
{"id":34145,"date":"2022-08-08T11:26:06","date_gmt":"2022-08-08T09:26:06","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=34145"},"modified":"2022-08-08T11:33:42","modified_gmt":"2022-08-08T09:33:42","slug":"umre-ale-sie-zabawie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/08\/08\/umre-ale-sie-zabawie\/","title":{"rendered":"Umr\u0119, ale si\u0119 zabawi\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Tak mog\u0142oby wygl\u0105da\u0107 oficjalne has\u0142o pandemicznych festiwali, gdyby ich nie odwo\u0142ywano przez dwa sezony. Na razie to tylko &#8211; niedok\u0142adnie cytowane &#8211; has\u0142o Iggy&#8217;ego Popa, kt\u00f3ry \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 na Off Festival t\u0142umy naprawd\u0119 imponuj\u0105ce, jakich nie by\u0142o przed du\u017c\u0105 scen\u0105 chyba od czas\u00f3w edycji ze Smashing Pumpkins i My Bloody Valentine. A na pewno od czas\u00f3w poprzedniego Popa, bo przecie\u017c 10 lat temu wyst\u0119p z The Stooges mia\u0142 w du\u017cej cz\u0119\u015bci nawet taki sam program. Iggy skaka\u0142 wtedy i biega\u0142 wi\u0119cej, cho\u0107 biodro ju\u017c mocno to utrudnia\u0142o. Ale z kolei m\u0142odszy &#8211; i nieco wi\u0119kszy &#8211; zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry przywi\u00f3z\u0142 do Katowic tym razem, zabrzmia\u0142 bardzo dobrze, mo\u017ce nawet lepiej ni\u017c tamten. To zreszt\u0105 przyczynek do rozwa\u017ca\u0144, na kogo si\u0119 powinno je\u017adzi\u0107 na festiwale. Moim zdaniem &#8211; z ca\u0142ym szacunkiem dla wspania\u0142ych zgred\u00f3w &#8211; je\u017cd\u017cenie na takie imprezy dla wielkich legend ma taki sens jak odkupowanie pi\u0119knych przedmiot\u00f3w po zawy\u017conej cenie od handlarzy staroci (dzie\u0144 po Offie zaliczy\u0142em wyprzeda\u017c gara\u017cow\u0105 w dzielnicy &#8211; st\u0105d por\u00f3wnanie). Wiadomo ju\u017c, co ma najwi\u0119ksz\u0105 warto\u015b\u0107, ludzie, kt\u00f3rzy wam je sprzedaj\u0105, te\u017c to wiedz\u0105 i bezwzgl\u0119dnie egzekwuj\u0105. Czym\u017ce to jest w por\u00f3wnaniu z obstawianiem w\u015br\u00f3d nowej sztuki u\u017cytkowej tego, co w naszej opinii za kilkadziesi\u0105t lat b\u0119dzie wygl\u0105da\u0107 jeszcze lepiej. Czyli inwestowaniem waszego czasu w to, \u017ceby zobaczy\u0107 najlepszych artyst\u00f3w z przysz\u0142o\u015bci w czasie, gdy mogli\u015bcie bez ryzyka uduszenia podej\u015b\u0107 pod barierk\u0119 i kiedy grali na bie\u017c\u0105co swoje najlepsze kawa\u0142ki. Czyli takie ogl\u0105danie Iggy&#8217;ego Popa w przesz\u0142o\u015bci. Ciekaw jestem, jak wiele os\u00f3b zamieni\u0142oby dzi\u015b karnet na Offa na jaki\u015b klubowy koncert The Stooges w roku 1969.&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/yI-lYNldI8Y\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Powy\u017csza zasada nie dotyczy grupy Papa Dance, dla kt\u00f3rej dawny koncertowy punkt odniesienia to <a href=\"https:\/\/youtu.be\/_sASAhcsjGA\">wyst\u0119p w Opolu<\/a> (wzgl\u0119dnie <a href=\"https:\/\/youtu.be\/Wj7JcGnHTbI\">ten p\u00f3\u017aniejszy<\/a>) albo <a href=\"https:\/\/youtu.be\/wpkeqJg9TiQ\">jeden z program\u00f3w telewizyjnych<\/a> z niewyst\u0119puj\u0105cymi w oryginale instrumentami, zreszt\u0105 i tak niepodpi\u0119tymi do konsolety. Grupy uroczej, szczeg\u00f3lnie w prapocz\u0105tkach, s\u0142usznie po latach