
{"id":28520,"date":"2021-03-15T10:03:13","date_gmt":"2021-03-15T09:03:13","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=28520"},"modified":"2021-03-17T17:47:59","modified_gmt":"2021-03-17T16:47:59","slug":"czas-na-bas","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/03\/15\/czas-na-bas\/","title":{"rendered":"Czas na bas"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy spogl\u0105dam na swoje otoczenie &#8211; a dzieci szybko rosn\u0105 &#8211; widz\u0119, \u017ce bas\u00f3wka bywa w\u015br\u00f3d m\u0142odych instrumentalist\u00f3w atrakcyjniejsza ni\u017c gitara elektryczna. Czemu w sumie trudno si\u0119 dziwi\u0107. Taki ju\u017c mamy klimat, \u017ce na listach przeboj\u00f3w wi\u0119cej riff\u00f3w bas\u00f3wkowych ni\u017c gitarowych &#8211; wspomina\u0142em nawet o tym. Rz\u0105dz\u0105 pod tym wzgl\u0119dem piosenki Duy Lipy (zas\u0142u\u017cona Grammy), ale je\u015bli ws\u0142ucha\u0107 si\u0119 w inne propozycje, od Billie Eilish (dwie Grammy) po BTS (bez Grammy, ale za to wyst\u0119powali), to wi\u0119cej w nich ciekawych linii basu ni\u017c gitary. Z zapowiadaj\u0105c\u0105 si\u0119 na komercyjny sukces roku &#8211; i te\u017c wyst\u0119puj\u0105c\u0105 w nocy na Grammy &#8211; supergrup\u0105 Silk Sonic (kt\u00f3rej ojcem chrzestnym jest podobno basista Bootsy Collins) nie b\u0119dzie inaczej. Ju\u017c <a href=\"https:\/\/youtu.be\/adLGHcj_fmA\">w singlowym nagraniu<\/a> gitarzysta wydaje si\u0119, w por\u00f3wnaniu z basist\u0105, nieco bezrobotny. Ale to czasy dominacji R&amp;B, rapu, funku i soulu. I dzi\u015b b\u0119dzie o postaci, kt\u00f3ra doskonale spina historie czarnej i bia\u0142ej muzyki, naprawd\u0119 wybitnym basi\u015bcie, kt\u00f3remu cztery dekady zaj\u0119\u0142o wychodzenie przed szereg. I musz\u0119 zacz\u0105\u0107 t\u0119 histori\u0119 dok\u0142adnie w miejscu, w kt\u00f3rym ko\u0144czy\u0142 si\u0119 wpis sprzed dw\u00f3ch tygodni.&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/im-Avcv7deE\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Wtedy chwali\u0142em Sama Gendela, kt\u00f3ry pojawi\u0142 si\u0119 jako go\u015b\u0107 podczas sesji duetu Blake&#8217;a Millsa &#8211; kompozytora i gitarzysty na fali wznosz\u0105cej &#8211; i <strong>Pino Palladino<\/strong>, czyli basisty legendarnego, cho\u0107 do niedawna kojarzonego g\u0142\u00f3wnie z ok\u0142adek prasy fachowej. Bo by\u0142 dot\u0105d w pierwszej kolejno\u015bci sidemanem &#8211; studyjnym i koncertowym. Lubianym i docenianym muzykiem do wynaj\u0119cia, jednym z mistrz\u00f3w bezprogowego basu, kt\u00f3rego legend\u0119 budowa\u0142 w latach 80. Wpis mo\u017ce zawiera\u0107 \u015blady nostalgii pokoleniowej, wi\u0119c b\u0119dzie du\u017co klip\u00f3w z YouTube&#8217;a. W pierwszym historyczny riff, dla kt\u00f3rego Paul Young wydaje si\u0119 w tym utworze niejako supportem, pojawia si\u0119 w okolicach p\u00f3\u0142torej minuty nagrania. Drugim najwa\u017cniejszym wyst\u0119pem Palladino na p\u0142ycie <em>No parlez<\/em> by\u0142a partia w <a href=\"https:\/\/youtu.be\/ju_a2-Pve4g\">coverze Marvina Gaye&#8217;a<\/a> (sk\u0105din\u0105d te\u017c wspominanego na wczorajszej ceremonii Grammy) <em>Wherever I Lay My Hat (That&#8217;s My Home)<\/em>. Tytu\u0142 troch\u0119 jak opis kariery basisty przez kolejne lata.