015bcie nie jest bardzo dziwne. Zrobili to, co chcieli, w taki spos\u00f3b, jaki uznali za stosowny. I najprawdopodobniej oby\u0142o si\u0119 bez du\u017cych strat finansowych.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/AzJDIm7UtAg\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Przed paroma laty, <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1568311,1,daft-punk-na-fali.read\">publikuj\u0105c tekst o Daft Punk na \u0142amach POLITYKI<\/a>, zatytu\u0142owa\u0142em sw\u00f3j tekst <em>Najlepsza robota \u015bwiata<\/em>. Bo szczerze &#8211; nie wyobra\u017ca\u0142em sobie w show biznesie lepszej fuchy ni\u017c bycie cz\u0142onkiem Daft Punk. I w tym sensie fakt og\u0142oszonego w\u0142a\u015bnie rozstania troch\u0119 jednak dziwi.\u00a0<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zawsze imponowa\u0142o mi u tego duetu, \u017ce potrafi minimum dzia\u0142ania zamieni\u0107 w maksimum efektu. Og\u0142oszone wczoraj rozstanie, kt\u00f3re sta\u0142o si\u0119 w muzyce newsem dnia, a pewnie i tygodnia, jest w tej dziedzinie szczytem: \u017ceby uzyska\u0107 efekt wow, nie trzeba by\u0142o nawet ju\u017c nic nagrywa\u0107. Nawet po\u017cegnalny gest rozstania dw\u00f3ch zamaskowanych muzyk\u00f3w Daft Punk &#8211; Guy-Manuela [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28299,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[595],"tags":[353],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28291"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=28291"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28291\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":28313,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28291\/revisions\/28313"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/28299"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=28291"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=28291"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=28291"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}