
{"id":32690,"date":"2022-04-12T12:11:41","date_gmt":"2022-04-12T10:11:41","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=32690"},"modified":"2022-04-12T12:13:35","modified_gmt":"2022-04-12T10:13:35","slug":"nie-bedzie-juz-pogodno","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/04\/12\/nie-bedzie-juz-pogodno\/","title":{"rendered":"Nie b\u0119dzie ju\u017c Pogodno"},"content":{"rendered":"<p>\u015amier\u0107 <strong>Jacka Szymkiewicza<\/strong>, lepiej znanego jako <strong>Budy\u0144,<\/strong> wydaje si\u0119 czym\u015b niewiarygodnym, a nawet zupe\u0142nie absurdalnym, niczym fragment kt\u00f3rego\u015b z jego tekst\u00f3w. Ale wiadomo\u015b\u0107 opublikowana nad ranem przez \u017con\u0119 artysty nie znika &#8211; Szymkiewicz, za\u0142o\u017cyciel Pogodno, wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca duetu Babu Kr\u00f3l, artysta nagrywaj\u0105cy solo, gitarzysta, \u015bwietny, niezwykle charakterystyczny wokalista i &#8211; mo\u017ce nawet przede wszystkim &#8211; wyj\u0105tkowy autor tekst\u00f3w piosenek, pe\u0142en j\u0119zykowej wyobra\u017ani i odwagi, pisuj\u0105cy tak\u017ce dla innych, zmar\u0142 w wieku 47 lat. Kilkana\u015bcie godzin po og\u0142oszeniu rozpocz\u0119cia dzia\u0142alno\u015bci pod nowym szyldem &#8211; w formacji Monofon. Jedyne, co w tej sytuacji wydaje si\u0119 cho\u0107 odrobin\u0119 pocieszaj\u0105ce, to nag\u0142\u00f3wki w ca\u0142ej prasie, na kt\u00f3rej \u0142amy Szymkiewicz wraz z Pogodno przebija\u0142 si\u0119 do\u015b\u0107 d\u0142ugo. Od czasu powstania tej grupy w Szczecinie w roku 1996 jej liderowi uda\u0142o si\u0119 bardzo du\u017co.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/zbBCke8H4Bs\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Pogodno by\u0142o zespo\u0142em trudnej epoki przej\u015bciowej, weszli na scen\u0119 na prze\u0142omie wiek\u00f3w, w okresie dla muzyki rockowej w Polsce bardzo s\u0142abym. I w czasach, kiedy uwaga publiczno\u015bci by\u0142a gdzie indziej &#8211; przy scenie klubowej i rozwijaj\u0105cym si\u0119 hip-hopie. W ich muzyce by\u0142o wiele element\u00f3w od\u015bwie\u017caj\u0105cych &#8211; motoryka postrockowa, zainteresowanie r\u00f3\u017cnie rozumian\u0105 (to si\u0119 z czasem zmienia\u0142o) psychodeliczn\u0105 form\u0105, du\u017ca ekspresja, nawet przesadna, nonszalancja stylistyczna, a do tego demonstracyjnie oszcz\u0119dny charakter tekst\u00f3w. To, czym b\u0142ysn\u0105\u0142 Szymkiewicz &#8211; bo bezapelacyjnie to on przyci\u0105ga\u0142 uwag\u0119 najmocniej &#8211; to gry s\u0142owne i s\u0142ynne jednolinijkowce. <em>Pani w obuwniczym mia\u0142a taki ruch, \u017ce a\u017c si\u0119 jej buty rozesz\u0142y<\/em> w <em>Pani w obuwniczym<\/em> albo &#8211; w <em>Orkiestrze<\/em> &#8211; <em>G\u00f3rniczo-hutnicza orkiestra d\u0119ta robi nam paparara<\/em> (tu by\u0142 jeszcze refren, niepokoj\u0105co aktualny zreszt\u0105: <em>A co na to NATO?! \/ NATO na to nic!<\/em>). Absurdalne, ale artyku\u0142owane z takim przekonaniem i moc\u0105, \u017ce przekracza\u0142y barier\u0119 dziwno\u015bci i do publiczno\u015bci w ko\u0144cu przem\u00f3wi\u0142y.\u00a0<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tku wieku &#8211; po publikacji album\u00f3w <em>Sejtenik miuzik &amp; romantik loff<\/em> i\u00a0<em>Pogodno gra Fochmanna<\/em> &#8211; grupa Szymkiewicza by\u0142a najwi\u0119ksz\u0105 sensacj\u0105 koncertow\u0105 na polskim rynku, nierozpieszczaj\u0105cym wtedy publiczno\u015bci. Tu znowu znaczenie lidera by\u0142o kluczowe. Cho\u0107 zarazem Budy\u0144 mia\u0142 dar przyci\u0105gania bardzo ciekawych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy i p\u00f3\u017aniej sporo znaczyli na krajowej scenie. Przez sk\u0142ad zespo\u0142u przeszli m.in. Ania Brachaczek (p\u00f3\u017aniejsza za\u0142o\u017cycielka BiFF), \u015bwietna perkusistka Ola Rzepka, graj\u0105cy na klawiszach (p\u00f3\u017aniej m.in. w Hey) Marcin Zabrocki, sta\u0142ym cz\u0142onkiem Pogodno by\u0142 tak\u017ce jeden z czo\u0142owych polskich producent\u00f3w nagra\u0144 Marcin Macuk.