
{"id":3060,"date":"2012-06-12T17:46:55","date_gmt":"2012-06-12T15:46:55","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=3060"},"modified":"2012-06-12T17:49:33","modified_gmt":"2012-06-12T15:49:33","slug":"ukazaly-sie-tez-americana-i-okolice","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/06\/12\/ukazaly-sie-tez-americana-i-okolice\/","title":{"rendered":"Ukaza\u0142y si\u0119 te\u017c: AMERICANA i okolice"},"content":{"rendered":"<p>Zacznijmy od zdefiniowania. Czym w\u0142a\u015bciwie jest ta Americana? To bardzo ciekawa historia o tyle, \u017ce pokazuje, jak ka\u017cdy segment rynku muzycznego mo\u017ce mie\u0107 dzi\u015b w\u0142asny mainstream i w\u0142asn\u0105 alternatyw\u0119. Tak by\u0142o z country w latach 90. Potrzebna by\u0142a nowa etykietka dla nowego country, odnosz\u0105cego si\u0119 w mocniejszy spos\u00f3b do korzeni ni\u017c to rz\u0105dz\u0105ce na rynku, plastikowe. Americana okaza\u0142a si\u0119 przydatnym terminem, nowopowsta\u0142a Americana Music Association w istocie by\u0142a instytucj\u0105 alternatywn\u0105 wobec Country Music Association. W ten spos\u00f3b duch DIY i niezale\u017cnych wdar\u0142 si\u0119 do serca najbardziej konserwatywnej muzyki w USA, wywracaj\u0105c wszystko do g\u00f3ry nogami. Z czasem termin okaza\u0142 si\u0119 na tyle pojemny, by pomie\u015bci\u0107 muzyk\u00f3w folkowych, nawet bluesowych &#8211; pod warunkiem, \u017ce odnosz\u0105 si\u0119 do ameryka\u0144skiego dziedzictwa. Jak w tytule najnowszej p\u0142yty<strong> Neila Younga<\/strong>.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/neil_young_americana.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/neil_young_americana-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"neil_young_americana\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3067\" \/><\/a><strong>NEIL YOUNG &#8222;Americana&#8221;<\/strong><br \/>\nReprise 2012<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Oh Susannah&#8221;, &#8222;Jesus\u2019 Chariot&#8221;, &#8222;God Save the Queen&#8221;.<\/p>\n<p>Nowy album Younga to w\u0142a\u015bciwie esencja tw\u00f3rczego spojrzenia na tradycj\u0119 &#8211; piosenki o d\u0142ugim, nierzadko XIX-wiecznym rodowodzie, ludowe hity znane z western\u00f3w, przy\u015bpiewki z Dalekiego Zachodu, poddane tu zosta\u0142y gruntownemu przetworzeniu przez efekty gitarowe i jak zwykle do\u015b\u0107 wolno graj\u0105c\u0105 sekcj\u0119 Crazy Horse. To elektryczne wersje piosenek folkowych, od &#8222;Clementine&#8221; i &#8222;Jesus\u2019 Chariot&#8221;, po &#8222;This Land Is Your Land&#8221;. Co ciekawe, poddany brytyjskiej Korony, 66-letni kanadyjski bard, do grona ludowych pie\u015bni do\u0142\u0105cza &#8222;God Save the Queen&#8221;. Chyba z przekory, bo w Kanadzie raczej nie \u015bpiewaj\u0105 tego na piknikach.<br \/>\nNa pocz\u0105tku odrzuci\u0142a mnie ta p\u0142yta. Po kilku ods\u0142uchach stwierdzam, \u017ce do najlepszych w repertuarze Younga nie nale\u017cy, ale potwierdza niezatapialno\u015b\u0107 charakterystycznej formu\u0142y Crazy Horse w ostatnich latach. Poza tym autor tak te wszystkie melodie powykr\u0119ca\u0142, \u017ce chwilami mo\u017cna by ten album wzi\u0105\u0107 za zbi\u00f3r jego autorskich kompozycji. Czy tylko mnie wydaje si\u0119, \u017ce &#8222;Oh Susannah&#8221; w wersji Younga wpada bardziej w ton &#8222;Venus&#8221; Bananaramy?<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/giant_giant_sand_tucson.