
{"id":29607,"date":"2021-06-21T10:54:26","date_gmt":"2021-06-21T08:54:26","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=29607"},"modified":"2021-06-21T10:54:46","modified_gmt":"2021-06-21T08:54:46","slug":"6-plyt-tygodnia-od-najcichszej-do-naglosniejszej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/06\/21\/6-plyt-tygodnia-od-najcichszej-do-naglosniejszej\/","title":{"rendered":"6 p\u0142yt tygodnia: od najcichszej do nag\u0142o\u015bniejszej"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b kolejny skr\u00f3towy przegl\u0105d wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cych si\u0119 moim zdaniem wydawnictw ostatniego tygodnia. Tym razem Japonia, Kanada, Wielka Brytania, Laos, Stany Zjednoczone i Zambia. Od delikatnych, ambientowych piosenek, po pe\u0142en emocji krzyk na beatach inspirowanych horrorem i\u00a0 heavy metalem. Tak bardzo r\u00f3\u017cnorodne, \u017ce proponuj\u0119 klucz banalny, ale u\u017cyteczny: od p\u0142yt najcichszych do najg\u0142o\u015bniejszych.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2269032381\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/room40.bandcamp.com\/album\/nova-naturo\">Nova Naturo by Haco<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>HACO <em>Nova Naturo<\/em><\/strong> (Room40) <strong>D<\/strong>ziwi\u0119 si\u0119, \u017ce wok\u00f3\u0142 tej premiery nie ma wi\u0119cej szumu. Po pierwsze, Japonka Haco to posta\u0107 znana od lat &#8211; mo\u017cecie j\u0105 pami\u0119ta\u0107 z dokumentu <em>Step Across the Border<\/em>, mo\u017cecie te\u017c cho\u0107by ze wsp\u00f3\u0142pracy z Otomo Yoshihide, z katalog\u00f3w Recommended Records i Tzadika. A napisane i nagrane na <em>Nova Naturo<\/em> subtelne piosenki pomi\u0119dzy japo\u0144skim ambientem a estetyk\u0105 Grouper to estetyka idealnie pasuj\u0105ca do aury na zewn\u0105trz. W tle m.in. francuski gitarzysta Manuel Adnot i Japo\u0144czyk Tetsuji Matuso, kt\u00f3rego kapitalnie delikatna partia perkusji w lewym kanale wzbogaca ju\u017c pierwszy w programie albumu utw\u00f3r <em>Frozen in Time<\/em>. To bodaj najbardziej piosenkowy w tradycyjnym rozumieniu tego s\u0142owa fragment p\u0142yty, po drugiej stronie spektrum znajdziemy <em>Luna Nokto<\/em>, ambientow\u0105 miniatur\u0119 na tle d\u017awi\u0119k\u00f3w cykad. To, co pomi\u0119dzy, wydaje mi si\u0119 imponuj\u0105ce.&nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3758282764\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/matthewtavares.bandcamp.com\/album\/danica\">Danica by Matthew Tavares<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>MATTHEW TAVARES \/ MATTY <em>Danica<\/em><\/strong> (Voice Recordings) <strong>M<\/strong>uzyk BadBadNotGodd prawie nie schodzi z \u0142am\u00f3w Polifonii. W ostatnich miesi\u0105cach opublikowa\u0142 ca\u0142\u0105 seri\u0119 wydawnictw, kt\u00f3re wydawa\u0142y si\u0119 form\u0105 opr\u00f3\u017cniania szuflad. <em>Danica<\/em> to materia\u0142, kt\u00f3ry potwierdza talent Tavaresa do pisania atrakcyjnych, popowych utwor\u00f3w o lekko psychodelicznym charakterze prowadz\u0105cych w skojarzeniach w stron\u0119 Mercury Rev. Jazzowe inklinacje s\u0142ycha\u0107 tu ledwie w drobnych elementach. A wszyscy ci, kt\u00f3rzy \u015bledz\u0105 Tavaresa na Bandcampie, znali potencja\u0142 tego wydawnictwa dzi\u0119ki wypuszczanym przez artyst\u0119 singlom w rodzaju <em>Videogames<\/em> czy <em>Mickeymouse<\/em>. Kolejny materia\u0142 tego artysty, kt\u00f3ry &#8211; podobnie jak niedoceniony zesz\u0142oroczny duet z Lelandem Whittym &#8211; zas\u0142uguje na szersz\u0105 uwag\u0119.