
{"id":33121,"date":"2022-05-18T08:34:54","date_gmt":"2022-05-18T06:34:54","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=33121"},"modified":"2022-05-18T08:34:56","modified_gmt":"2022-05-18T06:34:56","slug":"odpowiedz-niesie-wiatr","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/05\/18\/odpowiedz-niesie-wiatr\/","title":{"rendered":"Odpowied\u017a niesie wiatr"},"content":{"rendered":"<p>Du\u017co tu pisz\u0119 o gitarze. Ale uwa\u017cam, \u017ce ka\u017cdy, kogo ukszta\u0142towa\u0142y muzycznie lata 80., cierpi na specyficzny rodzaj dwubiegunowo\u015bci. Objawia si\u0119 ona tym, \u017ce w dni nieparzyste jest sk\u0142onny uwa\u017ca\u0107 syntezatory za zbawienie \u015bwiata, a w dni parzyste twierdzi\u0107, \u017ce nie, jednak gitary. W g\u0142owach normalnych odbiorc\u00f3w te nurty bez problemu si\u0119 ze sob\u0105 wi\u0105\u017c\u0105, ale nie w m\u00f3zgu wypranym podczas ejtisowych wojen i nak\u0142adaj\u0105cych si\u0119 na siebie fal, kt\u00f3re miota\u0142y m\u0142odym cz\u0142owiekiem, ka\u017c\u0105c mu w \u015brod\u0119 by\u0107 depeszem, a ju\u017c w czwartek mi\u0142o\u015bnikiem thrash metalu, w poniedzia\u0142ek ta\u0144czy\u0107 przy New Order, we wtorek i \u015brod\u0119 cieszy\u0107 si\u0119 The Woodentops (uwaga, bo znajomo\u015b\u0107 tego zespo\u0142u odr\u00f3\u017cnia tych, kt\u00f3rzy ejtisy w Polsce prze\u017cyli od tych, kt\u00f3rzy o nich tylko s\u0142yszeli), a ju\u017c w niedziel\u0119 puszcza\u0107 U2 na ca\u0142y regulator. Lata 80. mia\u0142y piosenk\u0119 na ka\u017cdy dzie\u0144 tygodnia i ka\u017cda by\u0142a zupe\u0142nie inna. No wi\u0119c ostatnio mam znowu sporo tych dni parzystych &#8211; jak dzi\u015b &#8211; kiedy zastanawiam si\u0119 nad tym, gdzie ci nowi Hendrixowie. Bo gitara prze\u017cywa czas znakomity, a jej m\u0142odzi, wychowani na internetowych tutorialach adepci s\u0105 na wej\u015bciu du\u017co bardziej biegli ni\u017c ci starzy &#8211; czasem tylko brak tego, czego turial nie oferuje, czyli pomys\u0142u na w\u0142asny styl. Dzi\u015b o osobie, kt\u00f3ra go ma, tylko pojawi\u0142a si\u0119 w dziedzinie niekojarz\u0105cej si\u0119 z gitar\u0105 w pierwszym odruchu.&nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/qm7YKlfnlTU\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>Mary Halvorson<\/strong> jest, jak ju\u017c wiadomo z licznych wpis\u00f3w (cho\u0107by <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/04\/12\/to-nie-jest-ten-wpis-ktorego-szukacie\/\">tego<\/a> i <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/11\/04\/dobre-dziewczyny-sa-z-marksa\/\">tego<\/a>), jedn\u0105 z moich ulubionych improwizuj\u0105cych gitarzystek. I wprawdzie zafascynowa\u0142a mnie ostatnio w tych wpisach jako autorka piosenek, a jeszcze jakie\u015b 10 lat temu nie pozna\u0142em si\u0119 na niej do ko\u0144ca (to by\u0142o Warsaw Summer Jazz Days, gra\u0142a tego samego wieczoru co oczekiwana przeze mnie Matana Roberts), to nie mam w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce mamy do czynienia z wybitn\u0105 postaci\u0105 w szczycie kariery. I &#8211; je\u015bli mam by\u0107 szczery i bra\u0107 pod uwag\u0119 te dwa uwarunkowania &#8211; dwie p\u0142yty Halvorson, kt\u00f3re ukaza\u0142y si\u0119 w ostatni pi\u0105tek &#8211; s\u0105 w zwi\u0105zku z tym dla mnie premier\u0105 wa\u017cniejsz\u0105 nawet ni\u017c Kendrick Lamar, ba, wa\u017cniejsz\u0105 ni\u017c album The Smile. <em>Amaryllis<\/em> i <em>Belladonna<\/em> &#8211; te dwie p\u0142yty, do\u015b\u0107 odmienne, wydane w mocnym ge\u015bcie jednego dnia &#8211; s\u0105 bowiem czym\u015b realnie \u015bwie\u017cym. Nie tylko w jazzie.