
{"id":31961,"date":"2022-02-23T10:36:31","date_gmt":"2022-02-23T09:36:31","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=31961"},"modified":"2022-02-23T10:43:30","modified_gmt":"2022-02-23T09:43:30","slug":"smierc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/02\/23\/smierc\/","title":{"rendered":"Najgorsze rzeczy"},"content":{"rendered":"<p>Ostatnim dzie\u0142em zmar\u0142ego w\u0142a\u015bnie w wieku 57 lat <strong>Marka Lanegana<\/strong> &#8211; je\u015bli si\u0119 nie zgubi\u0142em w jego przepastnej tw\u00f3rczo\u015bci &#8211; jest ksi\u0105\u017cka <em>Devil in a Coma.<\/em> Trudna relacja z jeszcze trudniejszego przej\u015bcia zaka\u017cenia koronawirusem, kt\u00f3re zaprowadzi\u0142o wokalist\u0119 do szpitala na trzy miesi\u0105ce, w tym na miesi\u0105c w \u015bpi\u0105czk\u0119, i na pewien czas odebra\u0142o s\u0142uch, doprowadzaj\u0105c go na skraj \u015bmierci. To jedna z szeregu najgorszych rzeczy w \u017cyciu, jakie go spotka\u0142y. A lista jest d\u0142uga, obejmuje potworny wypadek w dzieci\u0144stwie, wspomnienia matki, kt\u00f3ra uzna\u0142a go w pewnym momencie za chorego psychicznie, zatargi z prawem w m\u0142odo\u015bci, w okresie rock&#8217;n&#8217;rollowym pobyt w szpitalu, gdzie chcieli mu amputowa\u0107 nog\u0119, ci\u0119\u017ckie problemy z uzale\u017cnieniem od narkotyk\u00f3w i alkoholu, w\u0142\u0105cznie z pobytem na oddziale psychiatrycznym, potem 15 lat trudnego \u017cycia w abstynencji, do tego jeszcze tragiczne odej\u015bcia dw\u00f3ch bliskich przyjaci\u00f3\u0142: Kurta Cobaina, a ostatnio Anthony&#8217;ego Bourdaina. A w ksi\u0105\u017cce &#8211; koszmar za koszmarem, problemy z oddechem, ze snem, wspomnienia tego, jak \u015bwiadomie lub nie\u015bwiadomie niszczy\u0142 sw\u00f3j organizm przez lata, a do tego wyrzuty sumienia spowodowane postaw\u0105, delikatnie rzecz ujmuj\u0105c, antyszczepionkowca. A do tego ten niezwyk\u0142y g\u0142os, jeden z najwspanialszych w grunge&#8217;owej generacji, kt\u00f3rej wzlot symbolicznie zamyka\u0142a w 1996 r. piosenka <em>Dying Days<\/em> zespo\u0142u Lanegana, Screaming Trees. Imponuj\u0105cy baryton &#8211; gdy lekarze chcieli mu zrobi\u0107 tracheotomi\u0119, \u017cona nie wyrazi\u0142a zgody na zabieg w obawie o to, \u017ce nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 \u017cy\u0107, nie odzyskawszy dawnej barwy.<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/PB5muYz-1iQ\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Po\u017cegna\u0144 na Polifonii ostatnio nie brakuje &#8211; sprawdzaj\u0105c, kiedy ostatnio wspomina\u0142em o Laneganie, zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce by\u0142o to <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/09\/16\/dezerterzy\/\">przy okazji \u017cegnania innego muzyka, Rica Ocaska<\/a>. Nie brakuje te\u017c od lat smutnych rozsta\u0144 z kolejnymi idolami sceny ze Seattle (bodaj pierwszy artyku\u0142 w polskiej prasie muzycznej, kt\u00f3ry o niej opowiada\u0142, ilustrowa\u0142y &#8211; jak pami\u0119tam &#8211; zdj\u0119cia TAD i Screaming Trees). Nie o wszystkich wspominam, ale na poziomie czysto muzycznym kariera Marka Lanegana to dla mnie jedna z najciekawszych, kt\u00f3re by\u0142y udzia\u0142em bohater\u00f3w z okolic Seattle (urodzi\u0142 si\u0119 w Ellensburgu, kilkadziesi\u0105t km od tego miasta, zmar\u0142 w domu w Irlandii, kraju rodzinnych korzeni).<\/p>\n<p>Nie tylko Screaming Trees mieli jak na grunge do\u015b\u0107 szerokie horyzonty muzyczne, ale sam Lanegan odnalaz\u0142 si\u0119 w czasach po \u015bmierci Cobaina i po wypaleniu si\u0119 tej pierwotnej energii ca\u0142ego ruchu wynikaj\u0105cej g\u0142\u00f3wnie z ogrywania na nowo starego hard rocka. Wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z Queens of the Stone Age, z Gregiem Dullim wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142 The Gutter Twins, bra\u0142 udzia\u0142 w nagraniach The Twilight Singers i formacji Soulsavers, a co wa\u017cne potrafi\u0142 odej\u015b\u0107 od formu\u0142y rockowej &#8211; dzia\u0142a\u0142 w duecie z Isobelle Campbell, na pok\u0142adzie efemerycznego sk\u0142adu Unkle i pojawia\u0142 w niezliczonych go\u015bcinnych