
{"id":3499,"date":"2012-09-20T17:34:02","date_gmt":"2012-09-20T15:34:02","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=3499"},"modified":"2012-09-20T20:41:16","modified_gmt":"2012-09-20T18:41:16","slug":"3-the","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/09\/20\/3-the\/","title":{"rendered":"3 the"},"content":{"rendered":"<p>Odrobina autopromocji nie zaszkodzi (przynajmniej mnie), wi\u0119c b\u0119d\u0105 dwa linki. Przede wszystkim, jutro impreza na XX-lecie warszawskich Filtr\u00f3w, miejsca, kt\u00f3re w tek\u015bcie dla &#8222;Polityki&#8221; pozwoli\u0142em sobie nazwa\u0107 <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/kultura\/aktualnoscikulturalne\/1530267,1,20-lat-klubu-filtry.read\">&#8222;matk\u0105 klub\u00f3w&#8221;<\/a>. Oczywi\u015bcie mia\u0142em na my\u015bli kontekst polski. Stosowne party o nazwie r\u00f3wnie kosmicznej, co wszystkie nazwy imprez w dawnych Filtrach, odb\u0119dzie si\u0119 w warszawskim CDQ. Po drugie, wisi ju\u017c od rana na stronie www &#8222;Polityki&#8221; m\u00f3j tekst <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/kraj\/opinie\/1530613,1,coldplay-zagral-na-stadionie-narodowym.read\">o wczorajszym koncercie Coldplaya<\/a>. A poniewa\u017c w ostatnim odcinku WOK-u troch\u0119 si\u0119 posprzeczali\u015bmy o ten zesp\u00f3\u0142 z Jackiem Hawrylukiem (w spos\u00f3b kontrolowany), stara\u0142em si\u0119 przy ogl\u0105daniu tego wyst\u0119pu przyj\u0105\u0107 postaw\u0119 adwokata diab\u0142a.<!--more--> <\/p>\n<p>Poniewa\u017c nie mia\u0142em pod r\u0119k\u0105 sceptycznego kolegi, zajrza\u0142em do najbardziej zjadliwego tekstu o Coldplay, jaki pami\u0119tam, czyli &#8222;Why I Hate Coldplay&#8221; autorstwa Andy&#8217;ego Gilla. Dziennikarz &#8222;<del datetime=\"2012-09-20T18:39:12+00:00\">Guardiana<\/del>The Independent&#8221; (i muzyk) opowiada tam histori\u0119 znan\u0105 wszystkim recenzentom: mamy klawe \u017cycie, dop\u00f3ki dostajemy tylko te p\u0142yty, kt\u00f3rych chce nam si\u0119 s\u0142ucha\u0107. No dobra, czasem dostajemy p\u0142yty, kt\u00f3rych s\u0142ucha\u0107 nam si\u0119 nie chce, ale je\u015bli wykonawca jest stosunkowo nieznany, \u0142atwo si\u0119 wykpi\u0107 i nie pisa\u0107 recenzji. Gorzej ze znanymi. Trzeba wtedy wys\u0142ucha\u0107 &#8211; jak pisze Gill &#8211; albumowych wype\u0142niaczy z p\u0142yt gwiazd hip-hopu w rodzaju &#8222;Intro&#8221;, &#8222;Interlude&#8221; czy &#8222;Telephone Skit&#8221;, potr\u00f3jnego albumu Prince&#8217;a lub solowego projektu kt\u00f3rego\u015b z cz\u0142onk\u00f3w The Rolling Stones. I czasem wykonawca jest na tyle &#8222;du\u017cy&#8221;, \u017ce zignorowa\u0107 go nie spos\u00f3b. I tu pojawia si\u0119 przyk\u0142ad Coldplay.<\/p>\n<p>Rzeczywi\u015bcie, przy wysokich oczekiwaniach recenzent\u00f3w w dziedzinie innowacji (zazwyczaj wynikaj\u0105cych z tego, \u017ce musz\u0105 po prostu du\u017co s\u0142ucha\u0107) grupa Coldplay musia\u0142a w ko\u0144cu z chwalonych dostawc\u00f3w hit\u00f3w (dwie pierwsze p\u0142yty) przeistoczy\u0107 si\u0119 w obiekt mniejszych lub wi\u0119kszych z\u0142o\u015bliwo\u015bci. Tym bardziej, \u017ce Chris Martin jest na Wyspach celebryt\u0105, no i ma syndrom zbawiania \u015bwiata, w wersji du\u017co mniej natr\u0119tnej ni\u017c Bono, ale ma.  Z drugiej strony &#8211; s\u0105 jedynym zespo\u0142em przed 40-tk\u0105, kt\u00f3ry wype\u0142nia regularnie stadiony, graj\u0105c monstrualne trasy. Wi\u0119c mo\u017ce dajmy im wykonywa\u0107 t\u0119 swoj\u0105 mi\u0119kk\u0105 wersj\u0119 rocka w oczekiwaniu na powr\u00f3t do tej miary hit\u00f3w co na &#8222;A Rush of Blood to the Head&#8221;?