\u00a0<\/p>\n<p>Alfabetycznie pierwsza, ale te\u017c \u0142atwiejsza i nieco bardziej przyst\u0119pna i oczywista dla dotychczasowej publiczno\u015bci Amerykanki, czyli <em>Amaryllis<\/em>, to sze\u015b\u0107 utwor\u00f3w uk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 zgrabnie w jedn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107, a nagranych z sekstetem, do kt\u00f3rego Halvorson zaprosi\u0142a Patrici\u0119 Brennan (wibrafon), Nicka Dunstona (kontrabas), Jacoba Garchika (puzon) i Adama O\u2019Farrilla (tr\u0105bka). Ten ostatni gra\u0142 na piosenkowych albumach liderki, jest tu te\u017c jej sta\u0142y wsp\u00f3\u0142pracownik, perkusista Tomas Fujiwara. Proponuj\u0105 bardzo dynamiczny, grany z nerwem rytmicznym wsp\u00f3\u0142czesny jazz, imponuj\u0105cy w nat\u0119\u017ceniu przeganiaj\u0105cych si\u0119 tu wzajemnie brzmie\u0144 i faktur. Z melodiami ra\u017ano przebijaj\u0105cymi si\u0119 przez labirynty harmoniczne. Bo przy tym do\u015b\u0107 przebojowy &#8211; otwieraj\u0105ce ca\u0142o\u015b\u0107 <em>Night Shift<\/em> to jeden z najzgrabniejszych i naj\u0142atwiejszych w odbiorze instrumentalnych utwor\u00f3w Halvorson. Program p\u0142yty przyda si\u0119 tym, kt\u00f3rzy nie zdawali sobie sprawy z techniki gitarzystki, kt\u00f3ra w innym wcieleniu mog\u0142aby by\u0107 metalow\u0105 szybkobiegaczk\u0105, a tu gra b\u0142yskotliwe, d\u0142ugie i szybkie pasa\u017ce z idealn\u0105 artykulacj\u0105 i utrzymaniem brzmienia do\u015b\u0107 czystej gitary, bez fuzz\u00f3w i przester\u00f3w. Gra przy tym do\u015b\u0107 delikatnie &#8211; bardzo zespo\u0142owo. Gitara Halvorson jest nawet zaskakuj\u0105co wyciszona w miksie, zostawia przestrze\u0144 i dla sekcji, i dla dominuj\u0105cych w poszczeg\u00f3lnych fragmentach instrument\u00f3w solowych: tytu\u0142owy <em>Amaryllis<\/em> w imponuj\u0105cy spos\u00f3b prowadzi tr\u0105bka, w <em>892 Teeth<\/em> i wcze\u015bniej w <em>Side Effect<\/em> podstawow\u0105 rol\u0119 odgrywa puzon. Jest jednak ta gitara wystarczaj\u0105co wyrazista. Ulubiona technika Halvorson, manipulowanie d\u0142ugo\u015bci\u0105 wybrzmiewania echa dzi\u0119ki no\u017cnemu sterownikowi efektu delay pozwala jej tworzy\u0107 iluzj\u0119 d\u017awi\u0119k\u00f3w przyspieszaj\u0105cych lub zwalniaj\u0105cych, rozp\u0142ywaj\u0105cych si\u0119 po\u015br\u00f3d reszty aran\u017cacji, albo po prostu nadbudowywa\u0107 jedn\u0105 fraz\u0119 na drugiej &#8211; bo odpowiednio d\u0142ugi delay brzmi niczym p\u0119tla sampla.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3770906755\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/maryhalvorson.bandcamp.com\/album\/amaryllis\">Amaryllis by Mary Halvorson<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>W trzech ostatnich z sze\u015bciu utwor\u00f3w <em>Amaryllis<\/em> pojawia si\u0119 tu jednak parokrotnie kwartet smyczkowy Mivos, co z kolei okazuje si\u0119 w miar\u0119 p\u0142ynnym przej\u015bciem do innego \u015bwiata &#8211; tego na <em>Belladonnie. <\/em>W ko\u0144c\u00f3wce <em>Amaryllis<\/em> muzyka autorki nabiera wi\u0119c najwi\u0119kszego jak dot\u0105d rozmachu aran\u017cacyjnego, przypominaj\u0105cego ju\u017c to, co robi\u0142a w wielkim sk\u0142adzie Anthony Braxton 12(+1)tet. A