
{"id":31480,"date":"2022-01-10T09:05:00","date_gmt":"2022-01-10T08:05:00","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=31480"},"modified":"2022-01-10T09:10:15","modified_gmt":"2022-01-10T08:10:15","slug":"weeknd-nigdy-dosc-dobry","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/01\/10\/weeknd-nigdy-dosc-dobry\/","title":{"rendered":"Weeknd nigdy do\u015b\u0107 dobry"},"content":{"rendered":"<p>B\u0119d\u0119 chwali\u0107, ale w spos\u00f3b niekoniecznie przyjemny dla chwalonego. Cho\u0107 w tym wypadku b\u0119dzie to dla niego fakt raczej nieznacz\u0105cy. Zaczn\u0119 od ok\u0142adki, kt\u00f3ra oczywi\u015bcie jest tylko przetworzeniem wizerunku autora, ale co\u015b mi u\u015bwiadomi\u0142a. Dosz\u0142o do tego, \u017ce nawet dat\u0119 premiery pierwszego mixtape&#8217;u artysty podpisuj\u0105cego si\u0119 jako <strong>The Weeknd<\/strong> wspominamy jako fakt z ca\u0142kiem ju\u017c odleg\u0142ej historii. Min\u0119\u0142o 11 lat i w dorobku muzycznym Abela Makkonena Tesfaye bywa\u0142o lepiej, a g\u0142\u00f3wnie gorzej, ale za to zawsze nie\u017ale wychodzi\u0142o w kwestii marketingu. Na pocz\u0105tku zdo\u0142a\u0142 nabra\u0107 s\u0142uchaczy i dziennikarzy, \u017ce jest kolejn\u0105 samorodn\u0105, niemal\u017ce gara\u017cow\u0105 twarz\u0105 ze sceny alternatywnego R&amp;B, a nie sprytnie wprowadzan\u0105 na rynek gwiazd\u0105 z katalogu majorsa. Teraz wyda\u0142 p\u0142yt\u0119 w chyba jedynym jeszcze momencie, kt\u00f3ry gwarantuje dobr\u0105 ekspozycj\u0119 na tle w\u0105ziutkiej oferty, czyli opublikowa\u0142 <em>Dawn FM<\/em> w pierwszy premierowy pi\u0105tek roku.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/VafTMsrnSTU\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Ju\u017c tytu\u0142 podpowiada, \u017ce autora zastajemy nie tam, gdzie zaczyna\u0142, tylko tam, gdzie w pewnym momencie zaparkowa\u0142 swoj\u0105 muzyczn\u0105 estetyk\u0119 &#8211; w obszarze pozbawionym ryzyka, na dobrze zbadanym terenie retro, pod skrzyd\u0142ami Maxa Martina (<em>Can&#8217;t Feel My Face<\/em>, \u015bwietne w swojej kategorii <em>Blinding Lights<\/em>), kt\u00f3ry udziela niezmiennie lepszych gwarancji ni\u017c bank centralny. Tak jest, kiedy w tytule mamy nazw\u0119 radia rodem z &#8211; powiedzmy &#8211; co bardziej eleganckich limuzyn w <em>Grand Theft Auto<\/em>. Nowy album t\u0119 stylizacj\u0119 na piosenki z dawnego radia (w\u0142\u0105cznie z wcielaniem si\u0119 g\u0142\u00f3wnego bohatera &#8211; mimo braku wystarczaj\u0105cych warunk\u00f3w &#8211; w najlepszych wokalist\u00f3w z\u0142otej ery, z Jacksonem na czele) doprowadza do perfekcji. Pierwsze przes\u0142uchanie nie znu\u017cy\u0142o mnie wcale, ucieszy\u0142a obecno\u015b\u0107 Daniela Lopatina, kt\u00f3ry wydaje si\u0119 wprowadza\u0107 poza modnym nazwiskiem tak\u017ce troch\u0119 subtelno\u015bci do tego obrazu (uj\u0119\u0142o mnie cho\u0107by <em>Starry Eyes<\/em>, brzmi\u0105ce niczym odnaleziony po latach i poddany liftingowi przeb\u00f3j Phila Collinsa), dopiero kolejne ods\u0142uchy rozczarowa\u0142y &#8211; co i tak jest najlepszym rezultatem w moich dotychczasowych kontaktach z The Weeknd.\u00a0<\/p>\n<p>Bo ten najlepszy moim zdaniem album w dyskografii Tesfaye jest zarazem dowodem pewnej kapitulacji: autor p\u0142ynie dalej z pr\u0105dem nie\u015bmiertelnej, cho\u0107 dobrze tu odtworzonej dyskoteki lat 80. Czyli robi to samo, co jego ulubie\u0144cy z Daft Punk jeszcze w okolicach jego albumowego debiutu (opowie\u015b\u0107 Quincy Jonesa wydaje si\u0119\u00a0 nawet wprost echem opowie\u015bci Giorgio Morodera z<em> Random Access Memories<\/em>) &#8211; i du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 konkurencji w dw\u00f3ch ostatnich sezonach. Nawet Lopatin, czyli Oneohtrix Point Never, kolega z ekipy filmu <em>Uncut Gems<\/em>, w istocie nie by\u0142 tu niezb\u0119dny: dekad\u0119 temu jego duet Games robi\u0142 wra\u017cenie, odtwarzaj\u0105c &#8222;ejtisow\u0105&#8221; syntezatorow\u0105 konwencj\u0119, dzi\u015b podobne brzmienia s\u0105 wszechobecne. Na <em>Dawn FM<\/em> pot\u0119\u017cny zesp\u00f3\u0142 producencki tworzy wysokiej klasy, r\u00f3\u017cnorodn\u0105 niczym kompilacja (poza g\u0142osem, rzecz nie do przeskoczenia) muzyk\u0119 na dzi\u015b, z paroma naprawd\u0119 hitowymi momentami: <em>Less Than Zero<\/em> b\u0119d\u0119 broni\u0107, cho\u0107 ten idealnie podprowadzaj\u0105cy pod refren pasa\u017c syntezatora m\u00f3g\u0142 napisa\u0107 Benny Andersson z ABBY, przyjemne <em>Out of Time<\/em> brzmi jak brakuj\u0105cy fragment niedawnego albumu Silk Sonic. Co cieszy oczywi\u015bcie po tylu latach kariery &#8211; i smuci zarazem, bo wyra\u017anie pokazuje, \u017ce szklanego sufitu konwencji Tesfaye chyba ju\u017c raczej nie przebije.\u00a0<\/p>\n<p><strong>THE WEEKND <em>Dawn FM<\/em><\/strong>, X&#x2665;O 2022\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/2nLOHgzXzwFEpl62zAgCEC?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"380\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>B\u0119d\u0119 chwali\u0107, ale w spos\u00f3b niekoniecznie przyjemny dla chwalonego. Cho\u0107 w tym wypadku b\u0119dzie to dla niego fakt raczej nieznacz\u0105cy. Zaczn\u0119 od ok\u0142adki, kt\u00f3ra oczywi\u015bcie jest tylko przetworzeniem wizerunku autora, ale co\u015b mi u\u015bwiadomi\u0142a. Dosz\u0142o do tego, \u017ce nawet dat\u0119 premiery pierwszego mixtape&#8217;u artysty podpisuj\u0105cego si\u0119 jako The Weeknd wspominamy jako fakt z ca\u0142kiem ju\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":31482,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,3309,4009,3666,5177,106],"tags":[876],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31480"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=31480"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31480\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":31495,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31480\/revisions\/31495"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/31482"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=31480"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=31480"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=31480"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}