
{"id":29714,"date":"2021-07-01T08:33:57","date_gmt":"2021-07-01T06:33:57","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=29714"},"modified":"2021-07-01T08:33:58","modified_gmt":"2021-07-01T06:33:58","slug":"obywatel-czwartego-swiata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/07\/01\/obywatel-czwartego-swiata\/","title":{"rendered":"Obywatel Czwartego \u015awiata"},"content":{"rendered":"<p>Pi\u0119\u0107 dni temu zmar\u0142 prawdopodobnie najcichszy z najwi\u0119kszych muzycznego \u015bwiata. I je\u015bli sam przyj\u0105\u0142em wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci <strong>Jona Hassella<\/strong> (1937-2021) w pewnej ciszy, to tylko dlatego, \u017ce przypomina\u0142em sobie jego nagrania, \u017ceby przygotowa\u0107 dzisiejsze radiowe wspomnienie. Bo cz\u0119sto schodz\u0105cy na drugi plan Hassell &#8211; wiele rzeczy przygotowuj\u0105cy we wsp\u00f3\u0142pracy z innymi, cz\u0119sto bardziej rozpoznawalnymi artystami &#8211; by\u0142 autorem muzyki, kt\u00f3ra nie skaka\u0142a do gard\u0142a. I nie doczeka\u0142a si\u0119 bardzo wielkich prezentacji, a masowej ekspozycji &#8211; bodaj kilkakrotnie w ci\u0105gu ostatniego p\u00f3\u0142wiecza. Tymczasem jego muzyka &#8211; na styku minimalizmu, kt\u00f3rego by\u0142 uczniem, awangardy impro\/jazzu, ambientu oraz tzw. world music &#8211; ma trzy zupe\u0142nie wyj\u0105tkowe dla mnie cechy:\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Q8jnSHZTzs0\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>Po pierwsze, jest idealnie rozpoznawalna.<\/strong> Zar\u00f3wno styl gry na tr\u0105bce ameryka\u0144skiego artysty, jak i spos\u00f3b komponowania: plastyczny, jak gdyby nak\u0142ada\u0142 na siebie kolejne fale d\u017awi\u0119kowe jak warstwy farby na p\u0142\u00f3tno. Bior\u0105 pod uwag\u0119 spos\u00f3b przetwarzania przez niego brzmienia instrumentu, mo\u017cna nawet zaryzykowa\u0107 twierdzenie, \u017ce by\u0142 by\u0107 mo\u017ce najbardziej rozpoznawalnym brzmieniowo tr\u0119baczem ostatniego p\u00f3\u0142wiecza w og\u00f3le.<\/p>\n<p><strong>Po drugie, pozostaje w centrum moich zainteresowa\u0144 muzycznych.<\/strong> Tu, gdzie krzy\u017cuj\u0105 si\u0119 wymienione wy\u017cej gatunki. Wyprzedza\u0142a przy tym my\u015bl Billa Laswella, z kt\u00f3rym min\u0119li si\u0119 gdzie\u015b podczas sesji <em>On Land<\/em>. Wykorzysta\u0142a my\u015bl Briana Eno i La Monte Younga, kt\u00f3rych Hassell spotka\u0142 na swojej drodze ale zarazem by\u0142a w stanie oba te nurty rozwin\u0105\u0107 w autorski spos\u00f3b.\u00a0<\/p>\n<p><strong>Po trzecie wreszcie, niespecjalnie si\u0119 zestarza\u0142a.<\/strong> I mam tu na my\u015bli prawdziwy sens tego okre\u015blenia: muzyka z ostatniej serii <em>Pentimento<\/em> (swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; tytu\u0142 od nazwy poprawek na dziele malarskim, wykonywanych przez autora) i z wydanej w 1978 r. autorskiej p\u0142yty <em>Vernal Equinox,<\/em> zaprezentowane obok siebie, b\u0119d\u0105 brzmie\u0107 niemal tak samo nowocze\u015bnie.