
{"id":29512,"date":"2021-06-09T12:51:40","date_gmt":"2021-06-09T10:51:40","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=29512"},"modified":"2021-06-09T13:05:44","modified_gmt":"2021-06-09T11:05:44","slug":"29512","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/06\/09\/29512\/","title":{"rendered":"Im starszy, tym \u015bwie\u017cszy"},"content":{"rendered":"<p>Waits od pocz\u0105tku by\u0142 stary. Ten w\u0105tek przewija si\u0119 tak\u017ce w wydanej u nas w\u0142a\u015bnie biografii Barneya Hoskynsa, gdzie m\u00f3wi\u0105 o nim, \u017ce <em>wygl\u0105da\u0142 na faceta z innej epoki<\/em>. Sam artysta te\u017c opowiada\u0142 o tym wielokrotnie, m\u00f3wi\u0105c, jak to urodzi\u0142 si\u0119 w taks\u00f3wce, od razu ca\u0142y zaro\u015bni\u0119ty i natychmiast zacz\u0105\u0142 si\u0119 goli\u0107, po czym poprosi\u0142 taks\u00f3wkarza, \u017ceby go zawi\u00f3z\u0142 na Times Square (przytacza\u0142em to kiedy\u015b w <a href=\"https:\/\/chacinski.wordpress.com\/wrzutnia\/tom-waits-czlowiek-wrzask\/\">artykule o TW<\/a>). Pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem Waits, metrykalnie sp\u00f3\u017aniony bitnik, by\u0142 wymarzonym bohaterem <em>Retromanii<\/em> Simona Reynoldsa, wi\u0119c jako\u015b mnie nie dziwi, \u017ce jego biografia wysz\u0142a w Polsce w tym samym wydawnictwie, prze\u0142o\u017cona przez tego samego t\u0142umacza. Hoskyns pomaga zreszt\u0105 zrozumie\u0107 popularn\u0105 teori\u0119 na temat tw\u00f3rczego m\u0142odnienia artysty, kt\u00f3ry sw\u00f3j styl muzyczny wykreowa\u0142 tak naprawd\u0119 do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano, z wiekiem nabieraj\u0105c \u015bwie\u017co\u015bci &#8211; szczeg\u00f3lnie po prze\u0142omie, jakim by\u0142 dla niego pocz\u0105tek zwi\u0105zku, \u017cyciowego i artystycznego, z Kathleen Brennan. Sama ksi\u0105\u017cka do\u015b\u0107 mocno ten prze\u0142om akcentuje (czy uwierzycie na przyk\u0142ad, \u017ce dopiero Brennan zapozna\u0142a Waitsa z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Captaina Beefhearta, z kt\u00f3rym przez lata dzieli\u0142 mened\u017cera?), a nawet staje si\u0119 ciekawsza i pe\u0142niejsza w opisie Waitsa z Brennan ni\u017c tego z lat 70.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/tz5FMcAlWS0\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Bo trzeba tu od razu doda\u0107, \u017ce biografia Hoskynsa kryje w sobie dwa problemy. Pierwszy jest taki, \u017ce autor nale\u017cy do tych, kt\u00f3rzy zarzucaj\u0105 czytelnika informacjami o tytu\u0142ach, nazwiskach, faktach i datach. To w sumie cecha podobna do obsesji na punkcie historii kolekcjonowanych przez samego Waitsa, te\u017c lubi\u0105cego detal, ale jednak operuj\u0105cego nim w spos\u00f3b niezwykle lekki i finezyjny. Ale mo\u017ce ci\u0105\u017cy\u0107 tym, kt\u00f3rzy si\u0119gaj\u0105 po ksi\u0105\u017ck\u0119, nie b\u0119d\u0105c fanami tw\u00f3rczo\u015bci artysty. To nie jest ksi\u0105\u017cka o ciekawym cz\u0142owieku, w ka\u017cdym razie nie przede wszystkim &#8211; cho\u0107 oczywi\u015bcie bohater niezwykle ciekawym cz\u0142owiekiem jest. Ale za to zmobilizuje fan\u00f3w do przes\u0142uchania dyskografii Waitsa ciurkiem i na wyrywki. Co\u015b o tym wiem, bo w\u0142a\u015bnie to robi\u0119.