
{"id":3488,"date":"2012-09-18T18:29:14","date_gmt":"2012-09-18T16:29:14","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=3488"},"modified":"2012-09-18T20:37:58","modified_gmt":"2012-09-18T18:37:58","slug":"nie-wierze-w-jednego-dylana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/09\/18\/nie-wierze-w-jednego-dylana\/","title":{"rendered":"Nie wierz\u0119 w jednego Dylana"},"content":{"rendered":"<p>Jedna z najciekawszych sentencji, jakie widzia\u0142em ostatnio w wywiadach, to s\u0142owa <strong>Boba Dylana <\/strong>z ogromnych rozmiar\u00f3w rozmowy zapowiadanej ok\u0142adk\u0105 w najnowszym &#8222;Rolling Stonie&#8221;. <em>Zadajesz te pytania komu\u015b, kto od dawna nie \u017cyje. Zadajesz je osobie, kt\u00f3ra ju\u017c nie istnieje<\/em> &#8211; odparowuje tam Dylan pytania dotycz\u0105ce przesz\u0142o\u015bci. Umiej\u0119tno\u015b\u0107 zostawiania za sob\u0105 w\u0142asnego &#8222;ja&#8221; i uciekania przed spi\u0119trzaj\u0105cym si\u0119 chaosem w\u0142asnego \u017cycia Dylan nazywa w tej ciekawej i wa\u017cnej (a przy tym pe\u0142nej z\u0142o\u015bliwo\u015bci pod adresem dziennikarza i potwierdzaj\u0105cej trudny charakter mistrza piosenki) rozmowie &#8222;transfiguracj\u0105&#8221;. Wi\u0119c chyba film &#8222;I&#8217;m Not There&#8221; trafi\u0142 w punkt. Dla mnie to bardzo bliskie uczucie. Niejednokrotnie co\u015b podobnego przychodzi\u0142o mi do g\u0142owy po tym, gdy kolejny raz przetwarza\u0142em w g\u0142owie wspomnienia o jakiej\u015b dawnej historii &#8211; czy to by\u0142em ja, czy kto\u015b inny? Z g\u0142ow\u0105 pe\u0142n\u0105 rozmy\u015bla\u0144 o \u017cyciu rzuci\u0142em si\u0119 wi\u0119c na now\u0105 p\u0142yt\u0119 Dylana. I postanowi\u0142em dzi\u015b si\u0119 ni\u0105 zaj\u0105\u0107, zgodnie z zasad\u0105 &#8222;retrowtork\u00f3w&#8221; &#8211; co prawda to nie reedycja, ale w wypadku Boba Dylana nawet nowa p\u0142yta kwalifikuje si\u0119 z miejsca do rubryki &#8222;historia&#8221;.<!--more--> <\/p>\n<p>Od razu powiem, \u017ce ostatnio z Dylanem mam sytuacj\u0119 50\/50: &#8222;Modern Times&#8221; podoba\u0142o mi si\u0119 bardzo, &#8222;Together Through Life&#8221; m\u00f3g\u0142by sobie jak dla mnie odpu\u015bci\u0107. &#8222;Tempest&#8221; jest r\u00f3wnie star\u0105 i zmursza\u0142\u0105 brzmieniowo i koncepcyjnie p\u0142yt\u0105 co obie poprzednie. I na tym opiera si\u0119 znaczna cz\u0119\u015b\u0107 jej uroku. Druga to g\u0142os autora p\u0142yty, kt\u00f3ry obsun\u0105\u0142 si\u0119 ostatnio w kierunku Toma Waitsa, czy &#8211; jak kto woli &#8211; Louisa Armstronga, czyli przeszed\u0142 na cz\u0119stotliwo\u015bci charkotu samochodowego silnika. I trzecia &#8211; te mityczne d\u0142ugie ballady, kt\u00f3re tu proponuje Dylan, w tym tytu\u0142owa &#8222;Tempest&#8221;, z odniesieniem do &#8222;Burzy&#8221; Szekspira (od kt\u00f3rego wzi\u0105\u0142 si\u0119 mit tego, \u017ce to ostatnia p\u0142yta Dylana &#8211; no bo &#8222;Burza&#8221; mia\u0142aby by\u0107 ostatnim dzie\u0142em pana Sz.). <\/p>\n<p>Na pewno co\u015b jest w tym trzecim filarze uroku &#8222;Tempest&#8221;. Pierwsza po\u0142owa albumu nie robi na mnie wi\u0119kszego wra\u017cenia ni\u017c &#8222;Together&#8230;&#8221;. Najciekawsze rzeczy zaczynaj\u0105 si\u0119 dzia\u0107 w okolicach &#8222;Scarlet Town&#8221;, kt\u00f3re &#8211; gdyby poprzednio Cave&#8217;a circa &#8222;The Boatman&#8217;s Call&#8221; (i nieco wcze\u015bniej) nie uznano za nowe wcielenie Dylana &#8211; mo\u017cna by uzna\u0107 za pr\u00f3b\u0119 podszycia si\u0119 staruszka pod Nicka Cave&#8217;a. Pi\u0119kna aran\u017cacja oparta o brzmienia skrzypiec, banjo i gitary ucieszy mi\u0142o\u015bnik\u00f3w alt-country. A utw\u00f3r jest tylko pierwszym z serii d\u0142uga\u015bnych fina\u0142\u00f3w, kt\u00f3re BD przygotowa\u0142.    <\/p>\n<p>Du\u017ce wra\u017cenie robi te\u017c fina\u0142 numer dwa (spokojnie mog\u0142yby obs\u0142u\u017cy\u0107 oddzielne p\u0142yty!), oparty na powtarzaj\u0105cym si\u0119 w k\u00f3\u0142ko motywie kontrabasu &#8222;Tin Angel&#8221; &#8211; gdyby kto\u015b szuka\u0142 potwierdzenia na to, \u017ce Dylana wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie zast\u0105pili hiphopowcy, ma tu mocny dow\u00f3d w sprawie. Wystarczy\u0142oby t\u0119 rytmiczn\u0105 p\u0119tl\u0119 troch\u0119 podkr\u0119ci\u0107 w studiu i mo\u017cna by by\u0142o j\u0105 sprzeda\u0107 dowolnemu raperowi z czo\u0142\u00f3wki. Taka ballada ze swoim wracaj\u0105cym leitmotivem niesie ducha rapowanej opowie\u015bci, a charkot zapewnia wiarygodno\u015b\u0107 i og\u00f3lny szacun. <\/p>\n<p>Problem mam z fina\u0142em numer trzy, czyli tytu\u0142owym &#8222;Tempest&#8221; opowiadaj\u0105cym o katastrofie Titanica &#8211; w spos\u00f3b epicki, szczeg\u00f3\u0142owy, ale w tonie zaskakuj\u0105co pogodnym. Sam Dylan t\u0142umaczy, \u017ce rzecz ma si\u0119 wpisywa\u0107 w folkow\u0105 tradycj\u0119 opowie\u015bci o Titanicu &#8211; ka\u017cdy powinien nagra\u0107 swoj\u0105 wersj\u0119. OK, ale &#8211; \u017ce zacytuj\u0119 znajomego z serwisu spo\u0142eczno\u015bciowego RYM &#8211; &#8222;\u017caden walc nie powinien by\u0107 tak d\u0142ugi, nawet <em>Nad pi\u0119knym modrym Dunajem<\/em> trwa tylko 11 minut&#8221;. Nikt tego lepiej nie uj\u0105\u0142. W tej konwencji 13 minut to gehenna, chocia\u017c angli\u015bci i fani tekst\u00f3w Dylana b\u0119d\u0105 mieli pole do bada\u0144. Na koniec mamy \u0142adny i ciekawy lirycznie ho\u0142d dla Lennona &#8222;Roll On John&#8221; z nawi\u0105zaniami do piosenek Beatlesa. I c\u00f3\u017c, gdyby si\u0119 ko\u0144czy\u0142o na &#8222;Tempest&#8221;, to bym jeszcze uwierzy\u0142 w teori\u0119 &#8222;ostatniej p\u0142yty Dylana&#8221;. Ale na oddaniu pola dawnej konkurencji sko\u0144czy\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce i za dwa-trzy lata b\u0119dzie nast\u0119pny temat do rozmowy na \u0142amach &#8222;Rolling Stone&#8217;a&#8221; &#8211; i by\u0107 mo\u017ce kolejna transfiguracja.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/dylan_tempest.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/dylan_tempest-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"COLUMBIA RECORDS BOB DYLAN ALBUM\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3490\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/dylan_tempest-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/dylan_tempest-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/dylan_tempest.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>BOB DYLAN &#8222;Tempest&#8221;<\/strong><br \/>\nColumbia 2012<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107: <\/strong>&#8222;Scarlet Town&#8221;, &#8222;Tin Angel&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jedna z najciekawszych sentencji, jakie widzia\u0142em ostatnio w wywiadach, to s\u0142owa Boba Dylana z ogromnych rozmiar\u00f3w rozmowy zapowiadanej ok\u0142adk\u0105 w najnowszym &#8222;Rolling Stonie&#8221;. Zadajesz te pytania komu\u015b, kto od dawna nie \u017cyje. Zadajesz je osobie, kt\u00f3ra ju\u017c nie istnieje &#8211; odparowuje tam Dylan pytania dotycz\u0105ce przesz\u0142o\u015bci. Umiej\u0119tno\u015b\u0107 zostawiania za sob\u0105 w\u0142asnego &#8222;ja&#8221; i uciekania przed [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3490,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,120,7,633,910,634],"tags":[383],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3488"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3488"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3488\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3496,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3488\/revisions\/3496"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3490"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3488"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3488"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3488"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}