
{"id":32768,"date":"2022-04-18T12:40:41","date_gmt":"2022-04-18T10:40:41","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=32768"},"modified":"2022-04-19T13:55:25","modified_gmt":"2022-04-19T11:55:25","slug":"doroslismy-w-swiecie-korzynskiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/04\/18\/doroslismy-w-swiecie-korzynskiego\/","title":{"rendered":"Doro\u015bli\u015bmy w \u015bwiecie Korzy\u0144skiego"},"content":{"rendered":"\n<p>10 lat temu jecha\u0142em robi\u0107 wywiad z <strong>Andrzejem Korzy\u0144skim<\/strong>. Ukazywa\u0142y si\u0119 w\u0142a\u015bnie zagraniczne wznowienia jego nagra\u0144 i nie mog\u0142em si\u0119 nadziwi\u0107, dlaczego nie jest g\u0142\u00f3wnym bohaterem medi\u00f3w muzycznych w Polsce. Przecie\u017c w jego \u017cyciorysie splot\u0142o si\u0119 tyle element\u00f3w, \u017ce mo\u017cna by nimi obdzieli\u0107 kilka os\u00f3b: przebojowo\u015b\u0107 i awangardowo\u015b\u0107, \u017cart i powaga, rozg\u0142os i zapomnienie. Przez lata \u017cy\u0142em te\u017c w \u015bwiecie Korzy\u0144skiego, nie zdaj\u0105c sobie nawet do ko\u0144ca z tego sprawy. Jak pewnie wszyscy wychowani na <em>W pustyni i w puszczy<\/em> ze skomponowanymi przez niego tematami, a potem \u015bledz\u0105cy trylogi\u0119 o Panu Kleksie, kt\u00f3rej Korzy\u0144ski by\u0142 wr\u0119cz pe\u0142noprawnym wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rc\u0105, je\u015bli wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 znaczenie \u015bcie\u017cki d\u017awi\u0119kowej i sentymentalnego przeboju <em>Po\u017cegnanie z bajk\u0105<\/em> wykonywanego przez Zdzis\u0142aw\u0119 So\u015bnick\u0105. Jak wreszcie wszyscy, kt\u00f3rzy \u015bledz\u0105c sukcesy polskiego kina w kraju i za granic\u0105, dowiedzieli si\u0119, \u017ce muzyk\u0119 do nagrodzonego Z\u0142ot\u0105 Palm\u0105 <em>Cz\u0142owieka z \u017celaza <\/em>Andrzeja Wajdy i jeszcze dw\u00f3ch cz\u0119\u015bci komediowej trylogii Sylwestra Ch\u0119ci\u0144skiego (<em>Nie ma mocnych, Kochaj albo rzu\u0107)<\/em>&nbsp;napisa\u0142 ten sam cz\u0142owiek. A potem &#8211; \u017ce ten sam Korzy\u0144ski skomponowa\u0142 utwory na pastiszow\u0105 p\u0142yt\u0119 Franka Kimono. A na koniec jeszcze napisa\u0142 tekst (!) <em>Myde\u0142ka Fa<\/em>, kt\u00f3re te\u017c mia\u0142o by\u0107 pastiszem, ale wymkn\u0119\u0142o si\u0119 spod kontroli i zosta\u0142o pilotem nurtu disco polo.<\/p>\n\n\n\n<p>Generacja X w polskiej wersji sp\u0119dzi\u0142a \u017cycie w rytmie automatu perkusyjnego Andrzeja Korzy\u0144skiego, kupionego za dewizy mooga i jednego z pierwszych w Polsce Roland\u00f3w TB-303 (<em>Ja to nazywa\u0142em \u201ebas krocz\u0105cy\u201d<\/em> \u2013 m\u00f3wi\u0142 w <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1530061,1,krete-sciezki-ojca-franka-kimono.read\">opublikowanym wtedy w Polityce<\/a> wywiadzie o efektach pracy z tym syntezatorem). Bo ten sam Korzy\u0144ski by\u0142 przecie\u017c cz\u0142onkiem Arp Life &#8211; formacji maj\u0105cej dla polskiej elektroniki rol\u0119 (przy wszystkich proporcjach i bardziej windziarskim charakterze muzyki) lokalnego Kraftwerku. A piosenki pisane dla Piotra Szczepanika &#8211; tak, jeszcze w latach 60. &#8211; by\u0142y z kolei pr\u00f3b\u0105 stworzenia na miejscu idola na miar\u0119 tych anglosaskich. Ich kompozytor by\u0142 wtedy kierownikiem radiowego Studia Rytm, gdzie pr\u00f3bowano sukcesy zachodniej piosenki przek\u0142ada\u0107 na polskie realia. Niemal wszystkiego by\u0142o w \u017cyciorysie artystycznym Korzy\u0144skiego du\u017co: r\u00f3\u017cnorodnych pomys\u0142\u00f3w, wykorzystanych okazji, pr\u00f3b \u015bcigania estetyk z Zachodu, pracowito\u015bci, wyobra\u017ani. Ma\u0142o tylko honor\u00f3w i nagr\u00f3d. Zmar\u0142 dzi\u015b w nocy, w wieku 82 lat.