
{"id":2838,"date":"2012-04-13T11:37:53","date_gmt":"2012-04-13T09:37:53","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=2838"},"modified":"2012-04-13T11:42:28","modified_gmt":"2012-04-13T09:42:28","slug":"rozbieg-byka-strzal","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/04\/13\/rozbieg-byka-strzal\/","title":{"rendered":"Rozbieg byka, strza\u0142&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Kul\u0105 w p\u0142ot, co najwy\u017cej. Bo skoro m\u00f3wimy o latach 80., to wypada wspomnie\u0107 o albumie, kt\u00f3ry &#8211; teoretycznie przynajmniej &#8211; powinien ducha tamtej epoki oddawa\u0107 jak nic innego. Czyli o p\u0142ycie Martina Gore&#8217;a i Vince&#8217;a Clarke&#8217;a, dw\u00f3ch g\u0142\u00f3wnodowodz\u0105cych w Depeche Mode, tak\u017ce w tym okresie, kiedy zesp\u00f3\u0142 co\u015b wnosi\u0142 do muzyki syntezatorowej (za Clarke&#8217;a) czy samplerowej (to ju\u017c bardziej za Gore&#8217;a). Teraz, co do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105ce, nagrali i wydali p\u0142yt\u0119 w duecie jako <strong>VCMG<\/strong>. Album najlepiej podsumowuje zdj\u0119cie w \u015brodku:<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/IMG_20120412_175423.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/IMG_20120412_175423-1024x768.jpg\" alt=\"\" title=\"IMG_20120412_175423\" width=\"490\" height=\"410\" class=\"alignleft size-large wp-image-2839\" \/><\/a><\/p>\n<p>\u015awie\u017co po dw\u00f3jkowym Nokturnie, w kt\u00f3rym tej nocy grali\u015bmy Suzanne Ciani, F.C. Judda czy Dona Prestona &#8211; pionier\u00f3w muzyki syntezatorowej, w wi\u0119kszo\u015bci konstruuj\u0105cych sobie instrumenty lub przynajmniej wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cych z konstruktorami &#8211; ta fotografia (a w\u0142a\u015bciwie: fotografie) wydaje mi si\u0119 jeszcze bardziej absurdalna. W por\u00f3wnaniu z tym, czym dysponowa\u0142a Ciani czy Judd wyposa\u017cenie studia Clarke&#8217;a (bo, o ile dobrze pami\u0119tam z fotografii w jakim\u015b starym &#8222;Future Music&#8221;, to on jest kolekcjonerem syntezator\u00f3w) to raj elektronika. A zarazem cmentarz kreatywno\u015bci, bior\u0105c pod uwag\u0119 efekty pracy Clarke&#8217;a i Gore&#8217;a na &#8222;Ssss&#8221;. <\/p>\n<p>Przez kilka pierwszych sekund zapowiada si\u0119 to nie\u017ale, ale gdy wchodzi beat techno, w ci\u0105gu dw\u00f3ch minut mo\u017cna si\u0119 zorientowa\u0107, \u017ce zmierza donik\u0105d. Tak si\u0119 ju\u017c nie robi muzyki techno &#8211; bez wyrazistego pomys\u0142u brzmieniowego albo zaskakuj\u0105cego rozwi\u0105zania rytmicznego nie ma sensu rywalizowa\u0107 z m\u0142odszymi artystami. VCMG b\u0119dzie te\u017c zawodem dla tych, kt\u00f3rzy spodziewali si\u0119 nostalgicznej podr\u00f3\u017cy w stron\u0119 lat 80., bo ich propozycja nie ma sp\u00f3jno\u015bci w dziedzinie poszukiwa\u0144 retro, a syntetyczne basy, obfite pady i troch\u0119 przewalone aran\u017cacje pochodz\u0105 jak gdyby z innych epok. Najbardziej z ca\u0142ego zestawu podoba mi si\u0119 ju\u017c minimalistyczny (z grubsza) &#8222;Single Blip&#8221;, ale do stworzenia czego\u015b takiego VC i MG nie potrzebowali nawet jednej setnej zabawek stoj\u0105cych w tym imponuj\u0105cym studiu. Wystarczy\u0142aby ta, kt\u00f3ra zapewne nie zmie\u015bci\u0142a si\u0119 w kadrze, czyli laptop. \u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce pracuj\u0105cy nad masteringiem albumu Stefan Betke nie wytar\u0142 przy ko\u0144cowej obr\u00f3bce wi\u0119kszo\u015bci instrument\u00f3w. <\/p>\n<p>To ja ju\u017c wol\u0119 &#8222;Speak and Spell&#8221;, panowie.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/vcmg_ssss.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/vcmg_ssss-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"vcmg_ssss\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-2842\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/vcmg_ssss-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/vcmg_ssss-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/vcmg_ssss.jpg 560w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>VCMG &#8222;Ssss&#8221;<\/strong><br \/>\n<strong>Mute 2012<br \/>\n4\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Single Blip&#8221;. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"490\" height=\"270\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/g-g98-IHHIo\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kul\u0105 w p\u0142ot, co najwy\u017cej. Bo skoro m\u00f3wimy o latach 80., to wypada wspomnie\u0107 o albumie, kt\u00f3ry &#8211; teoretycznie przynajmniej &#8211; powinien ducha tamtej epoki oddawa\u0107 jak nic innego. Czyli o p\u0142ycie Martina Gore&#8217;a i Vince&#8217;a Clarke&#8217;a, dw\u00f3ch g\u0142\u00f3wnodowodz\u0105cych w Depeche Mode, tak\u017ce w tym okresie, kiedy zesp\u00f3\u0142 co\u015b wnosi\u0142 do muzyki syntezatorowej (za Clarke&#8217;a) [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2842,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,120,7,910],"tags":[980,978,979],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2838"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2838"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2838\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2853,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2838\/revisions\/2853"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2842"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2838"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2838"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2838"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}