
{"id":31218,"date":"2021-12-13T11:34:59","date_gmt":"2021-12-13T10:34:59","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=31218"},"modified":"2021-12-13T19:13:28","modified_gmt":"2021-12-13T18:13:28","slug":"gitarowa-plyta-roku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/12\/13\/gitarowa-plyta-roku\/","title":{"rendered":"Gitarowa p\u0142yta roku"},"content":{"rendered":"<p><strong>Jeff Parker<\/strong> przez lata by\u0142 figur\u0105 do\u015b\u0107 mityczn\u0105. Pisz\u0105c o nim, przypominano nagrania z Tortoise i Isotope 217\u00b0, bo przez lata pozostawa\u0142 czo\u0142ow\u0105 postaci\u0105 chicagowskiej sceny muzycznej. Ale p\u00f3\u017aniejsze solowe albumy i utwory rejestrowane w przer\u00f3\u017cnych sk\u0142adach co rusz myli\u0142y tropy: sz\u0142y a to w jazzow\u0105 awangard\u0119, a to wr\u0119cz w soul. Zesz\u0142oroczna <em>Suite for Max Brown<\/em> &#8211; znakomita, <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/01\/28\/pimpon-parker-der-club-of-gore\/\">opisywana zreszt\u0105 na Polifonii<\/a> &#8211; nios\u0142a szczypt\u0119 funku i hip-hopu, sygnalizuj\u0105c po raz kolejny, \u017ce Parker po przenosinach do Kalifornii to mo\u017ce ju\u017c kto\u015b troch\u0119 inny. Z drugiej strony &#8211; szerokie zainteresowania by\u0142y dla tego gitarzysty do\u015b\u0107 charakterystyczne, podobnie jak regularne dogrywanie wybitnych partii u innych lider\u00f3w (czego dowodem ostatnio cho\u0107by Makaya McCraven), wi\u0119c kto by si\u0119 tam dziwi\u0142. Podobnie jak charakterystyczne by\u0142o to, \u017ce pozostawa\u0142 ci\u0105gle lekko niedoceniony jako solista &#8211; Matthew Lux zwraca na to uwag\u0119 w nocie do\u0142\u0105czonej do nowego albumu, kt\u00f3ry wreszcie prezentuje Parkera jako solist\u0119. I lepszej gitarowej p\u0142yty raczej w tym roku nie us\u0142yszycie.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/-peYe-SfKwM\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p><em>Forfolks<\/em> to album niezwyk\u0142y, bo dwupoziomowy. W\u0142\u0105czacie sobie 40 minut ciep\u0142ego, gitarowego grania, z tonem perfekcyjnym jak u Wesa Montgomery&#8217;ego &#8211; i robi si\u0119 mi\u0142o. To pierwsza warstwa &#8211; ciep\u0142e melodie, z wplecionym pomi\u0119dzy w\u0142asne utwory standardem <em>My Ideal<\/em> (pierwszy raz wykonywanym przez Maurice&#8217;a Chevaliera w pocz\u0105tkach jego hollywoodzkiej kariery) i idealnie pasuj\u0105c\u0105 tu kompozycj\u0105 Theloniousa Monka <em>Ugly Beauty &#8211;<\/em> po prostu poprawia nastr\u00f3j na wiecz\u00f3r. Pi\u0119kne technicznie granie na tym Gibsonie (zapewne tym z ok\u0142adki) hollow-body to szczyty elegancji i pow\u015bci\u0105gliwo\u015bci. Pogodzi wszystkich, w\u0142\u0105cznie z fanami Frisella czy Metheny&#8217;ego.