
{"id":3198,"date":"2012-07-19T17:04:18","date_gmt":"2012-07-19T15:04:18","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=3198"},"modified":"2012-07-19T17:20:16","modified_gmt":"2012-07-19T15:20:16","slug":"brooklynska-rada-gluchych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/07\/19\/brooklynska-rada-gluchych\/","title":{"rendered":"Brookly\u0144ska Rada G\u0142uchych"},"content":{"rendered":"<p>Czasami mam wra\u017cenie, \u017ce g\u0142uchn\u0119. Niby w cz\u0119stotliwo\u015bciach wszystko mi si\u0119 jeszcze z grubsza zgadza, ale \u017cona twierdzi, \u017ce s\u0142ysz\u0119 wybi\u00f3rczo &#8211; nie docieraj\u0105 do mnie ju\u017c pewnego typu d\u017awi\u0119kowe bod\u017ace. Jednym z nich by\u0142a najwyra\u017aniej wielko\u015b\u0107 poprzedniej p\u0142yty <strong>Dirty Projectors<\/strong>. Tej nie by\u0142em w stanie us\u0142ysze\u0107. Ale poniewa\u017c odczuwam czasem wewn\u0119trzny nakaz ws\u0142uchiwania si\u0119 w najg\u0142o\u015bniejsze zespo\u0142y ostatnich sezon\u00f3w, zresetowa\u0142em swoj\u0105 opini\u0119 o DP po trzech latach (zapominanie od dziecka przychodzi\u0142o mi \u0142atwo) i sumiennie wys\u0142a\u0142em ksi\u0119garni &#8211; nazwijmy j\u0105 &#8211; &#8222;A&#8221; swoje 8,99. Po czym dosta\u0142em p\u0142yt\u0119 &#8222;Swing Lo Magellan&#8221;. Pos\u0142ucha\u0142em, od\u0142o\u017cy\u0142em zaskoczony, po czym zajrza\u0142em do zasob\u00f3w \u015bwiatowej krytyki, by utwierdzi\u0107 si\u0119 w przekonaniu, \u017ce inni te\u017c nie us\u0142yszeli w niej tego, czego ja nie s\u0142ysz\u0119. Niestety, nie mog\u0119 napisa\u0107 o zbiorowym zawodzie zwi\u0105zanym z grup\u0105 z modnego Brooklynu, wi\u0119c musz\u0119 si\u0119 skoncentrowa\u0107 na moim jednostkowym przypadku.<!--more--><\/p>\n<p>Moja wada ma pewnie w dodatku charakter kompleksowy. Nie rzuci\u0142o mn\u0105 o ziemi\u0119 w zwi\u0105zku z Vampire Weekend, w sumie nie rozkocha\u0142em si\u0119 nawet tak jak znajomi w Grizzly Bear, ba, pr\u00f3bowa\u0142em podszczypywa\u0107 wielko\u015b\u0107 Animal Collective &#8211; zespo\u0142\u00f3w, z kt\u00f3rych ka\u017cdy jest bardziej precyzyjny w swojej wizji ni\u017c Dirty Projectors, 2\/3 zwyczajnie lepsze, a jeden nawet wybitny. U DP ko\u0144czy si\u0119 na ambicjach, zamierzeniach, pretensjach i wytwarzaniu wra\u017cenia egzotyki. Powi\u0105zaniu po\u015bwiadczonych przyja\u017ani\u0105 z Davidem Byrne&#8217;em starych wzorc\u00f3w Talking Heads powi\u0105zanych z nowymi trendami w komplikowaniu partii wokalnych w stylu Animal Collective i starymi metodami tw\u00f3rczymi rodem z Afryki, freak folkiem, ambitn\u0105 kameralistyk\u0105 Sufjana Stevensa (cho\u0107 wykorzystywan\u0105 z umiarem) i podobno \u015bladami nowego R&#038;B (je\u015bli kilka minut b\u0119bna taktowego z pierwszego utworu mo\u017cna za takowe uzna\u0107) oraz jeszcze r\u00f3\u017cnego typu zmianami akcent\u00f3w rytmicznych kojarz\u0105cymi si\u0119 automatycznie z Prince&#8217;em. Kto\u015b w ko\u0144cu musia\u0142 spr\u00f3bowa\u0107 przyrz\u0105dzi\u0107 co\u015b z tak smacznych sk\u0142adnik\u00f3w &#8211; cho\u0107by po to, \u017ceby na ko\u0144cu przekona\u0107 si\u0119, \u017ce to niejadalne. <\/p>\n<p>Ale nie po to przez lata pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 wyrwa\u0107 z zakl\u0119tego kr\u0119gu art rocka i zespo\u0142\u00f3w maskuj\u0105cych brak mocnych kompozycji ich rozmywaniem i komplikowaniem, \u017cebym teraz musia\u0142 s\u0142ucha\u0107 Dirty Projectors. Dlatego na liczne g\u0142osy entuzjazmu dla DP odpowiadam s\u0142uchem wybi\u00f3rczym. Nie s\u0142ysz\u0119 u nich mianowicie ani odrobiny Neila Younga czy Serge&#8217;a Gainsbourga (Pitchfork), podobnie rzecz si\u0119 ma z Frankiem Zapp\u0105 (Alexis Petridis w &#8222;Guardianie&#8221;). Ba, p\u00f3\u0142 wieczoru sp\u0119dzi\u0142em wczoraj s\u0142uchaj\u0105c Zappy, by przygotowa\u0107 si\u0119 do dzisiejszej audycji radiowej o Donie Prestonie (niegdy\u015b muzyku The Mothers of Invention), i musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce zestawianie jednego z drugim w jednym zdaniu to wi\u0119ksza ekwilibrystyka ni\u017c te, kt\u00f3re FZ wyczynia\u0142 na gitarze. Zappa to nawet w najbardziej udziwnionej wersji naturalna emisja pomys\u0142\u00f3w wypowiadanych przez \u015bwiadomego artyst\u0119 jakby jednym zdaniem, Dave Longstreth to wizja mozolnie zszytego, podporz\u0105dkowanego wokalom lidera patchworku, w kt\u00f3rym co rusz co\u015b si\u0119 roz\u0142azi, pruje, denerwuje. DL w dodatku po pattonowsku podnieca si\u0119 w\u0142asnym g\u0142osem, przechodz\u0105c co i rusz w falset i z powrotem, z rockowego krzyku w soulow\u0105 mi\u0119kko\u015b\u0107. Ze stylizacjami na Presleya (bliskie pog\u0142osy &#8222;Irresponsible Tune&#8221;), surow\u0105 formu\u0142\u0105 na Lou Reeda (&#8222;Swing Lo Magellan&#8221;) albo nie\u015bwie\u017cym powiewem do\u015b\u0107 tanich ch\u00f3rk\u00f3w na Queen w po\u0142\u0105czeniu z barw\u0105 Jima Kerra z Simple Minds (&#8222;Gun Has No Trigger&#8221;). Ale bez Longstretha. W sumie ciekawie si\u0119 pisze recenzj\u0119, ale kiepsko s\u0142ucha.