
{"id":3269,"date":"2012-08-06T15:50:44","date_gmt":"2012-08-06T13:50:44","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=3269"},"modified":"2012-08-08T19:44:43","modified_gmt":"2012-08-08T17:44:43","slug":"glos-z-offu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/08\/06\/glos-z-offu\/","title":{"rendered":"G\u0142os z Offu"},"content":{"rendered":"<p>A co gdybym napisa\u0142, \u017ce najlepszy koncert festiwalu m\u00f3g\u0142 w og\u00f3le nie wykorzystywa\u0107 \u015bpiewu, ani \u017cadnych instrument\u00f3w? A gdybym doda\u0142, \u017ce najlepszy koncert zagra\u0142a grupa, kt\u00f3ra nie istnieje, kierowana przez lidera, kt\u00f3ry okresowo zbiera sk\u0142ad i kt\u00f3rego muzyki nie da si\u0119 zdefiniowa\u0107 bez u\u017cywania co najmniej trzech termin\u00f3w opisuj\u0105cych gatunki? A gdybym jeszcze dorzuci\u0142 s\u0142owo o zespole, kt\u00f3ry gra\u0142 przy ko\u0144cu festiwalu i ca\u0142y jego koncert by\u0142 w zasadzie nieko\u0144cz\u0105cym si\u0119 ko\u0144cem, to czy to mo\u017ce by\u0107 gdzie indziej ni\u017c na Offie? To tak w ramach t\u0142umaczenia tej pokracznej definicji z poprzedniego wpisu. I w ramach podsumowania tegorocznej edycji, moim zdaniem \u015bwietnej artystycznie, przynajmniej je\u015bli chodzi o tak zwany poziom \u015bredni.<!--more--><\/p>\n<p>\u0141atwo pewnie t\u0119 powy\u017csz\u0105 tr\u00f3jk\u0119 rozszyfrowa\u0107. Po pierwsze, <strong>Henry Rollins<\/strong>, w jeszcze lepszej formie ni\u017c na <a href=\"http:\/\/chacinski.wordpress.com\/2008\/08\/18\/pukkelpop-1408\/\">chwalonym przeze mnie<\/a> wyst\u0119pie na Pukkelpopie cztery lata temu. Tutaj opowiada\u0142 wra\u017cenia z kolejnych podr\u00f3\u017cy, a przy okazji du\u017co m\u00f3wi\u0142 o sobie &#8211; a raczej o swoim dorastaniu w Ameryce. Stand-up najwy\u017cszej klasy, a rozbryzgi \u015bliny i pot lej\u0105cy si\u0119 z czo\u0142a jak gdyby to by\u0142 wci\u0105\u017c punkowy koncert. Po drugie, <strong>Death In Vegas<\/strong>, czyli dla mnie powt\u00f3rka z ko\u0144ca lat 90., w mieszaniu rocka, elektroniki, trip-hopu konwencja niby brzmieniowo zmursza\u0142a, ale zrealizowana w postaci show bliskiego perfekcji. Po trzecie, <strong>Swans<\/strong>, mocne, coraz bardziej radykalne, niemal metalowe (ale nie w stylu Skid Row, co sugerowa\u0142by niezmiennie <a href=\"http:\/\/farm4.staticflickr.com\/3492\/3828966184_a8c80fcb90_z.jpg\">image Thora Harrisa<\/a>), do tego o 20 minut d\u0142u\u017csze ni\u017c w planach, dyrygowane z dzikim b\u0142yskiem w oku przez Michaela Gir\u0119. <\/p>\n<p>Powy\u017csza kolejno\u015b\u0107 jest przypadkowa i \u0142atwo dorzuci\u0107 kilka r\u00f3wnie lub niemal tak samo ciekawych koncert\u00f3w &#8211; przede wszystkim rewelacyjny <strong>Colin Stetson<\/strong> zaraz na pocz\u0105tku pierwszego dnia imprezy, dobry wyst\u0119p <strong>Thurstona Moore&#8217;a<\/strong>, skontrowany nast\u0119pnego dnia dzikszym, maj\u0105cym charakter improwizowanego performansu koncert <strong>Kim Gordon<\/strong> z <strong>Ikue Mori<\/strong>. Dawno nie