
{"id":318,"date":"2010-11-30T00:42:11","date_gmt":"2010-11-29T22:42:11","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=318"},"modified":"2010-11-30T00:45:37","modified_gmt":"2010-11-29T22:45:37","slug":"efektywne-odlaczenie-w-sniegu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/11\/30\/efektywne-odlaczenie-w-sniegu\/","title":{"rendered":"Skuteczne od\u0142\u0105czenie w \u015bniegu"},"content":{"rendered":"<p>Wychodz\u0105c dzi\u015b z pracy, pomy\u015bla\u0142em sobie: &#8222;m\u00f3j codzienny wpis ju\u017c w domu, w cieple&#8221;. Na placu Narutowicza zobaczy\u0142em pi\u0119kn\u0105 \u015bnie\u017cn\u0105 katastrof\u0119, wok\u00f3\u0142 zadymka, ci\u0119\u017car\u00f3wka wje\u017cd\u017caj\u0105ca w S\u0142upeck\u0105 w\u0142a\u015bnie nie mog\u0142a ruszy\u0107 na prostej drodze, ale co tam, przecie\u017c jad\u0119 tramwajem.<\/p>\n<p>Na przystanku mam 1, 7, 9 i 25. Urz\u0105dza mnie tylko ten pierwszy. Kiedy przyjecha\u0142a dziewi\u0105tka &#8211; zignorowa\u0142em. Za chwil\u0119 przyjecha\u0142a kolejna dziewi\u0105tka. I jeszcze jedna. Postanowi\u0142em, \u017ce poczekam kolejnych kilka minut i wsi\u0105d\u0119 w cokolwiek, ale ZTM tego dnia nie mia\u0142 mi nic innego do zaoferowania i zn\u00f3w przyjecha\u0142a dziewi\u0105tka, tyle \u017ce dokumentnie zat\u0142oczona, a t\u0142um oczekuj\u0105cych pod wiat\u0105 ludzi te\u017c bra\u0142 ju\u017c, co by\u0142o, wi\u0119c nie dosta\u0142em si\u0119 do \u015brodka. Co tam, przejd\u0119 dwa przystanki i wsi\u0105d\u0119 na placu Zawiszy. Godzina 18.00, wszystko w \u015bniegu, samochody praktycznie si\u0119 nie ruszaj\u0105 i kapitalna akustyka, jak to w \u015bniegu. Akustyka? No tak, jest okazja, \u017ceby od\u015bwie\u017cy\u0107 sobie nowego <strong>Briana McBride&#8217;a<\/strong> (dla niewtajemniczonych: 1\/2 duetu Stars Of The Lid; dla niewtajemniczonych jeszcze bardziej: muzyka ambient). \u015awietna muzyka dla tych, kt\u00f3rzy maj\u0105 wszelkie dane ku temu, \u017ceby si\u0119 wkurzy\u0107, ale nie chc\u0105. Klasyczne, powolne kompozycje, smyczki, spowolnione tempa &#8211; wszystko to wpisa\u0142o si\u0119 w otoczenia idealnie. \u015awietna muzyka do chodzenia, jak si\u0119 okazuje &#8211; praktycznie nieuchwytny rytm nie koliduje z oddechem, bez wzgl\u0119du na to, jak pot\u0119\u017cn\u0105 mamy zadyszk\u0119. Sygna\u0142y karetek i stra\u017cy po\u017carnej \u0142adnie si\u0119 w to wkomponowuj\u0105. No i ten spok\u00f3j. Oddalenie.<\/p>\n<p>P\u0142yta McBride&#8217;a przypomnia\u0142a mi pierwowz\u00f3r ambientu, czyli Briana Eno na \u0142\u00f3\u017cku szpitalnym, deszcz za oknem i d\u017awi\u0119ki bodaj harfy z gramofonu nastawionego na tyle cicho, \u017ceby wtapia\u0142y si\u0119 w to wszystko, co s\u0142ycha\u0107 wok\u00f3\u0142. I spok\u00f3j, jaki ambient powinien zdaniem Eno zapewnia\u0107. Dokonywa\u0142em w centrum Warszawy tego, co sugeruje tytu\u0142 drugiej ju\u017c solowej p\u0142yty McBride&#8217;a &#8211; skutecznego od\u0142\u0105czenia (&#8222;The Effective Disconnect&#8221;). To nie jest ambient oparty w ca\u0142o\u015bci na dronach, wibruj\u0105cych, pulsuj\u0105cych d\u0142ugich d\u017awi\u0119kach, sporo tu \u0142adnych akustycznych brzmie\u0144, motyw\u00f3w, melodii rozlewaj\u0105cych si\u0119 leniwie na tle pot\u0119\u017cnych akord\u00f3w syntezatora. Na placu Zawiszy &#8211; min\u0105wszy trzy pasy sakramenckiego korka &#8211; zdecydowa\u0142em, \u017ce nie czekam na tramwaj z setk\u0105 ludzi, bo i tak si\u0119 nie dostan\u0119. Do McBride&#8217;a sz\u0142o si\u0119 mi\u0142o.<\/p>\n<p>Sytuacja Eno w roku 1975 by\u0142a te\u017c szczeg\u00f3lnym momentem, gdy jeste\u015bmy wi\u0119\u017aniami okoliczno\u015bci. Co prawda ja nie le\u017ca\u0142em w ciep\u0142ym angielskim szpitalu, tylko szed\u0142em mro\u017an\u0105 ulic\u0105 Towarow\u0105 &#8211; o dziwo, w t\u0142umie przedzieraj\u0105cych si\u0119 przez zaspy przechodni\u00f3w &#8211; ale mimo tego ca\u0142ego ruchu czu\u0142em si\u0119 nagle wyrwany ze swojego typowego dnia i skazany na McBride&#8217;a jako jedyn\u0105 rozrywk\u0119. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce czas zupe\u0142nie inaczej p\u0142ynie w takich chwilach i ambient doskonale si\u0119 z tym czasem synchronizuje. Co prawda muzyka McBride&#8217;a powsta\u0142a jako ilustracja do jakiego\u015b bli\u017cej mi nieznanego filmu o pszczo\u0142ach, ale by\u0142a na tyle majestatyczna i ch\u0142odna, \u017ceby pasowa\u0107 i do Alei Solidarno\u015bci w \u015bniegu, z nie\u015bmia\u0142o sun\u0105cymi samochodami. W takich chwilach to pieszy rz\u0105dzi na jezdni. Wyprzedza stoj\u0105ce w korku pojazdy, z wy\u017cszo\u015bci\u0105 przepuszcza karetki pogotowia. Swoj\u0105 drog\u0105, wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 pasa\u017cerom karetek w taki dzie\u0144. Chyba tylko samob\u00f3jca chcia\u0142by mie\u0107 tego dnia atak serca.<\/p>\n<p>Ale w\u0142a\u015bnie na rogu Alei Solidarno\u015bci i Okopowej dopadaj\u0105 mnie w\u0105tpliwo\u015bci &#8211; co b\u0119dzie, je\u015bli muzyka si\u0119 nagle urwie. To ledwie czterdzie\u015bci minut, a m\u00f3j spacer trwa\u0142 ju\u017c ponad trzydzie\u015bci. Nie zdejm\u0119 przecie\u017c r\u0119kawiczek, \u017ceby wyj\u0105\u0107 na mrozie odtwarzacz i pu\u015bci\u0107 co\u015b innego. Nie w tak\u0105 pogod\u0119. Nast\u0119pnym razem u\u0142o\u017c\u0119 sobie playlist\u0119 i zgram &#8222;Space Finale&#8221; BJ Nilsena i Stillupsteypa (Editions Mego 2010) &#8211; to jeszcze bardziej pasuje do scenerii, w dodatku bohaterka ok\u0142adki ma &#8211; przysi\u0105g\u0142bym &#8211; \u015bnieg na twarzy. No, chyba \u017ce to resztki jakiej\u015b maseczki ze spa. <\/p>\n<p>Dok\u0142adnie w tym momencie, ju\u017c na rogu \u017bytniej, sta\u0142o si\u0119 co\u015b, czego nie przewidzia\u0142em: pad\u0142a mi bateria. <\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/brian_mcbride_effective_disconnect.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/brian_mcbride_effective_disconnect-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"brian_mcbride_effective_disconnect\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-319\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/brian_mcbride_effective_disconnect-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/brian_mcbride_effective_disconnect-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/11\/brian_mcbride_effective_disconnect.jpg 450w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>BRIAN McBRIDE &#8222;The Effective Disconnect&#8221;<\/strong><br \/>\nKranky 2010<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107<\/strong>: &#8222;Supposed Essay on the Piano (B Major Piano Adagietto)&#8221;, szczeg\u00f3lnie je\u015bli kto\u015b lubi Eno. I wyobra\u017acie sobie, \u017ce wytw\u00f3rnia Kranky do promocji w serwisie SoundCloud wybra\u0142a dok\u0142adnie to nagranie:<\/p>\n<p><object height=\"81\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F7192094&#038;secret_url=false\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F7192094&#038;secret_url=false\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/kranky\/supposed-essay-on-the-piano-b-major-piano-adagietto\">brian mcbride \u201asupposed essay on the piano b major piano adagietto\u2019<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/kranky\">kranky<\/a><\/span> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wychodz\u0105c dzi\u015b z pracy, pomy\u015bla\u0142em sobie: &#8222;m\u00f3j codzienny wpis ju\u017c w domu, w cieple&#8221;. Na placu Narutowicza zobaczy\u0142em pi\u0119kn\u0105 \u015bnie\u017cn\u0105 katastrof\u0119, wok\u00f3\u0142 zadymka, ci\u0119\u017car\u00f3wka wje\u017cd\u017caj\u0105ca w S\u0142upeck\u0105 w\u0142a\u015bnie nie mog\u0142a ruszy\u0107 na prostej drodze, ale co tam, przecie\u017c jad\u0119 tramwajem. Na przystanku mam 1, 7, 9 i 25. Urz\u0105dza mnie tylko ten pierwszy. Kiedy przyjecha\u0142a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,120,7,9],"tags":[343],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/318"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=318"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/318\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=318"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=318"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=318"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}