
{"id":33742,"date":"2022-07-05T16:16:39","date_gmt":"2022-07-05T14:16:39","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=33742"},"modified":"2022-07-05T19:17:48","modified_gmt":"2022-07-05T17:17:48","slug":"nerwowa-polska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/07\/05\/nerwowa-polska\/","title":{"rendered":"Nerwowa Polska"},"content":{"rendered":"<p>To nie jest okre\u015blenie ruchu protest\u00f3w przeciwko partii rz\u0105dz\u0105cej czy mi\u0142o\u015bnikom chilloutu. Nie jest to r\u00f3wnie\u017c nazwa klubu kierowc\u00f3w siedz\u0105cych na tylnym zderzaku na autostradzie. Ani ruch spo\u0142eczny mobbinguj\u0105cych swoich pracownik\u00f3w szef\u00f3w i szefowych. Jest to ju\u017c pr\u0119dzej ruch artyst\u00f3w nieopenerowych, zagubionych pomi\u0119dzy Podsiad\u0142\u0105 w namiocie a Taco na du\u017cej scenie. I uwi\u0119zionych pomi\u0119dzy tym, co ma\u0142o klikalne, a tym, co wprawia w zak\u0142opotanie recenzent\u00f3w. Ani na M\u0119skie Granie, ani na wyst\u0119p na pla\u017cy. Za nerwowe na wakacje (te\u017c by\u0142 taki zesp\u00f3\u0142). Zbyt neurotyczne, za ma\u0142o g\u0142adkie (cho\u0107 z pi\u0119knymi ok\u0142adkami &#8211; panowanie nad estetyk\u0105 to ich cecha wsp\u00f3lna), zbyt ponure, ci\u0119\u017csze ni\u017c powietrze przed burz\u0105, a na dodatek mo\u017ce si\u0119 przy tym \u017ale prowadzi\u0107 pojazdy. A jednak nie mog\u0142o ich zabrakn\u0105\u0107 na Polifonii. Pi\u0119\u0107 album\u00f3w, kt\u00f3re warto, a mo\u017ce nawet trzeba pozna\u0107, ale tym razem tylko z Polski.&nbsp; &nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=872600928\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/pointless-geometry.bandcamp.com\/album\/duch-y\">DUCH &#8211; \u201eY\u201d by Pointless Geometry<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>DUCH <em>Y<\/em><\/strong>, Pointless Geometry 2022<\/p>\n<p>Bezbeatowe, jednostajne, zap\u0119tlone motywy pozwala\u0142yby sklasyfikowa\u0107 \u0141ukasza Jastrubczaka do szuflady bliskiej muzyce Piotra Kurka. I podobnie jak u tamtego artysty mamy tu cz\u0119sto do czynienia z nieprze\u0142adowanymi elektronicznymi etiudami, do\u015b\u0107 marzycielskimi. Tyle \u017ce do\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnorodna paleta d\u017awi\u0119kowa albumu <em>Y<\/em> odnosi nas te\u017c parokrotnie wprost do lat 80., z brzmieniami kojarz\u0105cymi si\u0119 z wykorzystywanym wtedy masowo Rolandem Jupiterem, ale te\u017c skromniejszym Korgiem Poly 800. Co w sumie nie dziwi &#8211; autor, dzi\u015b pracownik Wydzia\u0142u Sztuki Medi\u00f3w szczeci\u0144skiej ASP, ma na koncie wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z&nbsp; zespo\u0142ami Boring Drug i \u0141ST. Te barwy nie\u017ale si\u0119 komponowa\u0142y w r\u00f3\u017cnych zespo\u0142owych kontekstach. A po odnalezieniu w sieci nagrania pierwszej z tych grup s\u0142ysz\u0119 nawet na tej wydanej przez Pointless Geometry kasecie pewn\u0105 kontynuacj\u0119 &#8211; przygotowywan\u0105 ju\u017c samotnie. Dostajemy tu zreszt\u0105 wyb\u00f3r z materia\u0142\u00f3w nagrywanych przez artyst\u0119 samodzielnie przez wiele lat. Z pewno\u015bci\u0105 wart zainteresowania &#8211; tym bardziej \u017ce to nie jest pr\u00f3ba odtworzenia tego, co w muzyce syntezatorowej sprzed lat by\u0142o najbardziej efektowne, tylko raczej odleg\u0142e i przepuszczone przez osobisty filtr echa, powidoki epoki.