\u00a0<\/p>\n<p><strong>Jon Hassell<\/strong> raczej przewidywa\u0142 to, co b\u0119dzie si\u0119 dzia\u0142o w muzyce jutro, ni\u017c interesowa\u0142 si\u0119 jej przesz\u0142o\u015bci\u0105 lub tera\u017aniejszo\u015bci\u0105. Koncepcja <em>muzyki Czwartego \u015awiata<\/em>, kt\u00f3ra pojawi\u0142a si\u0119 w tytule jego duetowej p\u0142yty z Eno (jak p\u00f3\u017aniej twierdzi\u0142 &#8211; jego pomys\u0142, ale nazwisko modnego producenta gwarantowa\u0142o zainteresowanie), oznacza\u0142a muzyk\u0119 przysz\u0142o\u015bci, nowoczesn\u0105, ale z mieszaj\u0105c\u0105 si\u0119 swobodnie pl\u0105tanin\u0105 wp\u0142yw\u00f3w afryka\u0144skich czy azjatyckich, a nie wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 egzotyk\u0119. Obejmowa\u0142a <em>nowe relacje spo\u0142eczne ery elektronicznej<\/em>. Z pewno\u015bci\u0105 inspirowana McLuhanowsk\u0105 wizj\u0105 <em>globalnej wioski<\/em>, ukuta zosta\u0142a na prze\u0142omie lat 70. i 80., a materializowa\u0107 si\u0119 zaczyna w realnym \u015bwiecie raczej ju\u017c w XXI wieku. Troch\u0119 jak spe\u0142nione postulaty retrofuturyzmu. Troch\u0119 analogicznie do tego, co proponowa\u0142 cho\u0107by Sun Ra, ale w wersji obejmuj\u0105cej wszystkich mieszka\u0144c\u00f3w globu, a nie tylko potomk\u00f3w Afryki.\u00a0<\/p>\n<p>Wsp\u00f3lne nagrania z Eno wyprzedza\u0142y tak\u017ce p\u00f3\u017aniejsze <em>My Life in the Bush of Ghosts<\/em> czy inne eksperymenty Davida Byrne&#8217;a. Niepozorny Hassell, kt\u00f3rego dyskografia jest znana najs\u0142abiej w\u015br\u00f3d tej tr\u00f3jki muzyk\u00f3w, by\u0142 wychowankiem Karlheinza Stockhausena i La Monte Younga, gra\u0142 na tr\u0105bce w Theatre Of Eternal Music tego ostatniego, ale zarazem znajdowa\u0142 si\u0119 momentami w p\u00f3\u0142 drogi do Milesa Davisa i ewidentnie w pocz\u0105tkach kariery si\u0119 autorem <em>Bitches Brew<\/em> inspirowa\u0142. Ba, obsesyjnie wykorzystywa\u0142 na ok\u0142adkach &#8211; a\u017c do \u015bmierci &#8211; prace niemieckiego malarza, kt\u00f3ry tak\u017ce dla Davisa (<em>Bitches Brew<\/em>) pracowa\u0142, Matiego Klarweina. Oto <strong>10 p\u0142yt Hassella<\/strong> &#8211; albo nagranych z jego udzia\u0142em &#8211; po kt\u00f3re warto si\u0119gn\u0105\u0107, \u017ceby si\u0119 zorientowa\u0107, kim by\u0142. A na koniec jeszcze specjalna playlista.\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=486405496\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/jonhassell.bandcamp.com\/album\/vernal-equinox-remastered\">Vernal Equinox (Remastered) by Jon Hassell<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>JON HASSELL <em>Vernal Equinox<\/em><\/strong> (Jon Hassell\/Ndeya 1977) <strong>Tu<\/strong> lepiej nie spogl\u0105da\u0107 na pi\u0119trz\u0105ce si\u0119 dyskografie &#8211; <em>Vernal Equinox<\/em> jest pierwszym autorskim albumem Hassella, o czym \u015bwiadcz\u0105 daty sesji nagraniowych (1976-1977), cho\u0107 cz\u0119sto podaje si\u0119 <em>Earthquake Island<\/em> jako ten pierwszy.