
{"id":28809,"date":"2021-04-13T11:22:31","date_gmt":"2021-04-13T09:22:31","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=28809"},"modified":"2021-04-13T12:53:22","modified_gmt":"2021-04-13T10:53:22","slug":"melancholerzy-znad-wisly","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/04\/13\/melancholerzy-znad-wisly\/","title":{"rendered":"Melancholerzy znad Wis\u0142y"},"content":{"rendered":"<p>O kryzysie w przemy\u015ble p\u0142ytowym \u015bwiadczy to, \u017ce coraz cz\u0119\u015bciej musi si\u0119 ratowa\u0107 muzyk\u0105 instrumentaln\u0105, kt\u00f3ra dekad\u0119 temu zosta\u0142aby domen\u0105 ma\u0142ych, niszowych wytw\u00f3rni. I koniec ko\u0144c\u00f3w nie ma w tym nic z\u0142ego, cho\u0107 z pewnym jednak zaskoczeniem obserwuj\u0119, jak rozpycha si\u0119 u nas ten nurt &#8211; z robi\u0105cym filmow\u0105 karier\u0119 Stefanem Weso\u0142owskim, z nominowan\u0105 do Fryderyk\u00f3w (i faworytk\u0105 paru kategorii) Hani\u0105 Rani, z Micha\u0142em Jacaszkiem, no i jeszcze z <strong>Tomaszem Mre\u0144c\u0105<\/strong>. Melancholijn\u0105 natur\u0119 Polak\u00f3w wyczuli niczym raperzy nasz\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do mocnego j\u0119zyka. Swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; mo\u017ce nawet sensownie nas opisuje rozdarcie mi\u0119dzy wschodni\u0105 biesiad\u0105 z beemkami, ubijaniem mas\u0142a przez dziewcz\u0119ta w negli\u017cu i gro\u017anym skandowaniem w skarpecie na g\u0142owie a samotno\u015bci\u0105 w eleganckiej pustce skandynawskiego ambientu oblewanej przez morze. \u017beby jednak zako\u0144czy\u0107 (\u017cartobliwe oczywi\u015bcie) zestawienia z rapem &#8211; s\u0105 na opisywanej dzi\u015b p\u0142ycie <em>Echo<\/em> Tomasza Mre\u0144cy featuringi. Pojawia si\u0119 Hania Rani. I Daniel Spaleniak w nowym singlu. Dwa gesty wskazuj\u0105ce na to, \u017ce jednak te surowe ost\u0119py \u015bwiata muzycznego m\u0142odego kompozytora zosta\u0142y troch\u0119 uregulowane przez dobrze zorganizowany aparat wydawniczy.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/WxJqOHjw_mE\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Du\u017co si\u0119 zmieni\u0142o od dawnych recenzji Mre\u0144cy na Polifonii. Przede wszystkim &#8211; zacz\u0105\u0142 rzeczywi\u015bcie pracowa\u0107 dla filmu, o czym <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/09\/26\/tydzien-mocnych-plyt-kto-na-poczatek\/\">spekulowa\u0142em jako mo\u017cliwo\u015bci na samym pocz\u0105tku<\/a>. A na albumie <em>Echo<\/em> nieco jeszcze wyg\u0142adzi\u0142 estetyk\u0119, doprowadzaj\u0105c do takiej sytuacji, \u017ce granica pomi\u0119dzy elektronicznym czynnikiem i brzmieniami skrzypiec staje si\u0119 rozmyta jak linia brzegowa. Albo jak linia horyzontu w dni, kiedy niebo przybiera kolor morza. Wszelkie skojarzenia z morzem przychodz\u0105 po raz kolejny naturalnie, bo to album, na kt\u00f3rym morze s\u0142ycha\u0107. By\u0107 mo\u017ce tak\u017ce dlatego, \u017ce jest \u017cywio\u0142em bliskim autorowi, mieszkaj\u0105cemu od paru lat w wojew\u00f3dztwie zachodniopomorskim.