
{"id":2831,"date":"2012-04-11T23:30:11","date_gmt":"2012-04-11T21:30:11","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=2831"},"modified":"2012-04-11T23:37:36","modified_gmt":"2012-04-11T21:37:36","slug":"odyseja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/04\/11\/odyseja\/","title":{"rendered":"Odyseja"},"content":{"rendered":"<p>Rzadko si\u0119 tu afiszuj\u0119 z moim konsolowym hobby, ale je\u015bli kto\u015b jeszcze nie zauwa\u017cy\u0142 &#8211; od paru tygodni jest gra, z kt\u00f3r\u0105 nie trzeba i nie warto si\u0119 kry\u0107 po k\u0105tach, gettach i grupach wsparcia, bo stanowczo odstaje od \u015bwiata rozrywki wideo zdominowanego przez n-te wersje &#8222;Call of Duty&#8221;. To &#8222;Podr\u00f3\u017c&#8221;. Ju\u017c za samo spolszczenie tytu\u0142owego &#8222;Journey&#8221;, kt\u00f3re w \u015bwiecie angielskich tytu\u0142\u00f3w jest ewenementem, nale\u017c\u0105 si\u0119 brawa firmie ThatGameCompany, autorom niez\u0142ego &#8222;Flower&#8221; &#8211; innej zaskakuj\u0105cej i offowej gry. A to dopiero pocz\u0105tek innowacji, kt\u00f3re przychodz\u0105 tym razem.<!--more--><\/p>\n<p>&#8222;Podr\u00f3\u017c&#8221; to w\u0119dr\u00f3wka przez \u017cycie sprowadzona do uniwersalnego symbolu, jak gdyby w ThatGameCompany postanowili zdefiniowa\u0107 archetyp z pomoc\u0105 nowoczesnych wizualnych \u015brodk\u00f3w kultury popularnej. Bohater odnajduje si\u0119 na pustyni, uczy porusza\u0107, przemierza dziwn\u0105, zniszczon\u0105 krain\u0119, czasem podfrunie w g\u00f3r\u0119, to zn\u00f3w spadnie do mrocznych podziemi \u015bwiata. Ca\u0142y czas prze do przodu &#8211; co\u015b go ci\u0105gnie, cho\u0107 to kompletnie absurdalne, na \u015bwiec\u0105cy szczyt w oddali. W\u0119dr\u00f3wka nie wiadomo kiedy staje si\u0119 ca\u0142ym \u017cyciem. Gra jest \u0142adnie zrobiona, ale wi\u0119cej jest w tym wszystkim czysto emocjonalnego prze\u017cycia ni\u017c gimnastyki czy strategii. Najwi\u0119cej, gdy spotykamy obcych w\u0119drowc\u00f3w &#8211; tak samo bezsensownie zmierzaj\u0105cych w to samo miejsce co my. To inni ludzie, kt\u00f3rzy graj\u0105 w &#8222;Podr\u00f3\u017c&#8221; w sieci. Nie pogadacie z nimi, nie wymienicie wskaz\u00f3wek, nie pobijecie si\u0119. Mo\u017cecie co najwy\u017cej wspiera\u0107 si\u0119 wzajemnie swoj\u0105 obecno\u015bci\u0105 (co daje &#8211; nie chc\u0119 spoilowa\u0107 &#8211; pewne bonusy) i wsp\u00f3\u0142prze\u017cywa\u0107 ci\u0119\u017ck\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119 na szczyt. <\/p>\n<p>Wczoraj w\u0142a\u015bnie &#8222;zaliczy\u0142em&#8221; fina\u0142 gry z jakim\u015b zupe\u0142nie obcym w\u0119drowcem obok i &#8211; musz\u0119 powiedzie\u0107 &#8211; ca\u0142e do\u015bwiadczenie robi wra\u017cenie. Trudno je te\u017c por\u00f3wnywa\u0107 z czymkolwiek innym ze \u015bwiata gier. Mo\u017ce &#8222;Ico&#8221;, ale to zupe\u0142nie lu\u017ane skojarzenie. <\/p>\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce podr\u00f3\u017c cho\u0107 troch\u0119 mnie t\u0142umaczy z braku notki przez tyle godzin. Tym bardziej, \u017ce szuka\u0142em dla niej ekwiwalentu muzycznego. I doszed\u0142em do wniosku, \u017ce nie najgorszym by\u0142aby nowa p\u0142yta<strong> Lost In The Trees<\/strong>. Kolejna odpowied\u017a na m\u0142odzie\u0144cze do\u015bwiadczanie \u015bmierci bliskich, po &#8222;Hospice&#8221; The Antlers czy &#8222;Funeral&#8221; Arcade Fire &#8211; tego trudno nie zauwa\u017cy\u0107. Stylistycznie daleko, ale jak zbie\u017cne do\u015bwiadczenia. Dlatego na pocz\u0105tku j\u0105 odrzuci\u0142em jako dow\u00f3d egzaltacji i pod\u0105\u017cania przetart\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105. Ale nastr\u00f3j po &#8222;Podr\u00f3\u017cy&#8221; sprawia, \u017ce na t\u0119 opowie\u015b\u0107, te\u017c &#8211; jak to w muzyce &#8211; do\u015b\u0107 uniwersaln\u0105, spojrza\u0142em du\u017co \u0142agodniej.