
{"id":30927,"date":"2021-11-15T10:42:04","date_gmt":"2021-11-15T09:42:04","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=30927"},"modified":"2021-11-15T11:03:15","modified_gmt":"2021-11-15T10:03:15","slug":"plaster-na-rano","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/11\/15\/plaster-na-rano\/","title":{"rendered":"Plaster na rano"},"content":{"rendered":"<p>Skoro &#8211; jak ju\u017c wielokrotnie dowiedziono &#8211; p\u0142yta niez\u0142a dzi\u015b, ale od\u0142o\u017cona na 20-30 lat, staje si\u0119 jeszcze lepsza, to czemu od razu nie nagra\u0107 takiej od\u0142o\u017conej? Pokusa, \u017ceby nagrywa\u0107 albumy z miejsca stare, jest obecna w muzyce rozrywkowej od lat i przynios\u0142a par\u0119 naprawd\u0119 imponuj\u0105cych rezultat\u00f3w &#8211; jak <em>Back to Black<\/em> czy <em>Random Access Memories<\/em>, \u017ceby si\u0119 odwo\u0142a\u0107 do tych co g\u0142o\u015bniejszych. Wydany w pi\u0105tek album <em>An Evening with Silk Sonic<\/em> wpisuje si\u0119 w t\u0119 tendencj\u0119. I jest jednocze\u015bnie jednym z lepszych ostatnio przyk\u0142ad\u00f3w <em>feel good music<\/em>, bardziej osobnej szuflady ni\u017c nurtu, cho\u0107 z zawarto\u015bci\u0105 blisk\u0105 najcz\u0119\u015bciej afroameryka\u0144skiej tradycji soulu i R&amp;B. To rodzaj albumu, kt\u00f3ry nawet z poniedzia\u0142kowego poranka zrobi wam pi\u0105tkowy wiecz\u00f3r. Ale pytanie: czy wystarczy na kolejne dni? Tygodnie? Miesi\u0105ce?\u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/GG7fLOmlhYg\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107 zapowiadano od dawna, ale i tak traktuj\u0119 j\u0105 w kategoriach mi\u0142ej niespodzianki: wybitny m\u0142ody (35 lat) producent, wokalista i perkusista z Kalifornii spotyka zdolnego m\u0142odego (36 lat) multiinstrumentalist\u0119 i wokalist\u0119, kt\u00f3ry w swoim pokoleniu wydaje si\u0119 jednym z lepszych przybli\u017ce\u0144 Michaela Jacksona. Ju\u017c samo<em> Leave the Door Open<\/em> ich duetu <strong>Silk Sonic<\/strong> by\u0142o w marcu objawieniem, a z czasem uros\u0142o do rangi jednego z singli roku w muzyce \u015brodka. Utrzymane w umiarkowanym tempie, leniwe, rozlu\u017aniaj\u0105ce, delikatne, g\u0142adkie jak ten noworodek z tekstu (<em>smooth like a newborn <\/em>&#8211; tam w kontek\u015bcie golenia), pozostaje najlepszym utworem na wydanym w pi\u0105tek albumie. Pozostajemy tu w kr\u0119gu brzmie\u0144 filadelfijskiego soulu, czyli na rozdro\u017cu gatunkowym afroameryka\u0144skich stylistyk lat 70. &#8211; troch\u0119 funku (z mocniejszymi odniesieniami do Jamesa Browna we <em>Fly As Me <\/em>i jednym z moich faworyt\u00f3w <em>777<\/em>), troch\u0119 erotyki soulowej (<em>After Last Night<\/em> z Thundercatem i Bootsy Collinsem &#8211; swoj\u0105 drog\u0105 nawet po\u015bwintuszy\u0107 dzi\u015b \u0142atwiej na silniku retro), du\u017co smyczk\u00f3w, z najbardziej chyba definicyjnie filadelfijskim <em>Skate<\/em>, kt\u00f3re podprowadza nas ju\u017c pod drzwi dyskoteki. No i przywodz\u0105cym na my\u015bl Earth, Wind &amp; Fire <em>Blast Off<\/em> na koniec. Jednym s\u0142owem: panowie z Silk Sonic, wraz z instrumentalistami g\u0142\u00f3wnie ze swojego pokolenia, z du\u017cym wyczuciem odnosz\u0105 si\u0119 do ery przed swoimi narodzinami. Ch\u00f3rki s\u0105 bezb\u0142\u0119dne (<em>Put On A Smile<\/em>), orkiestracje smyczk\u00f3w nie odbiegaj\u0105 od orygina\u0142\u00f3w z epoki, a prace archeologiczne obejmowa\u0142y takie szczeg\u00f3\u0142y jak odnalezienie w\u0142a\u015bciwej starej konsolety, skompletowanie zestawu instrument\u00f3w, w\u0142\u0105cznie z dzwonkami o odpowiednim brzmieniu czy sitarem firmy Danelectro.