
{"id":30941,"date":"2021-11-16T13:44:54","date_gmt":"2021-11-16T12:44:54","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=30941"},"modified":"2021-11-16T13:44:56","modified_gmt":"2021-11-16T12:44:56","slug":"caly-czas-swiata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/11\/16\/caly-czas-swiata\/","title":{"rendered":"Ca\u0142y czas \u015bwiata"},"content":{"rendered":"<p>M\u0142odzie\u017c szybko si\u0119 starzeje w tych czasach, albo starzy kurczowo trzymaj\u0105 si\u0119 tej m\u0142odzie\u017cowej kategorii i ci\u0105gle g\u0142osuj\u0105, bo zg\u0142oszenia na M\u0142odzie\u017cowe S\u0142owo Roku w tym roku <a href=\"https:\/\/msr.pwn.pl\/floater\/preview\/27\">okaza\u0142y si\u0119 takie troch\u0119 przedwczorajsze<\/a>. Ale wracaj\u0105 rzeczy popularne kilkana\u015bcie lat temu (<em>twoja stara<\/em>, <em>IMO<\/em>), wi\u0119c mo\u017ce to tylko dow\u00f3d, \u017ce historia ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142a zatoczy\u0107 ko\u0142o? W fina\u0142owej dwudziestce znalaz\u0142o si\u0119 jednak kilka intryguj\u0105cych sformu\u0142owa\u0144 &#8211; np. to <em>oddaje<\/em> w znaczeniu<em> op\u0142aca si\u0119 <\/em>wypieraj\u0105cym poprzednie potoczne znaczenie &#8211;<em> oddawanie komu\u015b w b\u00f3jce.<\/em> I dzi\u015b b\u0119dzie mi\u0119dzy innymi o takiej p\u0142ycie, kt\u00f3ra oddaje. 73 minuty czystego napi\u0119cia. Bo prosz\u0119 sobie wyobrazi\u0107, \u017ce ukaza\u0142a si\u0119 w tym tygodniu p\u0142yta mocniejsza i bardziej bezkompromisowa ni\u017c Idles. Tyle \u017ce jest to album z muzyk\u0105, kt\u00f3rej &#8211; jak wiemy &#8211; boj\u0105 si\u0119 nawet niekt\u00f3rzy fani hardcore&#8217;a, noise&#8217;u i death metalu, czyli improwizowan\u0105.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/3PSTDMLC2oY\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Pomys\u0142 na muzyk\u0119 grupy <strong>Irreversible Entanglements<\/strong> jest prosty: jazzowy kwartet (Keir Neuringer &#8211; saksofon, Aquiles Navarro &#8211; tr\u0105bka, Luke Stewart &#8211; kontrabas, Tcheser Holmes &#8211; perkusja) tworzy ekspresyjn\u0105 ram\u0119 dla wokali Camae Ayewy, gdzie indziej wyst\u0119puj\u0105cej jako Moor Mother, ale tu b\u0119d\u0105cej cz\u0119\u015bci\u0105 zespo\u0142u. Bo mocna strona IE polega na tym, \u017ce to sta\u0142y i dobrze si\u0119 rozumiej\u0105cy sk\u0142ad, kt\u00f3ry wypracowa\u0142 do\u015b\u0107 wyj\u0105tkow\u0105 formu\u0142\u0119 &#8211; wychodz\u0105c od nagra\u0144 Gila Scotta-Herona i zarazem od jazzowej awangardy lat 60., stworzy\u0142 muzyk\u0119 imponuj\u0105c\u0105 w warstwie instrumentalnej, swobodn\u0105, ale zarazem buduj\u0105c\u0105 narracje oparte na s\u0142owie. Panowie zachowuj\u0105 pe\u0142n\u0105 czujno\u015b\u0107 i dobrze s\u0142uchaj\u0105 siebie &#8211; tym razem najcz\u0119\u015bciej wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 Aquiles Navarro, cho\u0107 solo Neuringera w <em>Storm Came Twice<\/em> jest najbardziej wybuchowym momentem albumu &#8211; a Ayewa pozostaje czu\u0142\u0105 narratork\u0105, bardziej delikatn\u0105 ni\u017c na solowych p\u0142ytach.