wyst\u0119pach. Jak cho\u0107by w tym b\u0119d\u0105cym pretekstem do poprzedniego wpisu o Laneganie, czyli na albumie z Not Waving. Zaskakuj\u0105cym nawet jak na szerokie zainteresowania wokalisty i autora z Ellensburga. Tyle \u017ce jak wszystko, czego dotkn\u0105\u0142, ostemplowanym charakterystycznym stylem i doskonale rozpoznawalnym g\u0142osem. By\u0142 te\u017c oczywi\u015bcie Mark Lanegan Band i d\u0142uga dyskografia solowa (a nawet w\u0105tek polski &#8211; nagranie z Maciejem Werkiem z p\u0142ycie <em>Songs That Make Sense<\/em>). Kiedy si\u0119 czyta kr\u00f3ciutkie <em>Devil in a Coma<\/em>, a\u017c trudno uwierzy\u0107, \u017ce mi\u0119dzy tymi wszystkimi zakr\u0119tami, tragediami, wypadkami, problemami z narkotykami czy depresj\u0105, uda\u0142o si\u0119 zmie\u015bci\u0107 tak pot\u0119\u017cny artystyczny \u017cyciorys.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n<p>Mia\u0142em si\u0119 dzi\u015b zaj\u0105\u0107 tylko p\u0142yt\u0105 <strong>Zguby<\/strong> <em>Zn\u00f3j<\/em>, ale wyjdzie na to, \u017ce zostanie bardziej jako puenta. Je\u015bli chodzi o klimat, nie odbiega zbytnio od tematu. I jest kontynuacj\u0105 dw\u00f3ch poprzednich, docenianych na tych \u0142amach ambientowych wydawnictw mieszkaj\u0105cego w Bu\u0142garii polskiego kompozytora: <em>Potwarz<\/em> i <em>Pom\u00f3r<\/em>. Ca\u0142o\u015b\u0107 uk\u0142ada si\u0119 w trylogi\u0119 odnosz\u0105c\u0105 si\u0119 do &#8211; jak sam tw\u00f3rca pisze &#8211; udr\u0119ki. <em>Zn\u00f3j<\/em> jest wi\u0119c niejako fina\u0142em, zgodnie z t\u0105 funkcj\u0105 zrealizowanym z jeszcze wi\u0119kszym rozmachem, r\u00f3wnie uduchowionym, bardziej wznios\u0142ym, mniej mo\u017ce minimalistycznym, cho\u0107 ci\u0105gle oszcz\u0119dnego w doborze \u015brodk\u00f3w. Z pewno\u015bci\u0105 dostojnym i robi\u0105cym ogromne wra\u017cenie sam\u0105, pe\u0142n\u0105 namaszczenia i skupienia realizacj\u0105. Opowie\u015b\u0107 o cyklu \u017cycia, powtarzalno\u015bci i jednak &#8211; mam wra\u017cenie &#8211; codziennym wygrywaniu walki z b\u00f3lem istnienia, w d\u0142ugich i smutnych, ton\u0105cych w pog\u0142osach sekwencjach. <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/05\/18\/myslalem-ze-nic-mnie-juz-nie-zaskoczy-ale\/\">Przy okazji poprzedniego albumu<\/a> Zguby wspomina\u0142em o <em>Closer<\/em> Joy Division &#8211; tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce by\u0142 to kluczowy album dla dorastaj\u0105cego Lanegana. Wszystkie te smutne historie to jaki\u015b jeden wielki system naczy\u0144 po\u0142\u0105czonych.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><strong>ZGUBA <em>Zn\u00f3j<\/em><\/strong>, LO\u017bA Oficyna 2022<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=544537756\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/zguba.bandcamp.com\/album\/zn-j\">Zn\u00f3j by Zguba<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatnim dzie\u0142em zmar\u0142ego w\u0142a\u015bnie w wieku 57 lat Marka Lanegana &#8211; je\u015bli si\u0119 nie zgubi\u0142em w jego przepastnej tw\u00f3rczo\u015bci &#8211; jest ksi\u0105\u017cka Devil in a Coma. Trudna relacja z jeszcze trudniejszego przej\u015bcia zaka\u017cenia koronawirusem, kt\u00f3re zaprowadzi\u0142o wokalist\u0119 do szpitala na trzy miesi\u0105ce, w tym na miesi\u0105c w \u015bpi\u0105czk\u0119, i na pewien czas odebra\u0142o s\u0142uch, doprowadzaj\u0105c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":31963,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,595,312,120,107,1,4009,4993,3666,5177],"tags":[943,4094],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31961"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=31961"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31961\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":31971,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31961\/revisions\/31971"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/31963"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=31961"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=31961"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=31961"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}