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Ale jest tez warstwa druga &#8211; Parker sygnalizuje j\u0105 w <em>Off Om<\/em>, zaczynaj\u0105c od improwizacji na motywie zap\u0119tlonym jak u Roberta Frippa, albo w czasach Tortoise. Bardziej ewidentne nawi\u0105zanie do najs\u0142ynniejszej grupy Parkera pojawia si\u0119 p\u00f3\u017aniej w \u015bwietnym <em>Excess Success<\/em>. Jak gdyby autor chcia\u0142 nam powiedzie\u0107, \u017ce dwa \u015bwiaty &#8211; ten klasyczny \u015bwiat gitary jazzowej i ten jazz-rockowy z lat 90. &#8211; da si\u0119 bez problemu po\u0142\u0105czy\u0107. Ba, \u017ce da si\u0119 na ich bazie zademonstrowa\u0107 jak\u0105\u015b esencj\u0119 swojego indywidualnego stylu. Bo kiedy s\u0142ucha\u0142em, jak Parker w <em>Four Folks<\/em> buduje jazzow\u0105 melodi\u0119 na tle delikatnego ambientu, a w <em>Suffolk<\/em> dokonuje fuzji obu \u015bwiat\u00f3w, improwizuj\u0105c na tle pog\u0142osowego efektu freeze, u\u015bwiadomi\u0142em sobie, co dok\u0142adnie wni\u00f3s\u0142 do gitarowego grania Parker. Oba te utwory pokazuj\u0105, z jak\u0105 subtelno\u015bci\u0105 i precyzj\u0105 zarazem &#8211; bardzo trudn\u0105 do osi\u0105gni\u0119cia w takim graniu &#8211; wydobywa d\u017awi\u0119k ten muzyk. Dowodz\u0105, \u017ce Parker dokonuje prostego przed\u0142u\u017cenia pewnej linii &#8211; nie tworzy soft techno, jak napisa\u0142 Pitchfork, daj\u0105c si\u0119 ponie\u015b\u0107 nowym mo\u017cliwo\u015bciom, tylko przeciwnie, demonstruje, co zrobiliby jego dawni mistrzowie, gdyby wpad\u0142 im w r\u0119ce (albo raczej pod nog\u0119) looper. Narz\u0119dzia elektroniczne ani na moment nie staj\u0105 si\u0119 tu same w sobie \u017ar\u00f3d\u0142em inspiracji pchaj\u0105cym w inne rejony, pozostaj\u0105 narz\u0119dziami do realizacji tego, co zrodzi\u0142o si\u0119 w wyobra\u017ani muzyka. Dodatkiem. Fragmenty te pokazuj\u0105 te\u017c, \u017ce uwaga o niedocenieniu, kt\u00f3r\u0105 rzuci\u0142 Lux, by\u0142a &#8211; podobnie jak samo granie chicagowskiego Kalifornijczyka &#8211; czym\u015b innym, ni\u017c si\u0119 wydaje. Czym\u015b wi\u0119cej, bo chyba nawet sam go nie docenia\u0142em, chocia\u017c przecie\u017c ju\u017c wcze\u015bniej by\u0142em fanem.<\/p>\n<p><strong>JEFF PARKER <em>Forfolks<\/em><\/strong>, International Anthem 2021\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1759480046\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/intlanthem.bandcamp.com\/album\/forfolks\">Forfolks by Jeff Parker<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeff Parker przez lata by\u0142 figur\u0105 do\u015b\u0107 mityczn\u0105. Pisz\u0105c o nim, przypominano nagrania z Tortoise i Isotope 217\u00b0, bo przez lata pozostawa\u0142 czo\u0142ow\u0105 postaci\u0105 chicagowskiej sceny muzycznej. Ale p\u00f3\u017aniejsze solowe albumy i utwory rejestrowane w przer\u00f3\u017cnych sk\u0142adach co rusz myli\u0142y tropy: sz\u0142y a to w jazzow\u0105 awangard\u0119, a to wr\u0119cz w soul. Zesz\u0142oroczna Suite for [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":31219,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,4009,4993,7,4543,106],"tags":[3481],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31218"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=31218"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31218\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":31226,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31218\/revisions\/31226"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/31219"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=31218"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=31218"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=31218"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}