
{"id":34831,"date":"2022-09-26T09:43:35","date_gmt":"2022-09-26T07:43:35","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=34831"},"modified":"2022-09-27T06:31:00","modified_gmt":"2022-09-27T04:31:00","slug":"wolno","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2022\/09\/26\/wolno\/","title":{"rendered":"Wolno"},"content":{"rendered":"<p>Ile razy jeszcze? Takie pytanie zadaj\u0119 sobie za ka\u017cdym razem, gdy widz\u0119 t\u0119 sam\u0105 rozmow\u0119: po co te parytety p\u0142ci, czemu ci aktorzy o kolorze sk\u00f3ry innym ni\u017c bia\u0142y graj\u0105 elfy (ka\u017cdy widzia\u0142 wzorzec), sk\u0105d pomys\u0142, \u017ceby 007 by\u0142 kobiet\u0105, a syrenka czarna (jak Czarna Madonna, swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; a raczej bardziej fikcyjna). Bo nie chodzi jaki\u015b dora\u017any skutek (ten bywa mizerny, ale zwykle wtedy, gdy i bez tego by\u0142by taki), tylko o rozbudzenie ambicji i wyobra\u017ani, o danie szansy na uto\u017csamienie, wskazanie wzorca, ustawienie innego przyk\u0142adu w centrum. Ale w muzyce AD 2022 jestem wzgl\u0119dnie spokojny. Nikt nie b\u0119dzie pyta\u0142 ani zwraca\u0142 nerwowo uwagi na to, czemu na arenie \u015bwiatowej reprezentuj\u0105 nas niemal same kompozytorki &#8211; w ko\u0144cu to efekt tego, co na festiwalach dzieje si\u0119 od lat, pewnej pracy, kt\u00f3r\u0105 wszyscy prowadzimy nad nasz\u0105 dziedzin\u0105. A spokojny jestem dlatego, \u017ce Polsk\u0119 w zestawieniach \u015bwiatowych za ten rok reprezentowa\u0107 b\u0119d\u0105 albumy <strong>Aleksandry S\u0142y\u017c<\/strong> (<a href=\"https:\/\/slyzaleksandra.bandcamp.com\/album\/a-vibrant-touch\">w\u0142a\u015bnie wydany<\/a> <em>A Vibrant Touch<\/em>, drugi w jej dorobku) i <strong>Antoniny Nowackiej<\/strong> (z Sofie Brich, <a href=\"https:\/\/mondoj.bandcamp.com\/album\/languoria\">przygotowywana na pa\u017adziernik<\/a> <em>Languoria<\/em>). \u017be zainteresowanie krajowej scenie przynosi\u0107 b\u0119d\u0105 wydane niedawno albumy <strong>FOQL<\/strong>, czyli Justyny Banaszczyk (<em>Wehiku\u0142<\/em>, wydany w\u0142a\u015bnie przez <a href=\"https:\/\/boomkat.com\/products\/wehikul\">londy\u0144ski label MAL<\/a>), oraz <strong>VTSS<\/strong>, mniej znanej jako Martyna Maja (<em>Circulus Vitiosus<\/em>, epka <a href=\"https:\/\/vtss.bandcamp.com\/album\/circulus-vitiosus\">sygnowana przez Ninja Tune<\/a>). Czy wreszcie <em>Domestic Flights<\/em> <strong>Edyty Jarz\u0105b<\/strong> (<a href=\"https:\/\/pointless-geometry.bandcamp.com\/album\/edyta-jarz-b-domestic-flights\">Pointless Geometry<\/a>), niedawno opisywane przez &#8222;The Wire&#8221;. Wszystko to toczy si\u0119 po prostu wolno, z dnia na dzie\u0144 trudno pewne procesy zauwa\u017cy\u0107, ale tej jesieni wida\u0107 je jak na d\u0142oni.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1781346070\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/slyzaleksandra.bandcamp.com\/album\/a-vibrant-touch\">A Vibrant Touch by Aleksandra S\u0142y\u017c<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><em>Wol<\/em><em>na<\/em> &#8211; w paskudnym uproszczeniu &#8211; jest te\u017c muzyka Aleksandry S\u0142y\u017c. Je\u015bli &#8222;The Wire&#8221; Edyt\u0119 Jarz\u0105b zestawia\u0142o z Pauline Oliveros, przewiduj\u0119 za to nazwisko wr\u00f3ci