
{"id":31865,"date":"2022-02-15T11:24:51","date_gmt":"2022-02-15T10:24:51","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=31865"},"modified":"2022-02-15T15:37:03","modified_gmt":"2022-02-15T14:37:03","slug":"poziom-sredni-stanow-nieosiagalnych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/02\/15\/poziom-sredni-stanow-nieosiagalnych\/","title":{"rendered":"Poziom \u015bredni stan\u00f3w nieosi\u0105galnych"},"content":{"rendered":"<p>Zmar\u0142 redaktor Daniel Passent. Znali\u015bmy si\u0119 jakie\u015b 12 lat, moi redakcyjni koledzy w porywach do p\u00f3\u0142 wieku d\u0142u\u017cej, wi\u0119c nie wychodzi\u0142em przed szereg i nie wypowiada\u0142em si\u0119 w radiu (polecam za to <a href=\"https:\/\/www.polskieradio.pl\/8\/4933\/Artykul\/2901977,W-wieku-83-lat-zmarl-Daniel-Passent\">wspomnienie Mariana Turskiego<\/a> na antenie Dw\u00f3jki, o po\u017cegnaniach innych anten PR przez grzeczno\u015b\u0107 nie wspomn\u0119). Spojrzenie na kultur\u0119 mieli\u015bmy inne &#8211; pan Daniel (by\u0142 jedn\u0105 z tych os\u00f3b w &#8222;Polityce&#8221;, z kt\u00f3rymi nigdy nie przeszed\u0142em na ty) zawsze starannie oddziela\u0142 wysok\u0105 od niskiej, na kolegiach nie zawsze by\u0142o \u0142atwo, nale\u017ca\u0142 bowiem do os\u00f3b, kt\u00f3re potrafi\u0105 swoje w\u0105tpliwo\u015bci wyrazi\u0107 wprost w formie grzecznej, lecz otwartej i stanowczej. Przypomina\u0142em sobie w takich chwilach jego ostre, z\u0142o\u015bliwe felietonowe komentarze na temat rodz\u0105cej si\u0119 w Polsce kultury rock&#8217;n&#8217;rollowej, kt\u00f3re przesz\u0142y do legendy, z kt\u00f3rych tre\u015bci\u0105 g\u0142\u0119boko si\u0119 nie zgadza\u0142em, ale kt\u00f3rych styl podziwiam do dzi\u015b. Zreszt\u0105 jego napisany po latach tekst <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/archiwumpolityki\/1825700,1,jak-tepilem-rock8217n8217rolla.read\"><em>Jak t\u0119pi\u0142em rock&#8217;n&#8217;rolla<\/em><\/a> &#8211; bardzo dowcipny i pe\u0142en dystansu &#8211; czyta\u0142o mi si\u0119, przyznaj\u0119, \u015bwietnie. Mijali\u015bmy si\u0119 wi\u0119c w korytarzach, bardzo cz\u0119sto rozmijaj\u0105c zarazem w s\u0105dach i diagnozach, ale te\u017c s\u0105siadowali\u015bmy na blogach &#8211; co poczytuj\u0119 sobie za zaszczyt &#8211; i mieli\u015bmy okazj\u0119 zamieni\u0107 s\u0142owo przed albo po kolegium (a red. Passent nale\u017ca\u0142 do najbardziej punktualnych i obowi\u0105zkowych os\u00f3b, jakie znam, wi\u0119c przychodzenie przed czasem cz\u0119sto pozwala\u0142o na pogaw\u0119dk\u0119).&nbsp;<\/p>\n<p>Bo do tej \u0142y\u017cki dziegciu &#8211; \u017ceby odwr\u00f3ci\u0107 cz\u0119sto u\u017cywany przez Passenta frazeologizm &#8211; dodam jednak beczk\u0119 miodu. Pan Daniel by\u0142 bardzo serdecznym koleg\u0105, niezwykle z\u017cytym z redakcj\u0105, zawsze bior\u0105cym pod uwag\u0119 dobro gazety i zdanie czytelnik\u00f3w. S\u0142ucha\u0142 ludzi, lubi\u0142 pyta\u0107 o zdanie &#8211; czasem prosi\u0142 o podpowied\u017a w jakiej\u015b felietonowej kwestii, pyta\u0142, kogo powinien zaprosi\u0107 do Tok FM w danej sprawie, no i pewnie tylko dlatego zajrza\u0142 do mnie kiedy\u015b z potwornym dylematem: kogo poprosi\u0107 o napisanie wst\u0119pu do swojego