
{"id":28638,"date":"2021-03-25T14:38:15","date_gmt":"2021-03-25T13:38:15","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=28638"},"modified":"2021-03-25T14:40:30","modified_gmt":"2021-03-25T13:40:30","slug":"slysze-tylko-to-co-mi-sie-podoba","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/03\/25\/slysze-tylko-to-co-mi-sie-podoba\/","title":{"rendered":"S\u0142ysz\u0119 tylko to, co mi si\u0119 podoba"},"content":{"rendered":"<p>Jest na nowej p\u0142ycie wroc\u0142awskiego duetu Oxford Drama utw\u00f3r zatytu\u0142owany <em>You Only See What You Like<\/em>. Troch\u0119 tak mam z samym zespo\u0142em. Spodoba\u0142 mi si\u0119 od pocz\u0105tku, a p\u00f3\u017aniej mocno si\u0119 zmienia\u0142, a ja ci\u0105gle widzia\u0142em tylko pozytywne strony tych zmian. Na pierwszym ich koncercie, kt\u00f3ry mia\u0142em okazj\u0119 widzie\u0107, podczas pozna\u0144skiego festiwalu Spring Break, byli zasadniczo zupe\u0142nie innym zespo\u0142em ni\u017c teraz. Wpisywali si\u0119 jako\u015b w elektroniczno-popow\u0105 fal\u0119 wykonawc\u00f3w z wytw\u00f3rni Brennnessel. Mo\u017ce nie w samo centrum zjawiska, ale jednak. Dzisiaj s\u0105 ju\u017c raczej nadziej\u0105 popu w wersji gitarowej. Nadziej\u0105 nie w sensie, \u017ce co\u015b z nich b\u0119dzie w przysz\u0142o\u015bci &#8211; bo ewidentnie ju\u017c co\u015b z nich jest &#8211; tylko \u017ce publiczno\u015b\u0107 to bardziej masowo kupi. No bo jeszcze nie wszyscy maj\u0105 z t\u0105 formacj\u0105 tak jak ja.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/UJsIfKn9ciw\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>B\u0119d\u0119 si\u0119 troch\u0119 powtarza\u0107 za recenzj\u0105 opublikowan\u0105 we <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/muzyka\/2109321,1,recenzja-plyty-oxford-drama-whats-the-deal-with-time.read\">wczorajszym papierowym wydaniu POLITYKI<\/a>, ale nie bardzo potrafi\u0119 mie\u0107 dwa konkurencyjne pogl\u0105dy na ten sam temat. Ma\u0142gorzata Dryja\u0144ska i Marcin Mr\u00f3wka przypominaj\u0105 mi si\u0119 za ka\u017cdym razem, kiedy kto\u015b rzuca pytanie o polskie szanse eksportowe w muzyce pop. To jasne, \u017ce nie nale\u017cy do nich Rafa\u0142 Brzozowski, ale przez wiele lat nauczyli\u015bmy si\u0119 te\u017c, \u017ce nie bardzo si\u0119 udaje eksportowa\u0107 wykonawc\u00f3w, kt\u00f3rzy na miejscu notuj\u0105 du\u017ce sprzeda\u017ce. Cz\u0119\u015bciowo ze wzgl\u0119du na barier\u0119 j\u0119zykow\u0105. U nas sprzedaje si\u0119 muzyka po polsku, na Zachodzie nie bardzo. To, czego Oxford Drama nie s\u0105 w stanie zrobi\u0107 tutaj &#8211; skoro ta popularno\u015b\u0107 w ich przypadku ma sw\u00f3j j\u0119zykowy ogranicznik, szklany sufit &#8211; mog\u0105 nadrobi\u0107 tam.\u00a0<\/p>\n<p>Odpowiedzi na zadane wy\u017cej pytanie udzieli\u0142 zreszt\u0105 niedawno Henry Rollins, graj\u0105c bardzo dobr\u0105 piosenk\u0119 <em>Not My Friend<\/em> w ameryka\u0144skim radiu KCRW. Dobry, szanowany &#8211; cho\u0107 raczej w kr\u0119gach muzyki alternatywnej &#8211; prezenter, niez\u0142e towarzystwo na antenie. To robi wra\u017cenie, tym bardziej \u017ce Dryja\u0144ska i Mr\u00f3wka tworz\u0105 raczej muzyk\u0119 albumow\u0105 ni\u017c singlow\u0105. Fantastyczn\u0105, ale nienatr\u0119tn\u0105, a