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3600836658\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/rosieturton.bandcamp.com\/album\/expansions-and-transformations-part-i-ii\">Expansions and Transformations: Part I &amp; II by Rosie Turton<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>ROSIE TURTON <em>Expansions and Transformations: Part I &amp; II<\/em><\/strong> (Rosie Turton) <strong>K<\/strong>olejna autorska propozycja brytyjskiej puzonistki Rosie Turton, kt\u00f3rej poprzedni\u0105 p\u0142yt\u0119 przegapili\u015bcie na w\u0142asne \u017cyczenie (bo <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/01\/14\/5-plyt-ktorych-trzeba-posluchac-w-tym-tygodniu-2\/\">chwali\u0142em<\/a>), wydaje si\u0119 fuzj\u0105 spiritual jazzu w angielskiej wersji i nu-jazzu w wizji cho\u0107by z okolic The Cinematic Orchestra. Akustyczny sk\u0142ad &#8211; ze skrzypcami i wiolonczel\u0105 &#8211; \u0142\u0105czy si\u0119 tu z elektronik\u0105, a na koniec przegrupowuje si\u0119 to wszystko aran\u017cacyjnie w przydatny na parkietach remiks porywaj\u0105cego <em>Part II<\/em>. Nie jest to epka d\u0142uga, cz\u0119\u015bciowo powiela znany ju\u017c materia\u0142 (mamy tu now\u0105 wersj\u0119 znanego z poprzedniej p\u0142yty <em>The Unknown<\/em>), ale dla mnie potwierdza wszelkie pok\u0142adane w Turton nadzieje.&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1840627477\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/chinabot.bandcamp.com\/album\/khmu-thidin\">Khmu Thidin by Ayankoko<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>AYANKOKO<em> Khmu Thidin<\/em><\/strong> (Chinabot) <strong>J<\/strong>e\u015bli og\u00f3lnie muzyka spod znaku global beat jest wielo\u015bci\u0105, to dzia\u0142ania Ayankoko s\u0105 wielo\u015bci\u0105 w dw\u00f3jnas\u00f3b. Czerpi\u0105 bowiem z tylu miejsc naraz, \u017ce same korzenie tego muzyka &#8211; kt\u00f3ry pochodzi z Laosu &#8211; przestaj\u0105 by\u0107 najwa\u017cniejsze. Ayankoko chwali si\u0119 inspiracjami Derekiem Baileyem czy Billem Orcuttem, ale \u0142atwo zauwa\u017cy\u0107, \u017ce te maj\u0105 raczej charakter bardzo lu\u017any. Wprawdziw autor gra\u0107 na gitarze potrafi nie\u017ale, ale w wi\u0119kszo\u015bci ta samplowana lub generowana elektronicznie muzyka francusko-laoskiego tw\u00f3rcy idzie w stron\u0119 mocnego breakcore&#8217;u, szalonej kompozycji komputerowej z elementami jazzu, a w\u0142a\u015bciwie electro-jazzu na sterydach. Wykorzystuje elementy w\u0142asnej kultury i j\u0119zyka (cho\u0107by w <em>Muang Xeun<\/em>), ale tu\u017c obok nawi\u0105zuje do innych nieeuropejskich kultur. Mo\u017ce i s\u0105 na tym 66-minutowym albumie d\u0142u\u017cyzny, ale nie brak pomys\u0142\u00f3w.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3073499249\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/newfocusrecordings.bandcamp.com\/album\/real-loud\">Real Loud by Real Loud<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>REAL LOUD <em>Real Loud<\/em><\/strong> (New Focus) <strong>C<\/strong>zytelnicy Polifonii skar\u017c\u0105 mi si\u0119 czasem na to, \u017ce blog rzadko spogl\u0105da w stron\u0119 metalu. Gdyby wpada\u0142o mi w ucho wi\u0119cej grania w stylu <strong>Real Loud<\/strong>, pewnie sytuacja nie wygl\u0105da\u0142aby tak \u017ale. Ale to te\u017c wypadkowa mojego podej\u015bcia do ci\u0119\u017ckiego grania. Sinie skonwencjonalizowane, jest