<\/p>\n<p>Andy Gill idzie nieco dalej (cytuj\u0119 tym razem w oryginale):<\/p>\n<blockquote><p>Sometimes, it seems as if an entire generation of UK indie bands has been blighted by their slavish adoption of the Coldplay formula, with would-be anthemic hooks and choruses, gushing affectations of maudlin sincerity, and the sort of deracinated, wholefood \u201an\u2019 soymilk attitudes that are steadily strangling the life out of rock&#8217;n&#8217;roll. With luck, the wheel will turn again and drop them in the dumper, as it did with the laddish Oasis copyists that preceded them. But at least Oasis promulgated the kind of spirit and energy that galvanises the soul, rather than the notion that all problems can be assuaged by impotent sympathy set to repetitive piano ostinatos.<\/p><\/blockquote>\n<p>Zastanawiam si\u0119, kogo takiego &#8211; poza zaczynaj\u0105cymi w tym samym czasie (wi\u0119c mo\u017ce po prostu generacja?) Keane czy Snow Patrol &#8211; rzeczywi\u015bcie zepsuli cz\u0142onkowie Coldplay. Po kr\u00f3tkim okresie pocz\u0105tku XXI wieku popularno\u015b\u0107 zyskiwa\u0142o innego typu gitarowe granie, silnie zrytmizowane, bardziej punkowe, surowe. Modne grupy na &#8222;the&#8221; w wi\u0119kszo\u015bci si\u0119 od Coldplaya odcina\u0142y. I dalej \u017cadna z nich nie mo\u017ce nawet my\u015ble\u0107 o koncertach na Narodowym. Ale skoro ju\u017c zap\u0119dzi\u0142em si\u0119 w rejony wykonawc\u00f3w, kt\u00f3rych czasem s\u0142ucha si\u0119 z pewn\u0105 niech\u0119ci\u0105, niech b\u0119dzie ma\u0142y przegl\u0105d nowo\u015bci miesi\u0105ca pod tym k\u0105tem. Trzy grupy na &#8222;The&#8221;.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/killers_battle_born.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/killers_battle_born-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"killers_battle_born\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3503\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/killers_battle_born-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/killers_battle_born.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>THE KILLERS &#8222;Battle Born&#8221;<\/strong><br \/>\nIsland 2012<br \/>\n<strong>4\/10<\/strong><br \/>\n<del datetime=\"2012-09-20T18:36:51+00:00\">Brytyjski<\/del> Ameryka\u0144ski zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry bywa\u0142 ju\u017c na tropie Springsteena i U2, a dzi\u015b jest raczej nowym Chrisem De Burgh. Przez chwil\u0119 wydawa\u0142o mi si\u0119 nawet, \u017ce zatrudnili Irlandczyka jako wokalist\u0119. Za ka\u017cdym razem s\u0142ysz\u0119 tu tylko jedn\u0105 piosenk\u0119: &#8222;Flesh and Bone&#8221; na pocz\u0105tek, reszta zlewa mi si\u0119 w jedn\u0105 magm\u0119 lekko tandetnych syntezator\u00f3w i wielokrotnie przetrawionych gitar. Trafi\u0107 na co\u015b takiego w przegr\u00f3dce &#8222;rock alternatywny&#8221; to jak znale\u017a\u0107 bomb\u0119 w takiej przegr\u00f3dce. Efekt jest prosty: za chwil\u0119 nie b\u0119dzie przegr\u00f3dki.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_helio_sequence_negotiations.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_helio_sequence_negotiations-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"the_helio_sequence_negotiations\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3504\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_helio_sequence_negotiations-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_helio_sequence_negotiations-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_helio_sequence_negotiations.jpg 605w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>THE HELIO SEQUENCE &#8222;Negotiations&#8221;<\/strong><br \/>\nSub Pop 2012<br \/>\n<strong>5\/10<\/strong><br \/>\nTym do Coldplaya z ca\u0142ej stawki