&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2253281469\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/przepych.bandcamp.com\/album\/i-inne-zabawne-rzeczy\">i inne zabawne rzeczy by Przepych<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>PRZEPYCH <em>I inne zabawne rzeczy<\/em><\/strong>, Fonoradar 2022<\/p>\n<p>Dynamicznie grany i \u015bwietnie nagrany album <strong>Przepychu<\/strong> jest w stanie wybudzi\u0107 s\u0142uchacza z ka\u017cdego nostalgicznego letargu. Wroc\u0142awskie trio &#8211; Ewa G\u0142owacka, Jakub Majchrzak i \u0141ukasz Plata &#8211; brzmi jak od\u015bwie\u017cone brzmienie Rock In Opposition albo No Wave, czyli najbardziej bezkompromisowych scen lat 70. Od dysonans\u00f3w i rwanych rytm\u00f3w &#8211; a partie perkusji s\u0105 tu absolutn\u0105 (i bardzo solidn\u0105) baz\u0105 dla wszelkich ekstrawagancji &#8211; mo\u017ce nam si\u0119 zakr\u0119ci\u0107 w g\u0142owie jak na karuzeli. Ta nawet pojawia si\u0119 w tek\u015bcie <em>Dron dron dron<\/em>, utworu utrzymanego zreszt\u0105 w klimacie upiornego weso\u0142ego miasteczka. Wra\u017cenie niepokoju pog\u0142\u0119bia kalejdoskop brzmieniowy &#8211; z go\u015bcinnym udzia\u0142em Szymona Szwarca, kt\u00f3ry pojawia si\u0119 tu i za konsolet\u0105, i jako gitarzysta, a tak\u017ce Piotra \u0141yszkiewicza (klarnet). Ale we Wroc\u0142awiu cierpi\u0105 najwidoczniej na jaki\u015b aran\u017cacyjny niepok\u00f3j tw\u00f3rczy i tamtejsze zespo\u0142y nawet bez go\u015bci brzmi\u0105, jak gdyby muzyk\u00f3w by\u0142o wi\u0119cej i jak gdyby ich obstawi\u0107 bateri\u0105 instrument\u00f3w. Tutaj to wra\u017cenie gwarantuje sampler, wykorzystywany bardzo kreatywnie jak na czasy wszechobecno\u015bci samplera. M\u00f3j ulubiony utw\u00f3r <em>Choroby to podr\u00f3\u017ce ubogich (Diseases are journeys of the poor, v2)<\/em> przynosi z kolei nawi\u0105zania do yassu. I w najog\u00f3lniejszym sensie Przepych jest takim yass-punkowym zespo\u0142em nowej generacji. Cho\u0107 utw\u00f3r <em>Suchy basen i p\u0142aszczka (Dry pool and stingray)<\/em> zdaje si\u0119 ko\u0144czy\u0107 dok\u0142adnie w tym momencie, gdy zaczyna si\u0119 opisywany nieco ni\u017cej album Zdroju. Wi\u0119c jednak charakterystyka sceny.&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4286725894\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/superpang.bandcamp.com\/album\/organic-synthetics\">Organic Synthetics by Qba Janicki<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>QBA JANICKI <em>Organic Synthetics<\/em><\/strong>, Superpang 2022<\/p>\n<p>Nie nad\u0105\u017cam ze \u015bledzeniem p\u0142yt z w\u0142oskiej wytw\u00f3rni Superpang, bo cz\u0119stotliwo\u015b\u0107 jest du\u017ca, a charakter brzmieniowy taki, \u017ce rodzina z domu wygania, s\u0105siedzi dzwoni\u0105 na policj\u0119, a sp\u00f3\u0142dzielnia wnosi o eksmisj\u0119. Nie inaczej jest w wypadku <strong>Qby Janickiego<\/strong>, kt\u00f3ry na <em>Organic Synthetics<\/em> nie tylko ca\u0142kiem porzuca perkusj\u0119, ale <del>wydaje si\u0119 te\u017c traci\u0107 kontrol\u0119 na swoj\u0105 muzyczn\u0105 desk\u0105 rozdzielcz\u0105<\/del> tak\u017ce porzuca swoj\u0105 charakterystyczn\u0105 desk\u0119 do kreacji brzmie\u0144, mimo wszystko tworz\u0105c muzyk\u0119, kt\u00f3ra kojarzy\u0107 si\u0119 mo\u017ce z jakim\u015b organizmem \u017cywym. Nie jest to \u0142atwe s\u0142uchanie i zapewne Micha\u0142 Kupicz, autor miksu i masteringu, stanie si\u0119 bohaterem legend podobnych jak Bob Ludwig (o