
{"id":33212,"date":"2022-05-24T08:41:26","date_gmt":"2022-05-24T06:41:26","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=33212"},"modified":"2022-05-24T08:41:28","modified_gmt":"2022-05-24T06:41:28","slug":"grzebanie-w-korzeniach-przynosi-owoce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/05\/24\/grzebanie-w-korzeniach-przynosi-owoce\/","title":{"rendered":"Grzebanie w korzeniach przynosi owoce"},"content":{"rendered":"<p>Dwa solowe debiuty &#8211; ale czysto teoretycznie, bo artyst\u00f3w dobrze znamy. A i same p\u0142yty nie s\u0105 takie idealnie solowe. Ale je\u015bli chodzi o ostatni pi\u0105tek, nale\u017c\u0105 z pewno\u015bci\u0105 do najlepszych. <strong>Shabaka Hutchings<\/strong> zaskoczy\u0142 i po wszystkich tych mocno groove&#8217;owych albumach ze wsp\u00f3\u0142czesnym londy\u0144skim afro-jazzem nagra\u0142 p\u0142yt\u0119 delikatn\u0105 i pozbawion\u0105 po\u015bpiechu, momentami w stylu niemal New Age. <strong>Daniel Villarreal<\/strong>, perkusista Dos Santos, poszed\u0142 z kolei tropem Makayi McCravena &#8211; z kilku sesji nagrywanych z r\u00f3\u017cnymi sk\u0142adami (i w r\u00f3\u017cnych miejscach &#8211; w Chicago i Los Angeles) u\u0142o\u017cy\u0142 opowie\u015b\u0107 o rytmice swojego rodzinnego kraju &#8211; Panamy. Dobrze si\u0119 te dwa zestawy uzupe\u0142niaj\u0105, dlatego dzi\u015b na Polifonii razem.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5fFftOUCiSbNfofIj8vXx0?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"250\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n\n\n<p>Z Barbadosu, gdzie mieszkali rodzice Hutchingsa, do Panamy relatywnie blisko, ale z Afryki Zachodniej, sk\u0105d transportowano na Karaiby niewolnik\u00f3w &#8211; ju\u017c du\u017co dalej. I muzycznie te p\u0142yty dziel\u0105 nie setki, ale tysi\u0105ce mil morskich. Shabaka, najlepiej znany jako saksofonista, w t\u0119 podr\u00f3\u017c zabiera klarnet basowy i flet, tak\u017ce ten japo\u0144ski, shakuhachi. Ignoruje natomiast b\u0119bny, ograniczaj\u0105c si\u0119 do drobnego udzia\u0142u instrument\u00f3w perkusyjnych. <em>Afrikan Culture<\/em> to p\u0142yta, kt\u00f3ra zdaje si\u0119 p\u0142yn\u0105\u0107 bardziej w rytmie przyrody i fascynacji \u015bwiatem ni\u017c ludzkich rytua\u0142\u00f3w. A je\u015bli ju\u017c, to s\u0105 to najwyra\u017aniej jakie\u015b rytua\u0142y o\u015bwiecenia w dalekowschodnim stylu. Recenzentka &#8222;Guardiana&#8221; s\u0142yszy w tym muzyk\u0119 do medytacji, bardziej w stylu ostatnich propozycji Nali Sinephro czy Floating Points &#8211; i trudno si\u0119 z tym nie zgodzi\u0107, tyle \u017ce korzenie takiego grania tkwi\u0105 oczywi\u015bcie g\u0142\u0119biej. Pharoah Sanders chwyta\u0142 za flet lata temu, podobnie Don Cherry, a pomys\u0142, by towarzyszy\u0107 improwizacj\u0105 medytacji &#8211; przez Shabak\u0119 realizowany z du\u017c\u0105 finezj\u0105 &#8211; nie narodzi\u0142 si\u0119 wczoraj.\u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 <em>Afrikan Culture<\/em>, p\u0142yty nied\u0142ugiej, niespe\u0142na p\u00f3\u0142godzinnej i dost\u0119pnej &#8211; przynajmniej na razie &#8211; tylko w streamingu, stanowi\u0105 swoiste duety lidera z innymi instrumentalistami: Kadialym Kouyate graj\u0105cym na charakterystycznej brzmieniowo afryka\u0144skiej korze, gitarzyst\u0105 Dave&#8217;em Okumu i wreszcie ukrai\u0144sk\u0105 harfistk\u0105 Alin\u0105 Bzhezhinsk\u0105, kt\u00f3rej nagrania (m.in. repertuaru Alice Coltrane) <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/08\/27\/harfistka-poszukiwana-i-odnaleziona\/\">mia\u0142em tu ju\u017c okazj\u0119 opisywa\u0107<\/a>. Jest elegancko, cho\u0107 nie nale\u017cy si\u0119 spodziewa\u0107 rytmicznego szarpni\u0119cia &#8211; st\u0105d te\u017c to ca\u0142e zaskoczenie.