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/giant_giant_sand_tucson-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"giant_giant_sand_tucson\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3068\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/giant_giant_sand_tucson-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/giant_giant_sand_tucson-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/giant_giant_sand_tucson.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>GIANT GIANT SAND &#8222;Tucson&#8221;<\/strong><br \/>\nFire 2012<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Forever and a Day&#8221;.<\/p>\n<p>Young mo\u017ce i definiuje gatunek, ale jednym z zespo\u0142\u00f3w, dla kt\u00f3rych termin zosta\u0142 stworzony, jest Giant Sand. Kt\u00f3rego <strong>Giant Giant Sand<\/strong> (pod takim szyldem wydali now\u0105 p\u0142yt\u0119 Howe Gelb i sp\u00f3\u0142ka) jest prost\u0105 kontynuacj\u0105 &#8211; na zasadzie &#8222;to samo, tylko bardziej&#8221;. Zawsze \u0142atwiej mi si\u0119 s\u0142ucha\u0142o Calexico &#8211; zespo\u0142u, kt\u00f3ry z GS wyewoluowa\u0142. Ale na p\u0142ycie &#8222;Tucson&#8221;, opisanej jako &#8222;A Country Rock Opera&#8221;, odnajduj\u0119 t\u0119 sam\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107 na prowincjonalne brzmienia z teren\u00f3w, sk\u0105d bli\u017cej ju\u017c do Mexico City ni\u017c New York City. Mamy wi\u0119c zatem po\u0142udniowe brzmienie Americany, niezwykle mi\u0119kkie tu i g\u0142adkie, oparte na \u015bwietnym, aksamitnym g\u0142osie Gelba, brzmieniach slide guitar, skrzypiec i tr\u0105bki. Mamy zestawienie prostej (i powtarzanej w niesko\u0144czono\u015b\u0107) formu\u0142y z niezwykle wyrafinowan\u0105 gr\u0105 rozbudowanych aran\u017cy. Nie mog\u0119 przesta\u0107 s\u0142ucha\u0107, cho\u0107 chwilami nie mog\u0119 si\u0119 nadziwi\u0107, co te\u017c jest w tym takiego.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/sun_kil_moon_among_the_leaves.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/sun_kil_moon_among_the_leaves-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"sun_kil_moon_among_the_leaves\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3069\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/sun_kil_moon_among_the_leaves-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/sun_kil_moon_among_the_leaves-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/sun_kil_moon_among_the_leaves.jpg 600w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>SUN KIL MOON &#8222;Among the Leaves&#8221;<\/strong><br \/>\nCaldo Vede 2012<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Sunshine in Chicago&#8221;, &#8222;The Moderately Talented Yet Attractive Young Woman vs. The Exceptionally Talented Yet Not So Attractive Middle Aged Man&#8221; (uff).<\/p>\n<p>\u0141atwiej mi zdefiniowa\u0107 proste pi\u0119kno muzyki <strong>Marka Kozelka<\/strong>, cho\u0107 du\u017co trudniej mi b\u0119dzie uzasadni\u0107 konieczno\u015b\u0107 zakupu jego p\u0142yty komu\u015b, kto jeden z album\u00f3w <strong>Sun Kil Moon<\/strong> mia\u0142by kupi\u0107 do swojej kolekcji. To bardzo bliski kontakt. Bardzo proste, ale emocjonalne teksty i oszcz\u0119dny akompaniament plus niezwykle wypieszczony w studiu g\u0142os dawnego lidera Red House Painters. Fani kupuj\u0105 bez uwag, niezainteresowani obudz\u0105 si\u0119 z letargu po czterech pierwszych utworach i mog\u0105 doj\u015b\u0107 do wniosku, \u017ce ju\u017c to s\u0142yszeli, a zmyli\u0142 ich tylko inny ni\u017c dot\u0105d kolor ok\u0142adki, i \u017ce maj\u0105 do\u015b\u0107. A poniewa\u017c tematyka tekst\u00f3w Kozelka \u015bwiadczy o tym, \u017ce prowadzi bogate \u017cycie duchowe i romantyczne w trasie, pozwol\u0119 sobie przypomnie\u0107 bia\u0142ostocczankom: 29 czerwca gra u nich na Song Writing Op!era Festival i jak mu odpowiednio popatrze\u0107 w oczy, mo\u017cna si\u0119 pewnie sta\u0107 bohaterk\u0105 jakiego\u015b nowego tekstu. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/michael_chapman_look_what.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/michael_chapman_look_what-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"michael_chapman_look_what\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3070\" \/><\/a><strong>R\u00d3\u017bNI WYKONAWCY &#8222;Oh Michael, Look What You&#8217;ve Done: Friends Play Michael Chapman&#8221;<\/strong><br \/>\nTompkins Square 2012<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>Thurston Moore &#8222;It Didn&#8217;t Work Out&#8221;, Meg Baird &#8222;No Song To Sing&#8221;, Hiss Golden Messenger &#8222;Fennario&#8221;.<\/p>\n<p>Czy trzeba by\u0107 Amerykaninem, \u017ceby tworzy\u0107 American\u0119? Oczywi\u015bcie, \u017ce nie. I to jest w tym wszystkim najpi\u0119kniejsze. <strong>Michael Chapman<\/strong> p\u00f3\u0142 \u017cycia sp\u0119dzi\u0142, tworz\u0105c muzyk\u0119 blisk\u0105 ameryka\u0144skiej muzyki tradycji. Wprawdzie urodzi\u0142 si\u0119 i mieszka w Anglii, ale w Ameryce nagrywa\u0142 i podr\u00f3\u017cowa\u0142 tam (nagra\u0142 nawet p\u0142yt\u0119 &#8222;Americana&#8221;, zainspirowany tymi podr\u00f3\u017cami), nie tylko na koncerty, ma r\u00f3wnie\u017c przyjaci\u00f3\u0142 i admirator\u00f3w w\u0142a\u015bnie stamt\u0105d, kt\u00f3rzy na tej p\u0142ycie oddaj\u0105 mu ho\u0142d. Od Lucindy Williams, przez Meg Baird, po Thurstona Moore&#8217;a. I rewelacyjny zesp\u00f3\u0142 Hiss Golden Messenger ze swoim hipisowsko-bluesowo-soulowym stylem. Zesz\u0142oroczny album Chapmana &#8222;Trainsong&#8221; by\u0142 dla mnie ogromnym odkryciem. Klasa piosenek &#8211; i to nie tylko tych pisanych na wczesnym etapie dzia\u0142alno\u015bci &#8211; kompletnie zmiata, materia\u0142 do coverowania jest szeroki i murowany. Wystarczy\u0142o tylko nagra\u0107. I tak najlepsza p\u0142yta z okolic Americany w ostatnim czasie okaza\u0142a si\u0119 p\u0142yt\u0105 z do\u015b\u0107 dalekich okolic Ameryki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zacznijmy od zdefiniowania. Czym w\u0142a\u015bciwie jest ta Americana? To bardzo ciekawa historia o tyle, \u017ce pokazuje, jak ka\u017cdy segment rynku muzycznego mo\u017ce mie\u0107 dzi\u015b w\u0142asny mainstream i w\u0142asn\u0105 alternatyw\u0119. Tak by\u0142o z country w latach 90. Potrzebna by\u0142a nowa etykietka dla nowego country, odnosz\u0105cego si\u0119 w mocniejszy spos\u00f3b do korzeni ni\u017c to rz\u0105dz\u0105ce na rynku, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3067,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,12,312,120,556,558,910,557],"tags":[1018,1017,235,924,272,234],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3060"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3060"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3060\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3074,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3060\/revisions\/3074"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3067"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3060"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3060"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3060"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}