kt\u00f3rym pisano, \u017ce jako jedyny musia\u0142 wys\u0142ucha\u0107<em> Metal Machine Music<\/em> Lou Reeda w ca\u0142o\u015bci). Ale uda\u0142o si\u0119 Janickiemu fantastycznie wydepta\u0107 w\u0142asn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119 pomi\u0119dzy tym, co organiczne a tym, co syntetyczne. <em>Organic Synthetics<\/em> to troch\u0119 jak wycieczka wzd\u0142u\u017c pasa zieleni na autostradzie &#8211; niebezpieczna jak licho, niby teren zagospodarowany, ale przedziera si\u0119 tu dzika przyroda, do tego ca\u0142o\u015b\u0107 raczej wyboista ni\u017c g\u0142adka, za to teoretycznie mo\u017cna by (do czasu pojawienia si\u0119 s\u0142u\u017cb drogowych) zachowa\u0107 du\u017c\u0105 wolno\u015b\u0107 i porusza\u0107 si\u0119 w obu kierunkach.<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/2wp3lKPEYBcZqq9bmt6IpZ?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"80\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/22XdxEfKXLu1nTRfj3rXxf?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"80\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>WIKTOR STRIBOG \/ MCHY I POROSTY <em>Loss &amp; Los<\/em><\/strong>, New Sun 2022<\/p>\n<p>Pewnie widzieli\u015bcie <a href=\"https:\/\/youtu.be\/lZMIVCcC2qU\">nowy klip Mas\u0142owskiej<\/a>. No wi\u0119c <strong>Wiktor Stribog<\/strong> pisze muzyk\u0119, kt\u00f3ra zawiera de facto te same emocje, a mo\u017ce nawet podobne znaczenia do tych, kt\u00f3re niesie ta piosenka Doroty, cho\u0107 nie u\u017cywa s\u0142\u00f3w. Od hauntologicznego zatopienia w przesz\u0142o\u015bci, a\u017c po opowie\u015b\u0107 o stracie, bo <em>Loss<\/em> jest opowie\u015bci\u0105 o bezimiennych bohaterach z bazy zw\u0142ok warszawskiej policji. Z za\u0142o\u017cenia niepokoj\u0105ce, cho\u0107&nbsp; jednocze\u015bnie jako\u015b tam krzepi\u0105ce &#8211; w ko\u0144cu kto\u015b si\u0119 nad nimi pochyli\u0142 i spr\u00f3bowa\u0142 w instrumentalnych ma\u0142ych formach odnie\u015b\u0107 si\u0119 do tych, kt\u00f3rych nikt nie szuka\u0142. Muzyka, jak zwykle u Striboga melodyjna, ale zarazem na sw\u00f3j spos\u00f3b zanonimizowana, wyra\u017anie inspirowana bibliotekami d\u017awi\u0119kowymi, brzmi jak kisiel z nostalgii, troch\u0119 niepokoj\u0105co &#8211; jak gdyby ju\u017c po nagraniu kto\u015b j\u0105 dodatkowo rozci\u0105ga\u0142. Bartosz Zask\u00f3rski jako <strong>Mchy i Porosty<\/strong> dopisuje do tego swoj\u0105 opowie\u015b\u0107 o stracie. <em>Los <\/em>to rzecz \u0142adnie komponuj\u0105ca si\u0119 z <em>Loss<\/em> w tej formule split. Wi\u0119cej si\u0119 tu dzieje w warstwie brzmieniowej &#8211; Zask\u00f3rski przenosi nas w stron\u0119 muzyki generowanej, nieco ci\u0119\u017cszej, do tego podobnie, je\u015bli nie bardziej, zwichrowanej w sferze rytmiki. No i te\u017c spogl\u0105daj\u0105cej wstecz, tyle \u017ce bardziej w kierunku syntezatorowej nowej fali, je\u015bli dokona\u0107 rozbioru tego materia\u0142u na pojedyncze barwy, kt\u00f3re na koniec staj\u0105 si\u0119 nie tyle nostalgiczne czy ponure, co po prostu do\u015b\u0107 przera\u017caj\u0105ce. W tym skojarzonym duecie Stribog i Zask\u00f3rski s\u0105 dla mnie tym, czym notki na Polifonii &#8211; pr\u00f3b\u0105 spi\u0119cia na poziomie narracji cz\u0119sto zupe\u0142nie innych byt\u00f3w artystycznych. A fakt, \u017ce album wyda\u0142 label New Sun, przybud\u00f3wka GAD Records, to dla mnie odkrycie sezonu: zarazem kompletnie zaskakuj\u0105ce, bo nie spodziewa\u0142em si\u0119 tych nazwisk w tym katalogu, z drugiej &#8211; jak\u017ce logiczne, je\u015bli wci\u0105\u0107 pod uwag\u0119 star\u0105 polsk\u0105 elektronik\u0119 masowo przypominan\u0105 przez wytw\u00f3rni\u0119-matk\u0119.&nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=985566265\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/syfrecords.bandcamp.com\/album\/zdr-j-zdr-j\">Zdr\u00f3j &#8211; Zdr\u00f3j by Syf Records<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>ZDR\u00d3J <em>Zdr\u00f3j<\/em><\/strong>, Syf Records 2022<\/p>\n<p>Jest takie okre\u015blenie &#8222;gra\u0107 z nerwem&#8221; i duet <strong>Zdr\u00f3j<\/strong> (nie jest to bynajmniej reinkarnacja s\u0142ynnego Zdroju Jana) tworzony przez Jakuba Zasad\u0119 (gitara) i Sebastiaana Janssena (perkusja) odpowiada na nie muzyk\u0105. 14 kr\u00f3tkich &#8211; ledwie dwa utwory trwaj\u0105 tu powy\u017cej dw\u00f3ch minut &#8211; utwor\u00f3w to \u0107wiczenia z synchronizacji w improwizacji. Bo s\u0105 to formy tworzone na bie\u017c\u0105co, co robi zreszt\u0105 niema\u0142e wra\u017cenie, a przy tym pe\u0142ne wewn\u0119trznej dyscypliny. Muzycy pracuj\u0105 tu na surowych p\u0119tlach, w kt\u00f3rych przesterowane gitary przypominaj\u0105 troch\u0119 brudne i g\u0119ste brzmienia wsp\u00f3\u0142czesnych artyst\u00f3w afryka\u0144skich. A ca\u0142a reszta mie\u015bci si\u0119 gdzie\u015b w przedziale mi\u0119dzy zaci\u0119tym Can a niepiosenkowym Sonic Youth z wczesnego okresu. Rytmicznie to momentami (<em>T\u0119\u017cyczka<\/em>) pe\u0142na katatonia, za to od strony pomys\u0142\u00f3w na zap\u0119tlaj\u0105ce si\u0119 miniatury rzecz jest ca\u0142kiem urozmaicona. I nie tak oszcz\u0119dna, jak sugeruje sk\u0142ad. Przy czym Zdr\u00f3j zdradza w muzyce przynale\u017cno\u015b\u0107 do wroc\u0142awskiego \u015brodowiska salki CRK, do kt\u00f3rego zalicza si\u0119 tak\u017ce Przepych. A, no w\u0142a\u015bnie &#8211; przecie\u017c ta &#8222;nerwowa Polska&#8221; (bior\u0105c jeszcze pod uwag\u0119 siostrzane zespo\u0142y Kurws i Ukryte Zalety Systemu) to w\u0142a\u015bnie oni.&nbsp; &nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To nie jest okre\u015blenie ruchu protest\u00f3w przeciwko partii rz\u0105dz\u0105cej czy mi\u0142o\u015bnikom chilloutu. Nie jest to r\u00f3wnie\u017c nazwa klubu kierowc\u00f3w siedz\u0105cych na tylnym zderzaku na autostradzie. Ani ruch spo\u0142eczny mobbinguj\u0105cych swoich pracownik\u00f3w szef\u00f3w i szefowych. Jest to ju\u017c pr\u0119dzej ruch artyst\u00f3w nieopenerowych, zagubionych pomi\u0119dzy Podsiad\u0142\u0105 w namiocie a Taco na du\u017cej scenie. I uwi\u0119zionych pomi\u0119dzy tym, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":33765,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,107,5177],"tags":[5516,2712,5517,3803,4262,5518],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33742"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=33742"}],"version-history":[{"count":23,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33742\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":33768,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/33742\/revisions\/33768"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/33765"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=33742"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=33742"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=33742"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}