
{"id":34494,"date":"2022-09-05T16:12:20","date_gmt":"2022-09-05T14:12:20","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=34494"},"modified":"2022-09-05T16:15:04","modified_gmt":"2022-09-05T14:15:04","slug":"coltrane-a-la-davis-w-sosie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/09\/05\/coltrane-a-la-davis-w-sosie\/","title":{"rendered":"P\u0142yta tygodnia, je\u015bli kto\u015b nie zauwa\u017cy\u0142"},"content":{"rendered":"<p>Jak kto\u015b zaczyna od <em>A Love Supreme<\/em> na p\u0142ycie jazzowej, to troch\u0119 jak gdyby wchodzi\u0142 na scen\u0119 w popowym konkursie talent\u00f3w z <em>Dziwny jest ten \u015bwiat<\/em> na ustach. Zapewne bezczelny, lubi pokrzycze\u0107, a przy tym pewnie ostatecznie nudny, przekonany o w\u0142asnych umiej\u0119tno\u015bciach, by\u0107 mo\u017ce te\u017c pozbawiony oryginalnej, autorskiej wizji. A najgorsze, \u017ce samo wykonanie wypadnie tak samo, tylko g\u0142o\u015bniej. I ta p\u0142yta zaczyna si\u0119 od <em>A Love Supreme<\/em> Coltrane&#8217;a, kt\u00f3re &#8211; jak t\u0142umaczy autor &#8211; zosta\u0142o w studiu przemontowane metod\u0105 \u00e0 la Miles Davis, czyli w stylu Theo Macero. Co tylko pot\u0119guje strach przed efektem ko\u0144cowym. A poniewa\u017c padaj\u0105 te\u017c odniesienia do popu, pozostaje tylko popuka\u0107 si\u0119 w czo\u0142o. Tyle tylko, \u017ce ostatecznie wychodzi ca\u0142kiem imponuj\u0105co &#8211; pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem. <strong>Takuro Okada<\/strong>, kt\u00f3ry firmuje to wydawnictwo w\u0142asnym nazwiskiem, pokazuje si\u0119 tu jako mistrz muzyki pogranicza. Zaczyna ju\u017c w klasyku Coltrane&#8217;a, pozbawiaj\u0105c go donios\u0142o\u015bci i monumentalno\u015bci, najwi\u0119cej bior\u0105c &#8211; mam wra\u017cenie &#8211; z trzeciej, najrzadziej grywanej cz\u0119\u015bci, a do tego jeszcze prezentuj\u0105c w i\u015bcie kompaktowym wydaniu: nieca\u0142e 6 minut.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/sPh5MNuxxjY\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Utw\u00f3r Coltrane&#8217;a jest tu &#8211; jak si\u0119 wydaje &#8211; bardziej korytarzem, przedsionkiem, pozwalaj\u0105cym zajrze\u0107 do \u015bwiata japo\u0144skiego gitarzysty, wokalisty, pianisty i kompozytora. Kolejne kompozycje s\u0105 ju\u017c jego autorstwa. I \u0142\u0105cz\u0105 swobod\u0119 muzyki improwizowanej z pewn\u0105 precyzyjn\u0105 my\u015bl\u0105 autorsk\u0105, od razu w <em>Moons<\/em> zmierzaj\u0105 ku estetyce popowej, wydaj\u0105 si\u0119 g\u0142adkie, ale wymykaj\u0105 si\u0119 w ostatniej chwili zamkni\u0119tej formie.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Trudno wi\u0119c nawet powiedzie\u0107, \u017ce <em>Betsu No Jikan<\/em> jest p\u0142yt\u0105 jazzow\u0105. To troch\u0119 jak z inna premiera tygodnia, <em>Sides<\/em> duetu Lean Year. Elementy jazzu, popu i muzyki alternatywnej \u0142\u0105czone s\u0105 tu swobodnie, a wyznacznikiem jazzowo\u015bci jest raczej \u015bwiat brzmieniowy, do jakiego Okada zagl\u0105da. <em>Moons<\/em> i <em>Deep River<\/em> to podr\u00f3\u017ce w stron\u0119 spiritual jazzu, ale dla ca\u0142o\u015bci p\u0142yty muzyka Johna Coltrane&#8217;a i Alice Coltrane jest bardziej estetycznym ni\u017c formalnym punktem odniesienia. Drugim wa\u017cnym elementem jest lekki japo\u0144ski pop i ambient &#8211; tu kluczowa wydaje si\u0119 posta\u0107 Haruomiego Hosono (kt\u00f3ry ma sw\u00f3j symboliczny