najbli\u017cej, cho\u0107 duet Brandona Summersa i znanego z Modest Mouse Benjamina Weikela ma od czasu do czasu do zaproponowania utw\u00f3r z naturaln\u0105 kulminacj\u0105, wychodz\u0105cy poza parametry opisane nieco wy\u017cej przez Gilla (czym\u015b takim jest &#8222;Open Letter&#8221;). G\u0142adki g\u0142os Summersa dzia\u0142a na mnie jednak do\u015b\u0107 usypiaj\u0105co, a stare syntezatory w po\u0142\u0105czeniu z urokliwymi gitarami (te momentami rzeczywi\u015bcie brzmi\u0105 jak Coldplay lub jak U2, chwilami te\u017c przypominaj\u0105 mi Band Of Horses) daj\u0105 nieco nu\u017c\u0105c\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 magm\u0119 poni\u017cej poziomu wi\u0119kszo\u015bci p\u0142yt Chrisa Martina i sp\u00f3\u0142ki &#8211; tylko kto by chcia\u0142 przeczyta\u0107 tekst &#8222;Why I Hate The Helio Sequence&#8221;?<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_vaccines_come.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_vaccines_come-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"the_vaccines_come\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-3505\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_vaccines_come-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_vaccines_come-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/the_vaccines_come.jpg 368w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>THE VACCINES &#8222;Come Of Age&#8221;<\/strong><br \/>\nSony 2012<br \/>\n<strong>5\/10<\/strong><br \/>\nRamones, The Strokes i Kings Of Leon we w miar\u0119 r\u00f3wnych proporcjach. Je\u015bli chodzi o tych ostatnich, to jest to wersja z wczesnych p\u0142yt, pojawi\u0142 si\u0119 zreszt\u0105 zwi\u0105zek osobowy &#8211; producent KOL Ethan Johns siedzia\u0142 za konsolet\u0105 w studiu u kwartetu The Vaccines z Wlk. Brytanii. S\u0105 momenty (&#8222;Ghost Town&#8221;), ale nawet i bez tego zabawne na tej p\u0142ycie by\u0142oby obserwowanie stopniowej przemiany od prostego gara\u017cowego grania do nieco bardziej wyrafinowanych, &#8222;dojrzalszych&#8221; pr\u00f3b bli\u017cej ko\u0144ca p\u0142yty. Nie jest to od razu pow\u00f3d \u017ceby kupowa\u0107, ale dla recenzenta maj\u0105cego przed sob\u0105 widmo ponownego wys\u0142uchania materia\u0142u &#8211; zawsze jaka\u015b iskierka nadziei. <\/p>\n<p>Lekcje odrobione, wracam do s\u0142uchania Staff Benda Bilili, bo w\u0142a\u015bnie przysz\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Odrobina autopromocji nie zaszkodzi (przynajmniej mnie), wi\u0119c b\u0119d\u0105 dwa linki. Przede wszystkim, jutro impreza na XX-lecie warszawskich Filtr\u00f3w, miejsca, kt\u00f3re w tek\u015bcie dla &#8222;Polityki&#8221; pozwoli\u0142em sobie nazwa\u0107 &#8222;matk\u0105 klub\u00f3w&#8221;. Oczywi\u015bcie mia\u0142em na my\u015bli kontekst polski. Stosowne party o nazwie r\u00f3wnie kosmicznej, co wszystkie nazwy imprez w dawnych Filtrach, odb\u0119dzie si\u0119 w warszawskim CDQ. Po drugie, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3505,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,8,48,582,312,120,558,910,557,106],"tags":[1131,1129,1130],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3499"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3499"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3499\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3508,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3499\/revisions\/3508"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3505"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3499"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3499"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3499"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}