
{"id":30471,"date":"2021-10-07T12:15:57","date_gmt":"2021-10-07T10:15:57","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=30471"},"modified":"2021-10-07T12:47:59","modified_gmt":"2021-10-07T10:47:59","slug":"co-powie-mata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/10\/07\/co-powie-mata\/","title":{"rendered":"Co powie Mata?"},"content":{"rendered":"<p>Cz\u0119sto s\u0142ysz\u0119 ostatnio pytanie, na czym polega fenomen tego ca\u0142ego <strong>Maty<\/strong>. Po\u015bwi\u0119c\u0119 mu wi\u0119c jeszcze jeden wpis. Bo wydaje mi si\u0119, \u017ce wbrew pozorom wszyscy znamy odpowied\u017a &#8211; polega on dok\u0142adnie na tym, co ju\u017c wielokrotnie opisano jako pewien fenomen konfesyjnej, pozbawionej pewnych wstydliwych barier kultury czas\u00f3w social medi\u00f3w. Ta r\u00f3\u017cnica to tych kilka milimetr\u00f3w \u015bmia\u0142o\u015bci, kt\u00f3re dziel\u0105 dorastaj\u0105cego ch\u0142opca mierz\u0105cego sobie z ciekawo\u015bci penisa od dorastaj\u0105cego ch\u0142opca, kt\u00f3ry wynikiem pomiaru dzieli si\u0119 z ca\u0142ym \u015bwiatem, dokonuj\u0105c jeszcze korekty na kolejnych albumach. Na tym pierwszym modelu dzia\u0142ania trudno zrobi\u0107 karier\u0119.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/AuZgRM0M5Jo\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>To do\u015b\u0107 brutalne uog\u00f3lnienie, bo nurt szeroki, ale wraz ze wzrostem popularno\u015bci rapu tematem staje si\u0119 on sam. Z kolei &#8211; mam wra\u017cenie &#8211; wraz z narastaj\u0105cym prymatem hip-hopu pierwsza osoba prawie ca\u0142kiem wypiera z tekst\u00f3w muzyki popularnej osob\u0119 trzeci\u0105. Ale i w samym nurcie du\u017co si\u0119 przecie\u017c zmieni\u0142o: kszta\u0142tuj\u0105 go i umacniaj\u0105 jeszcze w tej pierwszoosobowej narracji czasy, kt\u00f3re uprawomocni\u0142y ka\u017cdy jednostkowy g\u0142os i pogl\u0105d (dotyczy to innych dziedzin &#8211; r\u00f3wnie\u017c prasy, kt\u00f3ry opowiada coraz cz\u0119\u015bciej w pierwszej osobie, mieszaj\u0105c informacj\u0119 z jednostkow\u0105 obserwacj\u0105, a obserwacj\u0119 z opini\u0105). A poniewa\u017c raperzy s\u0105 bardziej popularni ni\u017c dot\u0105d, relacjonuj\u0105 ju\u017c nie tyle to, co im si\u0119 przytrafia\u0142o w \u017cyciu, ile to, co im si\u0119 przytrafia podczas rapowej kariery.<\/p>\n<p>W wypadku Maty ten czas transformacji wzgl\u0119dnie zwyk\u0142ego \u017cycia w \u017cycie w elitarnym gwiazdorskim gronie by\u0142 ju\u017c rekordowo kr\u00f3tki: trwa\u0142 dok\u0142adnie tyle, ile trwa\u0142o zrobienie przeboju z <em>Patointeligencji<\/em>, utworu sprzedaj\u0105cego przecie\u017c jeszcze do\u015b\u0107 og\u00f3ln\u0105 obserwacj\u0119 spo\u0142eczn\u0105. Dalsze przygody Micha\u0142a Matczaka to ju\u017c \u015bcie\u017cka autorefleksji. Pokaza\u0142y to zreszt\u0105 wcze\u015bniej przyk\u0142ady starszych koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy pojawiaj\u0105 si\u0119 na <em>M\u0142odym Matczaku<\/em> jako go\u015bcie (Quebo, do pewnego stopnia Taco Hemingway, cho\u0107 ten ostatni zostawia tu w <em>Kurtzu<\/em> \u015blad chyba najbardziej osobisty): z tego szczytu wida\u0107 wi\u0119cej siebie, mniej innych. Autor albumu zaprasza nas wi\u0119c do \u015bledzenia swoistego reality show, kt\u00f3rego jego gospodarzem i zarazem bohaterem. Tw\u00f3rc\u0105 i tworzywem.<\/p>\n<p>Poprzednio towarzyszyli\u015bmy bohaterowi w okresie maturalnym. Teraz tematem s\u0105 pierwsze kroki w niezale\u017cno\u015b\u0107 &#8211; Mata zaczyna wi\u0119c od wyprowadzki na w\u0142asne (wynajmowane) 33 metry. Trudniej si\u0119 ju\u017c b\u0119dzie z tym uto\u017csami\u0107 jego r\u00f3wie\u015bnikom, trudno to odebra\u0107 jako twarde l\u0105dowanie (<em>ile, k&#8230;, mo\u017cna by\u0107 bananem?