<\/p>\n<p>Gdyby Longstreth \u015bpiewa\u0142 po polsku, m\u00f3g\u0142bym si\u0119 pewnie u\u015bmia\u0107 z tego, jak pr\u00f3buje zmie\u015bci\u0107 przyd\u0142ug\u0105 fraz\u0119 tekstu w takcie muzyki. A tak mog\u0119 tylko uzna\u0107, \u017ce pewnie rozliczne wokalne melodie pisa\u0142 na bie\u017c\u0105co w studiu, &#8222;eksperymentuj\u0105c&#8221;. To s\u0142owo nadu\u017cywane w kontek\u015bcie DP, ale &#8211; o dziwo &#8211; sw\u00f3j sens tu ma. Ca\u0142kiem bliski zreszt\u0105 pradawnej definicji eksperymentu Johna Cage&#8217;a (ostatnio o niej wyczyta\u0142em z m\u0105drego tekstu przygotowywanego do wydania niebawem) jako dzia\u0142ania o du\u017cym stopniu przypadkowo\u015bci. Rozk\u0142ad utwor\u00f3w z tej p\u0142yty, kt\u00f3re do mnie naprawd\u0119 przemawiaj\u0105, t\u0119 przypadkowo\u015b\u0107 potwierdza.<\/p>\n<p>Jedno nas z Longstrethem zbli\u017ca (a jego oddala ju\u017c o ca\u0142e mile od Zappy). Jemu poczucia humoru starczy\u0142o na fajna ok\u0142adk\u0119 (cho\u0107 <a href=\"http:\/\/i.imgur.com\/IpSah.jpg\">to<\/a> lepsze) i skomponowanie tekstu na naklejk\u0119 widoczn\u0105 na moim egzemplarzu: &#8222;Deluxe Limited Edition 1st Press CD&#8221;. O ile to ostatnie nie brookly\u0144ska filia Domino zrobi\u0142a. A fakt, \u017ce do swojej muzyki podchodzi w tak powa\u017cny spos\u00f3b, nie u\u0142atwia odbioru. Mnie te\u017c poczucie humoru wyczerpa\u0142o si\u0119 wyj\u0105tkowo szybko, dlatego uznaj\u0119, \u017ce spo\u015br\u00f3d genialnych wydawnictw tego roku to &#8211; mimo moment\u00f3w sygnalizuj\u0105cych wielkie talenty i du\u017ce os\u0142uchanie &#8211; zdecydowanie najszybciej przekracza barier\u0119 pretensjonalnej nudy. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/07\/dirty_projectors_swing_lo.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/07\/dirty_projectors_swing_lo-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"dirty_projectors_swing_lo\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3200\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/07\/dirty_projectors_swing_lo-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/07\/dirty_projectors_swing_lo-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/07\/dirty_projectors_swing_lo.jpg 608w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>DIRTY PROJECTORS &#8222;Swing Lo Magellan&#8221;<\/strong><br \/>\nDomino 2012<br \/>\n<strong>5\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Offspring Are Blank&#8221;, &#8222;Swing Lo Magellan&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"280\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/o_qFaFl7JVc\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czasami mam wra\u017cenie, \u017ce g\u0142uchn\u0119. Niby w cz\u0119stotliwo\u015bciach wszystko mi si\u0119 jeszcze z grubsza zgadza, ale \u017cona twierdzi, \u017ce s\u0142ysz\u0119 wybi\u00f3rczo &#8211; nie docieraj\u0105 do mnie ju\u017c pewnego typu d\u017awi\u0119kowe bod\u017ace. Jednym z nich by\u0142a najwyra\u017aniej wielko\u015b\u0107 poprzedniej p\u0142yty Dirty Projectors. Tej nie by\u0142em w stanie us\u0142ysze\u0107. Ale poniewa\u017c odczuwam czasem wewn\u0119trzny nakaz ws\u0142uchiwania si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3200,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,120,132,7,910],"tags":[1050],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3198"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3198"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3198\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3203,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3198\/revisions\/3203"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3200"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3198"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3198"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3198"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}