zbioru felieton\u00f3w, kt\u00f3ry redakcja w\u0142a\u015bnie przygotowywa\u0142a do publikacji. &#8211; <em>Panie Danielu<\/em> &#8211; powiedzia\u0142em lekko speszony &#8211; <em>wydaje mi si\u0119, \u017ce w takich sytuacjach prosi si\u0119 o wst\u0119p mistrza i nestora danej dziedziny. I mo\u017cemy teraz rozwa\u017ca\u0107 kolejne nazwiska, ale boj\u0119 si\u0119, \u017ce w tej sytuacji rozwi\u0105zaniem najbardziej fair by\u0142oby, gdyby napisa\u0142 pan sobie wst\u0119p sam.&nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/U4wjQljPxkg\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>W felietonach Passenta nie zawsze satysfakcjonowa\u0142a mnie tre\u015b\u0107 &#8211; ba, by\u0142y rzeczy, o kt\u00f3rych napisa\u0142bym zupe\u0142nie co innego &#8211; ale styl zawsze. A je\u015bli zostawimy wy\u015bwiechtane komplementy dotycz\u0105ce mistrzostwa tych jego tekst\u00f3w, zostaje co\u015b moim zdaniem znacznie wa\u017cniejszego &#8211; ich niezwykle wysoki poziom \u015bredni. Najwybitniejsi autorzy miewaj\u0105 lepsze i gorsze momenty, a pan Daniel by\u0142 autorem, kt\u00f3ry cyzelowa\u0142 form\u0119 do tego stopnia, \u017ce zawsze osi\u0105ga\u0142 &#8211; ci\u0119\u017cko wypracowany, nie mam w\u0105tpliwo\u015bci &#8211; poziom erudycyjnego luzu i lekkiego dowcipu. I nawet po osiemdziesi\u0105tce i z utrudniaj\u0105cym poruszanie si\u0119 parkinsonem ci\u0105gle bi\u0142 dowolnego konkurencyjnego autora w bezpo\u015brednim por\u00f3wnaniu. My\u015bl\u0119, \u017ce musia\u0142 by\u0107 potwornym utrapieniem dla innych felietonist\u00f3w, szczeg\u00f3lnie tych na prawicy. Bo nie do\u015b\u0107, \u017ce pisa\u0142 rzeczy dla nich nieakceptowalne, to zarazem na poziomie nieosi\u0105galnym.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>To zupe\u0142nie tak jak grupa <strong>Spoon<\/strong>. Bo przecie\u017c musz\u0119 do wpisu do\u0142\u0105czy\u0107 jak\u0105\u015b now\u0105 p\u0142yt\u0119. Byt zupe\u0142nie spoza felietonowego pola zainteresowa\u0144 red. Passenta, ameryka\u0144ski zesp\u00f3\u0142 rockowy z Teksasu, istniej\u0105cy od lat 90. i bardzo powoli przebijaj\u0105cy si\u0119 niezwykle starannym rzemios\u0142em, po kilkunastu latach l\u0105duj\u0105cy w czo\u0142\u00f3wce listy &#8222;Billboardu&#8221;, ale nigdy, w \u017cadnym momencie nie zani\u017caj\u0105cy poziomu. Nigdy nie zosta\u0142em ich wielkim fanem, a zarazem nigdy si\u0119 na ich albumie nie zawiod\u0142em. <em>Lucifer on the Sofa, <\/em>tytu\u0142owy utw\u00f3r na nowej p\u0142ycie, kt\u00f3ry sk\u0105din\u0105d kryje w sobie najwyra\u017aniej jaki\u015b lekko tylko metaforyczny obrazek odchodzenia (<em>What am I gonna do\/ <\/em><em>With your last cigarettes\/ All your old records\/ All your old cassettes?<\/em>) to jeden z lepszych, bardziej poruszaj\u0105cych utwor\u00f3w, jakie w tym roku us\u0142ysza\u0142em &#8211; zgaszony rock z pierwiastkiem eleganckiej, lekko pow\u015bci\u0105ganej emocji. Daleki pewnie od tej krzykliwo\u015bci, kt\u00f3r\u0105 red. Passent zaobserwowa\u0142 p\u00f3\u0142 wieku temu w Hali Mirowskiej. Ale zarazem co\u015b nios\u0105cego ju\u017c wyra\u017any pierwiastek rocka &#8211; jak brzmienie gitary na lekko tylko przesterowuj\u0105cym si\u0119 wzmacniaczu. I co\u015b, czego natychmiast chce si\u0119 pos\u0142ucha\u0107 po raz kolejny. Podobnie jak &#8211; przy pewnych nier\u00f3wno\u015bciach ca\u0142ego albumu &#8211; rozpoczynaj\u0105cy jego program <em>Held<\/em>, \u015bwietny cover piosenki z repertuaru grupy Smog.