
{"id":31275,"date":"2021-12-20T10:37:10","date_gmt":"2021-12-20T09:37:10","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=31275"},"modified":"2021-12-20T10:37:11","modified_gmt":"2021-12-20T09:37:11","slug":"trzy-mocne-ilustracje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2021\/12\/20\/trzy-mocne-ilustracje\/","title":{"rendered":"Trzy mocne ilustracje"},"content":{"rendered":"<p>To troch\u0119 jak z nominacjami do tegorocznych Paszport\u00f3w POLITYKI, gdzie w trzech dziedzinach (Muzyka popularna, Muzyka powa\u017cna, Teatr) znale\u017ali si\u0119 przer\u00f3\u017cni tw\u00f3rcy muzyki ilustracyjnej &#8211; teatr i film mocno si\u0119 poszerzy\u0142y na tw\u00f3rc\u00f3w z kr\u0119gu tzw. estrady. Czego dowodem zreszt\u0105 kolejne soundtracki Jonny&#8217;ego Greenwooda (w tym roku <em>Spencer<\/em> i <em>Psie pazury<\/em>). No i kolejne ekranowe i telewizyjne wyst\u0119py duetu <strong>Nick Cave &amp; Warren Ellis<\/strong>. Ci ostatni w dziedzinie muzyki ilustracyjnej stwarzaj\u0105 warunki nier\u00f3wnej konkurencji. Bo z jednej strony pisz\u0105 g\u0142\u00f3wnie muzyk\u0119 instrumentaln\u0105, z drugiej, kiedy ju\u017c trafi si\u0119 utw\u00f3r instrumentalno-wokalny &#8211; a na ich najnowszej \u015bcie\u017cce d\u017awi\u0119kowej do dokumentu <strong><em>La panth\u00e8re des neiges<\/em><\/strong> jest kilka takich fragment\u00f3w, mo\u017cna odnie\u015b\u0107 wra\u017cenie, \u017ce s\u0142yszymy kolejny album Cave&#8217;a. W ko\u0144cu Cave to chwilowo we wszystkich wariantach po prostu duet z Ellisem. Aran\u017cacje smyczkowe pojawiaj\u0105 si\u0119 cz\u0119\u015bciej na jego autorskich p\u0142ytach, dominuj\u0105 podobne nastroje. Nawet je\u015bli <em>We Are Not Alone<\/em> z napis\u00f3w ko\u0144cowych filmu (kt\u00f3rego nie widzia\u0142em i pewnie niepr\u0119dko zobacz\u0119 &#8211; po obiegu festiwalowym wszed\u0142 do kina na razie tylko we Francji) to piosenka najmocniej przypominaj\u0105ca stare utwory The Bad Seeds od dawna.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3212460911\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/invada.bandcamp.com\/album\/la-panth-re-des-neiges-original-soundtrack\">La Panth\u00e8re Des Neiges (Original Soundtrack) by Nick Cave &amp; Warren Ellis<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Dzi\u015b b\u0119dzie g\u0142\u00f3wnie o filmach, kt\u00f3rych nie widzia\u0142em, bo podobnie niewygodn\u0105 sytuacj\u0119 mam z irlandzko-brytyjsko-polskim <strong><em>Wolfem<\/em> <\/strong>Nathalie Biancheri, kt\u00f3ry premier\u0119 mia\u0142 na festiwalu w Toronto, ale nie trafi\u0142 dot\u0105d do polskich kin. Bardzo niewygodnie jest mi ocenia\u0107 soundtrack filmowy tylko w oderwaniu od obrazu. Ale opublikowana w\u0142a\u015bnie (nak\u0142adem Back Lot Music) muzyka <strong>Stefana Weso\u0142owskiego<\/strong> &#8211; cho\u0107 ma ewidentnie ilustracyjny charakter, podzielona na kr\u00f3tkie fragmenty &#8211; na pewno si\u0119 broni samodzielnie. Impresyjne, g\u0142\u0119bokie utwory polskiego kompozytora, cho\u0107 nie epatuj\u0105 szczeg\u00f3ln\u0105 intensywno\u015bci\u0105 czy ha\u0142asem, robi\u0105 spore wra\u017cenie. Wydaj\u0105 mi si\u0119 bardziej marzycielskie ni\u017c dramatyczne, bardziej uduchowione ni\u017c intensywne, cho\u0107 jest w nich te\u017c sporo suspensu, a mi\u0119dzy <em>Happiness<\/em> a <em>The Cage<\/em> dominuj\u0105 niepokoj\u0105ce basowe drony i pomruki. Ca\u0142o\u015b\u0107 pozostaje blisko hybrydowej konwencji &#8211; mi\u0119dzy kameralistyk\u0105 a elektronik\u0105 &#8211; kt\u00f3r\u0105 sobie Weso\u0142owski obra\u0142 tak\u017ce w nagraniach autonomicznych. A fina\u0142owe <em>Claws Out<\/em> wykonywane przez odtw\u00f3rczyni\u0119 g\u0142\u00f3wnej roli Lily Rose-Depp (tak, to c\u00f3rka Vanessy Paradis i Johnny&#8217;ego Deppa &#8211; czas szybko mija) mia\u0142oby szans\u0119 by\u0107 tak\u017ce hitem podczas koncert\u00f3w Weso\u0142owskiego. No i \u015brubuje ten zestaw oczekiwania, je\u015bli chodzi o sam film.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/2efxXLO6e8vI3Pq7EQphxX?