<\/em>), bo ma\u0142o kogo w tym punkcie \u017cycia sta\u0107 na wynajem w Warszawie za w\u0142asne. Raper pr\u00f3buje si\u0119 do tej sytuacji dystansowa\u0107, ale tu i \u00f3wdzie przyzwyczajenia wynikaj\u0105ce z narastaj\u0105cego\u00a0 uprzywilejowania wida\u0107 &#8211; cho\u0107by gdy w\u0142a\u015bcicielka mieszkania <em>Dzwoni po pa\u0142y, my\u015bl\u0105c, \u017ce nas spisz\u0105<\/em>. Jasne, pewnie raczej poprosz\u0105 o autograf, w ko\u0144cu taki tryb obowi\u0105zuje u nas od dekad &#8211; obecny w weso\u0142ej anegdocie proceder wr\u0119czania policji podpisanej p\u0142yty zamiast mandatu za przekroczenie pr\u0119dko\u015bci przygotowa\u0142 nawierzchni\u0119 pod p\u00f3\u017aniejsze ekscesy drogowe gwiazd.\u00a0<\/p>\n<p>Dystans i pr\u00f3by grania w\u0142asn\u0105 nieporadno\u015bci\u0105 &#8211; kt\u00f3re zreszt\u0105, jak ju\u017c wiemy z poprzednich nagra\u0144, wychodz\u0105 Macie ca\u0142kiem zgrabnie &#8211; mamy na ca\u0142ym albumie. Znajdziemy t\u0119 nieporadno\u015b\u0107 (w sferze uczuciowej) w <em>Kiss cam<\/em>, dostajemy te\u017c autoportret m\u0142odego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry pali ju\u017c hurtem jointy, cho\u0107 nawet nie potrafi ich skr\u0119ca\u0107 (<em>Skute bobo<\/em>), mamy wreszcie nieco powa\u017cniejsze, cho\u0107 wy\u015bwiechtane ju\u017c w popkulturze refleksje nad sob\u0105 jako niewolnikiem &#8211; sytuacji zwi\u0105zanych ze s\u0142aw\u0105, albo nawet ka\u017c\u0105cych patrze\u0107 na siebie jak na robota seksualnego.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Seksualne ekscesy to ju\u017c element malowanego w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0105 obrazu \u017cycia na nieko\u0144cz\u0105cej si\u0119 imprezie, podczas kt\u00f3rej 21-latek \u0142ykaj\u0105cy \u017cycie pe\u0142n\u0105 piersi\u0105 potrzebuje jeszcze na zmian\u0119 \u0142yka\u0107 viagr\u0119 i panadol, \u017ceby obs\u0142u\u017cy\u0107 wszystkie interesantki. Dzi\u015b Agnieszk\u0119, jutro Zuzi\u0119. Jest w tym ju\u017c tylko cie\u0144 przedmiotowego traktowania kobiet znanego ze starszych tekst\u00f3w hiphopowych. Ale wychodzi autoportret hurtownika w dziedzinie hedonizmu, m\u0142odego ch\u0142opaka, kt\u00f3ry od inicjacji przeszed\u0142 p\u0142ynnie do realizacji w warunkach codziennych wizji, jaka zwykle pozostaje chyba tylko, no c\u00f3\u017c, wizj\u0105. Markowe alkohole i trawa to w ramach tej wizji oczywisto\u015b\u0107. Zreszt\u0105 dzi\u015b u\u017cywkowe do\u015bwiadczenia m\u0142odych doros\u0142ych wspieraj\u0105, a po cz\u0119\u015bci nawet w nich uczestnicz\u0105 (i to niekoniecznie w sytuacjach patologicznych) wielopokoleniowe rodziny &#8211; Matczakowie mog\u0105 wi\u0119c by\u0107 pod tym wzgl\u0119dem w awangardzie, ale wzburzenia te fragmenty nie wywo\u0142aj\u0105, a je\u015bli ju\u017c, to nie wi\u0119ksze ni\u017c programowo wulgarny j\u0119zyk. Brak jednak w tych imprezowych opowie\u015bciach &#8211; znowu &#8211; szerszej refleksji, drugiego planu, pozostaj\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 tego barwnego, cho\u0107 ju\u017c sta\u0142ego i coraz mocniej zbanalizowanego w polskim rapie imprezowego fresku.\u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p>To zreszt\u0105 clou dla tego prze\u0142o\u017cenia muzycznych reali\u00f3w na warunki reality show. Bo na pewnym poziomie ta gaw\u0119da o \u017cyciu przedstawiciela elity pokolenia &#8222;Z&#8221; zaczyna wykorzystywa\u0107 ten sam silnik, kt\u00f3ry nap\u0119dza popularno\u015b\u0107 Ekipy. \u015arodkami artystycznymi &#8211; bo tu trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce technicznie Mata na tej p\u0142ycie b\u0142yszczy, a od tych samych producent\u00f3w dosta\u0142 beaty mo\u017ce nieprze\u0142omowe, ale bardziej imponuj\u0105ce ni\u017c inni raperzy\/raperki &#8211; autor albumu dochodzi w\u0142a\u015bciwie do tego samego. O ile 20 lat temu odkrywali\u015bmy, jak pasjonuj\u0105ce mo\u017ce by\u0107 dla szerokiej publiczno\u015bci obserwowanie grupy ludzi dobranych przez producent\u00f3w i zamkni\u0119tych w jakim\u015b domu, o tyle dzi\u015b, w czasach internetowych influencer\u00f3w, wiemy ju\u017c, \u017ce w tej grze to my mo\u017cemy by\u0107 producentami, a dom mo\u017ce by\u0107 naszym domem. Utw\u00f3r <em>15,2<\/em> sugeruje nawet, \u017ce Mata ma \u015bwiadomo\u015b\u0107 tego, co robi: <em>W dwa lata z podziemia do NASA, wystarczy\u0142o wszystkim pokaza\u0107 kutasa<\/em>.