&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/S4WcRgaijWg\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Je\u015bli w czym\u015b upatrywa\u0107 \u017ar\u00f3de\u0142 tego niedocenienia Andrzej Korzy\u0144skiego przez lata, to by\u0107 mo\u017ce w podej\u015bciu do muzyki filmowej w Polsce. Rzadko trafia\u0142a na p\u0142yty, traktowano j\u0105 jako dodatek do wizji re\u017cysera, kt\u00f3ry w polskiej kinematografii sta\u0142 w absolutnym centrum. Tyle tylko, \u017ce z jakich\u015b powod\u00f3w Ch\u0119ci\u0144ski wymieni\u0142 Kilara w\u0142a\u015bnie na Korzy\u0144skiego, a zar\u00f3wno Wajda (od <em>Wszystko na sprzeda\u017c<\/em>), jak i \u017bu\u0142awski (od<em> Trzeciej cz\u0119\u015bci nocy<\/em>) si\u0119gali po jego muzyk\u0119 regularnie. Wsp\u00f3\u0142prac\u0119 tego ostatniego z Korzy\u0144skim przypomnia\u0142 niedawno dokument Kuby Mikurdy o <em>Na srebrnym globie <\/em>(o samym Korzy\u0144skim Grzegorz Brzozowicz i Maciej Chmiel nakr\u0119cili wcze\u015bniej film <a href=\"https:\/\/vod.tvp.pl\/video\/zagubiony-diament-andrzej-korzynski,zagubiony-diament-andrzej-korzynski,28767479\"><em>Zagubiony diament<\/em><\/a>)\u00a0Ale to zagraniczni kuratorzy (Daniel Bird) i wydawcy (Andy Votel) jako pierwsi zacz\u0119li najlepsze z tych soundtrack\u00f3w wznawia\u0107 na p\u0142ytach &#8211; ta nowa fascynacja Korzy\u0144skim za granic\u0105 zacz\u0119\u0142a si\u0119 bodaj od publikacji muzyki z <em>Op\u0119tania<\/em>. Genialna \u015bcie\u017cka d\u017awi\u0119kowa z <em>Diab\u0142a<\/em> pozosta\u0142a \u015bwi\u0119tym Graalem polskiego rynku wydawniczego &#8211; ta\u015bmy z t\u0105 by\u0107 mo\u017ce najbardziej eksperymentaln\u0105 i szalon\u0105 muzyk\u0105, jak\u0105 napisa\u0142 Korzy\u0144ski do s\u0142ynnego polskiego &#8222;p\u00f3\u0142kownika&#8221; zatrzymanego przez peerelowsk\u0105 cenzur\u0119, <del>zosta\u0142y<\/del> uwa\u017cano za zniszczone. Wiemy, \u017ce si\u0119 odnalaz\u0142y i wkr\u00f3tce uka\u017ce si\u0119 p\u0142ytowa edycja. Wcze\u015bniej fani zgrywali muzyk\u0119 z kopii filmu i wydawali nielegalnie na kasetach w\u00a0 dalekich cz\u0119\u015bciach globu &#8211; w Kanadzie i Meksyku. Ma\u0142o brakowa\u0142o, by straszny los spotka\u0142 nawet muzyk\u0119 z <em>Akademii Pana Kleksa<\/em> Krzysztofa Gradowskiego: \u2013 <em>Gdy likwidowano i prywatyzowano studia filmowe w \u0141odzi, muzyk\u0119 do \u201eAkademii&#8230;\u201d uratowa\u0142 d\u017awi\u0119kowiec, kt\u00f3ry j\u0105 nagrywa\u0142 <\/em>\u2013 m\u00f3wi\u0142 mi Korzy\u0144ski. \u2013 <em>Kt\u00f3rego\u015b dnia powiedzia\u0142 mi: \u201ePanie Andrzeju, chce pan te ta\u015bmy? Bo one p\u00f3jd\u0105 do pieca\u201d.