<\/p>\n<p>Album Daniela Villarreala jest nieco bardziej przewidywalny stylistycznie &#8211; ju\u017c widz\u0105c sam tytu\u0142 i zestaw go\u015bci, mo\u017cemy si\u0119 domy\u015bli\u0107, \u017ce tu z kolei znajdziemy przetworzone na Karaibach afryka\u0144skie rytmy. I dok\u0142adnie tak jest ju\u017c w otwieraj\u0105cym p\u0142yt\u0119 <em>Bella Vista<\/em>. Trafiamy w \u015brodek jam session zgrabnie ogrywaj\u0105cego elementy latynoskich stylistyk, z przewag\u0105 bliskiej perkusi\u015bcie cumbii. Ta b\u0119dzie wraca\u0107 co rusz, w najdziwniejszych momentach. Rytmicznie dziarsko to wszystko p\u0142ynie, chwilami wr\u0119cz zapraszaj\u0105c do ta\u0144ca. A towarzystwo jazzman\u00f3w &#8211; na czele z Jeffem Parkerem, kt\u00f3ry stanowi osobn\u0105 rekomendacj\u0119 do zainteresowania si\u0119 albumem &#8211; ci\u0105gnie ca\u0142o\u015b\u0107 w stron\u0119 jednak troch\u0119 w stron\u0119 Ameryki, mo\u017ce nawet ch\u0142odnego Chicago. W wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cej si\u0119 <em>Ofelii<\/em> gra na gitarze Nathan Karagianis, w <em>In\/On<\/em> przyci\u0105ga znowu marzycielska partia Parkera, bardzo mocno wspomagaj\u0105 Villarreala klawiszowiec Cole DeGenova czy tr\u0119bacz Aquiles Navarro, bardzo poszerzaj\u0105 aran\u017cacje smyczkowe partie Marty Sofii Honer, a sam autor p\u0142yty nie gra wielu sol\u00f3wek sensu stricto, ale nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce mamy do czynienia z p\u0142yt\u0105 perkusisty.\u00a0 I nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, o co chodzi w tytule &#8211; singlowa <em>Patria<\/em> autorstwa panamskiego kompozytora Avelino Mu\u00f1oza, pro\u015bciutki walczyk, fragment, kt\u00f3ry pewnie naj\u0142atwiej by\u0142oby mi wyci\u0105\u0107 z ca\u0142ej tej p\u0142yty, to ju\u017c wprost ho\u0142d dla ojczyzny i zapewne w\u0142a\u015bnie ta konieczna kropka nad i. A mo\u017ce jest t\u0105 kropk\u0105 dopiero dedykacja dla babci autora &#8211; przypominaj\u0105ca t\u0119 Marka P\u0119dziwiatra z niedawnej solowej p\u0142yty?\u00a0<\/p>\n<p>Oba te zestawy brzmi\u0105 wy\u015bmienicie. Tyle \u017ce Shabaka to bardziej p\u0142yta na p\u00f3\u017any wiecz\u00f3r, albo ewentualnie niedzielny poranek, a Villarreala mo\u017cna s\u0142ucha\u0107 w samochodzie i w pracy.\u00a0 I pewnie \u0142atwiej od razu polubi\u0107. Ale to r\u00f3\u017cne oblicza tego samego pokoleniowego zjawiska w \u015brodowisku jazzowym i bardzo jestem ciekaw, co by wysz\u0142o z po\u0142\u0105czenia tych dw\u00f3ch \u015bwiat\u00f3w.<\/p>\n<p><strong>SHABAKA <em>Afrikan Culture<\/em><\/strong>, Verve 2022 <br \/><strong>DANIEL VILLARREAL <em>Panam\u00e1 77<\/em><\/strong>, International Anthem 2022<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=781567185\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/intlanthem.bandcamp.com\/album\/panam-77\">Panam\u00e1 77 by Daniel Villarreal<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa solowe debiuty &#8211; ale czysto teoretycznie, bo artyst\u00f3w dobrze znamy. A i same p\u0142yty nie s\u0105 takie idealnie solowe. Ale je\u015bli chodzi o ostatni pi\u0105tek, nale\u017c\u0105 z pewno\u015bci\u0105 do najlepszych. Shabaka Hutchings zaskoczy\u0142 i po wszystkich tych mocno groove&#8217;owych albumach ze wsp\u00f3\u0142czesnym londy\u0144skim afro-jazzem nagra\u0142 p\u0142yt\u0119 delikatn\u0105 i pozbawion\u0105 po\u015bpiechu, momentami w stylu niemal [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":33214,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,3681,312,120,3319,3309,4009,3666,5177,557,106],"tags":[5376,5489,2544],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33212"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=33212"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33212\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":33218,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33212\/revisions\/33218"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/33214"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=33212"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=33212"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=33212"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}