\u00a0<\/p>\n<p>Trudno pewnie wymaga\u0107 od kogo\u015b, kto chce po p\u00f3\u0142tora roku potwierdzi\u0107 sw\u00f3j talent, \u017ceby opowiada\u0142 o czym\u015b, co nie jest prost\u0105 relacj\u0105 z wydarze\u0144 tego okresu &#8211; przecie\u017c tematy same wpadaj\u0105 do g\u0105bki, cho\u0107by konieczno\u015b\u0107 odpowiedzi TVP i prezesowi Kurskiemu na patoreakcj\u0119 po <em>Patointeligencji<\/em> (<em>Patoreakcja<\/em>). Albo prosty zabieg z kontynuacj\u0105 tamtego tematu (<em>Nasza klasa ale to DRILL<\/em>), tym razem o kolegach z Batorego, kt\u00f3rzy powyje\u017cd\u017cali st\u0105d, <em>starannie programowani \/ Do ch&#8230; wie czego \/ Przez starego ego<\/em>. Jest te\u017c ci\u0105g dalszy featuring\u00f3w rodzinnych, kt\u00f3re sta\u0142y si\u0119 dla Matczak\u00f3w charakterystycznym zabiegiem artystyczno-marketingowym, z do\u015b\u0107 jednak enigmatyczn\u0105 figur\u0105 ojca w muzycznie wi\u0119cej ni\u017c przyzwoitej <em>Papudze<\/em>.\u00a0 Z drugiej strony &#8211; kreacji nie ma tu du\u017co, a oczekiwania w stosunku do tak rozgarni\u0119tego m\u0142odego cz\u0142owieka tylko rosn\u0105. Niewiele wychodzi z por\u00f3wnania tej jego wielkomiejskiej rzeczywisto\u015bci ze S\u0142aw\u0105, miejscowo\u015bci\u0105 rodzinn\u0105 (<em>67-410<\/em>) rapera.\u00a0 A szkoda, bo najmocniej na ca\u0142ej p\u0142ycie Mata przekonuje w <em>2001<\/em>,\u00a0 melancholijnie relacjonuj\u0105c proste do\u015bwiadczenie nas wszystkich: wirusa, kt\u00f3ry <em>zabra\u0142 mu jego 20. rok \u017cycia. <\/em><\/p>\n<p><em>Co nam zosta\u0142o? Covidowy small talk i kakao <\/em>&#8211; rapuje w jednej z lepszych linijek. Samemu du\u017co obiecuje, ale w ostatecznym rozrachunku zostawia g\u0142\u00f3wnie du\u017co small talku o Matczaku i zapach kakao z okna swojej kawalerki na warszawskim \u015ar\u00f3dmie\u015bciu.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><strong>MATA <em>M\u0142ody Matczak<\/em><\/strong>, SBM Label 2021<\/p>\n<p><em>PS Zawieszam oceny punktowe na Polifonii. Ostatnia dyskusja na temat wystawiania punktacji i jej korygowania przekona\u0142a mnie, \u017ce warto spr\u00f3bowa\u0107, a jestem u siebie, wi\u0119c mog\u0119 to zrobi\u0107.\u00a0<\/em><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/7vYR7oLh93zb38m880M8bd\" width=\"100%\" height=\"380\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cz\u0119sto s\u0142ysz\u0119 ostatnio pytanie, na czym polega fenomen tego ca\u0142ego Maty. Po\u015bwi\u0119c\u0119 mu wi\u0119c jeszcze jeden wpis. Bo wydaje mi si\u0119, \u017ce wbrew pozorom wszyscy znamy odpowied\u017a &#8211; polega on dok\u0142adnie na tym, co ju\u017c wielokrotnie opisano jako pewien fenomen konfesyjnej, pozbawionej pewnych wstydliwych barier kultury czas\u00f3w social medi\u00f3w. Ta r\u00f3\u017cnica to tych kilka milimetr\u00f3w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":30483,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,4996,312,120,107,7,4543],"tags":[4203,4989],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30471"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=30471"}],"version-history":[{"count":21,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30471\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":30493,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30471\/revisions\/30493"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/30483"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=30471"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=30471"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=30471"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}