<\/em><\/p>\n<p>W Polsce nagrania Korzy\u0144skiego wznowi\u0142a w ostatnich latach &#8211; w du\u017cej cz\u0119\u015bci &#8211; specjalizuj\u0105ca si\u0119 w wydobywaniu z archiw\u00f3w zagubionych nagra\u0144 wytw\u00f3rnia GAD Records. I to ona jest odpowiedzialna za to, \u017ce dzi\u015b nie musz\u0119 odsy\u0142a\u0107 czytelnik\u00f3w tego tekstu do projekcji w Filmotece Narodowej. Nie dalej jak w sobot\u0119 rano, dwa dni temu, na playlist\u0119 Polifonii trafi\u0142y <em>Poszukiwania<\/em> &#8211; temat z wydanej w\u0142a\u015bnie po latach muzyki z <em>Kochaj albo rzu\u0107<\/em>. Kolejny z charakterystycznych, funkuj\u0105cych utwor\u00f3w, kt\u00f3re Korzy\u0144ski tworzy\u0142 niemal ta\u015bmowo na prze\u0142omie lat 70. i 80., pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 instrumentarium elektronicznym i korzystaj\u0105c z pomocy znakomitych polskich sideman\u00f3w. W tym samym czasie (1977 r.) Korzy\u0144skiego s\u0142uchano tak\u017ce w <em>Cz\u0142owieku z marmuru<\/em> &#8211; podobno mia\u0142 wtedy dosta\u0107 nagrod\u0119 w Gda\u0144sku, ale poniewa\u017c <em>Cz\u0142owieka&#8230;<\/em> pozbawiono wtedy jakichkolwiek nagr\u00f3d (pr\u00f3cz nagrody dziennikarzy), tw\u00f3rcy otrzymywali je w ramach &#8222;rekompensaty&#8221; za inne tytu\u0142y. Korzy\u0144ski &#8211; za mniej znane<em> Czerwone ciernie<\/em>.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/fjDLEHAYaZE\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>W drugiej po\u0142owie lat 70. i pierwszej po\u0142owie 80. skumulowa\u0142y si\u0119 najwi\u0119ksze sukcesy Korzy\u0144skiego zwi\u0105zane z muzyk\u0105 filmow\u0105 &#8211; ale nie tylko. Z nurtem ilustracyjnym zaz\u0119bia\u0142y si\u0119 nagrania tworzone przez niego w formacji Arp Life, grupie za\u0142o\u017conej przez Mateusza \u015awi\u0119cickiego i Ryszarda Szumlicza, a p\u00f3\u017aniej dzia\u0142aj\u0105cej w sk\u0142adzie \u015awi\u0119cicki\/Korzy\u0144ski\/Maciej \u015aniegocki i b\u0119d\u0105cej dla nich czym\u015b w rodzaju tw\u00f3rczego warsztatu, brzmieniowo do\u015b\u0107 pionierskiego. Od strony muzycznej to by\u0142o co\u015b, co poci\u0105ga\u0142o Korzy\u0144skiego &#8211; zabawa konwencjami, uprawiana bez wielkich ambicji artystycznych, ale z trudn\u0105 do ukrycia fascynacj\u0105 nowym instrumentarium. Melodie by\u0142y lekkie, czasem stanowi\u0142y autorskie opracowania znanych przeboj\u00f3w zagranicznych, okazjonalnie pojawia\u0142 si\u0119 w utworach zesp\u00f3\u0142 wokalny Alibabki, ale w centrum sta\u0142 syntezator Minimoog.&nbsp;<\/p>\n<p>Wa\u017cny by\u0142 ju\u017c sam dost\u0119p. Produkowanych na Zachodzie syntezator\u00f3w po prostu w og\u00f3le nie mo\u017cna by\u0142o pocz\u0105tkowo kupowa\u0107 w Polsce. Pierwsze egzemplarze &#8211; liczone w latach 70. na palcach jednej r\u0119ki &#8211; by\u0142y przywo\u017cone przez poszczeg\u00f3lnych muzyk\u00f3w z zagranicznych koncert\u00f3w. Korzy\u0144ski mia\u0142 to szcz\u0119\u015bcie, \u017ce zaliczy\u0142 kilkuletni epizod pracy za granic\u0105, przy m.in. w\u0142oskich i niemieckich filmach. Zarabia\u0142 w dewizach, a stopniowo zmienia\u0142y si\u0119 przepisy dotycz\u0105ce sprowadzania instrument\u00f3w z zagranicy, i te dewizy mo\u017cna by\u0142o zainwestowa\u0107 w takiego cho\u0107by Minimooga, do kt\u00f3rego p\u00f3\u017aniej do\u0142\u0105czy\u0142y kolejne instrumenty.&nbsp;<\/p>\n<p>Istotne w wypadku Korzy\u0144skiego by\u0142o te\u017c to, \u017ce swoje gruntowne kompozytorskie wykszta\u0142cenie by\u0142 w stanie wykorzysta\u0107 w r\u00f3\u017cnych konwencjach. I po latach jego muzyka okaza\u0142a si\u0119 zast\u0119powa\u0107 w polskich warunkach to, czego u nas nie by\u0142o, gdy na Zachodzie powstawa\u0142y kolejne rozrywkowe nurty. \u2013 <em>Nigdy nie kr\u0119powa\u0142em si\u0119 s\u0142ucha\u0107 gatunk\u00f3w, kt\u00f3re uchodzi\u0142y za niegodne<\/em> \u2013 t\u0142umaczy\u0142 mi w wywiadzie przed 10 laty. \u2013 <em>Po 20 latach zreszt\u0105 pad\u0142y teorie moich koleg\u00f3w uznaj\u0105cych tylko wyrafinowany jazz, wielkie nazwiska. Zupe\u0142nie inna muzyka przynios\u0142a rozw\u00f3j.