przy okazji interpretacji nagra\u0144 kolejnej Polki. Wzbogacone zapewne o dwa kolejne: \u00c9liane Radigue i G\u00e9rarda Griseya, jednego z ojc\u00f3w spektralizmu. Jarek Szcz\u0119sny w Nowej Muzyce <a href=\"https:\/\/www.nowamuzyka.pl\/2022\/09\/22\/aleksandra-slyz-a-vibrant-touch\/\">ju\u017c zestawia\u0142 S\u0142y\u017c z Kali Malone<\/a>, co s\u0142uszne w dw\u00f3jnas\u00f3b. Po pierwsze &#8211; ze wzgl\u0119du na budowanie kompozycji wolno si\u0119 rozwijaj\u0105cych, a po drugie &#8211; bo te dwa nazwiska spotkamy pewnie pod koniec roku na szczycie zestawie\u0144 najlepszych album\u00f3w z now\u0105 muzyk\u0105.&nbsp;<\/p>\n<p>Sam z recenzj\u0105 <em>A Vibrant Touch<\/em> &#8211; po poprzednich achach i ochach z mojej strony <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/06\/24\/polskie-duby-lokalne-drony-3-plyty-ktorych-nie-wolno-przegapic\/\">przy okazji debiutu artystki<\/a> &#8211; odczeka\u0142em kilka dni, \u017ceby unikn\u0105\u0107 wra\u017cenia obsesji. Samej obsesji jednak unikn\u0105\u0107 trudniej: druga p\u0142yta jest jeszcze lepsza ni\u017c Human Glory, a pewno\u015b\u0107, z jak\u0105 kompozytorka te trzy formy konstruuje, z wykorzystaniem syntezatora, ale te\u017c kameralnego sk\u0142adu muzyk\u00f3w, robi pot\u0119\u017cne wra\u017cenie. Od <em>Healing<\/em> po monstrualny wr\u0119cz, 25-minutowy <em>Softness, Flashes, Floating Rage<\/em> mamy wra\u017cenie obcowania z utworami wypadaj\u0105cymi brzmieniowo \u015bwietnie, a jeszcze lepiej &#8211; pod wzgl\u0119dem dyscypliny, kt\u00f3ra S\u0142y\u017c, artystk\u0119 dobrze znaj\u0105c\u0105 si\u0119 na realizacjach obejmuj\u0105cych choreografi\u0119, taniec, ale te\u017c rozumiej\u0105cej ilustracyjno\u015b\u0107 w innych mediach (pracuje w szwedzkiej firmie Dice tworz\u0105cej wysokobud\u017cetowe gry wideo), prowadzi w rejony bardzo silnie akcentowanego rytmu. Napisa\u0107, \u017ce <em>A Vibrant Touch<\/em> jest albumem rytmicznie bardzo przyst\u0119pnym, miarowym, klarownym &#8211; to mo\u017ce by\u0107 pewne zaskoczenie, ale tylko dla tych, kt\u00f3rym rozmazuje si\u0119 w jednostajny ambient muzyka poni\u017cej 50 BPM (a w tych rejonach tu, o ile si\u0119 zdo\u0142a\u0142em zorientowa\u0107, jeste\u015bmy). Oczywi\u015bcie w tej rytmiczny grid wpisuj\u0105 si\u0119 partie dwojakiego rodzaju &#8211; elektroniczne, generowane, ale te\u017c linie napisane dla \u017cywych muzyk\u00f3w. I zar\u00f3wno pod wzgl\u0119dem rytmicznym, w lekkim, akcentowanym \u015bwiadomie asynchronie jednych i drugich partii, jak i harmonicznym, w delikatnych rozstrojeniach i dudnieniach, ta minimalistyczna i statyczna muzyka nabiera \u017cycia w ka\u017cdej sekundzie. Ca\u0142o\u015b\u0107 funkcjonuje wi\u0119c jednocze\u015bnie na dw\u00f3ch poziomach: og\u00f3lnej struktury muzycznej i na poziomie &#8222;atomowym&#8221;, buduj\u0105cej nieustaj\u0105cy suspens. Ca\u0142y album to wydarzenie &#8211; i do\u015bwiadczenie, co bardzo ciekawe, bardzo demokratyzuj\u0105ce odbi\u00f3r. Mam wra\u017cenie, \u017ce jak rzadko kt\u00f3ra muzyka tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Aleksandry S\u0142y\u017c nadaje si\u0119 nie tylko do prezentacji na festiwalach typu Warszawska Jesie\u0144 czy Unsound, ale te\u017c gdzie\u015b pomi\u0119dzy, a mo\u017ce nawet w przestrzeniach do tej pory przez awangard\u0119 muzyczn\u0105 niezdobytych.