docenionych na nowo, ale b\u0119d\u0105cej w za\u0142o\u017ceniu formacj\u0105 studyjn\u0105, a nie koncertow\u0105. Nie b\u0119d\u0119 ocenia\u0142, czy wysz\u0142o im odtworzenie starego repertuaru, na podstawie filmik\u00f3w z sieci. Bo o tej porze siedzia\u0142em ju\u017c w domu przy komputerze &#8211; m\u00f3j osobisty kalkulator ryzyka przedsi\u0119wzi\u0119\u0107 muzycznych (w skr\u00f3cie by\u0142oby RPM, ale skr\u00f3t zaj\u0119ty) wyszed\u0142 jednak poza skal\u0119. Ale s\u0142ysza\u0142em, \u017ce krytyk muzyczny, kt\u00f3ry doceni\u0142 album <em>Poni\u017cej krytyki<\/em> najbardziej w historii (a bez tego docenienia krytyki &#8211; zwykle bagatelizowanej &#8211; Papa D graliby tego dnia na jakim\u015b pikniku miejskim), wyst\u0105pi\u0142 na scenie razem z zespo\u0142em. A przy okazji sw\u00f3j debiut na Offie zaliczy\u0142 Gabriel Fleszar. Wi\u0119c dzia\u0142o si\u0119 i zabawa wygl\u0105da na nie gorsz\u0105 ni\u017c kiedy\u015b witanie XXI w. przy piosenkach Papa Dance na pierwszej fali sentymentu, cho\u0107 te migawki z sieci podpowiadaj\u0105, \u017ce mia\u0142o to jednak co\u015b z cover bandu.\u00a0<\/p>\n<p>Prozaiczna prawda jest taka, \u017ce moja tegoroczna wizyta na Offie w wyniku splotu osobistych okoliczno\u015bci po prostu musia\u0142a by\u0107 bardzo kr\u00f3tka. By\u0142a za to niewsp\u00f3\u0142miernie do rozmiar\u00f3w owocna. Zobaczy\u0142em jeden dzie\u0144, ale z takim zestawem koncert\u00f3w, jakiego &#8211; bywa\u0142o &#8211; nie da\u0142oby si\u0119 uzbiera\u0107 przez ca\u0142y festiwal. Zobaczy\u0142em przy okazji miasto, szczeg\u00f3lnie w sferze us\u0142ug hotelowych i gastronomicznych, spragnione festiwalu chyba bardziej ni\u017c w czasach zwyczajno\u015bci, gdy hotel w Katowicach kosztowa\u0142 1\/2 (albo i 1\/3 &#8211; nie oszukuj\u0119, miejsca hotelowe w mie\u015bcie zdro\u017ca\u0142y na czas imprezy nawet trzykrotnie, a pani w recepcji szeroko u\u015bmiechni\u0119ta powiedzia\u0142a: <em>Przecie\u017c pan wie dlaczego tak drogo &#8211; festiwal<\/em>) tego, co w tym roku. W stosunku do tego cena bilet\u00f3w to piku\u015b &#8211; impreza nie podro\u017ca\u0142a w tym tempie co reszta us\u0142ug, no i prawie wszyscy arty\u015bci przyjechali.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Je\u015bli co\u015b w tym roku rekompensowa\u0142o te wszystkie podwy\u017cki cen spania i jedzenia, to w pierwszej kolejno\u015bci Arooj Aftab. Przyjecha\u0142a w trio z gitarzyst\u0105 Gyanem Rileyem &#8211; synem Terry&#8217;ego, kt\u00f3ry z ojcem zagra\u0142 kiedy\u015b w Wieliczce rozczarowuj\u0105co, a w tej konwencji sprawdza si\u0119 perfekcyjnie &#8211; i skrzypkiem Darianem Donovanem Thomasem. Jest na \u017cywo zjawiskowa, jej wykonania utwor\u00f3w z <em>Vulture Prince<\/em> by\u0142y nieziemskie, lepsze ni\u017c na p\u0142ycie, luz imponuj\u0105cy, a obserwacja Aftab, kt\u00f3ra z kieliszkiem w r\u0119ce t\u0142umaczy\u0142a publice, \u017ce <em>ci muzycy s\u0105 znakomici, a ja tylko stoj\u0119 sobie tutaj i pij\u0119 wino,<\/em> dawa\u0142o jaki\u015b zupe\u0142nie inny obraz pakista\u0144skiej wokalistki dzia\u0142aj\u0105cej w USA. P\u0142yt\u0119 doceniono, doczeka\u0142a si\u0119 koncernowego wznowienia (Universal), wi\u0119c na tego kalibru imprezie za\u015bpiewa\u0142a pewnie po raz ostatni. I jest najlepsz\u0105 ilustracj\u0105 tezy o tym, kiedy si\u0119 powinno ogl\u0105da\u0107 koncerty tego kalibru artyst\u00f3w. Za 20 lat jak nic wr\u00f3ci opowie\u015b\u0107 o Aftab w roku 2022.