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><em>An Evening&#8230;<\/em> to p\u0142yta niebywale przyjemna, cho\u0107 kr\u00f3tka (31 minut), do\u015b\u0107 przy tym jednolita, jednorodna &#8211; by nie powiedzie\u0107: jednostajna &#8211; kt\u00f3ra p\u0142ynie g\u0142adko, wzbudza zachwyt, ale te\u017c nie zaskakuje. A czy wa\u017cna? Na pewno dla Bruno Marsa, kt\u00f3ry w ten spos\u00f3b zrealizowa\u0142 najznakomitsze przedsi\u0119wzi\u0119cie w karierze. Co do Andersona .Paaka &#8211; mia\u0142bym nadziej\u0119 na wi\u0119cej nawet bardziej wybitnych nagra\u0144, bo podoba mi si\u0119 kierunek, w jakim zmierza, modernizuj\u0105c brzmienie soulu &#8211; niekoniecznie, jak tu, po prostu rekonstruuj\u0105c przesz\u0142o\u015b\u0107. Nie mam w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce obaj mog\u0105 przygotowywa\u0107 p\u00f3\u0142ki na kilka nagr\u00f3d Grammy &#8211; wi\u0119cej by\u0142oby, gdyby opublikowali album przed 30 wrze\u015bnia (wydany 12 listopada, b\u0119dzie si\u0119 liczy\u0142 dopiero w rozgrywce za rok), ale domy\u015blam si\u0119, \u017ce potrzeba podarowania s\u0142uchaczom czego\u015b mi\u0142ego w \u015brodku listopada by\u0142a wa\u017cniejsza. I doceniam ten fakt, mam jednak niejasne przeczucie, \u017ce je\u015bli ten album od\u0142o\u017cymy na dalsze 20-30 lat, jego warto\u015b\u0107 ju\u017c nieco spadnie zamiast wzrosn\u0105\u0107.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>SILK SONIC (BRUNO MARS, ANDERSON .PAAK) <em>An Evening with Silk Sonic<\/em><\/strong>, Aftermath 2021\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/0S0r2RFucaW9kVjBtcBOV1?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"380\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Skoro &#8211; jak ju\u017c wielokrotnie dowiedziono &#8211; p\u0142yta niez\u0142a dzi\u015b, ale od\u0142o\u017cona na 20-30 lat, staje si\u0119 jeszcze lepsza, to czemu od razu nie nagra\u0107 takiej od\u0142o\u017conej? Pokusa, \u017ceby nagrywa\u0107 albumy z miejsca stare, jest obecna w muzyce rozrywkowej od lat i przynios\u0142a par\u0119 naprawd\u0119 imponuj\u0105cych rezultat\u00f3w &#8211; jak Back to Black czy Random Access [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":30932,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,1,3309,4009,3666],"tags":[2293,4808,4810],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30927"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=30927"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30927\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":30940,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30927\/revisions\/30940"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/30932"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=30927"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=30927"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=30927"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}