
{"id":2960,"date":"2012-05-22T14:09:39","date_gmt":"2012-05-22T12:09:39","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=2960"},"modified":"2012-05-22T14:09:58","modified_gmt":"2012-05-22T12:09:58","slug":"candy-77","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/05\/22\/candy-77\/","title":{"rendered":"Candy 77"},"content":{"rendered":"<p>Ale gdzie jest o studio? &#8211; zapyta\u0142a <strong>Candy McKenzie<\/strong> po przyje\u017adzie na Jamajk\u0119, gdy ju\u017c odebrano j\u0105 z samolotu i zawieziono do Black Ark. S\u0142ynne studio Lee &#8222;Scratcha&#8221; Perry&#8217;ego w Kingston uzna\u0142a za wype\u0142niony rupieciami gara\u017c. Rzeczywi\u015bcie trudno by\u0142o w roku 1977 nie doj\u015b\u0107 do podobnego wniosku, gdy przylecia\u0142o si\u0119 z Londynu, by\u0142o m\u0142od\u0105 utalentowan\u0105 wokalistk\u0105 i widzia\u0142o si\u0119 par\u0119 podobnych plac\u00f3wek na Zachodzie. Wtedy miejsce pracy Perry&#8217;ego wygl\u0105da\u0142o mniej wi\u0119cej tak:<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"280\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/y651C7aNXRc\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>To chyba fragmenty powy\u017cszego filmu (okolice trzeciej minuty) wykorzysta\u0142 w swoim dokumencie &#8222;Marley&#8221; Kevin Macdonald. Przy okazji: mia\u0142em okazj\u0119 ogl\u0105da\u0107 jego film w ubieg\u0142ym tygodniu. 144 minuty wype\u0142nionej kilkudziesi\u0119cioma wywiadami (z czego kilka os\u00f3b nie pojawia\u0142o si\u0119 dot\u0105d w relacjach z \u017cycia Boba Marleya), monumentalna i imponuj\u0105ca rzecz. Sporo ciekawych w\u0105tk\u00f3w muzycznych (niez\u0142a historia Studio One w pigu\u0142ce, ciekawostki na temat kszta\u0142towania si\u0119 rytmiki ska i reggae). W pewnym sensie Macdonald zamyka spraw\u0119 &#8211; d\u0142ugo chyba ju\u017c nie powstanie nowy film o \u017cyciu tego bohatera. Mnie, w dziedzinie reggae raczej amatora, w ka\u017cdym razie sk\u0142oni\u0142 do tego, \u017ceby raz jeszcze zabra\u0107 g\u0142os w sprawie i napisa\u0107 tekst dla &#8222;Polityki&#8221;. Sam film w ca\u0142ej Polsce w kinach tylko przez jeden dzie\u0144: 4 czerwca. <\/p>\n<p>Tu wr\u00f3\u0107my do przerwanego w\u0105tku i p\u0142yty, kt\u00f3ra uprzyjemnia\u0142a mi w ostatnich dniach pisanie wzmiankowanego wy\u017cej tekstu. Czyli wydanego po raz pierwszy na kompakcie albumu Candy McKenzie z roku 1977. Dla niej to by\u0142 moment, gdy zamiast postaci\u0105 drugiego planu, wokalistk\u0105 \u015bpiewaj\u0105c\u0105 w ch\u00f3rkach znanych wykonawc\u00f3w (w latach 80. &#8211; Leonard Cohen, Whitney Houston, wcze\u015bniej \u015bpiewa\u0142a te\u017c na sesjach Marleya), przez moment sama by\u0142a gwiazd\u0105. Reggae wchodzi\u0142o na listy bestseller\u00f3w nawet do USA za spraw\u0105 albumu &#8222;Exodus&#8221; Marleya, Chris Blackwell z Island postanowi\u0142 zainwestowa\u0107 w ni\u0105, ale wsp\u00f3\u0142praca z Perrym okaza\u0142a si\u0119 co najmniej trudna, o ile w og\u00f3le mo\u017cna by\u0142o m\u00f3wi\u0107 o wsp\u00f3\u0142pracy. Ostatecznie z sesji wyszed\u0142 tylko niskonak\u0142adowy singiel, kt\u00f3ry nie trafi\u0142 nawet do r\u0105k sfrustrowanej McKenzie.<\/p>\n<p>Tymczasem &#8211; co wiemy od czasu zesz\u0142orocznego winylowego wydawnictwa Trojan &#8211; by\u0142o si\u0119 nad czym pochyli\u0107. McKenzie (nie \u017cyje od 2003 roku) mia\u0142a gotowy album, w dodatku w stylistyce, kt\u00f3ra wyprzedza\u0142a o ca\u0142e lata dzisiejszy \u015bwiat piosenek R&#038;B i neo-soulu, cz\u0119sto czerpi\u0105cych mn\u00f3stwo z reggae. Perry &#8211; w szczytowej formie &#8211; oprawi\u0142 go w niezwykle ciep\u0142\u0105 sekcj\u0119 rytmiczn\u0105 i d\u0119ciaki, Ernest Ranglin gra na gitarze. Fina\u0142 w postaci powtarzanego w niesko\u0144czono\u015b\u0107 &#8222;Rembember me, I love you, remember me, I need you&#8221; (&#8222;When the Big Day&#8221;) bardzo mnie wzruszy\u0142. Wyobra\u017acie sobie, ile takich piosenek marnieje na ta\u015bmach gdzies w gara\u017cu, niekoniecznie w Black Ark.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/candy_mckenzie.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/candy_mckenzie-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"candy_mckenzie\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-2964\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/candy_mckenzie-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/candy_mckenzie.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>CANDY McKENZIE &#8222;Lee \u201aScratch\u2019 Perry Presents Candy McKenzie&#8221;<\/strong><br \/>\nTrojan\/Spectrum 1977\/2012<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Disco Fits&#8221;, &#8222;Someone to Love Me&#8221;, &#8222;Walking in the Sun&#8221;, &#8222;Ice Cream&#8221;, &#8222;When the Big Day&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"280\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/0wFBBc5Vii4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ale gdzie jest o studio? &#8211; zapyta\u0142a Candy McKenzie po przyje\u017adzie na Jamajk\u0119, gdy ju\u017c odebrano j\u0105 z samolotu i zawieziono do Black Ark. S\u0142ynne studio Lee &#8222;Scratcha&#8221; Perry&#8217;ego w Kingston uzna\u0142a za wype\u0142niony rupieciami gara\u017c. Rzeczywi\u015bcie trudno by\u0142o w roku 1977 nie doj\u015b\u0107 do podobnego wniosku, gdy przylecia\u0142o si\u0119 z Londynu, by\u0142o m\u0142od\u0105 utalentowan\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2964,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,120,7,633,910,634,106],"tags":[1001,1002],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2960"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2960"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2960\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2966,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2960\/revisions\/2966"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2964"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2960"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2960"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2960"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}