\u00a0<\/p>\n<p>P\u0142yta jest, jak ju\u017c zaznaczy\u0142em, d\u0142uga, i przynosi energi\u0119 zespo\u0142u graj\u0105cego na \u017cywo &#8211; co w takich sytuacjach bywa sta\u0142\u0105 przewag\u0105 sk\u0142ad\u00f3w jazzowych. Nagrana zosta\u0142a, w co trudno uwierzy\u0107, jednego dnia. I poza mo\u017ce przedostatnim w programie<em> Six Sounds<\/em> utrzymuje wyj\u0105tkowo wysoki poziom emocjonalny, przykuwaj\u0105c zarazem uwag\u0119 sam\u0105 warstw\u0105 instrumentaln\u0105, kt\u00f3ra wykorzystuje co rusz poza akustycznym sk\u0142adem tak\u017ce elektroniczny drugi plan. Ca\u0142a reszta albumu utrzymuje mocno wy\u015brubowany poziom dw\u00f3ch poprzednich wydawnictw, zatem, m\u00f3wi\u0105c j\u0119zykiem plebiscytu na MSR: oddaje, a w dodatku nie<em> mrozi<\/em>.\u00a0<\/p>\n<p><strong>IRREVERSIBLE ENTANGLEMENTS <em>Open the Gates<\/em><\/strong>, International Anthem 2021\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=581489244\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/intlanthem.bandcamp.com\/album\/open-the-gates\">Open The Gates by Irreversible Entanglements<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Do g\u0142\u00f3wnego wydawnictwa do\u0142\u0105czam kr\u00f3tki przegl\u0105d sceny jazzu i improwizacji w ostatnich tygodniach. Po pierwsze, zdecydowanie wart przes\u0142uchania jest nowy album austriackiej saksofonistki <strong>Muriel Grossmann<\/strong> <em><strong>Union<\/strong> <\/em>(Dreamland Records) &#8211; kontynuacja jej pracy z muzykami znanymi z poprzednich nagra\u0144: Lloren\u00e7em Barcel\u00f3 na organach (tym razem zast\u0119puj\u0105 te\u017c bas), Urosem Stamenkoviciem na perkusji oraz gitarzyst\u0105 Radomirem Milojkovicem, kt\u00f3ry ten postcoltrane&#8217;owski spiritual jazz wyprowadza w bardzo ciekawe rejony, w jakich gitara go\u015bci\u0142a stosunkowo rzadko. Nagrany na Majorce, zmiksowany na Ibizie, wysokiej jako\u015bci i bardzo wysokiej przyst\u0119pno\u015bci rozbujany rytmiczne jazz z Balear\u00f3w.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3437654049\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/murielgrossmann.bandcamp.com\/album\/union\">UNION by Muriel Grossmann<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Polskie trio <strong>M\u0142yn<\/strong> na albumie <strong><em>Folwark<\/em> <\/strong>(Wkurw!\/Gusstaff\/Don&#8217;t Sit On My Vinyl) to od pierwszych minut ju\u017c raczej buzuj\u0105ca energi\u0105 i niespokojna muzyka na instrumenty elektroniczne i perkusyjne, kt\u00f3ra z powodzeniem mog\u0142aby trafi\u0107 np. do katalogu Cuneiform. Dalej nerw i agresywno\u015b\u0107 pozostaj\u0105, podstaw\u0105 s\u0105 dalej figury rytmiczno-melodyczne Cezarego Rosi\u0144skiego (elektronika), Micha\u0142a Wdowikowskiego (perkusja) i Sebastiana Milewskiego (klawisze). Bo charakterystyczna dla grupy jest swoista geometria, ale te\u017c w miar\u0119 up\u0142ywu czasu coraz cz\u0119\u015bciej elektroniczny czynnik brzmieniowy staje si\u0119 baz\u0105. A kiedy wydaje si\u0119, \u017ce ju\u017c rozpoznajemy teren, pojawia si\u0119 gitara Szymona Szwarca w <em>Ksi\u0119ciuniu<\/em>, no i klarnet Mateusza Rybickiego w <em>Szklarzu. <\/em>Ta ostatnia kompozycja nale\u017cy zreszt\u0105 do wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cych si\u0119, kapitalny fina\u0142 zatapia ca\u0142o\u015b\u0107 w improwizacji na tle d\u0142ugiej sekwencji akord\u00f3w. <em>S\u0142awni recenzenci jazzowi b\u0119d\u0105 oburzeni i zniesmaczeni. S\u0142awni recenzenci muzyki elektronicznej by\u0107 mo\u017ce te\u017c<\/em> &#8211; czytamy w opisie. Recenzent\u00f3w mo\u017ce dzi\u015b brakuje, ale za to znajdzie si\u0119 pewnie jaka\u015b cz\u0119\u015b\u0107 wsp\u00f3lna, kt\u00f3ra mo\u017ce nawet doceni oryginalno\u015b\u0107 tej oferty.