<\/p>\n<p>Us\u0142ysza\u0142em, owszem, wp\u0142ywy His Name Is Alive w znakomitym &#8222;Red&#8221; i wspomniane Arcade Fire (w powi\u0105zaniu z jak\u0105\u015b operow\u0105 niemal konwencj\u0105) w utworze &#8222;Garden&#8221;. Sporo niez\u0142ych aran\u017cacji smyczkowych na wieloosobowy zesp\u00f3\u0142. A przede wszystkim elastycznego wokalist\u0119, kt\u00f3ry \u015bwietnie \u015bpiewa falsetem, ale potrafi te\u017c skutecznie t\u0119 technik\u0119 przeplata\u0107 ni\u017cszymi partiami. To w\u0142a\u015bnie historia lidera (nazywa si\u0119 Ari Peckar) o samob\u00f3jstwie jego pogr\u0105\u017conej w chorobie psychicznej matki, kt\u00f3ra w dodatku odebra\u0142a sobie \u017cycie tu\u017c po \u015blubie Ariego, nap\u0119dza ten album od strony emocji. A raz rozp\u0119dzony, trzyma i trzyma. I ka\u017ce zmierzy\u0107 si\u0119 ze sob\u0105 jeszcze raz, cho\u0107 &#8211; jak w podatnej na powt\u00f3rki &#8222;Podr\u00f3\u017cy&#8221; &#8211; wydaje si\u0119 to z pozoru czym\u015b zupe\u0142nie irracjonalnym.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/lost_in_the_trees.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/lost_in_the_trees-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"lost_in_the_trees\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-2833\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/lost_in_the_trees-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/lost_in_the_trees-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/lost_in_the_trees.jpg 360w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>LOST IN THE TREES &#8222;A Church That Fits Our Needs&#8221;<\/strong><br \/>\nAnti- 2012<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;Garden&#8221;, &#8222;Red&#8221;, &#8222;Icy River&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"http:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F33108003&#038;show_artwork=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rzadko si\u0119 tu afiszuj\u0119 z moim konsolowym hobby, ale je\u015bli kto\u015b jeszcze nie zauwa\u017cy\u0142 &#8211; od paru tygodni jest gra, z kt\u00f3r\u0105 nie trzeba i nie warto si\u0119 kry\u0107 po k\u0105tach, gettach i grupach wsparcia, bo stanowczo odstaje od \u015bwiata rozrywki wideo zdominowanego przez n-te wersje &#8222;Call of Duty&#8221;. To &#8222;Podr\u00f3\u017c&#8221;. Ju\u017c za samo spolszczenie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2833,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,910],"tags":[977],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2831"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2831"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2831\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2835,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2831\/revisions\/2835"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2833"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2831"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2831"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2831"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}