widzia\u0142em ludzi w takim tempie opuszczaj\u0105cych sal\u0119, co na tym ostatnim. Fakt, pocz\u0105tek odstrasza\u0142 nie tylko formu\u0142\u0105, ale i problemami technicznymi, lecz potem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to zamkni\u0119ta forma muzyczna, kt\u00f3ra ma r\u0119ce i nogi, introspekcja i wiwisekcja gwiazdy sceny alternatywnej. Problemy techniczne troch\u0119 zepsu\u0142y te\u017c klimat wyst\u0119pu <strong>Spectrum<\/strong>, ale to, co z niego zosta\u0142o, i tak by\u0142o dla mnie spe\u0142nieniem marzenia o drugiej po\u0142\u00f3wce Spacemen 3 na \u017cywo. Do tego bardzo solidne <strong>Battles<\/strong> z pomys\u0142ow\u0105 opraw\u0105, no i jeszcze klimatyczne <strong>The Antlers<\/strong> (bardzo wolne tempa), kt\u00f3re odebra\u0142o mi sporo wra\u017ce\u0144 z afryka\u0144skiego show <strong>Shangaan Electro<\/strong>, na kt\u00f3rym mo\u017cna si\u0119 by\u0142o dowiedzie\u0107, \u017ce ten gatunek ma z kolei tempo ni mniej ni wi\u0119cej tylko 189 BPM. No i bardzo satysfakcjonuj\u0105ce spotkanie z najstarszym zespo\u0142em imprezy, czyli <strong>The Stooges<\/strong>. Przyjmowanym nie bez pewnych kontrowersji (o tym ni\u017cej), ale jednak wykonawczo bez zarzutu. <\/p>\n<p>Prze\u015bladuje mnie ostatnio w\u0105tek starzenia si\u0119 artyst\u00f3w. Oczywi\u015bcie, oni si\u0119 starzej\u0105 ca\u0142y czas. Ale rzadko w takiej masie uderzaj\u0105 mnie obrazki znanych muzyk\u00f3w w sytuacjach na pograniczu wzruszenia i \u015bmieszno\u015bci. Najpierw ta Madonna (\u017ce j\u0105 jeszcze raz przypomn\u0119) przetaczaj\u0105ca si\u0119 po scenie w trakcie rozpaczliwego &#8222;Like a Virgin&#8221;. Teraz Iggy Pop, utykaj\u0105cy z powodu chorego biodra &#8211; przez p\u00f3\u0142 koncertu zastanawia\u0142em si\u0119, jakiej si\u0142y trzeba by by\u0142o, \u017ceby tego cz\u0142owieka odci\u0105gn\u0105\u0107 od rockandrolla, a przez drugie p\u00f3\u0142 &#8211; ile wzi\u0105\u0142 przed wyst\u0119pem \u015brodk\u00f3w przeciwb\u00f3lowych. Spotka\u0142em si\u0119 z g\u0142osami znajomych, kt\u00f3rym to przeszkadza\u0142o, dla kt\u00f3rych zamieni\u0142o si\u0119 w autoparodi\u0119. Dla mnie bardziej liczy\u0142o si\u0119 to, \u017ce Iggy, cho\u0107by si\u0119 czo\u0142ga\u0142, jest w stanie za\u015bpiewa\u0107 stary repertuar. No i wzruszy\u0142 mnie moment, gdy Popa od ta\u0144cz\u0105cej na scenie grupki zaproszonej publiczno\u015bci odgradza\u0142 techniczny w wieku samego wokalisty (wi\u0119cej o Iggym <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/kultura\/aktualnoscikulturalne\/1529173,1,co-mozna-wyczytac-z-ciala-iggyego-popa.read\">w &#8222;Polityce&#8221;<\/a>). Nie jaki\u015b pierwszy lepszy m\u0142odziak, tylko roadie z epoki! Poci\u0105gn\u0119 jednak ejd\u017cystowski w\u0105tek. Potem by\u0142a bowiem szalej\u0105ca Kim Gordon, traktuj\u0105ca gitar\u0119 tak, jak gdyby chcia\u0142a dokona\u0107 jakiej\u015b osobistej zemsty. Brrr. Wreszcie Michael Gira, kt\u00f3ry co prawda emanowa\u0142 si\u0142\u0105 w muzyce, ale potkn\u0105\u0142 si\u0119 i przewr\u00f3ci\u0142 na scenie. Co doprowadza mnie do zwyczajowego zacytowania mojej \u017cony: &#8222;Kochanie, dlaczego oni tu nie zaprosz\u0105 jakich\u015b m\u0142odszych gwiazd alternatywy?