
{"id":32276,"date":"2022-03-17T11:33:45","date_gmt":"2022-03-17T10:33:45","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=32276"},"modified":"2022-03-17T11:41:50","modified_gmt":"2022-03-17T10:41:50","slug":"toczy-sie-lzej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/03\/17\/toczy-sie-lzej\/","title":{"rendered":"Toczy si\u0119 l\u017cej"},"content":{"rendered":"<p>Jestem do\u015b\u0107 odporny na uroki wydawnictw specjalnych i edycji deluxe, ale jutrzejsze wznowienie <em>Main Offender<\/em> z 1992 r. &#8211; drugiej p\u0142yty Keitha Richardsa z X-Pensive Winos &#8211; <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/2157927,1,keith-richards-filar-the-rolling-stones-o-wznowionej-solowej-plycie-main-offender-sytuacji-w-ukrainie-i-ciaglym-dorastaniu.read\">przybli\u017cy\u0142 mi w rozmowie sam autor<\/a>. A jego urokowi trudno si\u0119 oprze\u0107. Je\u015bli napisano ju\u017c <em>Zen i sztuk\u0119 obs\u0142ugi motocykla<\/em>, to w oparciu o \u017cycie tego cz\u0142owieka powinno si\u0119 napisa\u0107 co\u015b na kszta\u0142t <em>Zen i sztuki obs\u0142ugi telecastera<\/em>. Richards nagra\u0142 ten album dok\u0142adnie w takim wieku, w jakim sam dzi\u015b jestem, wi\u0119c jego motywacje i energia s\u0105 dla mnie w dw\u00f3jnas\u00f3b ciekawe. Z <em>Talk Is Cheap<\/em> sytuacja by\u0142a jasna: chodzi\u0142o o \u015bciganie si\u0119 z koleg\u0105 z zespo\u0142u, Mickiem Jaggerem, kt\u00f3ry zacz\u0105\u0142 solow\u0105 karier\u0119. Tyle \u017ce Richards zamiast tylko eksponowa\u0107 w\u0142asne nazwisko za\u0142o\u017cy\u0142 od razu nowy zesp\u00f3\u0142. Na <em>Main Offender<\/em> nie ma ju\u017c podobnych ambicji &#8211; Stonesi wr\u00f3cili na sam szczyt, zagrali po <em>Steel Wheels<\/em> gigantyczn\u0105 stadionow\u0105 tras\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a (niestety, na gorsze &#8211; pisa\u0142em o tym r\u00f3wnie\u017c <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1741154,1,dlaczego-bilety-na-koncerty-zagranicznych-gwiazd-sa-tak-drogie.read\">na \u0142amach POLITYKI<\/a>) na ca\u0142e dekady zmieni\u0107 biznes koncertowy. I w tym momencie Richards wraca do tego samego zespo\u0142u, z kt\u00f3rym nagra\u0142 kilka lat wcze\u015bniej lubiane przez krytyk\u0119, ale dalekie od sukces\u00f3w Stones\u00f3w <em>Talk Is Cheap<\/em>. Po co?\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/GZ683r6tAGw\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Najprostsza odpowied\u017a na to pytanie jest kr\u00f3tka: \u017ceby sobie pogra\u0107. I nie udziela jej sama p\u0142yta. Cho\u0107 s\u0142uchany dzi\u015b <em>Main Offender<\/em> ma mn\u00f3stwo wdzi\u0119ku wynikaj\u0105cego z r\u00f3\u017cnorodno\u015bci (od boogie granicz\u0105cego z hard rockiem, przez R&amp;B, a\u017c po delikatne reggae), przynosi mn\u00f3stwo o\u017cywczego luzu (nie s\u0142ycha\u0107 presji aran\u017cacyjnego zabudowywania gitarowych szkic\u00f3w) i par\u0119 niew\u0105tpliwych hit\u00f3w, kt\u00f3rych fani Stones\u00f3w mogli \u017ca\u0142owa\u0107: przede wszystkim <em>Eileen<\/em> (kt\u00f3rego &#8211; jak po\u015bwiadcza Keith w rozmowie &#8211; \u017ca\u0142owa\u0142 sam Jagger) i <em>Hate It When You Leave<\/em>, by\u0107 mo\u017ce lepszy ni\u017c wszystko, co w latach 90. wypu\u015bcili Stonesi. W ka\u017cdym razie w bezpo\u015brednim starciu z <em>Anybody Seen My Baby?<\/em> moim zdaniem wygrywa &#8211; ju\u017c o sam\u0105 d\u0142ugo\u015b\u0107 mi\u0119kkiego perkusyjnego intro Steve&#8217;a Jordana. A je\u015bli kto\u015b rzuci argument &#8222;przecie\u017c jeszcze <em>Love Is Strong<\/em>&#8222;, to przecie\u017c i tu ma <em>Love Is Strong<\/em> w postaci&#8230; <em>Wicked As It Seems<\/em>. Po zsumowaniu kolejnych wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cych si\u0119 utwor\u00f3w &#8211; z <em>Demon<\/em> czy mojego zahaczaj\u0105cego o Dire Straits <em>guilty pleasure<\/em> w postaci <em>Yap Yap<\/em> &#8211; wyjdzie na to, \u017ce to w og\u00f3le zestaw mocniejszy ni\u017c propozycje Richardsa ze Stonesami w tamtej dekadzie. Cho\u0107 widzia\u0142em ten zesp\u00f3\u0142 na scenie w latach 90. dwukrotnie i