\u00a0<\/p>\n<p>Drugi k\u0142opot mia\u0142 sam autor z rozm\u00f3wcami. Bohater nie zgodzi\u0142 si\u0119 na wsp\u00f3\u0142tworzenie biografii autoryzowanej, czyli poza gar\u015bci\u0105 poprzednich rozm\u00f3w, kt\u00f3re Hoskyns przeprowadzi\u0142 z nim jako wys\u0142annik r\u00f3\u017cnych gazet, nie dosta\u0142 du\u017co materia\u0142u z pierwszej r\u0119ki, kt\u00f3ry pozwoli\u0142by mu pozlepia\u0107 r\u00f3\u017cne informacje i uzasadni\u0107 zwroty akcji. Oczywi\u015bcie niczego przed nami nie ukrywa, ba &#8211; nawet publikuje odmowy od kolejnych os\u00f3b, kt\u00f3re nie zgodzi\u0142y si\u0119 rozmawia\u0107, wiedz\u0105c, \u017ce Waits nie wzi\u0105\u0142 udzia\u0142u w pracach nad ksi\u0105\u017ck\u0105. Ale co jaki\u015b czas wpadamy na sytuacj\u0119 w rodzaju tej z rozdzia\u0142u o pocz\u0105tkach filmowych przyg\u00f3d bohatera, gdzie Hoskyns wali g\u0142ow\u0105 w mur: <em>Nikt nie umie wyja\u015bni\u0107, jakim cudem zaprzyja\u017ani\u0142 si\u0119 z nim Sylvester Stallone, w\u00f3wczas gwiazda filmu &#8222;Rocky&#8221;<\/em>.\u00a0<\/p>\n<p>Pomocn\u0105 d\u0142o\u0144 do autora wyci\u0105ga t\u0142umacz. Gdyby si\u0119 znali wcze\u015bniej, mo\u017ce poszliby na piwo i napisali ten tom wsp\u00f3lnie. By\u0142oby to z po\u017cytkiem dla tre\u015bci, bo Filip \u0141obodzi\u0144ski orientacj\u0119 w temacie ma \u015bwietn\u0105, wiedz\u0119 z zakresu muzyki chwilami lepsz\u0105 (na tyle, by w przypisach poprawia\u0107 autora) i dopisa\u0142 zgrabny tekst ko\u0144cowy o charakterze rozszerzonego kalendarium wydarze\u0144, kt\u00f3ry pozwala ksi\u0105\u017ck\u0119, zako\u0144czon\u0105 oryginalnie na roku 2008, doprowadzi\u0107 do dzi\u015b. Niby niewiele wielkich rzeczy si\u0119 przez ostatnie lata w biografii Waitsa wydarzy\u0142o, ale jest to rzecz przydatna i jeszcze zostawia czytelnika z nadziej\u0105 na now\u0105 p\u0142yt\u0119, a przy tym oddaje ho\u0142d Halowi Willnerowi, zmar\u0142emu w zesz\u0142ym roku bohaterowi paru fragment\u00f3w <em>\u017bycia na poboczu<\/em>. I autorowi jednej z pi\u0119kniejszych cytowanych w niej fraz opisuj\u0105cych brzmienie g\u0142osu Waitsa: <em>Odnios\u0142em wra\u017cenie, \u017ce cierpi<\/em>.\u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Znamy oczywi\u015bcie inklinacje \u0141obodzi\u0144skiego do mocnego akcentowania slangu ameryka\u0144skich muzyk\u00f3w. Mieli\u015bmy to w biografiach jazzman\u00f3w, przenosi si\u0119 i na t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119, gdzie czytamy o <em>ciziach z zespo\u0142u Franka Zappy<\/em>. Albo gdy widzimy prze\u0142o\u017cone przez niego wypowiedzi samego Waitsa: <em>No to ju\u017c, nagra\u0142em album jak tysi\u0105ce innych. Co teraz? Mo\u017ce zgol\u0119 pa\u0142\u0119.<\/em> W oryginalne by\u0142o o goleniu g\u0142owy, wi\u0119c niby mo\u017cna si\u0119 czepn\u0105\u0107, ale z drugiej strony &#8211; gdyby autor przek\u0142adu m\u00f3g\u0142 popracowa\u0107 z autorem ksi\u0105\u017cki, wysz\u0142oby z tego co\u015b bardziej przekonuj\u0105cego w warstwie literackiej, bo \u0141obodzi\u0144ski proz\u0119 bitnik\u00f3w czuje chyba jednak lepiej ni\u017c skoncentrowany na muzyce Hoskyns.\u00a0<\/p>\n<p>Ten ostatni pozostaje za to bardzo porz\u0105dnym researcherem. Gdy opisuje teatralizacj\u0119 w\u0142asnego \u017cycia, kt\u00f3r\u0105 Waits uprawia\u0142 od czas\u00f3w pomieszkiwania w motelu Tropicana w Los Angeles, znajduje perfekcyjny cytat: <em>Gra\u0142 we w\u0142asnym filmie, a\u017c cz\u0142owiek chcia\u0142 kupi\u0107 bilet<\/em>. Znakomicie dobiera te\u017c motta do kolejnych rozdzia\u0142\u00f3w &#8211; to zabawne, \u017ce tymi cytatami z Rotha, Flauberta czy samego Waitsa da\u0142oby si\u0119 w skr\u00f3cie opowiedzie\u0107 o kreacji artystycznej, kt\u00f3r\u0105 w istocie jest ca\u0142a posta\u0107 autora <em>Bone Machine<\/em>.