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/GIrjzzG9baA\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Sk\u0105d wzi\u0105\u0142 si\u0119 Palladino? Z Walii, dok\u0142adniej &#8211; z Cardiff. Zaczyna\u0142 w latach 70., fascynuj\u0105c si\u0119 (co istotne) zarazem basem w rockowym wydaniu, jak i liniami basowymi wykonawc\u00f3w z Motown Records. Ale gwiazdami lat 70. byli przecie\u017c basi\u015bci jazzowi &#8211; Marcus Miller i Jaco Pastorius. A w rocka ws\u0105cza\u0142o si\u0119 reggae. Dobry moment dla basisty. Pierwsze sukcesy Walijczyk odnosi\u0142 jako muzyk nowofalowy, w zespole Gary&#8217;ego Numana &#8211; to jego popisy na bezprogowym basie Music Mana z charakterystycznym, poszerzonym za pomoc\u0105 octavera brzmieniem przynios\u0142y mu zainteresowanie i oferty jako muzyka sesyjnego. Zaryzykuj\u0119, \u017ce utw\u00f3r <em>Music for Chameleons<\/em> pami\u0119ta dzi\u015b znacznie mniej os\u00f3b ni\u017c popisy Palladino u Eltona Johna czy p\u00f3\u017aniej Seala. Cho\u0107 ma\u0142o kto te\u017c pewnie przypomina sobie jego wyst\u0119py u Davida Gilmoura (p\u0142yta <em>About Face<\/em>), a w <em>I Wish It Would Rain Now<\/em> Phila Collinsa odnotowywano go\u015bcinn\u0105 obecno\u015b\u0107 Erica Claptona, cho\u0107 &#8211; um\u00f3wmy si\u0119 &#8211; nie zagra\u0142 tu nic wybitnego, za to czaj\u0105cego si\u0119 w cieniu i nadaj\u0105c\u0105 utworowi charakter swoj\u0105 lini\u0105 fretless basu Palladino pomijano milczeniem.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/cmgjixvNhB8\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Wr\u00f3\u0107my do Eltona Johna &#8211; piosenk\u0119 <em>Nikit\u0119<\/em> buduje linia, a przede wszystkim brzmienie basu, kt\u00f3ry na tym etapie mo\u017cna by\u0142o zacz\u0105\u0107 uto\u017csamia\u0107 jako TO BRZMIENIE basu z lat 80. Gdyby go wyj\u0105\u0107 z tego kawa\u0142ka, niewiele by si\u0119 tu aran\u017cacyjnie dzia\u0142o, poza mo\u017ce bachowsk\u0105 sol\u00f3wk\u0105 syntezatora <em>[Ale uwaga!! &#8211; tu gra David Paton, cho\u0107 Palladino pojawi\u0142 si\u0119 w sesjach tej samej p\u0142yty &#8211; odsy\u0142am do komentarzy]<\/em>. Pod koniec lat 90. Palladino jest w ka\u017cdym razie sta\u0142ym go\u015bciem wysokobud\u017cetowych sesji &#8211; grywa u Claptona i u Pete&#8217;a Townshenda, co zreszt\u0105 p\u00f3\u017aniej zaowocuje do\u0142\u0105czeniem do sk\u0142adu The Who po reaktywacji, w miejsce nie\u017cyj\u0105cego Johna Entwistle. A go\u015bcinne popisy, w studiu i na scenie, zaprowadz\u0105 Palladino tak\u017ce do sk\u0142adu Nine Inch Nails. I na sesje Adele czy Harry&#8217;ego Stylesa. Tak, te\u017c tego z tegorocznych Grammy, skoro ju\u017c wylicza\u0107. Gdyby Palladino mia\u0142 wylicza\u0107 wszystkie wyst\u0119py u boku zdobywc\u00f3w Grammy, by\u0142by pewnie jednym z rekordzist\u00f3w. Ale takich ludzi show biznes nie nagradza.