dla mnie materia\u0142em do grania w filharmoniach &#8211; i tak podchodzi do niego kolektyw Real Loud, podw\u00f3jne trio (niczym King Crimson na pocz\u0105tku trzeciej ods\u0142ony) po wirtuozersku wykonuj\u0105ce utwory czworga kompozytor\u00f3w \u0142\u0105cz\u0105ce &#8211; jak Pascal Le Boeuf &#8211; ducha Louisa Andriessena i Meshuggah, akcentuj\u0105ce matematyczn\u0105 wirtuozeri\u0119, powtarzalno\u015b\u0107 i precyzyjnie artyku\u0142owany ha\u0142as. Wirtuozeria i dyscyplina s\u0105 tu kluczami, cho\u0107 ca\u0142o\u015b\u0107 obywa si\u0119 bez improwizacji i bez sol\u00f3wek. Troch\u0119 jak te memy z Glennem Branc\u0105, ale te\u017c na powa\u017cnie jest to kontynuacja my\u015blenia Branki i Rhysa Chathama, tyle \u017ce uaktualnionego do czas\u00f3w thrash-, death- i post-metalu, z najswobodniejszym utworem Jenny Beck w finale.&nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=235554899\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/backxwash.bandcamp.com\/album\/i-lie-here-buried-with-my-rings-and-my-dresses\">I LIE HERE BURIED WITH MY RINGS AND MY DRESSES by Backxwash<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>BACKXWASH <em>I Lie Here Buried with My Rings and My Dresses<\/em><\/strong> (Ugly Hag) <strong>C<\/strong>o mo\u017ce by\u0107 mocniejszego od p\u0142yty odnosz\u0105cej si\u0119 do metalu? Na pewno ta wypowied\u017a artystyczna w duchu horrorcore&#8217;u. W\u015bciek\u0142a,\u00a0 momentami te\u017c zahaczaj\u0105ca o estetyk\u0119 metalow\u0105 &#8211; szczeg\u00f3lnie w singlowym utworze tytu\u0142owym wykonywanym w duecie z Ad\u0105 Rook. Sama Backxwash to transgenderowa raperka i producentka mieszkaj\u0105ca w Kanadzie, ale pochodz\u0105ca z Zambii. Sampluje Godspeed You! Black Emperor (w <em>Burn To Ashes<\/em>), zbiera pakiet wa\u017cnych temat\u00f3w dotycz\u0105cych polityki, p\u0142ci i rasy, podkr\u0119caj\u0105c temperatur\u0119 do poziomu samozap\u0142onu. Na poziomie raperskim brzmi to momentami, trzeba przyzna\u0107, zaskakuj\u0105co staro\u015bwiecko, ale niczego mocniejszego raczej ju\u017c w tym tygodniu nie us\u0142yszycie.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b kolejny skr\u00f3towy przegl\u0105d wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cych si\u0119 moim zdaniem wydawnictw ostatniego tygodnia. Tym razem Japonia, Kanada, Wielka Brytania, Laos, Stany Zjednoczone i Zambia. Od delikatnych, ambientowych piosenek, po pe\u0142en emocji krzyk na beatach inspirowanych horrorem i\u00a0 heavy metalem. Tak bardzo r\u00f3\u017cnorodne, \u017ce proponuj\u0119 klucz banalny, ale u\u017cyteczny: od p\u0142yt najcichszych do najg\u0142o\u015bniejszych.\u00a0\u00a0<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":29616,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,4060,3681,312,120,3319,444,3309,3666,4543,1249,557],"tags":[4708,4730,4715,4272,4728,4729,3835],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29607"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=29607"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29607\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":29619,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29607\/revisions\/29619"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/29616"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=29607"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=29607"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=29607"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}