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/2sRQDXDby54\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Dla mnie Pogodno to zesp\u00f3\u0142 wielu osobistych prze\u0142om\u00f3w. Mia\u0142em przyjemno\u015b\u0107 i zaszczyt zapowiada\u0107 ich wej\u015bcie na rynek w starej &#8222;Machinie&#8221; w rubryce Nadzieje. Opowiadali o graniu sol\u00f3wek na gitarowych wtykach typu &#8222;jack&#8221; w grywanym wtedy na \u017cywo coverze <em>Boys Don&#8217;t Cry<\/em> i \u015bpiewaniu przez wzmacniacz gitarowy. O Szczecinie, z kt\u00f3rego bli\u017cej do Berlina ni\u017c Warszawy &#8211; co pewnie mia\u0142o znaczenie w pierwszych latach Pogodno, tak\u017ce dla brzmienia tej grupy. Szymkiewicz narzeka\u0142 na problemy z definicj\u0105 ich muzyki, z kt\u00f3rymi zreszt\u0105 zmaga\u0142 si\u0119 do ko\u0144ca. Bo przecie\u017c parokrotnie dokonywa\u0142 do\u015b\u0107 gwa\u0142townych muzycznie zwrot\u00f3w. P\u00f3\u017aniej wa\u017cna dla mnie p\u0142yta<em> Pielgrzymka ps\u00f3w<\/em> (ci\u0105gle niedost\u0119pna w streamingu, podobnie jak te pierwsze albumy) towarzyszy\u0142a mi, gdy zaczyna\u0142em prac\u0119 w Polskim Radiu. Na Polifonii pisa\u0142em szerzej m.in. o albumie <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2010\/05\/26\/pogodno-z-czwartku-na-srode\/\"><em>Wasza wspania\u0142o\u015b\u0107<\/em><\/a> oraz o <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/08\/03\/jest-cieplo-jest-cieplo-jest-cieplo\/\">reedycji debiutu grupy<\/a>. Nie by\u0142em wielkim fanem wszystkich przedsi\u0119wzi\u0119\u0107 Budynia poza Pogodno, ale by\u0142 nies\u0142ychanie istotnym punktem odniesienia na polskiej scenie, a przy tym bardzo serdecznym cz\u0142owiekiem i &#8211; co nabiera w takich momentach do\u015b\u0107 ponurego znaczenia &#8211; moim r\u00f3wie\u015bnikiem.\u00a0<\/p>\n<p>Zmar\u0142 z przyczyn naturalnych (jak na Twitterze poinformowa\u0142 znaj\u0105cy go bli\u017cej dziennikarz Jacek Nizinkiewicz). Ale i tak to wypisanie si\u0119 z tego \u015bwiata po og\u0142oszeniu nowego przedsi\u0119wzi\u0119cia robi wra\u017cenie jakiego\u015b gestu pe\u0142nego absurdu albo artystycznej nonszalancji &#8211; przy ca\u0142ym swoim \u017ca\u0142obnym wymiarze. Bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce mog\u0142em \u015bledzi\u0107 dzia\u0142ania artystyczne Szymkiewicza od samego pocz\u0105tku. Bardzo mi przykro, \u017ce do samego ko\u0144ca.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/-7H12OdMCpU\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015amier\u0107 Jacka Szymkiewicza, lepiej znanego jako Budy\u0144, wydaje si\u0119 czym\u015b niewiarygodnym, a nawet zupe\u0142nie absurdalnym, niczym fragment kt\u00f3rego\u015b z jego tekst\u00f3w. Ale wiadomo\u015b\u0107 opublikowana nad ranem przez \u017con\u0119 artysty nie znika &#8211; Szymkiewicz, za\u0142o\u017cyciel Pogodno, wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca duetu Babu Kr\u00f3l, artysta nagrywaj\u0105cy solo, gitarzysta, \u015bwietny, niezwykle charakterystyczny wokalista i &#8211; mo\u017ce nawet przede wszystkim &#8211; wyj\u0105tkowy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":32695,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[595],"tags":[5424,5425,39],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32690"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=32690"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32690\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":32698,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32690\/revisions\/32698"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/32695"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=32690"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=32690"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=32690"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}