<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2501657189\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/mlyn.bandcamp.com\/album\/folwark\">Folwark by M\u0142yn<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Drugi album na koncie, <em><strong>New Animals<\/strong><\/em> (Antenna Non Grata), ma <strong>Trio_io<\/strong>, znane z p\u0142yty <em>Waves <\/em>wydanej przez B\u00f3\u0142ta. Same nazwy sugeruj\u0105 tu przej\u015bcie w \u015bwiat improwizacji wolnej od jazzowego idiomu. Ale muzyka tego zespo\u0142u &#8211; kt\u00f3ry tworz\u0105 Zofia Ilnicka (flet), \u0141ukasz Marciniak (gitara) i Jakub Wosik (skrzypce), cz\u0142onkowie Makemake i Trio Layers &#8211; to rzecz ca\u0142kiem liryczna jak na sonorystyczne poszukiwania i przekraczanie granic brzmieniowych w\u0142asnych instrument\u00f3w. Sami pisz\u0105 o tym jako o mieszaniu j\u0119zyk\u00f3w i \u017ar\u00f3de\u0142 muzycznych &#8211; i rzeczywi\u015bcie, s\u0142yszalny jest nie tyle prosty wp\u0142yw muzyki ludowej, co jaka\u015b ludyczno\u015b\u0107, tu skrzypce mog\u0105 brzmie\u0107 jak banjo, flet stanowi\u0107 swoisty filtr dla ludzkiego g\u0142osu. Poza tym oczywi\u015bcie sporo free, kt\u00f3re sprawia, \u017ce 34 minuty up\u0142ywaj\u0105 szybciej ni\u017c si\u0119 zdawa\u0142o &#8211; czas bywa wzgl\u0119dny. Z pewno\u015bci\u0105 ciekawa propozycja koncertowa, a grupa wyst\u0119puje w najbli\u017cszych dniach w Katowicach (jutro), w Krakowie (18.11, Audio Art) i w Cieszynie (19.11).\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=785843814\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/antennanongrata.bandcamp.com\/album\/trio-io-new-animals\">Trio_io &quot;New Animals&quot; by Antenna Non Grata<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>To, co na p\u0142ycie Trio_io mamy w ods\u0142onie bardziej kameralnej, mo\u017ce nawet w sferze mikro, to dostajemy w wersji makro &#8211; od pierwszych takt\u00f3w albumu <em><strong>Summa intuitiva<\/strong><\/em> (Audio Cave) grupy<strong> The Intuition Orchestra<\/strong>. Od pierwszego na p\u0142ycie utworu <em>Spiritual phenomena<\/em> rzecz pora\u017ca skal\u0105: i tu mamy kilka plan\u00f3w zwi\u0105zanych z kilkoma tradycjami improwizacji &#8211; od tej filharmonicznej, przez jazzow\u0105, a\u017c po ludow\u0105. Rdze\u0144 sk\u0142adu tworz\u0105 Ryszard Wojciul (r\u00f3\u017cne instrumenty d\u0119te, g\u0142os), Boles\u0142aw B\u0142aszczyk (r\u00f3\u017cne instrumenty klawiszowe, wiolonczela, g\u0142os) i Jacek Alka (instrumenty perkusyjne), ale w r\u00f3\u017cnych momentach na pierwszy plan wychodz\u0105 go\u015bcie, m.in. Maria Pomianowska, Wojciech B\u0142a\u017cejczyk i Olga Szwajgier. Ca\u0142o\u015b\u0107, wydana we wrze\u015bniu, wychodzi od sesji improwizowanych, poddanych dalszej re\u017cyserii w studiu, czego efektem ko\u0144cowym s\u0105 kolejne fragmenty <em>Summy, <\/em>nad kt\u00f3rymi pracowa\u0142 ju\u017c osobi\u015bcie Wojciul. Sporo ten efekt m\u00f3wi zar\u00f3wno o supergrupie polskich improwizator\u00f3w, kt\u00f3rzy wracaj\u0105 tu do dzia\u0142ania po d\u0142u\u017cszej przerwie, jak i o samych warunkach pandemii, daj\u0105cych chyba relatywnie wi\u0119cej czasu na edycj\u0119 &#8211; to album najbardziej imponuj\u0105cy w historii zespo\u0142u, impro na sterydach w\u0142a\u015bciwie, bo trudno tu znale\u017a\u0107 moment, w kt\u00f3rym nie rozgrywa\u0142oby si\u0119 tu kilka przyci\u0105gaj\u0105cych, splataj\u0105cych si\u0119 w\u0105tk\u00f3w naraz. Ta g\u0119sto\u015b\u0107 materii mo\u017ce nawet przyt\u0142acza\u0107, cho\u0107 noise&#8217;owe ci\u0105goty w grze cho\u0107by B\u0142a\u017cejczyka w moim mniemaniu bardzo dobrze przys\u0142u\u017cy\u0142y si\u0119 ca\u0142o\u015bci. Trzeba tylko czasu, bo cho\u0107 rzecz trwa niespe\u0142na 50 minut, to w drodze do fina\u0142u skr\u00f3t\u00f3w nie zaobserwowa\u0142em.