
{"id":34394,"date":"2022-08-30T10:01:41","date_gmt":"2022-08-30T08:01:41","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=34394"},"modified":"2022-08-30T10:18:10","modified_gmt":"2022-08-30T08:18:10","slug":"nie-jestem-fanem-i-jestem-z-tego-dumny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/08\/30\/nie-jestem-fanem-i-jestem-z-tego-dumny\/","title":{"rendered":"Nie jestem fanem i jestem z tego dumny"},"content":{"rendered":"<p>O ile muzyka jest z pewno\u015bci\u0105 jedn\u0105 najlepszych rzeczy na \u015bwiecie, to kult muzyk\u00f3w jest prawdopodobnie jedn\u0105 z najg\u0142upszych. Oczywi\u015bcie muzyk\u0119 komponuj\u0105 i wykonuj\u0105 muzycy, za co nale\u017cy ich szanowa\u0107, zarazem jednak nie szukaj\u0105c w nich \u017cyciowej wyroczni, a ju\u017c tym bardziej wzorca osobowo\u015bciowego. S\u0142uszno\u015b\u0107 tego pogl\u0105du w ci\u0105gu 24 godzin u\u015bwiadomi\u0142y mi dwa r\u00f3\u017cne doniesienia. Najpierw te na temat gitarzysty Neurosis Scotta Kelly&#8217;ego, kt\u00f3ry przez lata zn\u0119ca\u0142 si\u0119 psychicznie, fizycznie, werbalnie i finansowo (cytuj\u0119 w praktyce <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/scottkelly.music\/posts\/10225368936423197\">jego w\u0142asne o\u015bwiadczenie<\/a>) nad \u017con\u0105 i dzie\u0107mi. P\u00f3\u017aniej te na temat Wina Butlera, kt\u00f3ry wykorzystywa\u0142 swoj\u0105 pozycj\u0119 s\u0142awnego rockmana, \u017ceby uwodzi\u0107 o po\u0142ow\u0119 m\u0142odsze dziewcz\u0119ta, kt\u00f3re teraz &#8211; po latach &#8211; niezale\u017cnie od siebie <a href=\"https:\/\/pitchfork.com\/news\/arcade-fires-win-butler-accused-of-sexual-misconduct-by-multiple-women-frontman-responds\/\">opowiedzia\u0142y o swoich kontaktach<\/a> z liderem Arcade Fire. Zarzuty stawiane temu drugiemu s\u0105 teoretycznie s\u0142absze i bardziej charakterystyczne dla dzisiejszej wra\u017cliwo\u015bci, zgodnie z kt\u00f3r\u0105 zwracamy baczniejsz\u0105 uwag\u0119 nie tylko na przypadki nadu\u017cywania si\u0142y, ale tak\u017ce na nadu\u017cywanie pozycji zwi\u0105zanej ze statusem spo\u0142ecznym czy w\u0142adz\u0105. Butler zreszt\u0105 podtrzymuje w swoim o\u015bwiadczeniu, \u017ce seks uprawiany by\u0142 za obop\u00f3ln\u0105 zgod\u0105. Ale linia obrony (kt\u00f3r\u0105 podtrzymuje R\u00e9gine Chassagne, broni\u0105ca swojego m\u0119\u017ca wsp\u00f3\u0142liderka AF) jest zaskakuj\u0105co podobna: problemy natury psychicznej, ci\u0119\u017ckie chwile, w\u0142asne demony, walka wewn\u0119trzna z tragicznymi wydarzeniami z \u017cycia. I nie wr\u00f3\u017cy dobrze rozwojowi obu tych historii, bo &#8211; mam nadziej\u0119, \u017ce jeste\u015bmy si\u0119 w stanie zgodzi\u0107 &#8211; prywatne demony usprawiedliwiaj\u0105 wiele, ale z pewno\u015bci\u0105 nie robienie krzywdy innym ludziom.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie m\u00f3j dystans do kultu znanych wykonawc\u00f3w nie wyklucza (niestety) budowania w sobie pewnej mniejszej lub wi\u0119kszej sympatii do artyst\u00f3w w zale\u017cno\u015bci od tego, czy podoba mi si\u0119 to, co robi\u0105. I ze wzgl\u0119du na to &#8211; paradoksalnie &#8211; nieco mocniej zabola\u0142 mnie przypadek Butlera ni\u017c Kelly&#8217;ego, zapewne w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce \u015bledz\u0119 zesp\u00f3\u0142 od pocz\u0105tku, widywa\u0142em ich na koncertach, na p\u0142yty jednak czeka\u0142em. Nic bardziej b\u0142\u0119dnego. Nie ma sensu dopatrywa\u0107 si\u0119 w ludziach, kt\u00f3rzy tworz\u0105 \u015bwietn\u0105 muzyk\u0119 &#8211; a ju\u017c szczeg\u00f3lnie w dyscyplinie zespo\u0142owej, kiedy proces tw\u00f3rczy jest mocno skomplikowany &#8211; jakich\u015b supermen\u00f3w, nie ma nawet sensu dopatrywa\u0107 si\u0119 w nich z automatu szczeg\u00f3lnie fajnych czy bystrych. Kto wie, czy lepszymi kole\u017cankami i kolegami nie by\u0142yby relatywne beztalencia, kt\u00f3rych logotyp\u00f3w nikt w zeszytach nie gryzmoli\u0142.