\u00a0 Na <em>Vernal&#8230;<\/em> kszta\u0142tuje si\u0119 te\u017c charakterystyczne brzmienie tr\u0105bki, na kt\u00f3rej artysta pr\u00f3buje odda\u0107 charakter \u015bpiewu swojego nauczyciela, charyzmatycznego Pandita Pran Natha. A do tego autor buduje te\u017c ciekawy sk\u0142ad, zapraszaj\u0105c do wsp\u00f3\u0142pracy m.in. perkusist\u0119 Nan\u0119 Vasconcelosa i multiinstrumentalist\u0119 Davida Rosenbooma, tak\u017ce po do\u015bwiadczeniach Theatre Of Eternal Music. Witaj\u0105 nas te\u017c na tej p\u0142ycie strz\u0119pki nagra\u0144 terenowych, kt\u00f3re i p\u00f3\u017aniej wplatane b\u0119d\u0105 przez Hassella w kolejne autorskie nagrania. Sam album trafi\u0142 na list\u0119 <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2021\/01\/07\/27866\/\">najlepszych zesz\u0142orocznych reedycji na Polifonii<\/a>, by\u0142 te\u017c szerzej omawiany w letniej audycji w Dw\u00f3jce <a href=\"https:\/\/haceha.wordpress.com\/2020\/07\/02\/nocna-strefa-nagrania-terenowe\/\">dok\u0142adnie przed rokiem<\/a>.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2392479971\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/jonhassell.bandcamp.com\/album\/earthquake-island\">Earthquake Island by Jon Hassell<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>JON HASSELL <em>Earthquake Island<\/em><\/strong> (Tomato 1978) <strong>Je\u015bli<\/strong> kto\u015b chce znale\u017a\u0107 relatywnie &#8222;zwyczajny&#8221; album jazzowy Hassella, to ten, nagrany w towarzystwie czeskiego basisty Miroslava Vitou\u0161a i brazylijskiego perkusisty Weather Report Dom Um Rom\u00e3o, mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 najlepszym przybli\u017ceniem. Nie jest to p\u0142yta wybitna i gdyby pozostawa\u0142a w dorobku tr\u0119bacza jedyn\u0105, zaliczyliby\u015bmy go pewnie do na\u015bladowc\u00f3w Davisa z okresu po <em>Bitches Brew<\/em> i przeszliby\u015bmy nad nim szybko do porz\u0105dku dziennego. Ale poniewa\u017c wiemy, co by\u0142o p\u00f3\u017aniej, \u0142atwiej i na tym albumie wytropi\u0107 \u017ar\u00f3d\u0142a p\u00f3\u017aniejszych pomys\u0142\u00f3w.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5vXMwvBidoteqCN6APRPo9\" width=\"100%\" height=\"250\" frameBorder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>JON HASSELL\/BRIAN ENO <em>Fourth World vol. 1. Possible Musics<\/em><\/strong> (EG 1980)<br><strong>JON HASSELL <em>Fourth World Volume Two: Dream Theory in Malaya<\/em><\/strong> (EG 1981) <strong>Dwa<\/strong> albumy, kt\u00f3re definiuj\u0105 brzmienie Hassella i jego zespo\u0142u, swobodnie uzupe\u0142niaj\u0105cego tr\u0105bk\u0119 o perkusjonalia i elektronik\u0119. A przy tym teori\u0119 opisywanego wy\u017cej Czwartego \u015awiata. Z pewno\u015bci\u0105 &#8211; przy wszystkim sporach mi\u0119dzy autorami &#8211; wa\u017cne by\u0142y umiej\u0119tno\u015bci Eno w zakresie pracy na p\u0119tlach d\u017awi\u0119kowych. Na obu p\u0142ytach imponuj\u0105 te\u017c basista Michael Brook oraz perkusi\u015bci &#8211; Nana Vasconcelos, a jeszcze bardziej chyba graj\u0105cy na drugim albumie Walter Di Maria. O <em>Fourth World vol. 1<\/em> pisa\u0142em szerzej <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/12\/06\/grammy-nie-bardzo-prezenty-sa\/\">przy okazji niedawnej reedycji<\/a>. \u015amielsze pod wieloma wzgl\u0119dami pomys\u0142y w tym stylu znajdziemy jednak na kontynuacji, czyli <em>Dream Theory In Malaya<\/em>, wydanym rok p\u00f3\u017aniej, miksowanym przez Daniela Lanois i brzmieniowo wci\u0105\u017c nieprawdopodobnie \u015bwie\u017cym.