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/433wmsBGZNwfWeOl9MR4FU?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"380\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n\n\n<p>Dzi\u015b zachowuj\u0119 si\u0119 troch\u0119 tak, jak gdybym mia\u0142 do dyspozycji ca\u0142y czas \u015bwiata, cho\u0107 to pozory &#8211; rzecz jest raczej panicznym nadrabianiem potworny zaleg\u0142o\u015bci w dziedzinie improwizacji. Zatrzyma\u0107 si\u0119 i odpocz\u0105\u0107 mo\u017cna przy albumie <strong><em>Forever Presence<\/em><\/strong> (Gearbox) brytyjskiej gitarzystki, wokalistki, kompozytorki i producentki <strong>Jelly Cleaver<\/strong>. Tu zn\u00f3w mamy linearne utwory w stylu spiritual jazzu, wykonywane przez Cleaver z imponuj\u0105c\u0105 dojrza\u0142o\u015bci\u0105 wraz z towarzysz\u0105cym jej kwintetem, a partie wokalne prowadz\u0105 nas g\u0142adko poprzez delikatnie s\u0105cz\u0105ce si\u0119 improwizacje w tle. Zanim solo w fina\u0142owym <em>Black Line<\/em> zagra sama liderka na najwa\u017cniejszego aktora tego przedsi\u0119wzi\u0119cia wyrasta zreszt\u0105 nieoczekiwanie ze swoj\u0105 melodyjn\u0105 fraz\u0105 saksofonista James Akers, znany te\u017c ze sk\u0142adu Levitation Orchestra. O najnowszej p\u0142ycie tego ostatniego zespo\u0142u chcia\u0142bym wspomnie\u0107 osobno, ale mo\u017ce poprosz\u0119 jednak najpierw o ten ca\u0142y czas \u015bwiata.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=735888941\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/jellycleaver.bandcamp.com\/album\/forever-presence\">Forever Presence by Jelly Cleaver<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>M\u0142odzie\u017c szybko si\u0119 starzeje w tych czasach, albo starzy kurczowo trzymaj\u0105 si\u0119 tej m\u0142odzie\u017cowej kategorii i ci\u0105gle g\u0142osuj\u0105, bo zg\u0142oszenia na M\u0142odzie\u017cowe S\u0142owo Roku w tym roku okaza\u0142y si\u0119 takie troch\u0119 przedwczorajsze. Ale wracaj\u0105 rzeczy popularne kilkana\u015bcie lat temu (twoja stara, IMO), wi\u0119c mo\u017ce to tylko dow\u00f3d, \u017ce historia ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142a zatoczy\u0107 ko\u0142o? W fina\u0142owej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":30950,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,3309,4009,4993,558,4543,557],"tags":[3103,5067,2644,5064,5065,5063,5066],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30941"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=30941"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30941\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":30951,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30941\/revisions\/30951"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/30950"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=30941"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=30941"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=30941"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}