
{"id":33291,"date":"2022-05-31T12:12:09","date_gmt":"2022-05-31T10:12:09","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=33291"},"modified":"2022-05-31T12:13:14","modified_gmt":"2022-05-31T10:13:14","slug":"zyjemy-w-roku-1986","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/05\/31\/zyjemy-w-roku-1986\/","title":{"rendered":"\u017byjemy w roku 1986"},"content":{"rendered":"<p>W wy\u015bwietlanym w\u0142a\u015bnie sequelu <em>Top Gun<\/em> Kenny Loggins z du\u017c\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105 przy\u0107mi\u0142 Lady Gag\u0119. A motyw syntezatorowy Harolda Faltermeyera &#8211; smyczkowe dopiski Hansa Zimmera. Sam film ma zreszt\u0105 charakter imprezy odtwarzaj\u0105cej w du\u017cej mierze realia z 1986 r. (kiedy wszed\u0142 do kin orygina\u0142), w\u0142\u0105cznie ze strojami i muzealnym my\u015bliwcem F-14A, kt\u00f3ry &#8211; to niewielki spoiler &#8211; pojawia si\u0119 w pewnym momencie, by okaza\u0107 swoj\u0105 wy\u017cszo\u015b\u0107 nad maszynami nowszego typu. Kto by\u0142 (jak Cruise) popularny w latach 80., zawsze ju\u017c b\u0119dzie, a kto by\u0142 dobrym pilotem wtedy (jak Maverick), na wieki pozostanie profesorem dla dzisiejszych pilot\u00f3w. I co prawda w ryku silnik\u00f3w gubi\u0105 si\u0119 niuanse, to nawet rzeczywisto\u015b\u0107 &#8211; jak niestety obserwujemy &#8211; pr\u00f3buje dzi\u015b najwyra\u017aniej nad\u0105\u017cy\u0107 za t\u0105 zimnowojenn\u0105. Podobnie z szeroko komentowanym <em>Stranger Things 4<\/em> &#8211; serial Netflixa od pocz\u0105tku jest poczt\u00f3wkow\u0105 rewizj\u0105 lat 80., z pieczo\u0142owicie odtworzon\u0105 sceneri\u0105, strojami, galopad\u0105 posklejanych w scenariuszu motyw\u00f3w z film\u00f3w tamtych czas\u00f3w, no i wreszcie \u00f3wczesn\u0105 muzyk\u0105 w tle. W\u0142\u0105cznie z <em>Running Up That Hill<\/em> Kate Bush, kt\u00f3rego dzi\u015b s\u0142ucha znowu p\u00f3\u0142 \u015bwiata. Wprawdzie piosenka nigdy nie przesta\u0142a by\u0107 dobra, to jednak serial daje jej now\u0105 kampani\u0119 promocyjn\u0105 i now\u0105 aktualno\u015b\u0107. No bo przecie\u017c akcja czwartego sezonu <em>Stranger Things<\/em> toczy si\u0119&#8230; w roku 1986. P\u0142yta Kate Bush Hounds of Love ukaza\u0142a si\u0119 kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej. Ba, zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 rozpa\u015b\u0107 w locie prom Challenger, a do Uk\u0142adu S\u0142onecznego &#8211; przylecie\u0107 kometa Halleya. Co &#8211; jak przypominaj\u0105 cz\u0142onkowie polskiego kwintetu <strong>EABS<\/strong> &#8211; zaowocowa\u0142o wkr\u00f3tce kolejn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 s\u0142ynnej serii powie\u015bciowej Arthura C. Clarke&#8217;a &#8211; <em>2061: Odyseja kosmiczna<\/em>. Zatytu\u0142owanej tak od roku, gdy wr\u00f3ci do nas wspomniana kometa.&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/wp43OdtAAkM\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>EABS &#8211; niepublikuj\u0105cy p\u0142yt tak po prostu, bez koncepcji &#8211; te\u017c nazwali sw\u00f3j album <em>2061<\/em>, ale pod\u0105\u017cyli zarazem za atmosfer\u0105 roku 1986, odwiedzinami w Polsce Sun Ra (kt\u00f3remu po\u015bwi\u0119cili poprzedni album) i rzucon\u0105 przez tego muzyka my\u015bl\u0105 o ko\u0144cu czasu, kt\u00f3ry ju\u017c nadszed\u0142. Sun Ra wyprzedzi\u0142 w ten spos\u00f3b Fukuyam\u0119 (kt\u00f3ry kilka lat p\u00f3\u017aniej pisa\u0142 o ko\u0144cu historii, co mu si\u0119 dzi\u015b ch\u0119tnie wypomina), tyle \u017ce proponuj\u0105c wizj\u0119 bardziej z\u0142owieszcz\u0105 &#8211; nie tyle uspokajaj\u0105c\u0105, co raczej postapokaliptyczn\u0105. Clarke&#8217;a z Sun Ra \u0142\u0105czy\u0142o cz\u0119ste spogl\u0105danie w kosmos, w gwiazdy, na Uk\u0142ad S\u0142oneczny: Saturna, Jowisza&#8230; EABS-\u00f3w z nimi oboma \u0142\u0105czy wyobra\u017ania. Autorzy opublikowanego w pi\u0105tek albumu <em>2061<\/em> odnale\u017ali w sentencji z <em>Odysei kosmicznej<\/em> dotycz\u0105cej Europy, ksi\u0119\u017cyca Jowisza, jak\u0105\u015b przeno\u015bni\u0119 na czasy pandemii i odci\u0119cia od Europy jako kontynentu.