\u00a0<\/p>\n<p>Czyta si\u0119 wi\u0119c <em>\u017bycie na poboczu<\/em> i jest to pozycja dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w muzyki bardzo cenna jako punkt odniesienia. Ale pozostaje zapewne tylko namiastk\u0105 ksi\u0105\u017cki autobiograficznej, kt\u00f3r\u0105 m\u00f3g\u0142by napisa\u0107 Waits, najlepiej znaj\u0105cy swojego bohatera. Ale ten woli nas okadza\u0107 finezyjn\u0105 \u015bciem\u0105 i opowie\u015bciami od p\u00f3\u0142 wieku. Na temat Stallone&#8217;a wypowiedzia\u0142 si\u0119 na przyk\u0142ad prosto do publiki na (wspania\u0142ym sk\u0105din\u0105d) koncercie w Sali Kongresowej 21 lat temu, zapowiadaj\u0105c (znakomity sk\u0105din\u0105d) utw\u00f3r <em>Goin\u2019 Out West<\/em>: <em>To jest utw\u00f3r o facecie, kt\u00f3ry przejecha\u0142 przez ca\u0142e Stany do Kalifornii, bo by\u0142 s\u0105siadem ogrodnika terapeuty, kt\u00f3ry kiedy\u015b pracowa\u0142 z masa\u017cystk\u0105 Sylwestra Stallone. Rozumiecie zwi\u0105zek? Musia\u0142 si\u0119 tam dosta\u0107 szybko!<\/em> Zabawia\u0142 te\u017c wtedy publiczno\u015b\u0107 zabawn\u0105 opowie\u015bci\u0105 o pracach budowlanych, kt\u00f3re obudzi\u0142y go w warszawskim hotelu o pi\u0105tej nad ranem. I w tej jednej opowie\u015bci by\u0142o wi\u0119cej prawdziwego Waitsa ni\u017c w tysi\u0105cu relacji os\u00f3b postronnych. Mnie uderzy\u0142o ju\u017c samo to, \u017ce ten nowszy (czyli starszy) Waits da\u0142 si\u0119 tak wcze\u015bnie zerwa\u0107 z \u0142\u00f3\u017cka, bo przecie\u017c ten starszy (czyli m\u0142odszy) Waits przed pi\u0105t\u0105 nie k\u0142ad\u0142 si\u0119 spa\u0107.\u00a0 \u00a0 \u00a0<br \/><br \/><strong>BARNEY HOSKYNS <em>Tom Waits. \u017bycie na poboczu<\/em><\/strong>, prze\u0142. Filip \u0141obodzi\u0144ski, Kosmos Kosmos, Warszawa 2021, s. 576<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/1_qNmxD45Ug\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Waits od pocz\u0105tku by\u0142 stary. Ten w\u0105tek przewija si\u0119 tak\u017ce w wydanej u nas w\u0142a\u015bnie biografii Barneya Hoskynsa, gdzie m\u00f3wi\u0105 o nim, \u017ce wygl\u0105da\u0142 na faceta z innej epoki. Sam artysta te\u017c opowiada\u0142 o tym wielokrotnie, m\u00f3wi\u0105c, jak to urodzi\u0142 si\u0119 w taks\u00f3wce, od razu ca\u0142y zaro\u015bni\u0119ty i natychmiast zacz\u0105\u0142 si\u0119 goli\u0107, po czym poprosi\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":29516,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[607],"tags":[3463,1364],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29512"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=29512"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29512\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":29523,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29512\/revisions\/29523"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/29516"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=29512"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=29512"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=29512"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}