&#8221;. W tym ju\u017c co\u015b jest na rzeczy. Z jedna by si\u0119 przyda\u0142a, bo Metronomy ca\u0142ego pola tu, brzydko m\u00f3wi\u0105c, nie pokrywaj\u0105.<\/p>\n<p>Po stronie rozczarowa\u0144 &#8211; Demdike Stare, zapewne grali o wyj\u0105tkowo z\u0142ej porze jak na elektroniczny horror klasy C, mnie w ka\u017cdym razie to nie wci\u0105gn\u0119\u0142o &#8211; mimo \u017ce uwielbiam ich nagrania. Zbyt piosenkowe, banalne okaza\u0142o si\u0119 Bardo Pond. No i jeszcze z Baroness szybko uciek\u0142em b\u0142yskawicznie, ale z drugiej strony &#8211; kto na nich stawia\u0142 wcze\u015bniej? Ten wyb\u00f3r jednak rozumiem &#8211; Off dostrzega scen\u0119 metalow\u0105, powinno tak zosta\u0107. <\/p>\n<p>Z b\u00f3lem odnotowywa\u0142em ram\u00f3wkowe wykluczenia z niekt\u00f3rych wyst\u0119p\u00f3w &#8211; kolorowy, niez\u0142y koncert Group Doueh odbywa\u0142 si\u0119 w tym samym czasie co Papa M, Iceage wyw\u0119drowa\u0142 na por\u0119 koncertu Swans, a Profesjonalizm spotka\u0142 si\u0119 w rozk\u0142adzie dnia &#8211; wyj\u0105tkowo niefartownie &#8211; ze Stetsonem. Z uwag og\u00f3lnorozwojowych: spokojnie mo\u017cna by sobie w przysz\u0142ym roku darowa\u0107 \u015bci\u0105ganie paru zagranicznych drugoligowc\u00f3w, a zamiast tego dobra\u0107 jeszcze jeden du\u017cy zesp\u00f3\u0142, a reszt\u0119 casu wype\u0142ni\u0107 cho\u0107by i Polakami, kt\u00f3rzy nie odstaj\u0105 ju\u017c w\u0142a\u015bciwie od reszty \u015bwiata. Fajne koncerty dali \u0141ona z Webberem, Kana\u0142 Audytywny (cho\u0107 wpad\u0142em dopiero na ko\u0144c\u00f3wk\u0119), Tides From Nebula z Blindead, The Stubs, Kristen, Levity. Zapewne r\u00f3wnie\u017c Nosowska i Profesjonalizm, ale musia\u0142em odpu\u015bci\u0107 sobie, \u017ceby zobaczy\u0107 co\u015b, czego nie widzia\u0142em. No i warto pomy\u015ble\u0107 o emancypacji sceny eksperymentalnej &#8211; i z repertuaru, i z reakcji publiczno\u015bci wida\u0107, \u017ce potrzebny jest jeszcze jeden namiot wielko\u015bci tr\u00f3jkowego, a dla realnie eksperymentuj\u0105cych ustawi\u0142bym jak\u0105\u015b dodatkow\u0105 ma\u0142\u0105 scen\u0119. Gdzie? No c\u00f3\u017c, mam to szcz\u0119\u015bcie, \u017ce w Katowicach bywam jako widz, a nie doradca czy pracownik. I jest mi z tym dobrze.<\/p>\n<p>Jak zwykle to ostatnie jest kluczem i refrenem &#8211; ka\u017cdy widzia\u0142 przecie\u017c inny festiwal, zaprogramowany wed\u0142ug swojego widzimisi\u0119, cz\u0119\u015bciej utrwalonego w tym roku w aplikacji smartfonowej ni\u017c na kartce papieru. No i wed\u0142ug dyspozycji fizycznej &#8211; prawie jak na olimpiadzie. W ko\u0144cu to jakie\u015b 12 godzin koncert\u00f3w dziennie &#8211; dla mnie zn\u00f3w wi\u0119kszo\u015b\u0107 wyst\u0119p\u00f3w po 2.00 by\u0142a fizycznie nieosi\u0105galna. W sumie nie zobaczy\u0142em pewnie z 1\/3 godnych uwagi