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Tg-Q-Acv4qs\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/wBb1VRLv0tM\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>XXI wiek w wydaniu PP to przede wszystkim dwa zespo\u0142y. Po pierwsze, The Vanguard, czyli grupa towarzysz\u0105ca D&#8217;Angelo &#8211; tak\u017ce na dw\u00f3ch wybitnych albumach, <em>Voodoo<\/em> i <em>Black Messiah<\/em>. Ten kolektyw sprowadzi\u0142 go znowu w okolice Motownu i Marvina Gaye&#8217;a. Tu znajdziemy raczej funkuj\u0105ce, a czasem przypominaj\u0105ce kontrabasowy rodow\u00f3d gitary basowej <a href=\"https:\/\/youtu.be\/MeMpZNpfWcA\">linie precision bassu<\/a>. Cho\u0107 fizjonomi\u0105 Pino troch\u0119 si\u0119 w zespole wyr\u00f3\u017cnia, no i wydaje si\u0119 go\u015bciem ze \u015bwiata nowej fali, to muzycznie pasuje idealnie. Drug\u0105 formacj\u0105 (co ciekawe obie \u0142\u0105czy nie tylko Palladino, ale te\u017c gitarzysta Isaiah Sharkey) jest zesp\u00f3\u0142 Johna Mayera, w Polsce wykonawcy, kt\u00f3ry nie notuje jakich\u015b wielkich sprzeda\u017cy, ale w Ameryce &#8211; dla tradycji bluesowej i sztuki gitarowej posta\u0107 centralna. Mayer to jeden z m\u0142odszych bohater\u00f3w gitarowych kurs\u00f3w, tak samo jak bohaterami tych bas\u00f3wkowych <a href=\"https:\/\/youtu.be\/lTGPWi2UwUs\">s\u0105 od d\u0142u\u017cszego czasu linie Palladino, cz\u0119sto z koncert\u00f3w Mayera<\/a>. Przy okazji &#8211; jak \u0142atwo si\u0119 zorientowa\u0107 &#8211; nasz basista ju\u017c na sta\u0142e zamieszka\u0142 w Ameryce, co zbli\u017cy\u0142o go do kolejnych kalifornijskich wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w i w\u0142a\u015bciwego debiutu (!) p\u0142ytowego pod w\u0142asnym nazwiskiem.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/m4XI6LXCsH8\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/DNHJBnQTzog\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Jak wida\u0107 du\u017co robi\u0142em przez weekend, \u017ceby unikn\u0105\u0107 pisania o albumie <em>Notes with Attachments<\/em> Pino Palladino i Blake&#8217;a Millsa. Ale nie dlatego, \u017ce to album z\u0142y. Przeciwnie. Tylko jego si\u0142\u0105 wydaje si\u0119 zupe\u0142nie co\u015b innego ni\u017c okre\u015bla\u0142o pozycj\u0119 Palladino jako basisty przez ostatnie cztery dekady. Mamy tu jego r\u00f3wnorz\u0119dn\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z instrumentalistami m\u0142odszego pokolenia na bazie do\u015b\u0107 z\u0142o\u017conych harmonicznie kompozycji, w kt\u00f3rych Walijczyk ponownie chwyta za bezprogowy bas. Tyle \u017ce gra na nim ju\u017c zupe\u0142nie inaczej &#8211; delikatniej ni\u017c w latach 80. I z sol\u00f3wkami w miejsce riff\u00f3w. Mia\u0142em te\u017c o tyle problem z powrotem do pisania o tym albumie, nagranym dla legendarnej marki Impulse! (cho\u0107 jeszcze nieobecnym w oficjalnej polskiej dystrybucji), \u017ce du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 utwor\u00f3w, w praktyce po\u0142ow\u0119 albumu, mo\u017cna by\u0142o pozna\u0107 wcze\u015bniej. I tak zna\u0142em nie tylko wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cy si\u0119 cudownie zaaran\u017cowany utw\u00f3r <em>Just Wrong<\/em>, jak i doskona\u0142y jam w rytmice afrobeatowej, jakim jest m\u00f3j ulubiony <em>Ekut\u00e9<\/em> &#8211; przy okazji pewnie najbardziej przyst\u0119pny utw\u00f3r na tym albumie. I jedno z najlepszych, bez przesady, nagra\u0144, jakie us\u0142ysza\u0142em w tym roku, kt\u00f3rego moc wynika w du\u017cej mierze z instrumentalnego rzemios\u0142a, precyzji rytmicznej i wyobra\u017ani brzmieniowej. Podobnie afryka\u0144ski klimat znajdziemy w <em>Djurkel<\/em>. Skonfrontowane s\u0105 tu z nowoczesnym swingiem w <em>Soundwalk<\/em> i retro-estetyk\u0105 lirycznego, musicalowego grania na zwolnionych obrotach w utworze tytu\u0142owym.