&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5YIZcFDFKpUrcqviez8QWn\" width=\"100%\" height=\"250\" frameBorder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>DAVID SYLVIAN <em>Brilliant Trees<\/em><\/strong> (Virgin 1984) <strong>Jon<\/strong> Hassell staje si\u0119 w po\u0142owie lat 80. muzykiem rozchwytywanym. <em>Brilliant Trees<\/em> to tylko przyk\u0142ad. Wcze\u015bniej Amerykanin uczestniczy przecie\u017c w sesjach <em>On Land<\/em> Briana Eno, a p\u00f3\u017aniej &#8211; gra u Tears For Fears na <em>Seeds of Love<\/em>. Na sesje nagraniowe Sylviana wnosi charakterystyczne brzmienie tr\u0105bki. Kilka lat p\u00f3\u017aniej wsp\u00f3\u0142pracuje z Peterem Gabrielem &#8211; gra na soundtracku do filmu <em>Ptasiek<\/em>, a p\u00f3\u017aniej na prze\u0142omowej <em>Pasji<\/em>. I w tej ostatniej trudno sobie wyobrazi\u0107 utw\u00f3r tytu\u0142owy bez udzia\u0142u Hassella. Wcze\u015bniej zagra\u0142 na pierwszej edycji zorganizowanego przez Gabriela festiwalu WOMAD. Z kolei p\u00f3\u017aniej s\u0142yszeli\u015bmy Hassella m.in. u Ry Coodera czy Howiego B. A na soundtracku filmu <em>The Million Dollar Hotel<\/em> &#8211; u boku Milli Jovovich i muzyk\u00f3w U2. Kto wie, czy ten ostatni wyst\u0119p nie wyeksponowa\u0142 Hassella najmocniej, cho\u0107 sam film Wendersa pewnie ju\u017c wszyscy zapomnieli.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/3NeBtTjhIhWNnXi7wBcvHo\" width=\"100%\" height=\"250\" frameBorder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>JON HASSELL<em> Power Spot<\/em><\/strong> (ECM 1986) <strong>By\u0107<\/strong> mo\u017ce kluczowy moment kariery Hassella, kt\u00f3ry nagrywa p\u0142yt\u0119 dla wytw\u00f3rni ECM &#8211; w jej z\u0142otych latach, gdy gwiazdami oficyny s\u0105 Keith Jarrett i Jan Garbarek. Teoretycznie powinien b\u0142yszcze\u0107, ale sprasowana w produkcji p\u0142yta paradoksalnie nale\u017cy do tych gorzej brzmi\u0105cych w jego dyskografii. Przynosi znakomite utwory &#8211; jak <em>Solaire<\/em> czy <em>Wing Melodies<\/em> &#8211; a pod sprasowanym d\u017awi\u0119kiem kryje zaskakuj\u0105co \u017cywio\u0142owe podej\u015bcie do ambientu, kt\u00f3re mog\u0142o by\u0107 p\u00f3\u017aniej inspiracj\u0105 dla tw\u00f3rc\u00f3w vapor wave. Ale w ca\u0142o\u015bci blednie nawet przy kilku mniej popularnych albumach Hassella. Za to do ECM-u artysta wr\u00f3ci dopiero w XXI wieku.&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2760142489\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/fourth-world.bandcamp.com\/album\/flash-of-the-spirit\">Flash of the Spirit by Jon Hassell \/ Farafina<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>JON HASSELL\/FARAFINA <em>Flash of the Spirit<\/em><\/strong> (Intuition 1988) <strong>Zar\u00f3wno<\/strong> ci, kt\u00f3rzy szukaj\u0105 naturalnego rozwoju w muzyce Hassella, jak i ci, kt\u00f3rzy odnajduj\u0105 elektroniczne inspiracje w coraz mocniej przetwarzanym cyfrowo brzmieniu jego tr\u0105bki, powinni obowi\u0105zkowo si\u0119gn\u0105\u0107 po wznowiony niedawno album nagrywany w 1987 (pod okiem Lanois i Eno) z senegalsk\u0105 grup\u0105 Farafina. Niedawno wznowiony, przenosi pomys\u0142y Hassella w \u015bwiat afryka\u0144skiej polirytmii. I m\u00f3g\u0142by powsta\u0107 wczoraj.\u00a0Szerzej o tej p\u0142ycie pisa\u0142em <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/02\/17\/muzyka-nie-z-tego-swiata\/\">tutaj<\/a>.