\u00a0<\/p>\n<p>Tyle o muzyce, bo troch\u0119 nie wypada przesuwa\u0107 w jej stron\u0119 \u015brodka ci\u0119\u017cko\u015bci tego wpisu. Smutek tych wczorajszych okoliczno\u015bci u\u015bwiadomi\u0142em sobie, kiedy dosta\u0142em dwa tygodnie temu wykaz blogowych statystyk za stycze\u0144. Polifonia nie mia\u0142a w tym miesi\u0105cu jakich\u015b wybitnych osi\u0105g\u00f3w, ale mimo to w naszym redakcyjnym rankingu awansowa\u0142em o oczko wy\u017cej. Dlaczego? Dopiero po paru minutach zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce to tylko dzi\u0119ki absencji red. Passenta, zwykle zajmuj\u0105cego pozycj\u0119 numer jeden. Nie spodziewa\u0142em si\u0119, \u017ce kiedy ju\u017c p\u00f3jd\u0119 do g\u00f3ry w statystykach, zupe\u0142nie nie b\u0119dzie mnie to cieszy\u0107.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>A &#8211; i jeszcze jedno. Moim drobnym wk\u0142adem we wspominanie pana Daniela &#8211; \u017ce tak uchyl\u0119 r\u0105bka tajemnicy czytelnikom niniejszego bloga &#8211; jest d\u017cingiel podkastu <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/podkasty\/passentpassent\"><em>Passent &amp; Passent. M\u00f3j pierwszy raz<\/em><\/a>, kt\u00f3ry brzmieniem, dyskretnie i kulturalnie mam nadziej\u0119, cho\u0107 pewnie daleko od tej elegancji Spoon, nawi\u0105zuje jednak do kultury rock&#8217;n&#8217;rolla.\u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><strong>SPOON <em>Lucifer on the Sofa<\/em><\/strong>, Matador 2022\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2961709274\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/spoontheband.bandcamp.com\/album\/lucifer-on-the-sofa\">Lucifer On The Sofa by Spoon<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zmar\u0142 redaktor Daniel Passent. Znali\u015bmy si\u0119 jakie\u015b 12 lat, moi redakcyjni koledzy w porywach do p\u00f3\u0142 wieku d\u0142u\u017cej, wi\u0119c nie wychodzi\u0142em przed szereg i nie wypowiada\u0142em si\u0119 w radiu (polecam za to wspomnienie Mariana Turskiego na antenie Dw\u00f3jki, o po\u017cegnaniach innych anten PR przez grzeczno\u015b\u0107 nie wspomn\u0119). Spojrzenie na kultur\u0119 mieli\u015bmy inne &#8211; pan Daniel [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":31869,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,595,312,120,3309,4009,3666,5177],"tags":[5274,1829],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31865"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=31865"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31865\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":31887,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31865\/revisions\/31887"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/31869"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=31865"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=31865"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=31865"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}