<\/p>\n<p>Towarzysz\u0105cy basi\u015bcie Mills nie jest postaci\u0105 przypadkow\u0105 &#8211; cho\u0107by z ostatnich sezon\u00f3w mo\u017cna go pami\u0119ta\u0107, poza solowymi nagraniami (zesz\u0142oroczny album <em>Mutable Sets<\/em>), z sesji Weyes Blood czy ostatniego albumu Boba Dylana. Wszyscy trzej &#8211; w\u0142\u0105cznie z Samem Gendelem, kt\u00f3rego uwa\u017cam za pe\u0142noprawnego wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rc\u0119 albumu &#8211; spotkali si\u0119 podczas sesji ostatniego albumu Perfume Geniusa. Zreszt\u0105 warto wyjrze\u0107 poza dwa ok\u0142adkowe nazwiska, \u017ceby si\u0119 przekona\u0107, \u017ce ca\u0142a ekipa wsp\u00f3\u0142tworz\u0105ca <em>Notes with Attachments<\/em> &#8211; w\u0142\u0105cznie z utytu\u0142owanym ju\u017c perkusist\u0105 Chrisem Dave&#8217;em (ma tu &#8222;sw\u00f3j&#8221; utw\u00f3r, w\u0142\u0105cznie z tytu\u0142em) &#8211; to bezwzgl\u0119dnie pierwsza liga sideman\u00f3w. \u0141atwiej takim ludziom spotka\u0107 si\u0119 dzi\u015b ni\u017c w czasach, kiedy \u017cycie ucieka w pogoni, na walizkach, mi\u0119dzy jednym koncertem a drugim. I to s\u0105 te pozytywne strony pandemii.&nbsp;<\/p>\n<p><strong>PINO PALLADINO, BLAKE MILLS <em>Notes with Attachments<\/em><\/strong>, Impulse! 2021, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5fsq4qeIWboRRPG7mGGfxr\" width=\"500\" height=\"200\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy spogl\u0105dam na swoje otoczenie &#8211; a dzieci szybko rosn\u0105 &#8211; widz\u0119, \u017ce bas\u00f3wka bywa w\u015br\u00f3d m\u0142odych instrumentalist\u00f3w atrakcyjniejsza ni\u017c gitara elektryczna. Czemu w sumie trudno si\u0119 dziwi\u0107. Taki ju\u017c mamy klimat, \u017ce na listach przeboj\u00f3w wi\u0119cej riff\u00f3w bas\u00f3wkowych ni\u017c gitarowych &#8211; wspomina\u0142em nawet o tym. Rz\u0105dz\u0105 pod tym wzgl\u0119dem piosenki Duy Lipy (zas\u0142u\u017cona Grammy), [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28533,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,3319,1,3309,7,4543,4,106],"tags":[4575,4574],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28520"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=28520"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28520\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":28568,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28520\/revisions\/28568"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/28533"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=28520"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=28520"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=28520"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}