\u00a0<\/p>\n<p>Ka\u017cdy ma w tej dziedzinie swoje do\u015bwiadczenia, nie chc\u0119 uznawa\u0107 moich za jakie\u015b szczeg\u00f3lne, ale by\u0142em w swoim \u017cyciu fanem kilkorga wykonawc\u00f3w &#8211; m\u00f3g\u0142bym ich wyliczy\u0107 na palcach dw\u00f3ch r\u0105k. Cz\u0119\u015b\u0107 z nich okaza\u0142a si\u0119 niezbyt fajna, pozostali by\u0107 mo\u017ce te\u017c tacy s\u0105, tylko jeszcze o tym nie wiem. Na nagrywaj\u0105cych dzi\u015b artyst\u00f3w, nawet tych fantastycznych i z dorobkiem, spogl\u0105dam troch\u0119 jak na bomby zegarowe, kt\u00f3rym za chwil\u0119 odpali co\u015b w \u017cyciorysie, zachowaniu albo w \u015bwiatopogl\u0105dzie i b\u0119dzie z tego jaki\u015b nowy Ariel Pink albo Ryan Adams (swoj\u0105 drog\u0105: znacie ich tegoroczne p\u0142yty?). A ta\u0144czy\u0142em jako dziecko do Michaela Jacksona, ogl\u0105da\u0142em jako nastolatek z fascynacj\u0105 Pola\u0144skiego i ju\u017c w doros\u0142ym wieku podziwia\u0142em ok\u0142adkowe sesje magazyn\u00f3w autorstwa Terry&#8217;ego Richardsona. Dzi\u015b unikam sytuacji z fotkami na insta, autograf\u00f3w praktycznie nie zbieram, mam mo\u017ce ze trzy. Ostatnio si\u0119 zdecydowa\u0142em i zebra\u0142em od Jaimie Branch, a teraz &#8211; wiadomo, odda\u0142bym w ka\u017cdej chwili ten autograf za kolejn\u0105 p\u0142yt\u0119 czy koncert. Nie mam zreszt\u0105 tak naprawd\u0119 poj\u0119cia, dlaczego zmar\u0142a, w og\u00f3le niewiele o niej wiedzia\u0142em poza tym, \u017ce tworzy niesamowit\u0105 muzyk\u0119. Z jednym z polskich artyst\u00f3w mam tak, \u017ce nawet nie chc\u0119 go poznawa\u0107 osobi\u015bcie. Mia\u0142em parokrotnie tak\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107, uwielbiam jego muzyk\u0119, cie\u0144 fanowskiego stosunku z dawnych lat pozostaje, ale strasznie si\u0119 boj\u0119, \u017ce nawet g\u0142upi wywiad dla gazety mo\u017ce sprawi\u0107, \u017ce strac\u0119 szacunek. Taka postawa sch\u0142adza emocje, wi\u0119c nie wiem, czy mog\u0119 j\u0105 poleci\u0107, ale w moim wypadku si\u0119 sprawdza. Troch\u0119 jak ogl\u0105danie futbolu czy innego sportu tylko dla \u0142adnej gry, bez presji kibicowania tej samej dru\u017cynie.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie nie zawsze tak mia\u0142em. Jako 11-latek do\u015b\u0107 bezkrytycznie zapatrzony by\u0142em w m\u00f3j pierwszy ulubiony zesp\u00f3\u0142 muzyczny, czyli krajow\u0105 grup\u0119 Lady Pank. Wprawdzie wiar\u0119 w ulubion\u0105 i wszechpot\u0119\u017cn\u0105 formacj\u0119 rockow\u0105 zachwia\u0142o nieco pierwsze do\u015bwiadczenie koncertowe (o kt\u00f3rym ju\u017c <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/03\/22\/recenzja-ktorej-nikt-sie-tu-nie-spodziewal\/\">wspomina\u0142em pi\u0119\u0107 lat temu<\/a>), to jednak dopiero s\u0142ynna historia z Janem Borysewiczem na Dniu Dziecka we Wroc\u0142awiu obna\u017cy\u0142a pewne zasadnicze\u00a0 mankamenty kultu. A poniewa\u017c przy okazji muzycznie zesp\u00f3\u0142 mocno straci\u0142 impet (i swojego tek\u015bciarza Andrzeja Mogielnickiego), rzecz pos\u0142u\u017cy\u0142a mi jako dzwonek alarmowy. Od tamtej pory coraz bardziej dziwi\u0119 si\u0119 sytuacjom, w kt\u00f3rych dowiaduj\u0119 si\u0119 o tym, \u017ce kto\u015b ub\u00f3stwia jakiego\u015b artyst\u0119 czy artystk\u0119 do tego stopnia, \u017ce jest w stanie je\u017adzi\u0107 za nim\/ni\u0105 po Europie, \u017ce zbiera ju\u017c