<\/em><\/p>\n<p>Po latach pad\u0142y te\u017c wszelkie uprzedzenia blokuj\u0105ce na r\u00f3\u017cne sposoby dyskusj\u0119 czy dost\u0119p do muzyki Korzy\u0144skiego. Odkrywano go na nowo, szcz\u0119\u015bliwie mia\u0142 szans\u0119 to obserwowa\u0107, cho\u0107by ju\u017c na emeryturze. Prze\u017cy\u0107 sukces <em>W aucie<\/em> Soko\u0142a i Pono, przypominaj\u0105cego o efemerycznym i stricte komercyjnym przedsi\u0119wzi\u0119ciu z lat 80. pod szyldem Franek Kimono (przez Korzy\u0144skiego i<a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/2098809,1,co-sie-stalo-z-papa-dance.read\"> duet Weso\u0142owski\/Zabrodzki<\/a>, z Piotrem Fronczewskim jako wokalist\u0105), przes\u0142ucha\u0107 zagraniczne i polskie wznowienia, zobaczy\u0107 powracaj\u0105ce debaty o tw\u00f3rczo\u015bci Andrzeja \u017bu\u0142awskiego &#8211; i jego muzyki w tym kontek\u015bcie &#8211; a nawet us\u0142ysze\u0107 o tym, \u017ce mi\u0119dzynarodowa publiczno\u015b\u0107 krakowskiego Unsoundu bawi si\u0119 przy przebojach z <em>Akademii Pana Kleksa<\/em> odgrywanych w secie did\u017cejskim Votela pod has\u0142em <em>Kleksploitation<\/em>. Andrzej Korzy\u0144ski nie pisa\u0142 muzyki szczeg\u00f3lnie trudnej i najbardziej wyrafinowanej, ale by\u0107 mo\u017ce dopiero wychowane na niej pokolenie polskich rocznik\u00f3w 70. &#8211; gdy ju\u017c dojrza\u0142o, spojrza\u0142o wstecz i zorientowa\u0142o si\u0119, kto im umeblowa\u0142 muzyczn\u0105 wyobra\u017ani\u0119 &#8211; by\u0142o tym przygotowanym do tego, by go naprawd\u0119 doceni\u0107.&nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/54LIcKtSmgqPwZEMaFQAre?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"380\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>10 lat temu jecha\u0142em robi\u0107 wywiad z Andrzejem Korzy\u0144skim. Ukazywa\u0142y si\u0119 w\u0142a\u015bnie zagraniczne wznowienia jego nagra\u0144 i nie mog\u0142em si\u0119 nadziwi\u0107, dlaczego nie jest g\u0142\u00f3wnym bohaterem medi\u00f3w muzycznych w Polsce. Przecie\u017c w jego \u017cyciorysie splot\u0142o si\u0119 tyle element\u00f3w, \u017ce mo\u017cna by nimi obdzieli\u0107 kilka os\u00f3b: przebojowo\u015b\u0107 i awangardowo\u015b\u0107, \u017cart i powaga, rozg\u0142os i zapomnienie. Przez [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":32789,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[595,1],"tags":[1124],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32768"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=32768"}],"version-history":[{"count":22,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32768\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":32793,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32768\/revisions\/32793"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/32789"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=32768"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=32768"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=32768"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}