&nbsp; &nbsp;<\/p>\n<p><strong>ALEKSANDRA S\u0141Y\u017b <em>A Vibrant Touch<\/em><\/strong>, Warm Winters Ltd. 2022&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3280650555\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"https:\/\/ellenarkbro.bandcamp.com\/album\/i-get-along-without-you-very-well\">I get along without you very well by Ellen Arkbro &amp; Johan Graden<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>W te ostatnie wchodzi te\u017c nowa p\u0142yta szwedzkiej artystki Ellen Arkbro. Do tej pory wymienianej jednym tchem obok Kali Malone czy Sary Davachi w\u015br\u00f3d tw\u00f3rczy\u0144 zainteresowanych brzmieniem organ\u00f3w. Ale jej duet z pianist\u0105\/multiinstrumentalist\u0105 Johanem Gradenem to do\u015b\u0107 b\u0142yskotliwe wyj\u015bcie z dronowej niszy. <em>I get along without you very well<\/em> zawiera bowiem&#8230; piosenki. Tyle \u017ce takie z przestrzeni tempa poni\u017cej 50 BPM w\u0142a\u015bnie. Aran\u017cowane na ograniczone (i organiczne) instrumentarium, z organami, fortepianem, saksofonem, klarnetem, perkusj\u0105 i kontrabasem, w najprostszych momentach (<em>Out of luck<\/em>) brzmi\u0105 troch\u0119 jak zwolnione odpowiednio, jazzowe covery Radiohead. Recenzent The Quietus us\u0142ysza\u0142 te\u017c \u015blady estetyki Mazzy Star, ja bym do tego dorzuci\u0142 w pierwszej kolejno\u015bci spok\u00f3j, liryzm i minimalizm Susanny Wallumr\u00f8d. Jedno nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci: przedostatni w zestawie <em>Love you, bye<\/em> z powolnym organowym crescendo i solem saksofonu w finale to jeden z najbardziej niesamowitych utwor\u00f3w, jakie w tym roku s\u0142ysza\u0142em i by\u0107 mo\u017ce wolno dochodzi\u0142em dzi\u015b do tego spostrze\u017cenia, ale tempo narzuca\u0142a muzyka.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n<p><strong>ELLEN ARKBRO&nbsp; &amp; JOHAN GRADEN <em>I get along without you very well<\/em><\/strong>, Thrill Jockey 2022&nbsp;<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ile razy jeszcze? Takie pytanie zadaj\u0119 sobie za ka\u017cdym razem, gdy widz\u0119 t\u0119 sam\u0105 rozmow\u0119: po co te parytety p\u0142ci, czemu ci aktorzy o kolorze sk\u00f3ry innym ni\u017c bia\u0142y graj\u0105 elfy (ka\u017cdy widzia\u0142 wzorzec), sk\u0105d pomys\u0142, \u017ceby 007 by\u0142 kobiet\u0105, a syrenka czarna (jak Czarna Madonna, swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; a raczej bardziej fikcyjna). Bo nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":34833,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,3681,312,120,3319,4156,3309,4009,4993,5177,557],"tags":[4342,5553,5554],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34831"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=34831"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34831\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":34849,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34831\/revisions\/34849"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/34833"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=34831"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=34831"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=34831"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}