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Sk\u0105din\u0105d Aftab nie by\u0142a jedyn\u0105 Pakistank\u0105 tego dnia &#8211; znakomity koncert zagra\u0142o Jaubi, z Markiem P\u0119dziwiatrem i Tenderloniousem, oraz z Marcinem Rakiem na perkusji. Przez przydzia\u0142ow\u0105 godzin\u0119 chyba dopiero si\u0119 rozgrzali i byli na tyle dobrze, \u017ce a\u017c nie wyszed\u0142em na wyczekiwanego (i bez najmniejszego sensu wrzuconego w ten sam festiwalowy slot) Mdou Moctara. A jednocze\u015bnie z Aftab ustawiono &#8211; chyba dla demonstracji festiwalowych kontrast\u00f3w &#8211; formacj\u0119 The Armed, kt\u00f3ra (zd\u0105\u017cy\u0142em na 10 minut, zach\u0119cony dobrymi recenzjami) da\u0142a testosteronowy, euforyczny i krzykliwy show, pewnie jeden z najmocniejszych na tej edycji, o czym \u015bwiadczy\u0142o ostateczne wyczerpanie mo\u017cliwo\u015bci dogorywaj\u0105cego w charkocie systemu nag\u0142o\u015bnieniowego na Le\u015bnej. Selektywnie by\u0142o za to na Dry Cleaning. Zespole, kt\u00f3ry post-punka gra fantastycznie, bo jako\u015b zupe\u0142nie w poprzek. Niby w ch\u0142odzie brzmieniowym, z Florence Shaw deklamuj\u0105c\u0105 teksty bez wielkich emocji i w wykalkulowanym bezruchu, za to z \u017cywio\u0142owym Tomem Dowse&#8217;em graj\u0105cym na gitarze nie tyle riffowo, co raczej melodycznie, jak rzadko kt\u00f3ry muzyk na tej scenie, no i basist\u0105 Lewisem Maynardem, kt\u00f3ry te swoje zimne i beznami\u0119tne partie jako\u015b ociepla\u0142, ruszaj\u0105c w rytm biodrami. Mo\u017ce to wp\u0142yw Popa, ale na ka\u017cdym z najbardziej wyrafinowanych i offowych koncert\u00f3w tego dnia by\u0142o ca\u0142kiem sporo zabawy. Po to si\u0119 tu &#8211; i do tych artyst\u00f3w, i do tej publiczno\u015bci &#8211; wraca.<\/p>\n<p>(fot. <a href=\"https:\/\/www.instagram.com\/offfestival\/\">instagram Off Festivalu<\/a>)\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/EU_r0z95sbI\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak mog\u0142oby wygl\u0105da\u0107 oficjalne has\u0142o pandemicznych festiwali, gdyby ich nie odwo\u0142ywano przez dwa sezony. Na razie to tylko &#8211; niedok\u0142adnie cytowane &#8211; has\u0142o Iggy&#8217;ego Popa, kt\u00f3ry \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 na Off Festival t\u0142umy naprawd\u0119 imponuj\u0105ce, jakich nie by\u0142o przed du\u017c\u0105 scen\u0105 chyba od czas\u00f3w edycji ze Smashing Pumpkins i My Bloody Valentine. A na pewno od czas\u00f3w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":34156,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5016,13,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34145"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=34145"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34145\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":34158,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34145\/revisions\/34158"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/34156"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=34145"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=34145"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=34145"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}