zdecydowanie dawa\u0142 rad\u0119. No i z poprawk\u0105 na to, \u017ce Keith jest jednak mniej charakternym i w og\u00f3le s\u0142abszym wokalist\u0105 ni\u017c Jagger, ale to \u017cadne odkrycie. \u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Prawdziwej odpowiedzi na zadane na wst\u0119pie pytanie udziela koncert <em>Winos Live in London 1992<\/em>, kt\u00f3ry dodano do tej edycji albumu<em> Main Offender<\/em>. I bez niego tego wydawnictwa nie kupujcie (jest w edycji dwup\u0142ytowej i w kolekcjonerskiej, limitowanej). Richards twierdzi, \u017ce zapomnia\u0142, \u017ce w og\u00f3le nagrywali tamten koncert z kr\u00f3tkiej trasy promuj\u0105cej album jesieni\u0105 1992 r. (wklejam powy\u017cej sfilmowany wyst\u0119p z tego okresu). A rzecz &#8211; sk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 g\u0142\u00f3wnie z repertuaru Winos, cho\u0107 z trzema wyj\u0105tkami z repertuaru The Rolling Stones (<em>Happy<\/em>, <em>Gimme Shelter<\/em> i <em>Before They Make Me Run<\/em>) &#8211; pokazuje ju\u017c zupe\u0142nie inny kierunek ni\u017c ten znany z wyst\u0119p\u00f3w Stones\u00f3w. Tu nie chodzi o upakowanie wyst\u0119pu hitami, tu chodzi o swobodne wariacje na ich temat. To jest zesp\u00f3\u0142 graj\u0105cy w zamkni\u0119tej sali, przy mniejszej publiczno\u015bci (jedno i drugie mo\u017ce by\u0107 poci\u0105gaj\u0105ce dla kogo\u015b, kto akurat sko\u0144czy\u0142 wyczerpuj\u0105ce stadionowe tournee), a przede wszystkim &#8211; nie do ko\u0144ca uwi\u0105zany potrzebami tej\u017ce widowni. Jest w tym du\u017co luzu, solowych popis\u00f3w i pewnie jeszcze co\u015b z tego uczucia, kt\u00f3re pewnie ro\u015bnie w drugiej po\u0142owie \u017cycia, gdy wszystko toczy si\u0119 ju\u017c l\u017cej, o ile tylko zosta\u0142o odpowiednio rozp\u0119dzone wcze\u015bniej. I pozytywny rodzaj kryzysu wieku \u015bredniego: muzyk, kt\u00f3ry bardzo wcze\u015bniej zrobi\u0142 gigantyczn\u0105 karier\u0119 i gra\u0142 przez lata w tym samym zespole, chcia\u0142by jeszcze pozna\u0107 smak nieco innego \u017cycia, pozbawionego tej presji, kt\u00f3r\u0105 stwarza tamten sta\u0142y (i bardzo mocno jednak biznesowy) uk\u0142ad.\u00a0<\/p>\n<p>Swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; ch\u0119tnie bym si\u0119 wybra\u0142 na koncert X-Pensive Winos. A przy tym musz\u0119 zauwa\u017cy\u0107, \u017ce Stonesi, kt\u00f3rzy jako wyj\u0105tkowo d\u0142ugowieczna formacji mieli ju\u017c w karierze niema\u0142o szcz\u0119\u015bcia, nie b\u0119d\u0105 mieli \u017ale z Jordanem w sk\u0142adzie. Richards &#8211; za namow\u0105 samego Wattsa przecie\u017c &#8211; przytrzyma\u0142 na zapleczu naprawd\u0119 wspania\u0142ego nast\u0119pc\u0119.\u00a0<\/p>\n<p><strong>KEITH RICHARDS <em>Main Offender (Deluxe Edition)<\/em><\/strong>, Mindless\/BMG 1992\/2022\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5zbr2XHnWnarisC5J0yVpd?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"380\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jestem do\u015b\u0107 odporny na uroki wydawnictw specjalnych i edycji deluxe, ale jutrzejsze wznowienie Main Offender z 1992 r. &#8211; drugiej p\u0142yty Keitha Richardsa z X-Pensive Winos &#8211; przybli\u017cy\u0142 mi w rozmowie sam autor. A jego urokowi trudno si\u0119 oprze\u0107. Je\u015bli napisano ju\u017c Zen i sztuk\u0119 obs\u0142ugi motocykla, to w oparciu o \u017cycie tego cz\u0142owieka powinno [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":32277,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,444,526,633,5177],"tags":[327],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32276"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=32276"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32276\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":32282,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32276\/revisions\/32282"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/32277"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=32276"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=32276"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=32276"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}