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"250\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n\n\n<p>Na koniec muzyka ze spektaklu teatralnego zrealizowanego przez Natali\u0119 Korczakowsk\u0105 w warszawskim Teatrze Studio na motywach powie\u015bci <em>Kraksa<\/em> J.G. Ballarda. Temat &#8211; znany szerzej tak\u017ce z filmu <em>Crash<\/em> Cronenberga &#8211; jest popkulturowo przerobiony na wszystkie strony. I pot\u0119\u017cny tak\u017ce od strony muzycznej &#8211; w\u0142\u0105cznie z tym, \u017ce o dziejach utworu <em>Warm Leatherette<\/em> inspirowanego w\u0142a\u015bnie t\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 Ballarda da\u0142oby si\u0119 nakr\u0119ci\u0107 kr\u00f3tki dokument. R\u00f3\u017cnych reakcji na Ballarda w muzyce nie b\u0119d\u0119 nawet pr\u00f3bowa\u0142 tu wymieni\u0107.\u00a0<\/p>\n<p><strong> Jacek Sienkiewicz<\/strong> jako autor takiej muzyki to wyb\u00f3r paradoksalny &#8211; zarazem wizjonerski, jak i w pewnym sensie oczywisty. Wizjonerski, bo sprowadza do teatru posta\u0107 jednego z najwa\u017cniejszych polskich producent\u00f3w ostatniego \u0107wier\u0107wiecza, kt\u00f3rego styl wcale mi si\u0119 z my\u015bleniem polskiego teatru o muzyce nie kojarzy. Ale oczywisty, bo przecie\u017c techno, tak samo jak wsp\u00f3\u0142czesny masowy przemys\u0142 motoryzacyjny, ma swoje \u017ar\u00f3d\u0142a w Detroit. A skoro ju\u017c opowiada\u0107 o tym, jak kraksy samochodowe mog\u0105 wywo\u0142ywa\u0107 podniecenie seksualne, to dlaczego nie wykorzysta\u0107 brzmie\u0144 znanych z Detroit techno &#8211; te nas w istocie wprowadzaj\u0105 w klimat muzyki do <strong><em>KRASZ <\/em><\/strong>(opublikowanej w\u0142a\u015bnie osobno przez Recognition). Ta jednak stopniowo &#8211; i w bardzo poci\u0105gaj\u0105cy spos\u00f3b &#8211; mutuje na naszych uszach w konwencj\u0119 ci\u0119\u017ckiej, minimalistycznej psychodelii\u00a0 (<em>Drive<\/em> m\u00f3g\u0142by po pewnych przer\u00f3bkach by\u0107 utworem formacji Lotto &#8211; nota bene jest nowa <a href=\"http:\/\/utworu Warm Leatherette da\u0142oby si\u0119 wype\u0142ni\u0107 kr\u00f3tki dokument.\" data-wplink-url-error=\"true\">solowa p\u0142yta Mike&#8217;a Majkowskiego<\/a>!) albo ambientu (<em>Gara\u017c<\/em>, <em>Queen<\/em>). Na koniec Johannes Brahms w jednej z fantazji z op. 116. Te d\u0142ugie formy Sienkiewicza stanowi\u0105 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem samodzieln\u0105 jako\u015b\u0107 &#8211; w tym wypadku teatr wymusi\u0142 o\u017cywcze spojrzenie na w\u0142asny styl. Niby autor nie musia\u0142 si\u0119 rusza\u0107 daleko, ale jednak dosz\u0142o tu do ciekawego od\u015bwie\u017cenia i efekt ko\u0144cowy jest jak najdalszy od katastrofy.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Od dzi\u015b dost\u0119pny jest (pod tytu\u0142em <a href=\"https:\/\/recognition.bandcamp.com\/album\/recognition-zero\"><em>Recognition Zero<\/em><\/a>) jeszcze jeden materia\u0142 Sienkiewicza &#8211; archiwalny zestaw niepublikowanych produkcji z domowego studia zrealizowanych jeszcze w latach 90.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2694510741\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/recognition.bandcamp.com\/album\/krasz\">KRASZ by Jacek Sienkiewicz<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To troch\u0119 jak z nominacjami do tegorocznych Paszport\u00f3w POLITYKI, gdzie w trzech dziedzinach (Muzyka popularna, Muzyka powa\u017cna, Teatr) znale\u017ali si\u0119 przer\u00f3\u017cni tw\u00f3rcy muzyki ilustracyjnej &#8211; teatr i film mocno si\u0119 poszerzy\u0142y na tw\u00f3rc\u00f3w z kr\u0119gu tzw. estrady. Czego dowodem zreszt\u0105 kolejne soundtracki Jonny&#8217;ego Greenwooda (w tym roku Spencer i Psie pazury). No i kolejne ekranowe [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":31284,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,107,1,3309,4009,3666,4543],"tags":[2051,1106,546,990],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31275"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=31275"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31275\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":31285,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31275\/revisions\/31285"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/31284"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=31275"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=31275"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=31275"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}