koncert\u00f3w, z ch\u0119ci\u0105 przyjmuj\u0119 wi\u0119c na klat\u0119 polemiki i uzupe\u0142nienia. Komentarze s\u0105 otwarte &#8211; je\u015bli kto\u015b chcia\u0142by podlinkowa\u0107 swoj\u0105 relacj\u0119 z festiwalu albo galeri\u0119 zdj\u0119\u0107, ewentualnie doda\u0107 dwa s\u0142owa na temat niewspomnianego wy\u017cej koncertu &#8211; bardzo prosz\u0119. Zdj\u0119cia ju\u017c s\u0105 <a href=\"http:\/\/www.t-mobile-music.pl\/tagi,off-festival-2012,g.html\">tutaj<\/a>, niebawem pewnie i na <a href=\"http:\/\/www.popupmusic.pl\/no\/36\/galerie\/435\/off-festival-2012\">PopUp Music<\/a>.<\/p>\n<p>Poza tym by\u0142o przyjemnie, pada\u0142o tylko pierwszego dnia, nag\u0142o\u015bnienie na Le\u015bnej by\u0142o wzorowe (Eksperymentalna ciut za cicha jak na m\u00f3j gust, ale mo\u017ce po prostu g\u0142uchn\u0119), jedzenie ju\u017c drugi rok z rz\u0119du niez\u0142e, towarzystwo doborowe, spotkania bezcenne i tylko wie\u015b\u0107 o winie w namiocie literackim rozesz\u0142a si\u0119 w tym roku tak pr\u0119dko, \u017ce magazyn opustosza\u0142 ju\u017c drugiego dnia. <\/p>\n<p>A p\u0142yty? Jad\u0105 do domu, jeszcze nieodpiecz\u0119towane. Tym razem nie by\u0142o na nie czasu. I dlatego nie ma albumu, ani nawet singla dnia. Cho\u0107 tak przy okazji &#8211; Off to wci\u0105\u017c jeden z nielicznych festiwali, na kt\u00f3rych p\u0142yty si\u0119 sprzedaje, i to w takim wyborze. Poza sta\u0142ymi stoiskami polskich wytw\u00f3rni i dystrybutor\u00f3w pojawi\u0142 si\u0119 kolejny namiot (wsp\u00f3lny) firm Thin Man Records i Wytw\u00f3rnia Krajowa. Co pozostawia jak\u0105\u015b nadziej\u0119 na sprzeda\u017c p\u0142yt, przez nast\u0119pny rok b\u0119d\u0119 wi\u0119c mia\u0142 o czym pisa\u0107. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A co gdybym napisa\u0142, \u017ce najlepszy koncert festiwalu m\u00f3g\u0142 w og\u00f3le nie wykorzystywa\u0107 \u015bpiewu, ani \u017cadnych instrument\u00f3w? A gdybym doda\u0142, \u017ce najlepszy koncert zagra\u0142a grupa, kt\u00f3ra nie istnieje, kierowana przez lidera, kt\u00f3ry okresowo zbiera sk\u0142ad i kt\u00f3rego muzyki nie da si\u0119 zdefiniowa\u0107 bez u\u017cywania co najmniej trzech termin\u00f3w opisuj\u0105cych gatunki? A gdybym jeszcze dorzuci\u0142 s\u0142owo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3281,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[13,120],"tags":[1080,906,802,415,1081,52,1083,1079,1078,175,1082,297,1084,1077],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3269"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3269"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3269\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3284,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3269\/revisions\/3284"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3281"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3269"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3269"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3269"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}