nie tylko p\u0142yty, ale i koszulki, autografy, albo &#8211; co gorsza &#8211; na\u015bladuje go wygl\u0105dem albo nawet zachowaniem. By\u0107 mo\u017ce z tych samych powod\u00f3w porzuca\u0142em lubianych przez siebie wykonawc\u00f3w, gdy ich fandom zaczyna\u0142 dynamicznie rosn\u0105\u0107 &#8211; tak by\u0142o cho\u0107by z Depeche Mode. I by\u0107 mo\u017ce, pr\u00f3buj\u0105c sobie skompensowa\u0107 w jaki\u015b spos\u00f3b w\u0142asne uczucia z przesz\u0142o\u015bci i szukaj\u0105c jakiego\u015b sposobu na zareagowanie na \u015bwietn\u0105 muzyk\u0119 bez konieczno\u015bci anga\u017cowania si\u0119 emocjonalnego w pod\u0105\u017canie za jej wybitnymi tw\u00f3rcami, przeszed\u0142em na pozycje do\u015b\u0107 zdystansowanego, mo\u017ce nawet nieco malkontenckiego recenzenta, znalaz\u0142em si\u0119 tu, gdzie jestem, i pisz\u0119 teraz dla Pa\u0144stwa te s\u0142owa.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Do s\u0142\u00f3w do\u0142\u0105czam p\u0142yt\u0119 &#8211; eskapistyczny zestaw psychodeliczno-popowych piosenek formacji <strong>Vinyl Williams.<\/strong> Ze szczeg\u00f3lnym wskazaniem dla os\u00f3b lubi\u0105cych Tame Impala i Stereolab. A mo\u017ce troch\u0119 i dla sierot po Arielu Pinku. Piosenek rozmytych, popowych, futurystycznych, troch\u0119 jednak zbyt energicznych na \u015bcie\u017ck\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 do windy. Ukaza\u0142a si\u0119 nagle, cho\u0107 single zapowiada\u0142y od dawna niez\u0142ej klasy zestaw &#8211; a <em>Beaming<\/em>, <em>Exopalace<\/em> i <em>Precious Star<\/em> pojawia\u0142y si\u0119 na ta\u015bmie tygodnia wiele miesi\u0119cy temu. <em>Cosmopolis<\/em> w ca\u0142o\u015bci m\u00f3wi o tych zapowiedziach singlowych co\u015b zgo\u0142a innego ni\u017c wczorajsza p\u0142yta-bohaterka. W\u0142a\u015bciwie przek\u0142ada 1:1 zapowied\u017a na efekt ko\u0144cowy. Jestem wi\u0119c zadowolony z tego albumu. Ale obiecuj\u0119, \u017ce nigdy nie zostan\u0119 fanem zespo\u0142u ani Lionela Williamsa, jego lidera.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><strong>VINYL WILLIAMS <em>Cosmopolis<\/em><\/strong>, Requiem Pour Un Twister 2022<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3202870173\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"https:\/\/vinylwilliams.bandcamp.com\/album\/cosmopolis\">Cosmopolis by Vinyl Williams<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O ile muzyka jest z pewno\u015bci\u0105 jedn\u0105 najlepszych rzeczy na \u015bwiecie, to kult muzyk\u00f3w jest prawdopodobnie jedn\u0105 z najg\u0142upszych. Oczywi\u015bcie muzyk\u0119 komponuj\u0105 i wykonuj\u0105 muzycy, za co nale\u017cy ich szanowa\u0107, zarazem jednak nie szukaj\u0105c w nich \u017cyciowej wyroczni, a ju\u017c tym bardziej wzorca osobowo\u015bciowego. S\u0142uszno\u015b\u0107 tego pogl\u0105du w ci\u0105gu 24 godzin u\u015bwiadomi\u0142y mi dwa r\u00f3\u017cne [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":34399,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,1,3309,4009,3666,5177,106],"tags":[4716],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34394"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=34394"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34394\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":34406,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34394\/revisions\/34406"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/34399"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=34394"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=34394"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=34394"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}