\u00a0<\/p>\n<p>Zaczyna si\u0119 troch\u0119 po islandzku, bior\u0105c pod uwag\u0119 spos\u00f3b, w jaki ambientowe plamy konstruowali muzycy Sigur R\u00f3s. W utworze <em>Lighthouse<\/em> mamy &#8211; podobnie jak na poprzedniej p\u0142ycie Peak, o kt\u00f3rej te\u017c <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/03\/05\/polska-jako-nowa-islandia\/\">pisa\u0142em na Polifonii <\/a>&#8211; mamy morze poddane lekkiej cyfryzacji, z d\u017awi\u0119kami mew o charakterystyce R2D2. Tu nie tyle niebo spotyka si\u0119 z morzem, co spotyka si\u0119 z nim kosmos. I z przerw\u0105 na wej\u015bcie pianina Hani Rani, a du\u017co p\u00f3\u017aniej g\u0142os Daniela Spaleniaka, dostajemy na tym albumie pejza\u017c d\u017awi\u0119kowy chyba najbardziej subtelny z tych, kt\u00f3re s\u0142yszeli\u015bmy w wydaniu Tomasza Mre\u0144cy. R\u00f3\u017cnymi \u015brodkami &#8211; w tym przetwarzaniem brzmienia w\u0142asnego g\u0142osu &#8211; autor osi\u0105ga wra\u017cenie pe\u0142nej sp\u00f3jno\u015bci. Produkcja odgrywa tu olbrzymi\u0105 rol\u0119 i w tej dziedzinie zmieni\u0142o si\u0119 najwi\u0119cej w stosunku do poprzednich wydawnictw tego autora, z rzadka pojawiaj\u0105 si\u0119 momenty, gdy akustyczne skrzypce staj\u0105 si\u0119 jednoznacznie dominuj\u0105cym instrumentem (<em>North Wind<\/em>), za to pewnym zaskoczeniem mo\u017ce by\u0107 partia perkusji w <em>The Sea<\/em>. A najmocniejszy moment albumu to fina\u0142owe <em>Esse<\/em>, kt\u00f3ry te\u017c najmocniej wyrywa nas na chwil\u0119 z ambientowych kategorii, pozostaj\u0105c w nastroju melancholii i przypominaj\u0105c najlepsze fragmenty <em>Land<\/em> i <em>Peak<\/em>. A jednocze\u015bnie, co jest ci\u0105gle zalet\u0105 muzyki Mre\u0144cy, pozostaje po stronie wytrawnej surowo\u015bci, nie pozostawia zgagi po nadmiarze s\u0142odyczy.\u00a0<\/p>\n<p>Pierwszy z album\u00f3w Mre\u0144cy &#8211; o jednolicie czteroliterowych tytu\u0142ach &#8211; ukaza\u0142 si\u0119 w wytw\u00f3rni For Tune, drugi (z Bartoszem Dziadoszem &#8211; tu tytu\u0142 d\u0142u\u017cszy, <em>Black Lake<\/em>, ale p\u0142yta duetowa) w Requiem Records, trzeci w Nowych Nagraniach, ten wyszed\u0142 nak\u0142adem Kayaxu. Nie zdziwi\u0119 si\u0119, je\u015bli kolejny opublikuje Erased Tapes albo Deutsche Grammophon.\u00a0<\/p>\n<p><strong>TOMASZ MRE\u0143CA <em>Echo<\/em><\/strong>, Kayax 2021, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5DF7VAHWzfH7QS87QmwTT3\" width=\"500\" height=\"250\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O kryzysie w przemy\u015ble p\u0142ytowym \u015bwiadczy to, \u017ce coraz cz\u0119\u015bciej musi si\u0119 ratowa\u0107 muzyk\u0105 instrumentaln\u0105, kt\u00f3ra dekad\u0119 temu zosta\u0142aby domen\u0105 ma\u0142ych, niszowych wytw\u00f3rni. I koniec ko\u0144c\u00f3w nie ma w tym nic z\u0142ego, cho\u0107 z pewnym jednak zaskoczeniem obserwuj\u0119, jak rozpycha si\u0119 u nas ten nurt &#8211; z robi\u0105cym filmow\u0105 karier\u0119 Stefanem Weso\u0142owskim, z nominowan\u0105 do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28828,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,107,4543],"tags":[2542],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28809"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=28809"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28809\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":28827,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28809\/revisions\/28827"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/28828"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=28809"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=28809"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=28809"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}