wk\u0142ad w utworze <em>Moons<\/em>). Trzeci element to wsp\u00f3\u0142czesny instrumentalny styl jazzowego pogranicza, kt\u00f3ry akceptuje syntetyczne brzmienia &#8211; jak u Sama Gendela (kt\u00f3ry pojawia si\u0119 w dw\u00f3ch utworach na tej p\u0142ycie). Z Okad\u0105, wykorzystuj\u0105cym cz\u0119sto syntezator gitarowy, pasuj\u0105 do siebie \u015bwietnie. Czwarty &#8211; to art pop w wydaniu Jima O&#8217;Rourke&#8217;a, kolejnego z cichych patron\u00f3w tej p\u0142yty, kt\u00f3rzy zarazem niemal w komplecie (no dobra, Coltrane&#8217;a oczywi\u015bcie brakuje) materializuj\u0105 si\u0119 na li\u015bcie go\u015bci. Amerykanin gra tu na kontrabasie i syntezatorze w najpot\u0119\u017cniejszym na ca\u0142ym albumie, robi\u0105cym du\u017ce wra\u017cenie utworze <em>Reflections \/ Entering #3<\/em>. Poza tym pojawiaj\u0105 si\u0119 m.in. Nels Cline czy Carlos Ni\u00f1o. Cho\u0107 Okada jest na tyle sprawnym gitarzyst\u0105, \u017ce nie potrzebowa\u0142by pomocy Cline&#8217;a, a jego sta\u0142y perkusista Shun Ishiwaka, znakomity muzyk sk\u0105din\u0105d, przebi\u0142by w ka\u017cdym bezpo\u015brednim starciu Carlosa Ni\u00f1o. Go\u015bcie s\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 autodefinicji tego muzycznego zjawiska.\u00a0<\/p>\n<p>Definicje nie s\u0105 przy tym potrzebne &#8211; muzyka Okady komunikuje si\u0119 ze s\u0142uchaczem \u0142atwo, <em>pie\u015bci zmys\u0142y<\/em>, jak napisali kiedy\u015b autorzy reklamy kawy. Pozostaje w postmodernistycznie bliskiej relacji z popem, pami\u0119ta o s\u0142uchaczu, a przy okazji daje mu szans\u0119 na spotkanie z czym\u015b nieoczywistym, co wykalkulowanym produktem z pewno\u015bci\u0105 nie jest.\u00a0Po co ka\u017cdego tygodnia przebija\u0107 si\u0119 przez te dziesi\u0105tki nowo\u015bci z ma\u0142ych wytw\u00f3rni? Dla takich p\u0142yt warto.<\/p>\n<p><strong>TAKURO OKADA <em>Betsu No Jikan<\/em><\/strong>, Newhere Music 2022\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2671837876\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/hitujiotoko22.bandcamp.com\/album\/betsu-no-jikan\">Betsu No Jikan by Takuro Okada<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak kto\u015b zaczyna od A Love Supreme na p\u0142ycie jazzowej, to troch\u0119 jak gdyby wchodzi\u0142 na scen\u0119 w popowym konkursie talent\u00f3w z Dziwny jest ten \u015bwiat na ustach. Zapewne bezczelny, lubi pokrzycze\u0107, a przy tym pewnie ostatecznie nudny, przekonany o w\u0142asnych umiej\u0119tno\u015bciach, by\u0107 mo\u017ce te\u017c pozbawiony oryginalnej, autorskiej wizji. A najgorsze, \u017ce samo wykonanie wypadnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":34499,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,3681,312,120,3319,3309,4009,4993,3666,5177,106],"tags":[5540],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34494"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=34494"}],"version-history":[{"count":15,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34494\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":34510,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34494\/revisions\/34510"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/34499"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=34494"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=34494"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=34494"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}