nawet subteln\u0105. Troch\u0119 mo\u017ce sentymentalnie jesieniarsk\u0105, ale zarazem wiosennie optymistyczn\u0105, a przynajmniej marzycielsk\u0105. Czerpi\u0105c\u0105 inspiracje od Grizzly Bear (te wp\u0142ywy sam s\u0142ysz\u0119 u nich rzadko, ale szanuj\u0119) czy Morrisseya (to ju\u017c cz\u0119\u015bciej, co konstatuj\u0119 z zaskoczeniem, bo wielkim fanem M. nie jestem), ale jak dla mnie &#8211; przede wszystkim od pop-rockowych wykonawc\u00f3w z okolic p\u00f3\u017anego Fleetwood Mac, co s\u0142ycha\u0107 ju\u017c we wspomnianym <em>Not My Friend<\/em>. Na ca\u0142ym albumie eleganckie gitarowe aran\u017cacje, \u015bmia\u0142e sekwencje akordowe (<em>This Is the Internet<\/em>), pe\u0142na oddechu produkcja i delikatne linie wokali prowadz\u0105 nas w takim kierunku, \u017ce trudno uwierzy\u0107 (poza fragmentami, np. <em>Too Busy<\/em>), \u017ce kiedy\u015b Oxford Drama szufladkowano jako syntezatorowy pop.<\/p>\n<p>Premiera albumu jutro. <a href=\"https:\/\/fina.gov.pl\/event\/rosalie-fina-na-ucho-online-copy\/\">Odwo\u0142ano, niestety<\/a>, ten koncert premierowy, kt\u00f3ry FINA zapowiada\u0142a w wersji online na dzi\u015b. Okazuje si\u0119, \u017ce lockdown mamy na tyle twardy, \u017ce dotyka to ju\u017c imprez w internecie. Ale muzyka z <em>What&#8217;s the Deal with Time?<\/em> z wielu r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w wydaje mi si\u0119 bardzo aktualna i &#8211; mimo bariery j\u0119zykowej &#8211; czytelna: \u017cycie przesz\u0142o\u015bci\u0105, sentyment do tego, co by\u0142o, zaburzenia czasu to chyba sytuacja, w kt\u00f3rej znale\u017ali\u015bmy si\u0119 na d\u0142u\u017cej. Odnajduj\u0119 w tym jak\u0105\u015b form\u0119 pocieszenia. Ale mo\u017ce tylko widz\u0119 i s\u0142ysz\u0119 to, co chc\u0119 widzie\u0107 i s\u0142ysze\u0107.\u00a0<\/p>\n<p><strong>OXFORD DRAMA <em>What\u2019s the Deal with Time?<\/em><\/strong>, Oxford Drama 2021, <strong>8\/10<\/strong>\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/NsVIuJTfLqw\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest na nowej p\u0142ycie wroc\u0142awskiego duetu Oxford Drama utw\u00f3r zatytu\u0142owany You Only See What You Like. Troch\u0119 tak mam z samym zespo\u0142em. Spodoba\u0142 mi si\u0119 od pocz\u0105tku, a p\u00f3\u017aniej mocno si\u0119 zmienia\u0142, a ja ci\u0105gle widzia\u0142em tylko pozytywne strony tych zmian. Na pierwszym ich koncercie, kt\u00f3ry mia\u0142em okazj\u0119 widzie\u0107, podczas pozna\u0144skiego festiwalu Spring Break, byli [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28642,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,444,107,1,4543],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28638"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=28638"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28638\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":28644,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28638\/revisions\/28644"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/28642"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=28638"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=28638"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=28638"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}