potem, na <em>Belladonnie<\/em>, zamienia si\u0119 w drugi cykl &#8211; kompozycji przynale\u017c\u0105cych ju\u017c raczej do \u015bwiata muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej, napisanych w\u0142a\u015bnie na kwartet smyczkowy (wci\u0105\u017c Mivos Quartet) i gitar\u0119 elektryczn\u0105. Tu \u0142atwiej zrozumie\u0107 drog\u0119 MH, kt\u00f3ra sama uczy\u0142a si\u0119 gry na skrzypcach, a porzuci\u0142a je podobno, us\u0142yszawszy Jimiego Hendrixa. Do estetyki rockowej mia\u0142a w tym momencie daleko, ale szeroki kr\u0105g muzyki improwizowanej okaza\u0142 si\u0119 wystarczaj\u0105cym \u015brodowiskiem, by wychowa\u0107 wybitn\u0105 gitarzystk\u0119. Kt\u00f3ra przy tym \u015bwietnie rozumie smyczki.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><em>Belladonna<\/em> to ju\u017c to wra\u017cenie, \u017ce Jazz Jamboree i Warszawska Jesie\u0144 odbywaj\u0105 si\u0119 w s\u0105siaduj\u0105cych salach. Ma\u0142ym szokiem &#8211; tak\u017ce dla mnie &#8211; by\u0142o jednak to, \u017ce najd\u0142u\u017csze i najbardziej skomplikowane sola gitarowe pojawiaj\u0105 si\u0119 w\u0142a\u015bnie na tej drugiej p\u0142ycie z kwartetem (na winylu zosta\u0142y wydane wsp\u00f3lnie!). Szale\u0144cze, chromatyczne zawijasy rozp\u0142ywaj\u0105ce si\u0119 w bliskich echach tego pompowanego nog\u0105 gitarzystki delaya. Zar\u00f3wno d\u0142ugi <em>Haunted Head, <\/em>jak i <em>Belladonna<\/em> to muzyka natchniona. Tu nawet stylistycznie nie jest tak odlegle do wspominanego wcze\u015bniej metalu. Wysz\u0142o w Nonesuch, ale do Neurot Records wcale nie tak daleko. A odpowied\u017a na pytanie o najciekawsz\u0105 dzi\u015b posta\u0107 na mapie muzyki gitarowej jeszcze bli\u017cej. W\u0142a\u015bciwie to niesie j\u0105 ten wiatr z Dylana, ale brzmi jak u Hendrixa: Mary.\u00a0<\/p>\n<p><strong>MARY HALVORSON <em>Amaryllis<\/em><\/strong>, Nonesuch 2022<br \/><strong>MARY HALVORSON <em>Belladonna<\/em><\/strong>, Nonesuch 2022<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3467070458\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/maryhalvorson.bandcamp.com\/album\/belladonna\">Belladonna by Mary Halvorson<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Du\u017co tu pisz\u0119 o gitarze. Ale uwa\u017cam, \u017ce ka\u017cdy, kogo ukszta\u0142towa\u0142y muzycznie lata 80., cierpi na specyficzny rodzaj dwubiegunowo\u015bci. Objawia si\u0119 ona tym, \u017ce w dni nieparzyste jest sk\u0142onny uwa\u017ca\u0107 syntezatory za zbawienie \u015bwiata, a w dni parzyste twierdzi\u0107, \u017ce nie, jednak gitary. W g\u0142owach normalnych odbiorc\u00f3w te nurty bez problemu si\u0119 ze sob\u0105 wi\u0105\u017c\u0105, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":33135,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,3309,4009,4993,3666,7,5177],"tags":[3419],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33121"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=33121"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33121\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":33137,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33121\/revisions\/33137"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/33135"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=33121"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=33121"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=33121"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}