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=961232104\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/jonhassell.bandcamp.com\/album\/seeing-through-sound-pentimento-volume-two\">Seeing Through Sound (Pentimento Volume Two) by Jon Hassell<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>JON HASSELL <em>Seeing Through Sound (Pentimento Volume Two)<\/em><\/strong> (Ndeya 2020) P\u00f3\u017any, ostatni w opublikowanej za \u017cycia dyskografii i wydany w zesz\u0142ym roku album nowej serii Pentimento (o pierwszym woluminie <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/08\/16\/pentimento-od-rana-do-wieczora\/\">pisa\u0142em tutaj<\/a>), okaza\u0142 si\u0119 zaskakuj\u0105co udany. Hassell po 80-tce doskonale czu\u0142 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 produkcj\u0119, pozostawi\u0142 na tej p\u0142ycie jeszcze kilka imponuj\u0105cych nagra\u0144, na czele z fina\u0142owym <em>Timeless<\/em>, niez\u0142\u0105 puent\u0105 ca\u0142ego dorobku.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/1IqXMVlNM4NBTA4otUziOr\" width=\"100%\" height=\"200\" frameBorder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n\n<p><strong>TERRY RILEY <em>In C<\/em><\/strong> (Columbia 1968) <strong>S\u0142ynne <\/strong>nagranie pionierskiego utworu minimal music powsta\u0142o przed wszystkimi innymi p\u0142ytami Hassella, ale nie wypada\u0142o umieszcza\u0107 go na pocz\u0105tku &#8211; w ko\u0144cu wyst\u0119puje tu tylko jako cz\u0142onek zespo\u0142u, graj\u0105c na tr\u0105bce. Z drugiej strony &#8211; je\u015bli kto\u015b w pocz\u0105tkach muzycznej kariery bra\u0142 udzia\u0142 w tego rodzaju przedsi\u0119wzi\u0119ciu, zdecydowanie wypada to odnotowa\u0107. <\/p>\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/playlist\/6sIMNeoSkL3XzDgx6p8aJj\" width=\"100%\" height=\"380\" frameBorder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n\n<p> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pi\u0119\u0107 dni temu zmar\u0142 prawdopodobnie najcichszy z najwi\u0119kszych muzycznego \u015bwiata. I je\u015bli sam przyj\u0105\u0142em wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci Jona Hassella (1937-2021) w pewnej ciszy, to tylko dlatego, \u017ce przypomina\u0142em sobie jego nagrania, \u017ceby przygotowa\u0107 dzisiejsze radiowe wspomnienie. Bo cz\u0119sto schodz\u0105cy na drugi plan Hassell &#8211; wiele rzeczy przygotowuj\u0105cy we wsp\u00f3\u0142pracy z innymi, cz\u0119sto bardziej rozpoznawalnymi artystami [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":29722,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3200,3,595,312,120,1,3554,821,1011,1314,4357,622,1039,557],"tags":[1895],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29714"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=29714"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29714\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":29730,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/29714\/revisions\/29730"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/29722"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=29714"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=29714"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=29714"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}