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Opisuj\u0119 tu w telegraficznym skr\u00f3cie te wszystkie backgroundowe historie, co sugeruje, \u017ce <em>2061<\/em> to przede wszystkim jaki\u015b wielki koncept, ale ostatecznie jest to najbardziej swobodna p\u0142yta EABS, najmocniej eksponuj\u0105ca solowe popisy cz\u0142onk\u00f3w zespo\u0142u. Z rolami g\u0142\u00f3wnymi, w kt\u00f3rych cz\u0119sto wracaj\u0105 tu Olaf W\u0119gier (coraz cz\u0119\u015bciej si\u0119gaj\u0105cy po saksofon sopranowy &#8211; cho\u0107by w \u015bwietnym <em>Dead Silence<\/em>) i Jakub Kurek (jego partia tr\u0105bki decyduje o dramaturgii <em>The Mystery of Monolith, <\/em>obaj popisuj\u0105 si\u0119 w mrocznym singlowym utworze <em>Lucifer<\/em>). Nagrana w kwietniu ubieg\u0142ego roku w klubie Jassmine, kt\u00f3rego EABS stali si\u0119 w praktyce pandemicznymi rezydentami, p\u0142yta ta przynosi tak\u017ce spe\u0142nienie marze\u0144, czyli spotkanie z Janem Ptaszynem Wr\u00f3blewskim w fina\u0142owym <em>A Farewell to Mother Earth,<\/em> wnosz\u0105cym w swoim minutowym solo odrobin\u0119 liryzmu rodem nie tyle z roku 1986, co raczej z polskich jazzowych lat 60.\u00a0\u00a0<\/span><\/p>\n<p>Z drugiej strony nowa p\u0142yta to do\u015b\u0107 pot\u0119\u017cne tematy (wspomniany <em>Lucifer<\/em>, ale te\u017c <em>Global Warning<\/em>), bardzo finezyjne aran\u017ce, a przede wszystkim najbardziej otwarte od czasu <em>Repetitions<\/em> wej\u015bcie w hip-hop. Tyle \u017ce w nowocze\u015bniejszej formule, eksponuj\u0105cej rozchwian\u0105 rytmik\u0119 inspirowan\u0105 pomys\u0142ami J Dilli. Jak gdyby producenta z Detroit chcieli po\u0142\u0105czy\u0107 z tak uwielbian\u0105 przez siebie estetyk\u0105 Sun Ra. <em>Ain&#8217;t No Mercy<\/em> z pewno\u015bci\u0105 b\u0119dzie pewnym zaskoczeniem dla s\u0142uchaczy dw\u00f3ch poprzednich album\u00f3w grupy. Niejedynym &#8211; estetyka instrumentalnego hiphopu wr\u00f3ci jeszcze w <em>The Odyssey of Dr Heywood Floyd<\/em>.\u00a0<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Je\u015bli kto\u015b czeka\u0142 na jak\u0105\u015b kolejn\u0105 niespodziank\u0119, dostanie j\u0105 i nie dostanie jednocze\u015bnie. Dostanie w sferze muzycznej, za spraw\u0105 tego luzu i bardzo swobodnego tym razem podej\u015bcia do koncepcji (da si\u0119 na upartego czyta\u0107 <em>2061<\/em> jako przed\u0142u\u017cenie albumu z utworami Sun Ra, ale po co to robi\u0107?). Nie dostanie za to niespodzianki w sferze poziomu artystycznego &#8211; w dalszym ci\u0105gu nie uda\u0142o si\u0119 formacji EABS nagra\u0107 z\u0142ej p\u0142yty, mimo wielu podj\u0119tych pr\u00f3b, mniej lub bardziej ryzykownych. Mo\u017ce si\u0119 uda przed tytu\u0142owym rokiem 2061, ale na razie nic na to nie wskazuje.\u00a0<\/span><\/p>\n<p>A co do roku 1986 &#8211; nic nie zmienia faktu, \u017ce coraz wi\u0119cej dowod\u00f3w na to, \u017ce mo\u017ce nie tyle zako\u0144czy\u0142 nasz\u0105 histori\u0119, co doprowadzi\u0142 do zastygni\u0119cia pewnych motyw\u00f3w popkultury jako wiecznie modnych. Jest kolejna p\u0142yta do nagrania.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>EABS <em>2061<\/em><\/strong>, Astigmatic 2022\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3677946049\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/eabs.bandcamp.com\/album\/2061\">2061 by EABS<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W wy\u015bwietlanym w\u0142a\u015bnie sequelu Top Gun Kenny Loggins z du\u017c\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105 przy\u0107mi\u0142 Lady Gag\u0119. A motyw syntezatorowy Harolda Faltermeyera &#8211; smyczkowe dopiski Hansa Zimmera. Sam film ma zreszt\u0105 charakter imprezy odtwarzaj\u0105cej w du\u017cej mierze realia z 1986 r. (kiedy wszed\u0142 do kin orygina\u0142), w\u0142\u0105cznie ze strojami i muzealnym my\u015bliwcem F-14A, kt\u00f3ry &#8211; to niewielki spoiler [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":33293,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,107,3309,4009,4993,3666,7,5177,1139],"tags":[2840,2848],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33291"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=33291"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33291\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":33301,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33291\/revisions\/33301"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/33293"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=33291"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=33291"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=33291"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}